Ok³adka ksi±¿ki - So³tys. Pierwsze demony

So³tys. Pierwsze demony



Tom 1 cyklu So³tys
Ocena: 4.67 (3 g³osów)

So³tysowanie? Papierologia, podatki… i okazjonalne egzorcyzmy.

 

Krzysztof mia³ plany. Du¿e miasto, start w doros³e ¿ycie, zero wioskowych klimatów. Ale los – a raczej mieszkañcy Trytka – postanowili inaczej. Tu¿ po ¶mierci ojca ch³opak, mimo oporów, zostaje nowym so³tysem. Szybko jednak odkrywa, ¿e urzêdowe sprawy to b³ahostka w porównaniu z tym, co czai siê w okolicy. W pakiecie z niechcianym stanowiskiem Krzysiu dostaje bowiem s³owiañskie demony, które wcale nie zamierzaj± spaæ spokojnie.

 

A kiedy do akcji wkraczaj± ksi±dz, lokalny pijaczek i atrakcyjna pani weterynarz, do Krzysztofa zaczyna docieraæ, ¿e Trytek rz±dzi siê swoimi prawami, a spokój jest tu towarem deficytowym. Có¿ – ka¿da wie¶ ma takich bohaterów, na jakich sobie zas³u¿y³a.

 

Wersja papierowa dostêpna na www.wydawnictwohm.pl oraz w najwiêkszych ksiêgarniach internetowych.

Informacje dodatkowe o So³tys. Pierwsze demony:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025-11-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368695250
Liczba stron: 282
Jêzyk orygina³u: polski

wiêcej

Kup ksi±¿kê So³tys. Pierwsze demony

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z ksi±¿ki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej ksi±¿ki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz tak¿e

So³tys. Pierwsze demony - opinie o ksi±¿ce

W niezwyk³ym ¶wiecie punktem wyj¶cia staje siê niezwykle ludzka sytuacja: ¶mieræ ojca i zwi±zana z ni± konieczno¶æ przejêcia przez Krzysztofa obowi±zków so³tysa Trytka. A co na to sam Krzysztof? Jako ¶wie¿o upieczony doros³y nie ma najmniejszego zamiaru zostaæ „wodzem” wsi, bo ta funkcja kojarzy mu siê wy³±cznie z mas± obowi±zków i niekoñcz±c± siê papierologi±. To, co pocz±tkowo wygl±da na motyw „ch³opak kontra papierologia”, bardzo szybko przeradza siê w opowie¶æ o prawdziwym dziedzictwie bohatera i konfrontacji z tym, co kryje siê w cieniu - S³owiañskimi Demonami! Co j± wyró¿nia na tle innych modnych ostatnio ksi±¿ek z motywami mitologii s³owiañskiej? Halski nie próbuje tworzyæ monumentalnej s³owiañsko¶ci! Zamiast tego, z wyczuciem humoru, osadza nadnaturalno¶æ w codzienno¶ci, co w efekcie daje kilka godzin ¶wietnej, lekkiej i pe³nej uroku zabawy.

KRZYSZTOF. Nieprzygotowany, niechêtny i przymuszony do dzia³ania. I choæ mo¿e to brzmieæ do¶æ kuriozalnie jak na g³ównego bohatera, w³a¶nie ta wypadkowa staje siê rdzeniem ca³ej historii. Obserwowanie jego nieporadno¶ci i prób ogarniêcia narastaj±cego chaosu to jeden z najmocniejszych motywów powie¶ci... podobnie jak zderzenie m³odzieñczej potrzeby wolno¶ci z ciê¿arem obowi±zku.
Postacie drugoplanowe stanowi± tu idealne dope³nienie.

Groza jest tu podszyta humorem, a humor… ¶wiadomo¶ci±, ¿e za rogiem zawsze co¶ siê czai. Narracja pozostaje lekka i swojska, chwilami mroczna, ale nigdy w sposób przyt³aczaj±cy czy depresyjny. A Trytek? Tego miejsca nie zapomnisz d³ugo... jest normalne tylko na pierwszy rzut oka.

„So³tys” to powie¶æ, która ¶wietnie ³±czy wspó³czesny ¶wiat ze s³owiañskim folklorem. Robi to w sposób zdystansowany, pe³en humoru i lekko¶ci. Znajdziesz tu wyraziste, jedyne w swoim rodzaju postacie, których po prostu nie da siê nie polubiæ. To ksi±¿ka dla osób szukaj±cych lekkiej, humorystycznej lektury, takiej, przy której ¶miech potrafi skutecznie utrudniæ dalsze czytanie. A co najwa¿niejsze… pod warstw± ¿artu i pozornego chaosu kryje siê opowie¶æ o tym, jak wielki ciê¿ar potrafi± nie¶æ ze sob± tajemnice.

