Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2019-02-13
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: bd
Liczba stron: 0
Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Ocena: 5.14 (7 głosów)

Jesmyn Ward, stypendystka MacArthur „Genius” Grant i dwukrotna laureatka National Book Award, nareszcie po polsku we współczesnej powieści o rodzinie, budowaniu tożsamości i granicach opowiadania.

Trzynastoletni Jojo na swój sposób próbuje zrozumieć, co znaczy być dobrym człowiekiem. Stopniowo poznaje świat, czerpiąc zarówno z bliskich mu wzorców, rodzinnych opowieści oraz legend.

Splot wydarzeń zabierze go w podróż do więzienia stanowego Parchman w mrocznym sercu Missisipi, gdzie natrafi na pewnego udręczonego chłopca, który nosi w sobie całe zło amerykańskiego Południa. On również nauczy Jojo czegoś na temat człowieczeństwa, a także dziedzictwa, przemocy i miłości.

Tagi: literatura piękna

Kup książkę Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie

Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2020-11-15, Ocena: 6, Przeczytałem,
Dusze nieutulone Z racji szerokości geograficznej, w której żyjemy i, mimo wszystko, niewielkiego zróżnicowania etnicznego, tkwimy w iluzji, która podszeptuje nam, że rasizm jest pojęciem odległym i przebrzmiałym. Są jednak na świecie miejsca, w których dyskryminacja rasowa ciągle tkwi tuż pod naskórkiem niczym drzazga, która nie daje się zagoić ranom. O dorastaniu w cieniu tych ran pisze w swojej powieści Jesmyn Ward, ukazując nam mroczne oblicze Missisipi. "Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie" to oniryczna historia, splatająca ze sobą ból wszystkich bohaterów. Część z nich mierzy się z demonami przeszłości i okrucieństwem rasizmu, część każdego dnia walczy o przetrwanie z nałogami, chorobą, czy dysfunkcyjnym środowiskiem, w którym żyje. Całość tworzy bardzo przygnębiający obraz, w którym jedynym jasnym i nieskazitelnym punktem jest relacja Jojo i jego siostry. Nie potrafię przypomnieć sobie, kiedy ostatnio czytałam tak przygnębiającą powieść. Nie złą – pod względem literackim i fabularnym absolutnie niczego nie można jej zarzucić. Jednak cała historia wypełniona jest jakąś beznadzieją i rezygnacją. Niektórzy bohaterowie są tak bardzo irytujący, że miałoby się ochotę nimi potrząsnąć. Egoistyczni do bólu rodzicie Jojo stanowią antytezę rodzicielstwa i nawet biorąc pod uwagę nie najłatwiejszą przeszłość, ich zachowanie ociera się o patologię. Nieprawda, “ociera się” to zbyt mało powiedziane w przypadku ludzi całkowicie pozbawionych instynktu rodzicielskiego. Powieść Jesmyn Ward jest przestrzenią, w której ścierają się różne światy, byty i historie. Rozdzierająco smutna opowieść o dorastaniu, rodzinnych relacjach i potrzebie miłości w moim odczuciu jest historią pełną, całkowitą i pomimo przytłaczającej fabuły niczego bym w niej nie zmieniła. Wątki fantastyczne i realizm magiczny sprawdziły się idealnie, a bohaterowie, ci żyjący współcześnie, jak i ci, którzy odeszli, koegzystują ze sobą dosłownie lub symbolicznie – zależnie od woli czytelnika.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kayunia
Kayunia
Przeczytane:2019-02-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Nielatwo napisać choć kilka słów o powieści, która już w lutym trafia do najściślejszego top bieżącego roku👌Zbieram się, ale za wiele z tego nie wychodzi, więc bardzo króciutko: powieść na wskroś poruszająca, wyzwalająca w czytelniku ogromne pokłady uczuć i emocji - od niedowierzania, złości, do morza czułości i wzruszenia. Łamie serce, a w każdym razie, z moim to uczyniła.
Z jednej strony ogrom zła - rasizm, dysfunkcyjna rodzina, z niedojrzałą do macierzyństwa wieczną nastolatką, przemoc wśród najbliższych. Z drugiej natomiast - mnóstwo bezwarunkowej miłości i zaufania. Wszystko podane w pięknym stylu, napisane chwilami poetyckim wręcz językiem, okraszone realizmem magicznym.
Jestem wstrząśnięta i zachwycona!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdaMc
MagdaMc
Przeczytane:2019-05-01, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2019,

