Okładka książki - Szeleścidło

Szeleścidło


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Samotny chłopiec z nieposkromioną wyobraźnią, marzący o międzygwiezdnych podróżach. Dorosły mężczyzna - outsider, malarz - borykający się z gniewem i traumą. Obie te postaci spaja tajemniczy Trzeci: ktoś, kto wie wszystko i nie pozwala o niczym zapomnieć. Jest źródłem lęku, ale też szansą na oswojenie bólu i niewypowiedzianych emocji. Kim jest naprawdę?

Szeleścidło to poruszająca historia o wyobraźni, stającej się narzędziem przetrwania. O sztuce będącej jedyną namiastką normalności w poszukiwaniu sensu i własnej tożsamości. A także o miłości - i jej braku - w świecie, który często wydaje się nieprzystępny.

Powieść Maruszewskiego skierowana jest do tych, którzy nie boją się ruszyć w nieznane i - niczym astronauta stawiający stopę na Księżycu - przekroczyć granicę własnego świata. Bo właśnie tam, pod grubą warstwą cierpienia i ciszy, wciąż świeci coś, co kiedyś było kometą nadającą wszystkiemu sens.

Informacje dodatkowe o Szeleścidło:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308088821
Liczba stron: 234

Tagi: Współczesna proza literacka

więcej

Kup książkę Szeleścidło

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Szeleścidło - opinie o książce

Dziecko, które nie tylko widziało, ale i doświadczyło przemocy ze strony rodzica. Mały chłopiec, który marzy o wyprawie na Księżyc. Wojtek, chłopak od teleskopu i rysunków. Wszystkie te zdania opisują tę samą osobę, bohatera i narratora powieści autorstwa Tomasza Maruszewskiego pt. „Szeleścidło” z oferty Wydawnictwa Literackiego.

Już sam tytuł przyciąga uwagę swoją tajemniczością i nieoczywistością. „Szeleścidło” brzmi trochę dziecięco - bo jego szum uspokaja, trochę baśniowo - bo może przybierać różny kształt, ale jednocześnie niepokojąco - jak coś, co czai się w ciemności i wydaje dźwięki słyszalne tylko dla tych, którzy naprawdę się boją. Idealnie oddaje klimat całej powieści: pełnej napięcia, emocjonalnych niedopowiedzeń i dziecięcej wyobraźni, która pomaga przetrwać trudną rzeczywistość.

Autor pokazuje historię z dwóch perspektyw: małego Wojtka oraz dorosłego mężczyzny, który po latach powraca do bolesnych wspomnień. Dzięki temu czytelnik widzi nie tylko świat oczami dziecka, ale również konsekwencje traum, które pozostają w człowieku na długo po zakończeniu etapu dziecięcej naiwności.

Kontrast pomiędzy tymi dwoma głosami działa niezwykle mocno. Dziecięce marzenia o kosmosie zderzają się z brutalnością domu, w którym strach staje się codziennością. Autor nie tworzy bohatera idealnego, lecz prawdziwego. Wojtek momentami jest zagubiony, wycofany i przestraszony, a jednocześnie niezwykle wrażliwy oraz inteligentny. Mierzy się z demonami przeszłości i pozostawia Nas z budującym przesłaniem, dla którego warto przeczytać tę książkę do ostatniej strony.

Powieść „Szeleścidło” to historia o przemocy, samotności i próbie odnalezienia siebie, ale również o sile dziecięcej wyobraźni, która czasem, jak w przypadku Wojtka, staje się Naszym jedynym schronieniem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ubookmi
ubookmi
Przeczytane:2026-05-29, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Szeleścidło” to książka zupełnie inna niż większość historii, które trafiają w ręce czytelnika. Nie opiera się na szybkiej akcji czy nagłych zwrotach fabularnych. Wszystko dzieje się tu spokojnie, momentami wręcz intymnie, dlatego tę historię trzeba czytać z uwagą i skupieniem. To bardziej opowieść o emocjach, traumie i samotności niż o samych wydarzeniach.

Autor prowadzi nas przez teraźniejszość i przeszłość jednego mężczyzny. Poznajemy go jako małego chłopca, który ucieka w świat kosmosu, gwiazd i wyobraźni, bo rzeczywistość budzi w nim lęk. Jest samotny, biernie obserwuje zachowanie ojca i nie potrafi przełamać strachu, by cokolwiek zmienić. Bezpieczne stają się dla niego własny pokój, planety i Szeleścidło, które pomaga mu przetrwać.

Jako dorosły zostaje malarzem i właśnie przez sztukę próbuje wyrzucić z siebie gniew oraz traumę. Jednak jego życie nadal jest walką z przeszłością i emocjami, których nigdy nie przepracował. Bardzo podobało mi się to, że autor nie próbował diagnozować bohatera. Nie nazywa jego problemów ani nie tłumaczy wszystkiego wprost. Szczególnie widać to przy postaci tajemniczego Trzeciego, którego obecność można interpretować na wiele sposobów. Sama momentami zastanawiałam się, czy jest symbolem zaburzeń, czy może uosobieniem lęku i bólu, ale autor pozostawia czytelnika z własnymi przemyśleniami. I właśnie ta niejednoznaczność zrobiła na mnie największe wrażenie.

To historia o człowieku zagubionym, żyjącym bólem, którego nie potrafi zostawić za sobą. Nawet jako dorosły nadal ma swoje Szeleścidło, coś, co pozwala mu wyrzucić z siebie stres i emocje. Ta książka jest surowa, melancholijna i bardzo emocjonalna. Momentami ciężka, ale jednocześnie niezwykle prawdziwa i poruszająca. Czuć w niej ogrom samotności, wewnętrznego chaosu i potrzeby odnalezienia sensu w świecie, który często wydaje się obcy i chłodny.

„Szeleścidło” nie jest książką dla każdego, ale jeśli ktoś lubi historie psychologiczne, pełne metafor, niedopowiedzeń i emocjonalnej głębi, ta powieść może naprawdę poruszyć. To jedna z tych książek, które bardziej się czuje niż czyta i która zostawia w głowie wiele myśli jeszcze długo po zakończeniu ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2026-05-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

Śmieci. Otacza nas ich mnóstwo. Zbyt dużo. Czasem nas przytłaczają, podobnie jak emocje, których ciężaru nie sposób udźwignąć. Niektóre dostają drugie życie i dają wyraz tym emocjom, stając się odzwierciedleniem duszy artysty, jego ucieczką i uwolnieniem. Zostają ponownie zauważone, przybierając postać obrazu, którego oryginalność wielu zachwyci, często bez zrozumienia jego istoty. Inne stają się talizmanem sprzed końca świata, szeleszczącym i przywodzącym wspomnienie smaku wiśni, po którym nastaje już tylko ciężka cisza, wyrzuty sumienia, strach i niekończąca się nienawiść.Śmieci. Otacza nas ich mnóstwo. Zbyt dużo. Czasem nas przytłaczają, podobnie jak emocje, których ciężaru nie sposób udźwignąć. Niektóre dostają drugie życie i dają wyraz tym emocjom, stając się odzwierciedleniem duszy artysty, jego ucieczką i uwolnieniem. Zostają ponownie zauważone, przybierając postać obrazu, którego oryginalność wielu zachwyci, często bez zrozumienia jego istoty. Inne stają się talizmanem sprzed końca świata, szeleszczącym i przywodzącym wspomnienie smaku wiśni, po którym nastaje już tylko ciężka cisza, wyrzuty sumienia, strach i niekończąca się nienawiść.
Są też te ludzkie śmieci, zepchnięte na margines społeczeństwa. Ludzie samotni i zagubieni, na bakier z prawem i z przyjętą moralnością, których często staramy się nie zauważać, jak porzuconej na poboczu pustej butelki, zaczynającej obrastać mchem, czy zahaczonej o krzak rozdartej foliówki powiewającej na wietrze.
Tomasz Maruszewski widzi je wszystkie. Przedstawia nam Wojtka, chłopca, który ucieka w odległy kosmos przed tym, co zgotowali mu dorośli, burząc jego bezpieczny świat. Przedstawia odcinającego się od własnej przeszłości i tożsamości Pawła, samotnego artystę, dla którego sztuka jest formą terapii, ujściem dla nadmiaru emocji. I tego trzeciego, który „żywi się wyłącznie nienawiścią”. Wchodzimy w ich światy, niepewni, co tam zastaniemy - tęsknotę, wyrzuty sumienia, destrukcję czy chęć przetrwania.
Autor nie zamyka nas jednak tylko w wewnętrznych rozważaniach bohaterów, pozwalając światowi zewnętrznemu wedrzeć się niespodziewanie i brutalnie w życie artysty. Wraz z Tadkiem, „królem osiedlowej dżungli”, i Roksi, kobietą do towarzystwa, przychodzi zderzenie z prawdziwym życiem niczym kubeł zimnej wody wylany na rozpaloną głowę, ale przede wszystkim powiew lekkości, świeżości i niemal groteski. Przychodzi tęsknota za bliskością drugiego człowieka, za poczuciem bezpieczeństwa, jakie może dać dziecku tylko rodzic, nawet jeśli miałyby to być jedynie ich namiastki, ale i rozbłysk odwagi do zmierzenia się z własnymi słabościami i cieniami przeszłości. Choć na chwilę.
Już we „Wrzaskach” mogłam doświadczyć ogromu emocji, jakie autor potrafi wydobyć z czytelnika, podobnie jak ze swoich bohaterów. Czasem nie wprost, w sposób nieoczywisty i nie do końca nazwany, a czasem dosadnie, kumulując je w kopniaku czy w pocałunku skierowanym do bezpańskiego psa.
W tej powieści znajdziecie wiele warstw, wiele przestrzeni do interpretacji i inspiracji, wiele skurczów serca, bo i tak wiele z siebie samych. Znajdziecie ciszę, która wybrzmiewa głośniej niż wrzask, odległy kosmos, bezpieczniejszy i bardziej przyjazny niż własny dom, i ciemność, która może być ukojeniem. Bo ta historia uczy patrzeć głębiej i dostrzegać prawdziwą wartość w tym, co inni mogą nazwać życiowym śmietnikiem.

Link do opinii
Inne książki autora
Gdzie podziewa się nasza pamięć. Od pamięci autobiograficznej do pamięci zbiorowej
Tomasz Maruszewski0
Okładka ksiązki - Gdzie podziewa się nasza pamięć. Od pamięci autobiograficznej do pamięci zbiorowej

Każdy z nas ma swoją pamięć - to dzięki niej wiemy, kim jesteśmy. Ale czy istnieje jakieś My, które swoją tożsamość również buduje na pamięci? A jeśli...

Wrzaski
Tomasz Maruszewski0
Okładka ksiązki - Wrzaski

Wstrząsająca opowieść o wykluczeniu i wstydzie Dwuletnia Karolinka jest dla swojego ojca całym światem. Jednak Adam ma tajemnicę: skrawki życia, które...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy