Quantcast

Szepty dzieciństwa

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2015-06-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-64312-57-1
Liczba stron: 304

Ocena: 5.09 (23 głosów)
Inne wydania:

"Szepty dzieciństwa" to pełna emocji historia zwykłej rodziny. Pod jednym dachem mieszkają: on, ona, dwójka dzieci i jej ojciec. Wszystko mogłoby układać się pięknie, gdyby nie to, że senior rodu topi smutki w alkoholu i żyje wspomnieniami o zmarłej żonie, a nad główną bohaterką krąży widmo wspomnień związanych z okrutną matką. Baśka zaś jest zwykłą trzydziestokilkuletnią kobietą, która pragnie żyć jak inni, mieć pieniądze na nowe ubrania i kosmetyki, chodzić do kawiarni. Pewnego dnia na jej drodze staje Ula, koleżanka ze szkolnej ławki…

Anna Sakowicz pokazuje, jak duży wpływ na dorosłe wybory każdego człowieka ma dzieciństwo. To przejmująca i refleksyjna powieść o rodzinie, uzależnieniach i nie zawsze łatwej do zrealizowania potrzebie normalnego życia.

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Szepty dzieciństwa

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Szepty dzieciństwa

Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2016,
Szepty dzieciństwa to współczesna powieść obyczajowa. Basia jest zwykłą trzydziestokilkuletnią kobietą. Mieszka z mężem, dwójką dzieci i ojcem. Po śmierci matki, która robiła wszystko aby na każdym kroku upokarzać swoje dzieci Barbara wcale nie czuje żalu z powodu tego, że tej kobiety już nie ma. Ojciec natomiast, zakochany w żonie od zawsze, nie może pogodzić się z jej śmiercią, co powoduje, że wpada w sidła alkoholu. Basia jest kobietą taką jak wiele; pragnie żyć jak inni, mieć pieniądze na nowe ubrania i kosmetyki, chodzić do kawiarni. Pracuje w sklepie jako kasjerka, ale ciągłe przestoje w pracy jej męża nie pozwalają im na życie takie, o jakim marzy przeciętny człowiek. Pewnego dnia na drodze Barbary pojawia się dawna koleżanka ze szkolnej ławki - Ula. Te z pozoru zwykłe koleżeńskie kontakty wywracają życie Basi do góry nogami. Jak poradzi sobie ona z nowymi wyzwaniami i nowymi sytuacjami? Czy uda się uratować ojca przed alkoholizmem? Czy odnowiona przyjaźń z Ulą przyniesie więcej korzyści czy strat? Tego wszystkiego dowie się ta osoba, która zdecyduje się na przeczytanie tej książki. Powieść ta początkowo wydała mi się pełną optymizmu i humoru opowiastką z życia zwykłej rodziny, lecz kiedy zaczęłam bardziej wgłębiać się w fabułę, doszłam do wniosku, że jest to tylko sprytny kamuflaż. Za tymi pełnymi humoru tekstami, ukryte zostały wątki poruszające problemy wielu rodzin. Brak pracy, czy praca za minimalną stawkę, problem z alkoholem czy chociażby normalne funkcjonowanie dzieci w swoim środowisku, gdzie inni ,,mają" a one nie. Powieść napisana jest w pierwszej osobie, ,,lekkie pióro" autorki powoduje, że czyta się ją szybko i z zainteresowaniem. Niby zwyczajne problemy, zwyczajnych ludzi a potrafią przyciągnąć jak magnes. Dialogi są skonstruowane ciekawie, a osobowości bohaterów zarówno tych pierwszoplanowych jak i tych drugoplanowych tak przedstawione, że chwilami miałam wrażenie, że dobrze znam tych ludzi, że autorka pisze o kimś z mojego otoczenia. Ta książka, niby spokojna powieść o zwykłej kobiecie niesie ze sobą szereg emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych i jeżeli ktoś mi powie, że ta lektura jest przepełniona humorem to z pewnością się z nim nie zgodzę. Owszem, tego humoru jest w niej sporo, zarówno w powiedzonkach, dialogach czy opisach ale dla mnie to przede wszystkim książka o problemach, o których niewielu potrafi rozmawiać wprost. Cieszę się, że zdecydowałam się na zakup tej książki. Pewnie gdyby nie nasze coroczne spotkania w Sopocie i nie przypadkowe spotkanie z autorką, przypuszczam, że tej powieści nie miałabym w swoich zbiorach. Niestety chociaż książka bardzo mi się podobała i dosłownie ,,połknęłam" ją w kilka dni, to gdybym zobaczyła ją na półce księgarskiej ot tak, chyba bym jej nie kupiła. Jak dla mnie okładka owszem, jest odzwierciedleniem tych problemów, jakie przedstawiła autorka, ale na pierwszy widok byłabym pewna, że to książka z gatunku horror, thriller lub coś równie mrocznego. Spoglądając na tę okładkę nawet nie domyśliłabym się, że za nią kryje się tak wciągająca, pełna humoru i emocji historia pewnej przeciętnej rodziny. Wiem, że moje zdanie na temat okładki jest sprzeczne z wieloma opiniami innych czytelników, ale wiadomo, każdy z nas odbiera książkę inaczej, i tu mam na myśli zarówno pierwsze wrażenie wizualne jak i odbiór treści. Ta powieść z pewnością skłania do refleksji, i muszę przyznać, że kilka dni trwało zanim ,,dojrzałam" do tego aby napisać o niej te kilka słów. I chociaż jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna to głęboko zapadła w świadomość takiej czytelniczki jak ja. Polecam tę książkę z czystym sumieniem każdemu, bez względu na wiek i płeć. Myślę, że mimo moim zdaniem niezbyt ciekawej okładki, obok tej książki nie można przejść obojętnie. Humor przeplata się z dramatem, a tego nie każdy pisarz potrafi dokonać. Chylę czoło przed autorką, że potrafiła te liczne bardzo dramatyczne wątki przedstawić z tak optymistyczny zakończeniem. Mam nadzieję, że nie jest to pierwsza i ostatnia powieść tej autorki, po przeczytaniu tej, wiem, że sięgnę po kolejne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Beatricze
Beatricze
Przeczytane:2016-02-26, Ocena: 5, Przeczytałam,
Historia o zwykłej rodzinie i o życiu jakie może spotkać każdego człowieka. O konsekwencjach własnych wyborów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-08-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Może wszystko zależy od perspektywy? Może trzeba zacząć wirować, bujać się lub zwisać głową w dół?". Przepiękna okładka tej książki z klimatycznym domem, w połączeniu z idyllicznie brzmiącym tytułem, kompletnie mnie zmyliła. Pod takim nastrojowym połączeniem, kryje się bowiem do bólu prawdziwa opowieść o milionach naszych rodaków, którzy egzystują, by zwyczajnie przeżyć od pierwszego do pierwszego. Ciężko się podnieść po tej lekturze. Anna Sakowicz to absolwentka filologii polskiej, filozofii oraz edukacji filozoficznej na Uniwersytecie Szczecińskim, a także edytorstwa na Uniwersytecie im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Autorka swoje teksty publikowała w prasie pedagogicznej, debiutowała zaś zbiorem humoresek pt. "Żółta tabletka". Mieszka obecnie na Kociewiu, uwielbia wędrówki po meandrach literatury, kolekcjonuje stare książki. W sieci znajdziecie dwa blogi autorki, do których odwiedzin Was zachęcam. Basia to trzydziestokilkuletnia żona i matka, pracująca na kasie w hipermarkecie. Bohaterka wraz z mężem Mietkiem, dorabiającym sobie na budowie, ojcem alkoholikiem i dwójką dzieci, mieszka w starym domu, będącym ich własnością. Życie dla tej rodziny nie jest łatwe, bowiem ledwo wiążą koniec z końcem, nie pozwalając sobie na żadne rozrywki. Niespodziewanie w życiu Basi pojawia się nowa praca oraz stara przyjaciółka ze szkoły, niosąca obietnicę poprawy jej lichej egzystencji. Nagle pieniądze na ubrania, na kosmetyki i inne przyjemności stają się dostępne, jak nigdy dotąd. Rodzina wpada w wielką pułapkę własnych pragnień. "Szepty dzieciństwa" to powieść autentyczna do wszelkich możliwych granic, porażająca realizmem codziennego, jałowego życia wielu Polaków mieszkających w naszym kraju, nie mających zupełnie żadnych perspektyw na odmianę swojego losu. Moje wielkie zdumienie wywołało bowiem mocne, do bólu realistyczne odmalowanie zwykłego dnia pracy polskiej kasjerki w hipermarkecie. Dzięki podziękowaniom zawartym na końcu książki, wiemy, że Anna Sakowicz w tak skuteczny sposób potrafiła odmalować codzienność takiej pracy dzięki odpowiedziom na jej pytania od osoby, która właśnie w ten sposób zarabia na życie. I nie da się zaprzeczyć, iż opisy tej codzienności, emocje i myśli, jakie towarzyszą Basi podczas obsługiwania klientów to coś, o czym nie zapomnę, idąc dzisiaj, jutro czy pojutrze do osiedlowego marketu. To jednak tylko jeden z wielu elementów zwyczajności i pospolitości, jakie autorka odmalowuje z mistrzowską wręcz precyzją. Alkoholizm ojca w połączeniu ze wstrząsającymi scenami niepanującego nad sobą pijanego ciała i umysłu; niezaspokojone, podstawowe potrzeby dzieci pod postacią telefonu komórkowego czy komputera; mało zaradny mąż i rutynowy seks - to wszystko jest przecież rzeczywistością tysięcy, jak nie milionów rodzin, a uzmysłowienie sobie tego przygnębiającego faktu, zwyczajnie złości i zmusza do głębokiej refleksji. Anna Sakowicz poprzez kreację głównej bohaterki - zwykłej, niczym nie wyróżniającej się matki, żony i córki, porusza także niezwykle istotny temat, a mianowicie niezaprzeczalny wpływ naszej przeszłości, a w szczególności wpływu dzieciństwa na to, kim jesteśmy obecnie. Wątek zimnej, egoistycznej matki, której pełen obraz bohaterka poznaje dopiero przy lekturze jej pamiętników, skutecznie uzmysławia, jak wielką krzywdę jest w stanie zrobić rodzic własnemu dziecku. Jak bowiem można nazywać własne dziecko będące jeszcze w łonie matki - "larwą". Brak akceptacji, czułości i przede wszystkim prawdziwych więzi, rzutuje na całe dorosłe życie. I w głównej mierze o tym właśnie jest ta powieść. O konsekwencjach patologicznego niemal dzieciństwa, jego szeptów, które pociągają za sobą wszelakie decyzje, zarówno trafione i te błędne. Niektórzy powiedzą, że przecież nie po to biorą książkę do ręki, by czytać w niej o tym, co jest szarą, nudną i nijaką rzeczywistością. A jednak i takie książki muszą powstawać, by skłonić czytelników do docenienia tego, co mają. "Szepty dzieciństwa" to bowiem historia o takich zwykłych marzeniach o lepszym bycie, o godnym życiu, o pułapkach, jakie niosą ze sobą takie właśnie pragnienia. To w końcu książka o tym, co nas otacza. O ludziach, którzy mieszkają być może za Waszą ścianą, biorąc lichwiarskie pożyczki od parabanków, by jakoś przeżyć. O tym, że taka egzystencja, niczym pastuch dla psa, ogranicza szeroko rozumianą wolność wyboru. Niech więc nie zwiedzie Was sielska i nastrojowa okładka, bowiem okna tego domu są mroczne. Podobnie jest z powieścią Anny Sakowicz, kryje ona bowiem w sobie sporo smutku i cierpienia. http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Link do opinii
Avatar użytkownika - asymaka
asymaka
Przeczytane:2015-07-22, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015 , Mam,
,,Szepty dzieciństwa" to opowieść o każdym z nas. O normalnych, ludzkich problemach, o tym, że możemy zapanować nad chaosem, jaki rozpanoszył się w naszym życiu, choć nie będzie to łatwe i wymagać będzie nie lada wysiłku. Poradzimy sobie sami lub przyjmiemy pomoc od innych, od osób, po których nie spodziewalibyśmy się, że kiedykolwiek wyciągną do nas pomocną dłoń . Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2015-07-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku,
Niebanalna, niecodzienna, jedyna w swoim rodzaju powieść ku przestrodze, która pokazuje, że z zaufaniem trzeba postępować ostrożnie, ponieważ nigdy nie wiadomo, z kim tak naprawdę mamy do czynienia. Jednocześnie uświadamia, że nie należy nikogo sądzić po pozorach, bo można się srodze pomylić. W skrócie - kawał dobrej literatury. Polecam wszystkim serdecznie!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bubu64
Bubu64
Przeczytane:2015-07-01, Ocena: 5, Chcę przeczytać,
Wspomnienia i zmagania.
Link do opinii

To już kolejna pozycja z bogatego dorobku literackiego Anny Sakowicz, którą miałam okazję przeczytać. Tym razem na moim czytelniczym warsztacie pojawiła się powieść ,,Szepty dzieciństwa", a właściwie jej wznowienie, które ukazało się na rynku wydawniczym jesienią 2022 roku (po raz pierwszy książka ta ukazała się w roku 2015).

Autorka swoją opowieść postanowiła osadzić na gruncie przeciętnej polskiej rodziny. Baśka i Mietek są małżeństwem ze sporym stażem i mają dwoje dorastających dzieci - Kasię i Pawełka. Mieszkają w starym domu na przedmieściach wraz z ojcem Baśki. Starszy mężczyzna po śmierci żony zmaga się z chorobą alkoholową.

Codzienność tej rodziny upływa dosyć monotonnie. Baśka pracuje na kasie w markecie, Mietek na budowie, dzieci w szkole szykanowane są z powodu braku pieniędzy i wszystkiego, co się z tym wiąże oraz ze względu na dziadka pijaka... Rodzinie więc nie jest łatwo związać koniec z końcem, a choroba seniora dolewa oliwy do ognia...

W pewnym momencie główna bohaterka chcąc polepszyć kondycję finansową rodziny podejmuje dodatkową pracę. Spotyka też swoją dawną, szkolną koleżankę Ulę, która z szarej myszki przemieniła się w businesswoman, ale czy na pewno wszystko jest takie, na jakie wygląda? - Odpowiedź znajdziecie w opisanej historii.

Na przykładzie zupełnie zwyczajnej rodziny autorka porusza bardzo istotne tematy, jakimi są np. tajemnice z przeszłości, zdrada, nadużywanie alkoholu, różnorodne kłamstwa i przemilczenia małżeńskie, a także borykanie się bohaterów z nałogami i dysfunkcjami.

Ogromnie ważnym aspektem niniejszej historii są również toksyczne relacje rodzinne i to, jak wpłynęły one na dorosłą od dawna Basię. To, co czuła od zawsze jedynie potwierdziło się, gdy pewnego dnia odnalazła i częściowo przeczytała dzienniki swojej nieżyjącej matki... Jej relacje z ojcem również nie należą do najłatwiejszych...

Uwaga czytelnika zwrócona została również na kwestię przyjaźni, a raczej uważności lub jej braku we wzajemnych relacjach, co jak się okazuje może być przyczyną masy kłopotów, ale szczegółów tematu oczywiście Wam nie zdradzę.

Cała opowieść z jednej strony jest dosyć smutna, z drugiej natomiast otwiera oczy odbiorcy na fakt jak bardzo to, co minione i zdawać by się mogło, że już dawno zamknięte wciąż wpływa na to, co jest obecnie. Stawia również pytania o to, czy za wszelką cenę warto gnać za materialnymi dobrami.

Myślę, że warto zapoznać się z tą powieścią chociażby ze względu na prostotę treści, w której ukryty jest bardzo wartościowy przekaz.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2023/01/dziecinstwo-to-miejsce-gdzie-mieszka.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anna1990
Anna1990
Przeczytane:2023-01-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2023,