Niekiedy jest tak, że między mną a tekstem książki stoi coś, co nazywam szklaną ścianą, która co prawda umożliwia mi zobaczenie i usłyszenie bohaterów, ale nie pozwala mi ich dotknąć ani poczuć." Śpiewajcie.. " jest taką właśnie książką - bez wątpienia dobrą, świadczącą o tym, że pewne demony z historii nie są możliwe do okiełznania. Pozostając książką bardzo subtelną, uderza historią i konstrukcją bohaterów. To rodzina, w której nic się nie zgadza - trzynastoletni Jojo okazuje się dojrzalszy od swojej matki, ale rozdarty, rozchwiany, pozbawiony wzorca, gubi się we własnych uczuciach. Jedyną stałą wydaje się być jedynie miłość do młodszej siostrzyczki, którą Jojo kocha bezwarunkowo i której chce wynagrodzić brak czułości ze strony matki. Dziadkowie chłopca, zwani przez niego Mamcią i Tatkiem (do matki zwraca się po imieniu) to ludzie doświadczeni śmiercią. Opowieść dziadka wybrzmiewająca w opowieści Jojo, jest fragmentaryczna, ale wstrząsająca, dotyka spraw człowieczeństwa. Jojo nie wszystko rozumie - jest tylko zbyt dojrzałym jak na swój wiek chłopcem, na którego spada ogrom cierpienia, który obserwuje jego destrukcyjne działanie, a chaos pogłębia zjawa, która chłopcu zaczyna w pewnym momencie towarzyszyć. To element niezwykle ważny, odrealniający historię, albo pozwalający nałożyć jej filtr baśniowości - ale baśni ze świata Andersena, więc bez szansy na happy end. Śmierć unosi się nad całą rodziną - ukochana Mamcia pomału umiera na raka, i jak Jojo towarzyszy duch Bogasia, tak jego matce towarzyszy duch jej zabitego brata, pogłębiając rozchwianie emocjonalne kobiety, która nigdy nie powinna zostać matką. Jako taka, wzbudza jedynie odrazę i złość, a przynajmniej u mnie, jej postępowanie nie wzbudza współczucia aż do końca.
Myślę, że paradoksalnie to ten właśnie filtr magiczny zdystansował mnie do opowiadanej historii, postawił tę szklaną ścianę i sprawił, że nie umiem się nią przejąć. Tym niemniej, jest to książka, nad która warto się pochylić i poświęcić jej kilka godzin.

Link do opinii

Jojo jest 13 letnim chłopcem, który opiekuje się młodszą siostrą. Ich matka, Leonie, nie potrafi okazywać uczuć, ani nie przejmuje się zbytnio swoimi dziećmi. Z więzienia wychodzi ojciec dzieci, więc Leonie, wraz z dziećmi i przyjaciółką, jadą go odebrać. Podróż jest długa i męcząca.  Na miejscu Jojo poznaje Bogasia, chłopca, który ma niewyjaśnioną sprawę z jego dziadkiem...

Link do opinii

To nie jest łatwa lektura ale porusza wiele strun w człowieku… Niesamowicie wzrusza…

Trzynastoletni Jojo pochodzi z rodziny dysfunkcyjnej… Brakuje mu autorytetów rodzicielskich. Możemy to na samym początku zauważyć, że w tej rodzinie nie ma normalnych tradycyjnych wzorców… Dziadek nazywany tatkiem, babcia nazywana mamcią, matka nazywana imieniem Leonie a Michael, ojciec siedzący w więzieniu... i do tego mała trzyletnia Kayla.

Jojo może liczyć właściwie tylko na dziadków. Jest jeszcze dzieckiem, które samo potrzebuje uwagi rodzicielskiej a niestety sam dźwiga na barkach brzemię, opiekując się siostrzyczką…

W tej książce każdy ma jakieś rozterki i czuje się samotny...

Czy ktoś kto nie zaznał rodzicielskiej miłości jest w stanie ją dać komuś innemu? Czy wychowując się w dysfunkcyjnej rodzinie da się być dobrym człowiekiem?

Jojo na podstawie obserwacji otoczenia, dziadkowych opowiadań czy legend babcinych uczy się być dobrym człowiekiem… Wplecenie wątków paranormalnych w tę smutną przytłaczającą historię jest fascynujące, nie wiadomo czy to sen czy jawa.

Ta książka uczy, że krew na rękach nawet dokonana z litości czy w dobrej wierze jest niczym natrętna mucha, nigdy nie daje spać… Zbrodnia zawsze domaga się sprawiedliwości.

Dzieciństwo odciska na nas piętno, tworzy naszą tożsamość, ma wpływ na to kim będziemy jako dorośli… Porusza też wątki nienawiści rasowej, narkotyków czy śmierci…

Od początku czytając ją czujemy niepokój, który sączy się w nas niczym trucizna, tak że aż strach przewracać następną stronę aby przekonać się jak się potoczy ta historia…

Wiem, że ta książka nie każdemu przypadnie do gustu ale naprawdę jest warta uwagi.

Link do opinii
Avatar użytkownika - katibe
katibe
Przeczytane:2019-03-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2019 r., Mam,
Recenzje miesiąca
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Spowiedź Goebbelsa
Christopher Macht
Spowiedź Goebbelsa
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Niskorosła
Joanna Bartoń
Niskorosła
Wędrówka
Anna Onichimowska
Wędrówka
Sam i Watson patrzą sercem
Ghislaine Dulier
Sam i Watson patrzą sercem
Największy sekret
Rhonda Byrne
Największy sekret
Pokaż wszystkie recenzje