Przedmowa: Martin Groman, Michal Stehlk.
Ten zbiór opowiadań przywraca pamięć o świecie, który zniknął wraz z wojną i powojennymi wypędzeniami Niemców z Kraju Sudetów. Czołowi czescy autorzy pokazują czesko-niemieckie pogranicze sprzed katastrofy - pełne zwyczajnego życia, marzeń, miłości, ale także narastających podziałów społecznych. Każda historia odsłania inny fragment wielonarodowych Sudetów, gdzie wielka historia nieustannie przecina się z codziennością mieszkańców. Niezwykły klimat książki dopełniają ilustracje Jaromra 99 inspirowane archiwalnymi fotografiami.
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data wydania: 2026-07-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 328
Tłumaczenie: Julia Różewicz ; Katarzyna Dudzic-Grabińska ; Kamil Czaiński Wróbel ;
Przeczytane:2026-07-15, Ocena: 5, Przeczytałam,
nie otworzą już drzwi
te dłonie
nie zagłuszy wiatr
tej ciszy
zostanie po nich
ta rzeka,
co wezbrała
mgła,
co losy okryła
odeszli,
nie zabierając domów
odeszli,
w rytmie wypędzonych kroków
modlitwy język
niesiony szeptem
muska dłonie
pełne od marzeń
w murach domów
słowa pokoleń
czeskie
niemieckie
ochrypłe od czasu
i jeszcze ciepłe
jeszcze bez murów
bez granic
szumią świerków korony
o śnieżnej zamieci
o śniegu, co przykrył
te małe dzieci
i lodem łzy na policzkach
skuł kryształkami
szumią o harcach
diabła z gór panią
hen, za szczytami!
hen, za górami!
modlitwę szumawską usłyszysz
jak potoki w jednej rzece
spotykają się ludzie
te same dłonie
zapach chleba
w oknie światło
i ta nadzieja
przemija człowiek,
a ziemia ta sama
przemija historia
wciąż zapominana
Ta rzeka niesie odbicia, których już nikt nie rozpozna. Te ziemie pamiętają dziecięcy uśmiech, miłość pierwszą, tęsknoty za domem i marzenia. Te góry szepcą o pamięci, którą wiatr niesie bezustannie w porywach ludzkich serc.
„Sudety. Raj utracony” to dziesięć przepięknych opowiadań czeskich autorów o jednej historii. Historii czesko-niemieckiego pogranicza jeszcze przed wojną, trochę już blisko niej. Jak pięknie ci Czesi opowiadają o ludziach! Jak czule dotykają ważnych rzeczy, wypełniając je niezwykłą wrażliwością i uważnością. Pokazują, że Sudety to nie tylko piękno gór, to utracone domy, to ludzkie losy rzucone o bruk zmian i podziałów społecznych. To przeszłość zamknięta w dziecięcej przyjaźni, wojennych losach czy ziemiach, na których przyszło ludziom zyć.
Każda z tych opowieści warta jest uwagi, choć każda to inny styl. Moje serce najmocniej dotknęło opowiadanie „Dwa pogrzeby”, Petry Klabouchovej. Poruszające do głębi, poetyckie i czułe na wskroś.
Polecam Wam tę książkę z całych sił. To nie tylko ogrom emocji, ale ta część historii, o której jest bardzo cicho, a którą warto poznać. Wnętrze wzbogacone jest o cudne ilustracje, które nadają tej książce wyjątkowego wymiaru, a pięknie napisana przedmowa pomaga odnaleźć się w tej drodze. Czytajcie.