W jednym domu mieszka ojciec, który załamał się po śmierci żony, dorosła córka Baśka, jej mąż Mietek i dwójka ich dzieci. Może wszystko w ich rodzinie by się układało gdyby nie ojciec Baśki, który był alkoholikiem a kobieta nie miała złych wspomnień ze swojego dzieciństwa. Baśka pragnie by jej rodzina żyła tak jak inne, ale jej przeszłość jest niczym fatum. Gdy pewnego dnia na jej drodze staje dawna koleżanka z klasy, życie Baśki zmienia się.
Przyznam się szczere, że ciężko było mi się za nią zabrać. W sumie nie potrafię odpowiedzieć dlaczego tak się stało. Może bałam się, że nie przypadnie mi do gustu? Nie czytałam wcześniejszych książek tej autorki. W ostatecznym rozrachunku uznałam ją za ciekawą i szalenie wartościową książkę.
Początek Szeptów dzieciństwa mnie nie zachwycił. Po raz pierwszy spotkałam się z Baśką i Mietka, gdy kradli, dlatego początkowo wzięłam ich na bezmyślnych nastolatków. Jednak, kiedy zorientowałam się, że są dorosłymi ludźmi, na myśl przyszły mi same złe skojarzenia. To sprawiło, że już do końca lektury to małżeństwo było u mnie na ocenzurowanym. W zmianie mojego nastawienia do nich nie pomogło poznanie przeszłości Baśki i jej rodziców.
Pomimo tego, że nie zapałałam do głównej bohaterki i jej rodziny sympatią, myślę, że warto się zapoznać z tą książką. Dlaczego? Otóż autorka zawarła w niej wiele ważnych problemów. I tak poruszono w środku m.in. temat, z którym spotkałam się po raz pierwszy - syndrom DDD. Jestem świadoma, że dzieciństwo ma wpływ na całe życie. W Szeptach dzieciństwa autorka pokazała, co się może dziać z osobami, które nie mają szczęśliwego dzieciństwa.
Oprócz tego ważnego społecznie problemu autorka poruszyła wątek dotyczący oszustw finansowych. Mam tutaj na myśli osoby, które proszą innych o podżyrowanie kredytu i z premedytacją go nie spłacają oraz parabanki żerujące na ludzkim nieszczęściu. Oba te ,,sposoby na życie'' uważam za hańbę. O takich sprawach należy mówić by uwrażliwić ludzi na takie sprawy.
Szepty dzieciństwa jak dla mnie nie są łatwą lekturą a główna bohaterka nie należy do moich ulubionych bohaterów, które poznałam dzięki przeczytanym książkom. Jednak sama lektura to skarbnica ważnych społecznie tematów, o których należy mówić. To sprawia, że uważam, że należy się z nią zapoznać. 

Link do opinii

"Szepty dzieciństwa" Anna Sakowicz Wydawnictwo Szara Godzina to pełna emocji historia zwykłej rodziny. Wiele rodzin ma problemy finansowe. Mimo ciężkiej pracy, rodzice nie mogą zabezpieczyć wszystkich potrzeb rodziny jak i swoich. Braki w budżecie są często rzeczą wstydliwą wśród rówieśników. Jednym z błędów jaki zostaje popełniony przez kłopoty finansowe  jest brak rozmowy  o tych problemach. 

 

"... w końcu jesteśmy normalni. Rozumiesz? Jesteśmy normalni, bo mamy komputer i samochód, i możemy pójść na lody i dać dzieciom na kino.

-Smutne, nie? ".

 

Baśka ciężko pracuje w sklepie na kasie, mąż Mietek na budowie a i tak brakuje pieniędzy. Skromna emerytura ojca lekko pomaga podreperować domowy budżet, gdy uda się odebrać seniorowi pieniądze zanim je przepije. Kasia i Pawełek dzieci Basi i Mietka muszą znosić wyzwiska i złe traktowanie z powodu dziadka pijaka i gorszej sytuacji finansowej. Perspektywa dodatkowej pracy, leczenie seniora oraz spotkanie koleżanki ze szkolnej ławki daje Basi nadzieję na lepszą przyszłość. Kobieta niestety nie zdaje sobie sprawy, że z tego spotkania nie wyjdzie nic dobrego. Do tego podróż w przeszłość przy czytaniu dzienników matki, zaburzy spokój Basi. 

 

"Sama nie wiem co powiedzieć. Boję się, żeby przez gardło nie przeszło mi to coś strasznego, co zrobiłam, a co mogłoby nas zniszczyć. Jestem taka jak moja matka. Przed genami nie da się uciec". 

 

Anna Sakowicz pokazuje, jak ważne w naszym życiu jest dzieciństwo. Nieprawidłowości i zaburzenia tego okresu mogą mieć wpływ na samopoczucie i funkcjonowanie człowieka w późniejszych etapach jego życia. Bagaż doświadczeń z dzieciństwa może być pozytywny jak i taki, 

o którym chcemy zapomnieć. Nie można pozwolić, aby negatywna przeszłość  przejęła nad nami przewagę. Musimy zawalczyć o swoje szczęście. Często popełnimy błędy, ale musimy potrafić je rozwiązać i wyciągnąć z nich wnioski. 