Pe³na recenzja na Instagramie @tropemciszy

 

Link do opinii

Witajcie moi kochani

 

Co robicie, gdy macie gorszy dzieñ?

Dzi¶ chcia³abym przedstawiæ Wam historiê idealn± na poprawê humoru.

 

Tytu³: So³tys. Pierwsze demony

Cykl: So³tys Tom 1

Autor: Marcin Halski

Wydawnictwo: HM

 

Dwudziestoletni Krzysztof ambitnie planuje swoj± przysz³o¶æ w wielkim mie¶cie. Jednak¿e, jak to z planami bywa, nic z nich nie wysz³o, a los mia³ wobec niego swoje w³asne plany. Na skutek niespodziewanej oraz nag³ej ¶mierci ojca Krzysztof przejmujê przez niego schedê. Mianowicie zostaje nowym So³tysem wsi Trytka. I mo¿e nie by³oby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, i¿ w wiosce ¿yj± s³owiañskie bóstwa i demony, które chêtnie uprzykrzaj± ¿ycie mieszkañcom. Tak¿e Krzysztof dowiedziawszy siê prawdy o swym ojcu i samym sobie, wraz z przyjació³mi stawia czo³a zagro¿eniom.

 

To by³a bardzo dobra historia.

Fabu³a zaciekawi³a mnie ju¿ od pocz±tku, choæ równie¿ trochê irytowa³a mnie postaæ Krzysztofa i fakt, i¿ nikt z mieszkañców nie móg³ mu wyjawiæ prawdy. Jednak¿e w momencie, gdy ju¿ wszystko wysz³o na jaw, a kierunek powie¶ci zosta³ mi przedstawiony to ju¿ nie mia³am ¿adnych problemów w jej odbiorze.

 

Ciekawe oraz oryginalne by³o wprowadzenie nowoczesnej technologii do ¶ledzenia oraz pozyskiwania informacji o zagro¿eniach. Taki powiew nowoczesno¶ci w mitologicznym ¶wiecie.

 

Ogólnie ca³a historia przypad³a mi do gustu. Dostarczy³a mi rozrywki i co istotne nie brakowa³o w niej humoru. Tak¿e obok w±tku mitologicznego znalaz³o siê równie¿ miejsce na humor i nutê wspó³czesno¶ci.

 

Akcja równie¿ by³a niczego sobie, poniewa¿ by³a dynamiczna. i nie by³o czasu na nudê. Zdecydowanie Krzysztof, wraz z przyjació³mi, mia³ co robiæ na tej ma³ej wsi. Naturalnie czu³am w tej kwestii niedosyt. Tradycyjnie by³o mi ma³o mitologicznych bytów. Ale mam nadziejê, i¿ w kolejnej czê¶ci bêdzie ich wiêcej.

 

Pod wzglêdem bohaterów to, tak jak ju¿ wcze¶niej wspomnia³am, Krzysztof trochê mnie irytowa³, choæ jak na dwudziestolatka to i tak zrobi³ dobre wra¿enie, najciekawszymi dla mnie postaciami by³ ksi±dz Zdzis³aw oraz Mietek, ze wzglêdu na ich tajemnice, co do Zuzanny przeczuwa³am có¿ z niej za zió³ko i nie pomyli³am siê, ale j± równie¿ odebra³am bardzo pozytywnie. Ogólnie stworzyli oni bardzo oryginaln± grupê, ale nie da³o siê ich nie polubiæ. Z przyjemno¶ci± ¶ledzi³am ich losy.

 

Zakoñczenie powie¶ci by³o zaskakuj±ce. I muszê przyznaæ, i¿ z chêci± siêgnê po kontynuacjê. Mam jednak nadziejê, ¿e nie bêdê musia³a d³ugo czekaæ.

 

Reasumuj±c ,,So³tys. Pierwsze demony" to bardzo dobra powie¶æ, która dostarczy³a mi ciekawej rozrywki. Czyta³o mi siê j± lekko i przyjemnie. To historia idealna na mi³y wieczór, pe³en relaksu, ale równie¿ i ciekawych przygód. A dla wiêkszego urozmaicenia zawiera w sobie ciekawe ilustracje.

 

Serdecznie polecam strona.394

Link do opinii
Avatar u¿ytkownika - ahywka
ahywka
Przeczytane:2026-01-02, Ocena: 5, Przeczyta³em,

 

Czy prastare s³owiañskie demony s± w stanie koegzystowaæ z chrze¶cijañstwem na przestrzeni niewielkiej wsi Trytek?

