Świat jest bardziej martwy niż żywy.
Na Ziemi żyje obecnie nieco ponad osiem miliardów ludzi, którzy depczą po prochach poprzednich pokoleń.
,,Śmierciologia" to podróż przez ludzką fascynację śmiercią -- od pradawnych rytuałów i pochówków, przez rozwój medycyny i anatomii, aż po współczesne pytania o granice życia.
Uczestniczymy w szczegółowej autopsji, przyglądamy się kolejnym etapom rozkładu zwłok, bierzemy udział w kremacji. Trafiamy na wyspy, gdzie ludzie wierzą, że rozpadające się ciała nadal żyją. Zaglądamy do trumien, w których pogrzebano żywych ludzi. Obserwujemy cmentarne robactwo oraz nekroflorę. U boku naukowców analizujemy zapisy EEG, które być może każą zweryfikować definicję śmierci. Czy dotąd mieliśmy o niej mylne wyobrażenie? Czym tak naprawdę są doświadczenia ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną?
Ta podróż to jednak znacznie więcej. Poznamy wspaniałe dzieła sztuki oraz okoliczności zgonów słynnych ludzi. Będziemy uczestniczyć w śledztwach dotyczących morderstw oraz samobójstw.
Ta książka o śmierci odmieni wasze życie. Przynosi odpowiedzi na najtrudniejsze pytania.
,,Max Czornyj podchodzi (prawie śmiertelnie) poważnie do tematu śmierci, tabuizowanego w przestrzeni medialnej i literackiej. Znakomite historie o naszej śmiertelności doprawia sztuką, anegdotą, naukowymi ciekawostkami i przesądami. Mało kto tak pięknie i zabawnie potrafi opowiadać o przygodach Kostuchy w świecie (jeszcze) żywych".
Renata Kuryłowicz (Renata z Worka Kości)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 616
A gdyby tak... przestać uciekać? Zatrzymać się na moment i spojrzeć śmierci prosto w oczy - nie przez pryzmat strachu, ale ciekawości. Rozłożyć ją na czynniki pierwsze, przejść się jej śladami, pozwolić jej mówić.
,,Śmierciologia" to właśnie taka podróż - niepokojąca, momentami duszna, ale jednocześnie hipnotyzująca. Taka, z której nie chce się zawrócić. Czytałam ją z przyspieszonym oddechem, z dreszczem na skórze i tą specyficzną mieszanką fascynacji i niepokoju, która każe przewracać kolejne strony mimo wszystko.
Max Czornyj prowadzi nas przez przestrzenie, w których śmierć nie jest końcem - jest procesem, zjawiskiem, historią. Przechodzimy przez sztukę, medycynę, rytuały, kryminalistykę i ludzką wyobraźnię. Depczemy po prochach tych, którzy byli przed nami, i nagle dociera do nas coś bardzo prostego, a jednocześnie trudnego do przyjęcia - my też kiedyś będziemy tylko wspomnieniem.
To książka pełna kontrastów. Z jednej strony krótkie, niemal literackie formy i opowieści, które wciągają jak miniaturowe historie. Z drugiej - surowa, momentami brutalna dosłowność: rozkład ciała, dawne praktyki pogrzebowe, granice życia i śmierci, które wcale nie są tak jednoznaczne, jak chcielibyśmy wierzyć. I właśnie w tym zestawieniu tkwi jej siła - w balansowaniu między wiedzą a emocją.
Czornyj nie epatuje dla samego efektu. On raczej oswaja. Pokazuje, że śmierć - choć niewygodna, wypierana, spychana na margines - jest integralną częścią naszego istnienia. A im bardziej próbujemy ją ignorować, tym bardziej nas fascynuje.
Ogromnym atutem są też dodatki - ilustracje, które wizualnie dopełniają tę podróż, oraz bibliografia dla tych, którzy po ostatniej stronie nie chcą jeszcze wracać do świata ,,żywych" i potrzebują więcej.
W posłowiu autor przyznaje, że tematu nie wyczerpał. I bardzo dobrze. Bo to jedna z tych książek, po których naturalnie pojawia się głód kolejnych pytań. I ja - bez wahania - ustawiam się w kolejce po więcej.
Cześć, tu Kolumb. Krzysztof Kolumb. Genueńczyk. A może jednak Polak? Syn króla Władysława Warneńczyka? No wiecie, tego z sześcioma palcami... A jeśli o...
WSZYSCY JESTEŚMY MORDERCAMI, CZYŻ NIE? Idealne życie profesora etyki Klausa Martina legło w gruzach, gdy oboje z żoną padli ofiarami brutalnej napaści...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026,
Czy śmierć jest dla was tematem tabu?
Powiem wam szczerze, że widząc objętość tej książki, na początku miałam lekkie obawy. Jednak po chwili powiedziałam sobie: "Przecież to Max Czornyj! To nie może być złe!" Tak więc wzięłam się za lekturę i ... oczywiście nie zawiodłam się!
Moim zdaniem autor w sposób lekki i wyczerpujący opisał nam wszystko, co może dotyczyć śmierci- od dawnych czasów aż do dziś. Choć przez pierwsze strony brnęłam jak po grudzie, ponieważ nie zdołałam się wciągnąć, to później było coraz lepiej.
"Śmierciologia" to zbiór ponad 600 stron opowieści i faktów o śmierci, pochówkach oraz rytuałach z nimi związanych. Dostajemy tu też potężną dawkę nie lada ciekawostek i historii rozwoju medycyny, dzięki której dziś ciało człowieka żywego, czy martwego, nie ma przed nami tajemnic.
Podobało mi się to, że autor umieścił w książce wiele dzieł dotyczących śmierci: ilustracji, obrazów oraz poezji. Zaciekawił mnie wątek fotografii "post mortem" jednak rozumiem, czym kierowali się ludzie w tamtych czasach – chcieli po prostu mieć pamiątkę po zmarłym :).
Ciekawe były też cytaty rozpoczynające każdy rozdział i to, że autor nazwał je (rozdziały) cyframi kręgów piekła. To dowodzi tylko tego, jak daleko w głąb nas poprowadził i co najważniejsze- co będziemy musieli zrobić, by się stamtąd wydostać...
Uczestnictwo w autopsji, szczególnie tak szczegółowej był dla mnie niezłym przeżyciem! Chętnie wzięłabym w niej udział na żywo, choć na początek wolałabym mniej "rozkładającego się" pacjenta 😆.
Ta książka to niesamowita encyklopedia dla miłośników śmierci w każdej postaci lub idealna lektura dla ludzi chcących oswoić ją sobie, by przestała być tematem tabu.
Czytając, czułam się jak dziecko w lunaparku – tyle wiedzy, emocji, brutalności obrzydliwości umieszczone w jednej, dość obszernej księdze.
Ta pozycja to coś, co potrzebujecie, a o czym jeszcze nie wiecie!
Polecam!