TRZYDZIESTY – JUBILEUSZOWY! – TOM NAJPOPULARNIEJSZEJ NA ŚWIECIE SERII SENSACYJNEJ.
Jack Reacher zatrzyma się dziś w trzech miejscach. Nie wszystkie przystanki będą zaplanowane.
Miejsce pierwsze – kawiarnia w Baltimore. Stolik w rogu, naprzeciwko drzwi. Czarna kawa, dwie dolewki, bez zbędnych ceregieli. Drobna niedogodność ze strony dwóch klientów, ale nic, z czym Reacher nie mógłby sobie szybko poradzić. Kiedy wychodzi, młody mężczyzna ociera się o niego w drzwiach. Instynktownie Reacher sprawdza kieszeń, w której trzyma gotówkę i paszport. Wszystko jest w porządku. Nic nie zginęło.
Miejsce drugie – sklep, gdzie kupuje płaszcz. Nic wyszukanego. Coś, co będzie mógł wyrzucić, gdy wyruszy w cieplejsze rejony. Wystarczająco duży, aby zmieścić mężczyznę w rozmiarze skarbca bankowego. Wyciągając gotówkę, znajduje w kieszeni coś nowego. Ręcznie napisaną notatkę. Desperacką prośbę o pomoc.
Miejsce trzecie – gdziekolwiek zaprowadzi go ten zakręt. Będąc pod wrażeniem zręczności faceta i zaintrygowany wiadomością, Reacher postanawia dowiedzieć się więcej...
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Exit Strategy
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Szulc Andrzej
To kolejna część serii, która tylko potwierdza jedno te książki po prostu nie zawodzą.
Jak zwykle wszystko zaczyna się „przypadkiem”. Jack Reacher trafia tam, gdzie nie powinien, tym razem pomylony z kim innym i oczywiście nie przechodzi obok tego obojętnie. Wplątuje się w aferę, która szybko okazuje się znacznie większa, niż mogłoby się wydawać, i jak zawsze postanawia stanąć po stronie tych, którzy sami nie mają szans.
Ta część naprawdę robi robotę. Motyw prywatnej armii i stojącego za wszystkim spisku jest świetnie poprowadzony przemyślany, wciągający i momentami naprawdę zaskakujący. Bardzo podobał mi się też wątek drugoplanowej awantury Reachera. To właśnie dzięki niej pewne drzwi się otwierają i historia nabiera jeszcze ciekawszego kierunku.
Wszystko tutaj dobrze ze sobą współgra. Fabuła jest spójna, kolejne elementy układają się w logiczną całość, a napięcie utrzymuje się praktycznie do samego końca. No i sam Reacher nie da się go nie lubić. Jego zasady moralne, bezkompromisowość i ta charakterystyczna szorstkość sprawiają, że to bohater, do którego po prostu chce się wracać. Jak by to powiedział nasz bohater "Złe wybory pociągają za sobą złe konsekwencje." :)
Jeśli kiedykolwiek sięgnęliście po książkę z tej serii, to dokładnie wiecie, czego się spodziewać. I to jest właśnie jej siła. A jednocześnie ta część potrafi czymś jeszcze zaskoczyć i wciągnąć na dobre.
Ocena 8/10 ⭐
Sześć strzałów, pięć ofiar, wzorowe śledztwo, zabójca ujęty w ekspresowym tempie. Dowody obciążające Jamesa Barra są niepodważalne. Dlaczego...
Jack Reacher to człowiek, który nie istnieje. Dawniej żandarm wojskowy, obecnie cień bez stałego miejsca zamieszkania, bez dokumentu ze zdjęciem...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałam,
Czy trzydziesty tom przygód tego samego bohatera może wciąż trzymać w napięciu? Jeśli mowa o Jacku Reacherze to odpowiedź brzmi - oczywiście, że tak! Właśnie skończyłam „Strategię wyjścia”, najnowszą, jubileuszową powieść braci Lee i Andrew Child, i bawiłam się przy niej naprawdę wybornie.
Bo z Reacherem jest tak, że on wcale nie szuka kłopotów. Kłopoty znajdują go same. Tym razem nasz ulubiony wielkolud bez bagażu i adresu dociera do Baltimore. I oczywiście potrzeby ma bardzo prozaiczne - pójść na koncert ulubionego zespołu, napić się czarnej kawy i kupić nowy płaszcz. Ale zanim w ogóle dotrze na zakupy, będąc w kawiarni, zauważa, że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze od starszego małżeństwa. Co robi Reacher? Oczywiście nie odwraca oczu, ani nie chowa pięści…
To jednak dopiero rozgrzewka, bo w kieszeni nowo zakupionego płaszcza znajduje podrzuconą kartkę z błaganiem o pomoc. I tu odzywają się jego żelazne zasady. Reacher nie potrafi porzucić człowieka w potrzebie, nawet jeśli przez to wpakuje się w sam środek wielkiej afery z gigantycznymi pieniędzmi w tle. A w imię sprawiedliwości potrafi stać się niewygodny niczym uwierający kamyk w bucie.
Czytanie tej książki to czysta adrenalina i świetna zabawa. I to nie jest to literatura przez wielkie „L”, a po prostu najlepsza rozrywka, do której czasem dobrze podejść z przymrużeniem oka. Bo w twórczości braci Child jest konkret, dedukcja, trochę specyficznego humoru i solidna dawka brutalnej sprawiedliwości wymierzanej wielkimi pięściami. Emocje trzymają do ostatniej strony, a na końcu czeka satysfakcja, gdy czarny charakter dostaje za swoje.
Czy otrzymujemy powtarzalny scenariusz? Owszem, ale to naprawdę nie przeszkadza czerpać radości z kolejnej przygody Jacka Reachera.