W górach znów ktoś ginie. A ktoś inny wierzy, że to jedyny sposób, by zachować ich ciszę.
Na wiosnę, przy słowackim Litworowym Stawie zostaje odnalezione ciało turysty. Okazuje się jednak, że to dopiero początek. W Zakopanem, w jednej z karczm dochodzi do brutalnej masakry. Zuzanna Sobczak zostaje oddelegowana, by sprawę zamknąć i zapomnieć. Zamiast tego, wraz ze swoim przyjacielem dziennikarzem, Dorianem Gilem otwiera puszkę dawnych legend i współczesnych obsesji.
Czy uda im się rozwikłać powiązania między zabójstwami? I co zrobią, gdy odkryją, że nie każda historia chce być odkryta, a niektóre lepiej zostawić pod lodem.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
W przestworzach jesteśmy tylko my. I to, co między nami Ida jest świetną pilotką, ale na skutek redukcji etatów traci pracę. Rodzinne obowiązki sprawiają...
Ostatni tom bestsellerowej serii z Weroniką Kardasz Zemsta może być słodka albo wyjątkowo krwawa. Piekło staje otworem. Weronika jest gotowa zrobić...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałam,
Czy wszystkie tajemnice ,,zasługują" na to, aby zostać odkryte?
,,Staw zapomnianych" Emilii Szelest to historia od której czuć chłód - nie tylko ten górski, bijący od Litworowego Stawu, ale też ten wewnętrzny, bo szybko da się wyczuć, że coś tutaj nie pasuje.
Wszystko zaczyna się dość niewinnie. Zostaje odnalezione ciało turysty - pojedyncze zdarzenie, które mogłoby zostać szybko zamknięte. Jednak im dalej wchodzimy w tę historię razem z Zuzanną Sobczak i Dorianem Gilem, tym wyraźniej widzimy, że to tylko początek. Że to, co dzieje się w Tatrach, ma swoje korzenie znacznie głębiej - w legendach, w przekazach, w czymś, co przez lata rosło w ciszy... I właśnie ta cisza jest tutaj najbardziej niepokojąca.
Bo ,,Staw zapomnianych" nie jest tylko kryminałem. To opowieść o tym, jak przeszłość potrafi wgryźć się w teraźniejszość i nie odpuścić. O obsesjach, które potrafią przejąć kontrolę nad człowiekiem. O wierzeniach, które - nawet jeśli wydają się nieracjonalne - mają realną siłę oddziaływania.
Bardzo mocno czułam klimat tej historii. Tatry u Szeles nie są tylko tłem. One żyją. Są surowe, nieprzewidywalne, momentami wręcz groźne. I miałam wrażenie, że każdy krok bohaterów przybliża ich nie tylko do rozwiązania zagadki, ale też... do czegoś, czego nie powinni byli ruszać.
Relacja między Zuzą a Dorianem? To jedna z tych, które naprawdę się czuje. To nie jest tylko duet do rozwiązywania spraw. Czuć ich zaufanie, wsparcie i taką cichą obecność, która w momentach największego napięcia ma ogromne znaczenie. Oboje są niezwykle realistyczni i ludzcy ze swoimi słabościami, emocjami, historią, która ma wpływ na ich decyzje.
Tempo akcji? Muszę przyznać, że nie ma tutaj miejsca na nudę. Cały czas coś się dzieje. Trop goni trop, napięcie rośnie, a my próbujemy łączyć fakty szybciej niż bohaterowie. Niestety nawet jeśli miałam swoje przypuszczenia... ta historia i tak mnie zaskoczyła.
Ale to, co naprawdę zostaje ze mną po tej książce, to pytanie: czy każdą prawdę warto odkrywać? Autorka pokazuje, że są takie historie, które może powinny zostać pod lodem - zakopane, zapomniane. Tylko że problem polega na tym, że ktoś zawsze będzie chciał je odkopać, a wtedy może zacząć się prawdziwy koszmar.
Ocena 8/10 - ,,Staw zapomnianych" to mocne zakończenie serii - intensywne, emocjonalne i takie, które zostawia z lekkim niedowierzaniem.