 

Kiedy dwudziestoletni Krzysiu Wardañski po ¶mierci swego ojca dowiaduje siê, ¿e ca³a wie¶ w³a¶ciwie jednog³o¶nie wybra³a go sobie ju¿ na zastêpcê Henryka w roli so³tysa wsi Trytek to trochê jest mu to nie w smak. No bo jak to? Przecie¿ on ma plany! On by chcia³ wyjechaæ do miasta, wyrwaæ siê z tej ma³ej mie¶cinki. Taaak.... Ale póki co przecie¿ jeszcze nie zaplanowa³ nic tak gruntownie... ot sprawdzi³ rozk³ad jazdy PKSów do najbli¿szej wiêkszej miejscowo¶ci, ale  jeszcze nie wie nawet który poci±g i w jak± strone ³apaæ dalej. To mo¿e jednak zostanie jeszcze przez jaki¶ czas? W koñcu co mo¿e byæ trudnego w so³tysowaniu? Trochê papierologii, czasem zadzwoniæ tu i tam, czasem rozwi±zaæ jaki¶ s±siedzki spór czy problem.... No w³a¶nie :) Schody zaczynaja sie kiedy ch³opak probuje za³atwiæ z firm± remontow± naprawê drogi przy cmentarzu. Zaskoczony, ¿e pracownicy firmy pytaj± najpierw czy wszystko jest gotowe na ich przyjazd i czy so³tys daje zielone ¶wiat³o.... Ale, ¿e co? Jak niby Krzysiu ma przygotowaæ dziurê do ³atania? Asfalt ma wypucowaæ czy co? Wkurzony, niewiele my¶l±c, bierze resztkê betonu i postanawia sam zaradziæ problemowi. Zgarnia jeszcze do pomocy spod sklepu Mietka - sta³y element krajobrazu Trytka, i razem id± w okolice cmentarza. I ca³e szczê¶cie, ¿e Krzysiu nie poszed³ sam... Bo z niepokojem odkryje, ¿e pytanie z firmy remontowej mia³o drugie dno, a Mietek, jak na ¿ula, ma zadziwiaj±ce zdolno¶ci... Od tej pory Krzysiu bêdzie odkrywa³ zupe³nie nowy dla niego ¶wiat, a nawet wpadnie pomiedzy trybiki dwóch potê¿nych si³, które ¶cieraj± sie na niewielkiej powierzchni jego rodzinnej wsi. 

 

Marcin Halski serwuje nam tutaj obraz wsi przepe³nionej s³owiañskim folklorem okraszony spor± dawk± humoru. To swego rodzaju komedia pomy³ek, w której m³ody so³tys, kompletnie nieprzygotowany do roli, musi stawiæ czo³a si³om zdecydowanie wiêkszym od niego. Nie pomaga fakt, ¿e od lat, mimo mieszkania pod jednym dachem, w³a¶ciwie mija³ siê z ojcem i tak naprawde nie mia³ pojêcia czym ten siê zajmowa³. W tej sytuacji bêdzie musia³ komu¶ zaufaæ, ale czy uda mu siê m±drze dobraæ sojuszników? Bardzo polubi³am postaæ Zuzanny! Tajemnicza pani weterynarz roztacza wokó³ siebie niesamowity urok i jest niezwykle opiekuñcza. Zazdroszczê jej koloru skóry :)

 

Bardzo jestem ciekawa dalszych losów oraz prawdziwej natury niektórych z naszych bohaterów!

 

Podsumowuj±c to bardzo przyjemna, lekka lektura na poprawê humoru ;-).

 

Wspó³praca recenzencka z wydawnictwem Hm.

 

 

Link do opinii
Inne ksi±¿ki autora
SZCZʦLIWY CZ£OWIEK JAKO TATOZAURUS SAPIENS
Marcin Halski0
Ok³adka ksi±zki - SZCZʦLIWY CZ£OWIEK JAKO TATOZAURUS SAPIENS

W ogóle zadawanie jakichkolwiek pytañ m³odym rodzicom i liczenie na jak±¶ sensown± odpowied¼ jest b³êdem logicznym. Równie dobrze mo¿na zacz±æ zadawaæ...

Czas za¶lepionych
Marcin Halski0
Ok³adka ksi±zki - Czas za¶lepionych

W ¶wiecie, w którym po przekroczeniu pewnego wieku wszyscy podlegaj± dziwnej kl±twie zwanej za¶lepieniem, ka¿dy dzieñ ¿ycia jest na wagê z³ota. Dziêki...

Zobacz wszystkie ksi±¿ki tego autora
Reklamy