 

Autorka zaserwowała nam ciekawą fabułę. Pełną przemyśleń i refleksji. Historia rodziny, która musi mierzyć się z wieloma trudnościami w drodze do "normalnego życia" pokazuje Nam, że warto walczyć i zmienić swoje życie. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2021-07-26, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Nie wiem z jakiego powodu, biorąc tę książkę z półki, uznałam, że to jest kryminał? Pewnie dlatego, że dom zaprezentowany na okładce wygląda jak miejsce, gdzie mogły się dziać jakieś mało pozytywne kryminalne sprawki. Jednak okazało się, że nie jest to kryminał, tylko bardzo prawdziwa, bardzo współczesna "obyczajka"

 

Typowa współczesna rodzina. Ona, Baśka Uchańska trzydziestokilkuletnia matka, żona i kasjerka w supermarkecie. On pomocnik budowlany, pracujący od przypadku do przypadku, kiedy akurat jest praca. Parka dzieciaków, Kasia prawie nastolatka i Pawełek piątoklasista.

 

Dzieci, bez "pincetplusów", oraz bez komórek i komputera w domu. Baśka, bo to ona jest narratorką w tej historii, opowiada, jak ciężko im się żyje tak jak wielu rodzinom w dzisiejszych czasach w naszym kraju. Trzeba się mocno na główkować, by starczyło od wypłaty do wypłaty. Dodatkowym "bonusem" w tej akurat rodzinie jest jeszcze ojciec Baśki, nałogowy alkoholik, który z nimi mieszka.

 

Baśka, kiedyś chciała podróżować, nawet zaczęła studia na kierunku geograficznym, ale później dopadła ją proza życia. Chłopak, ciąża, ślub i codzienny kierat, niweczący studia i wszelkie podróże. Ot życie i szara rzeczywistość. Kiedy więc w życiu Baśki pojawia się szansa na dorobienie sobie i w domu też zaczyna się coraz lepiej układać, Barbara traci najpierw czujność, a zaraz potem, kontrolę nad swoim życiem, a ono (życie) tylko na to czekało...by pokazać jej, gdzie zimują przysłowiowe raki.

 

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i myślę, że nawet dość udane. Nie polubiłam Baśki, ale było mi jej naprawdę żal. Książka jest dobrze napisana, bez dłużyzn, bez zbytniego rozkminiania, jest w niej to, co powinno być. O dzieciństwie głównej bohaterki, "szepcze" znaleziony, przy okazji porządków w szafie ojca, dziennik jej zimnej jak lód, matki i komentarze Baśki, do jego treści.

 

Dość smutna to i gorzka opowieść, bo nic przyjemnego w utracie kontroli nad własnym życiem. Myślę jednak, że warto przeczytać tę książkę, może komuś da do myślenia i może nawet uchroni przed nieprzemyślanymi decyzjami i uczuli na innych ludzi, bo czasem dawno niewidziana szkolna koleżanka, może okazać się przysłowiowym ostatnim gwoździem do trumny, a nielubiany sąsiad, którego traktujemy mało przyjaźnie, plastrem, przynajmniej na niektóre rany.

Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2017-11-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki (2017),

Historia kobiety i rodziny jaką możemy spotkać na każdym kroku, jaką być może sami jesteśmy, borykającej się z codziennością czasem łatwiejszą czasem mniej. Historia ukazująca wpływ dzieciństwa na dorosłe życie i "toksycznego wpływu toksycznych rodziców". Choć prosta i w pewnych aspektach przewidywalna to warta poświęconego jej czasu!

Link do opinii
Inne książki autora
Postawić na szczęście
Anna Sakowicz0
Okładka ksiązki - Postawić na szczęście

Rok na schudnięcie, rok na złowienie faceta i rok na urodzenie dziecka, żeby wyrobić się do czterdziechy. Niezły plan. Agata jest dziennikarką, która...

Czas grzechu
Anna Sakowicz0
Okładka ksiązki - Czas grzechu

Jaśminowa Saga to epicka opowieść o kilku pokoleniach rodziny Jaśmińskich, rozgrywająca się na tle epokowych wydarzeń, w jednym miejscu, choć w trzech...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Opowieść Północna
Szymon Krug
Opowieść Północna
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy