Skrawki przeszłości. Muślinowa saga 1928-1939


Tom 1 cyklu Muślinowa saga
Ocena: 5.75 (12 głosów)

Skrawki przeszłości

Muślinowa saga

1928-1939

 W marcową noc do domu krawca Wawrzyńca Wilamowskiego i jego żony nieoczekiwanie trafia dziecko. Dzieje się to akurat kiedy Rozalia podczas karmienia kilkudniowej Nastki zasypia i przydusza niemowlę. Podrzutek szybko więc zajmuje miejsce dziewczynki i przyjmuje jej drugie imię - Franciszka. Posłaniec, który zostawia noworodka Wawrzyńcowi, mówi tylko tyle, że to mała Wilamowska. Czy jest córką Wawrzyńca, czy jego nastoletniego syna - nie wiadomo. A odnalezienie matki dziecka okazuje się bardzo trudne. Czy prawda ujrzy światło dzienne?

Porywająca, wciągająca saga o tajemnicach, romansach, skandalach, a także szantażach. Bohaterowie uwikłani w historię, wiszące w powietrzu widmo wojny, a w tle miasteczko Lidzbark leżące na pograniczu dwóch światów: byłego zaboru pruskiego i rosyjskiego. Mimo to toczy się tu zwyczajne życie, w którym dziewczęta marzą o miłości, chłopcy szukają przygód, a dojrzali mężczyźni rozprawiają o polityce.

Jak ułożą się losy tej rodziny splątane z wydarzeniami międzywojnia i początkiem drugiej wojny światowej?

Anna Sakowicz - absolwentka filologii polskiej, edukacji filozoficznej i filozofii na Uniwersytecie Szczecińskim oraz edytorstwa współczesnego na Uniwersytecie im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Przez 17 lat pracowała jako nauczycielka języka polskiego i etyki, była doradcą metodycznym oraz redaktorem naczelnym regionalnego pisma pedagogicznego. Debiutowała, pisząc do szczecińskiego ,,Punktu Widzenia". Od 2013 r. prowadzi blog annasakowicz.pl. Autorka niespełna 20 tytułów. Mama dorosłej córki, żona fotografa amatora, właścicielka dwóch kotów i bibliofilka.

Informacje dodatkowe o Skrawki przeszłości. Muślinowa saga 1928-1939:

Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2022-09-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788367406093
Liczba stron: 448

Tagi: Sagi rodzinne

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Skrawki przeszłości. Muślinowa saga 1928-1939

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Skrawki przeszłości. Muślinowa saga 1928-1939 - opinie o książce

Ostatnio coraz chętniej zanurzam się w książkach obyczajowych i coraz częściej w nich przepadam. Tym razem padło na 'Muślinową Sagę', o której swego czasu było dość głośno. Za mną pierwszy tom z dwóch.

Cała historia zaczyna się między pierwszą a drugą wojną światową. Rok 1928 to wtedy poznajemy rodzinę Wilamowskich z Lidzbarka i towarzyszymy im do pierwszych dni września roku 1939.

Ale od początku. A ten nie jest łatwy gdyż rozpoczyna się nagłą śmiercią niedawno co narodzonego najmłodszego ósmego dziecka państwa Wilamowskich... W tym samym czasie w innym domu przychodzi na świat niemowlę. Jak to się stało i przede wszystkim dlaczego trafia ono do naszych bohaterów? Jaka tajemnica skrywa się za tym wszystkim i czy sekret łączący czwórkę domowników ma szansę pozostać sekretem? Czy ktoś zauważy podmianę dzieci? Czy osoby świadome prawdy będą w stanie pokochać i zaakceptować obce dziecko jak swoje?

Historia bardzo ciekawa i przejmującą. Poznajemy losy każdego domownika. Dziadków, rodziców, dzieci... Razem z nimi przeżywamy ich smutki i rozterki, ale również cieszymy się ich szczęściem i radością. Autorka ma tak lekkie pióro, że książka dosłownie czyta się sama a czytelnik chłonie ją jak gąbka. Mało tego ja osobiście miałam wrażenie, że jestem częścią tej rodziny. Że stoję obok i obserwuję i jedynie ten niepokój na widok uciekających stron mi przeszkadzał. Bo nie chciałam by to się kończyło... Jednak całe szczęście, że tom drugi uśmiecha się do mnie z regału.

Ogólnie historia powstania tej sagi jest bardzo ciekawa. Dlaczego autorka ją napisała? Odpowiedź znajdziecie w środku. Dlatego tym bardziej, gorąco i z czystym sumieniem Was nawiam do zapoznania się ze "skrawkami przeszłości".

 

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2023-05-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2023 r.,

Trochę po premierze, ale z wielkim sercem przychodzę dziś do was, ponieważ ostatnio miałam przyjemność przeczytać książkę autorstwa Anny Sakowicz „Skrawki przeszłości” które skradły moje serce, a to za sprawą rodziny Wilamowskiej. To ile ta rodzina przeszła dowiesz się czytając tę pozycję. Zapraszam do zapóźniania się z opisem, ponieważ poznasz wstęp do losów bohaterów, o których już nie zapomnisz. Strata dziecka, wojna, chronienie za wszelką cenę ogniska domowego i odbudowa tego, co się rozkruszyło nie należy do łatwych rzeczy, a do tego, jeżeli pada na barki kobiety, żony przekonasz się, że „Siła jest kobieta”.

 

Rozalia jest żoną krawca Wawrzyńca. Pewnego dnia młoda dziewczyna rodzi dziecko, które jest jej odebrane, tłumacząc, że syn urodził się martwy. Winnym domu umiera inna dziewczynka, której nie było dane przeżyć kilka dni. Los związał życie tej młodej dziewczyny i jej dziecka z rodziną Wilamowskich, ale o szczegółach już musicie sami się przekonać. Nie martwcie się to początek książki, więc taka zachęta, żeby poznać tajemnice, które zawsze kiedyś muszą być odkryte.

 

Wojna nigdy nie była, nie jest i nie będzie idealnym rozwiązaniem problemów, konfliktów. Najbardziej cierpią wszyscy mieszkańcy danego miasta, państwa itp. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak bardzo boli utrata dziecka, wychowywanie cudzego, rozpad rodziny i nadzieja, że może kiedyś jeszcze ujrzę wszystkich bliskich przy jednym stole. Ten tom to wstęp do tego, co dzieje się w drugim, więc polecam zacząć od początku. Muszę przyznać, że popłakałam się w niektórych momentach, a tym bardziej w drugiej części, ale o tym w kolejnej recenzji, więc zachęcam do obserwowania. W książce przedstawione są losy z czasów 1939-1950 więc z historii wiesz, że w tym okresie bycie człowiekiem czasem równało się upodleniem, jak i porzuceniem wszelkich praw do poprawnego traktowania, gdzie religia była tępiona oraz wmawiano nam, że miłość dwojga ludzi nie mogłaby się udać, bo mocno zakorzenione poglądy często niszczyły życie naszych dzieci. Patrząc dziś na młodych ludzi nie jestem w stanie wyobrazić sobie, żeby podczas wybuchy wojny oddaliby tyle co nasi bohaterowie, ale to oczywiście moje zdanie, które nie każdemu może się spodobać.

 

Z całego serca polecam tę książkę, bo to historia naszych dziadków, rodziców, a może nas samych.

 

Link do opinii

Powiem tak: ta saga skradła moje serce, a bohaterzy stali mi się bliscy niczym rodzina😉.Skrawki przeszłości - muślinowa saga 1928-1939 to niezwykła opowieść o zwykłych ludziach, która przenosi nas do dawno minionego świata naszych pradziadków i dziadków.Każda rodzina ma swoje historie, ich odkrywanie może być fascynującą przygodą. Jednak żywoty wielu z nich przysłonięte są mgłą tajemnicy i wtedy do gry wchodzi wyobraźnia, która nadaje rysów i charakteru bohaterom - tak jest właśnie z tą sagą. Inspiracją do napisania powieści stały się skrawki losów przodków autorki. Szczypta prawdy przeplata się z wyobraźnią, tworząc emocjonalną całość, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.

 

Autorka przenosi nas do Lidzbarka i okolic końca lat dwudziestych i w lata trzydzieste XX w.

Lidzbark przed odzyskaniem niepodległości leżał na pograniczu dwóch zaborów: pruskiego i rosyjskiego. Dlatego też społeczeństwo tego miasta jest różnorodne, wielokulturowe i wielonarodowościowe. Tworzy mieszankę, gdzie podziały są nieuniknione i dają o sobie znać.

 Losy mieszkańców wpisane są w historyczne tło, jest ono nieodłącznym elementem, każdej dobrze opowiedzianej sagi. A ta, właśnie taka jest. 

 Bohaterzy tej powieści to rodzina Wilamowskich. Wawrzyniec szanowany krawiec, jego żona Rozalia i ośmioro dzieci.

 Autorka zgrabnie porusza się na linii czasu i barwnie maluje słowami losy poszczególnych członków rodziny. A jest to samo życie. 

Powieść zaczyna się współcześnie od pogrzebu Franciszki Wilamowskiej, by cofnąć nas w czasie, do roku jej narodzin.

 Postać Franciszki będzie się przewijać, łącząc nicią losy Wilamowskich. Nici i muśliny nie są tu bez znaczenia, przecież głowa rodziny to krawiec, mistrz w swoim fachu, a i życie może być krawiecką metaforą. Ludzie są jak skrawki materiałów, tworzą relacje i powiązania między sobą jak patchworki. Szew nie zawsze jest mocny, rozdarcia mogą się pojawić i nie zawsze można je zszyć na nowo.

Wszystko zaczyna się pewnej marcowej nocy. Mała Frania trafia pod dach Wawrzyńca i Rozalii, jako podrzutek. To dramatyczny moment dla rodziny. Tej samej nocy Rozalia traci swoje najmłodsze dziecię - Nastkę.

Wydawać, by się mogło, że dziecko - podrzutek nie znalazło się tu przypadkiem...

Autorka wplata perypetie Wilanowskich w codzienne życie mieszkańców. Nie brak tu tradycji, zwyczajów i ludowych wierzeń. Nie raz uśmiechnęłam się pod nosem przypominając sobie opowieści swojej babci.

Część starszego pokolenia jeszcze żyje okrucieństwem Wielkiej Wojny, tak jak Wawrzyniec, który cierpi na zespół stresu pourazowego - kto jednak wtedy mógł zdawać sobie sprawę z jego problemów.

Młode pokolenie żyje trochę inaczej, chce smakować życia, bawić i kochać. Ale życie to nie bal i często zamiast żywych kolorów przybiera różne odcienie szarości.

 Nikt nie przeczuwa, że widmo drugiej wojny czai się za rogiem.

Każdy z bohaterów zachwyca swoją autentycznością, są z życia wycięci. Nie każdego darzymy sympatią, niektórych wręcz nie da się polubić, ale nie można im zarzucić nieprawdziwości.

Szczególnie bliskie są mi kobiece postacie.

Na przestrzeni lat ich sztywno ustalone role się zmieniaj. Już prawie wolno im marzyć i mieć swoje pragnienia. Siła wilamowskich kobiet jest niepodważalna. A męska część, cóż, to przeważnie kłopoty😉.

To podróż i przygoda niezwykła w swej zwykłości. W bohaterach pani Anny Sakowicz można odnaleźć losy własnych przodków.

Autorka przerywa swoją opowieść w kulminacyjnym momencie. Początek wojny niesie ze sobą łzy, strach i ludzkie dramaty. Jednak to jeszcze nie koniec, już wkrótce zostaną opowiedziane dalsze losy bohaterów sagi muślinowej, obejmujące lata 1939-1950. Cieszę się na tę lekturę🤗. 

A muślinową sagę z całego serca polecam👍.

Link do opinii

Odwaga dodaje nam takich szerokich skrzydeł, że nie mieścimy się z nimi  w futrynie - zażartowała, a chłopak parsknął śmiechem - Dlatego nigdy ich nie rozkładamy...
Lubicie sagi? doszukujecie się w swojej rodzinie przeszłości, odkrywacie drzewo genealogiczne prababek, dziadków, losów ich dzieci, niekiedy są to niebywałe historie, które aż przywołują wypieki na twarzy. Niekiedy opowieści są zaskoczeniem, nowym i nieznanym obliczem tego co skrywają zagrzebane w zapomnieniu wspomnienia osób które żyły, a ich powołanie niosło przesłanie nowym pokoleniom. Taka właśnie jest saga o rodzinie Wilamowskich i nie byłoby tutaj wiele zaskoczenia, ani zbytniej ciekawości gdyby autorka Anna Sakowicz tak pięknie o niej nie napisała, tak zobrazowała powieść że miałam wrażenie że na czas trwania fabuły przeniosłam się w międzywojnie, krocząc ulicami Lidzbarka, gdzie poznałam rodzinę Marianny i Jana Wilamowskich, ich dzieci, wnuki, ta historia byłaby jakich wiele, z toczącym się codziennym życiem, polityką w tle, wieloma kłopotami z jakimi toczyła walkę rodzina Wawrzyńca, odniosłam wrażenie że wiele tego co przytrafiło się im, wynikło z chwili kiedy to w marcu ktoś podrzucił niemowlę do domu Rozalii, tuż po tym jak niefortunnie potoczyły się wypadki, śmierć niemowlęcia który był zaskoczeniem, a wiadomo że doszukiwało się w całym zdarzeniu palca Bożego, pożegnanie z małą bezbronną córeczką, zastąpiło niemowlę które zostało przez rodzinę adoptowane, wychowywane na ; swoją ; Lecz z czasem dziewczynka stała się dla matki jakby ciężarem, ciągle domagająca się uwagi, przeto jakby odciągała inne dzieci od matki, która pragnęła wyjść spoza obszar kuchni. Za to Wawrzyniec długo zastanawiał się czy to aby nie jego dziecko poczęte z romansu, a być może syna który potrafił rozkochać w sobie nie jedną pannę. Czy ta prawda wyjdzie kiedykolwiek na jaw, jakie będą konsekwencje, po cóż zatem jest szantażowany, i jak potoczą się losy bohaterów tej pięknej rodzinnej opowieści. Wiem już, że z niebywałą ciekawością będę wyglądać kolejnej części, bo takie historie chce się czytać. 


Pełna ciepła, wrażliwości, przenikliwa i intrygująca opowieść która zanurzy Was w głąb rodzinnych historii, tradycji, marzeń, leków, tutaj poczujecie emocje jakie targały bohaterów, z czym się mierzyli, z jakimi kłopotami stawali w szranki, co sprawiało im wielką radość, miłość i więzi są niebywale silne, skandale, intrygi, romanse, ale i odwaga by wyjść i walczyć o siebie, swoje marzenia. Polecam Wam serdecznie.


Wydawnictwo: Luna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ja-carpe_diem
ja-carpe_diem
Przeczytane:2023-01-02, Ocena: 6, Przeczytałam,

Tym razem trafiła mi się prawdziwa uczta, jestem zachwycona, że będzie ciąg dalszy.                                Skrojona na miarę moich oczekiwań, dopasowana, idealnie przekazana. Jesteśmy na początku roku i otwieramy kolejną zakładkę przeczytanych książek; ta będzie miała wysoką pozycję u mnie.

Uwielbiam sagi ( to wiecie) zaczytywanie się we wspomnieniach, a jak jeszcze są różne ścieżki czasu, to już dodatkowy bonus. Zaczyna się współcześnie śmiercią starszej pani, by po podjęciu pewnej decyzji przenieść nas do dnia jej narodzin, wiele lat wcześniej.                                                                  Nie ukrywam, że miałam problem z liczbą dzieci, myliłam imiona, szukałam w małym drzewie genealogicznym na początku książki kolejności wiekowej. Moi rodzice także pochodzą z wielodzietnych rodzin, dlatego nie dziwiłam się temu.

Nastrojowa, napisana z dużym rozmachem epickim przepięknie ukształtowana literacko powieść utkana ze wspomnień. Autorka przelała na papier dużo wiedzy historycznej, idealnie wpasowanej w realia, pospinała całość fikcyjnymi wstawkami i wyszło naturalnie i zachwycająco.

Już zacieram ręce na poznanie dalszych losów bohaterów; końcowe wersy wbiły mnie w fotel, cały tom zastanawiania się i nagle, jak to w życiu bywa, przypadek sprawia, że odkrywamy lub mamy nadzieję, że domyślamy się prawdy.

Ogromne tak dla książki.

Empikgo #audiobook #ebook

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2022-11-26, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Kto z Was lubi czytać sagi rodzinne?

Autorka zabiera nas w podróż do Lidzbarka z lat dwudziestych ubiegłego wieku.
Poznajemy rodzinę krawca Wawrzyńca Wilamowskiego, który mieszka z żoną Rozalią i dziećmi. Pewnej marcowej nocy w ich domu wydarza się tragedia. Zmęczona Rozalia podczas karmienia kilkudniowej Nastki zasypia i niechcący przydusza niemowlę. Właśnie wtedy do domu Wilamowskich trafia podrzucone dziecko. Posłaniec twierdzi, że dziewczynka jest małą Wilamowską.
Czyją córką jest maleńka dziewczynka?
Wawrzyńca czy jego niepełnoletniego syna?
Jak potoczą się losy dziewczynki i rodziny Wilamowskich?

Przeczytajcie i sami sprawdźcie.

"Skrawki przeszłości" to historia, którą autorka napisała na podstawie wspomnień swoich przodków i splotła je z literacką fikcją.
Autorka wykonała kawał dobrej pracy, bo trzeba mieć ogromny talent i obszerną wiedzę, żeby pisać o czasach wojennych w taki sposób, aby zaciekawić czytelnika. Bohaterowie powieści są bardzo autentyczni i poznajemy ich historie z życia codziennego.
Tajemnice, romanse, skandale, szantaże to wszystko sprawi, że nie oderwiecie się od tej książki dopóki nie rozgryziecie rodzinnych sekretów bohaterów powieści.
Jeśli lubicie czytać literaturę, w której możecie cofnąć się w odległą przeszłość i poznać historię, która rozgrywała się w przedwojennym miasteczku to koniecznie zajrzyjcie do tej książki.
Gwarantuję Wam, że nie wyciągnięcie nosa z tej książki, a później będziecie z niecierpliwością czekali na drugi tom tak jak ja.
Coś wspaniałego!
Rewelacja!

Polecam gorąco!

Link do opinii
Uwielbiam sagi z prawdziwą historią w tle, więc postanowiłam wysłuchać audiobooka Anny Sakowicz pod tytułem "Skrawki przeszłości". Jest to bardzo wzruszająca powieść. Poznałam losy rodziny Wilamowskich oraz ich przyjaciół i wrogów. W pierwszej części "Muślinowej sagi" poruszamy się w latach 1928-1939. Bardzo emocjonująca historia. Autorka Anna Sakowicz zabiera nas do świata przed wybuchem drugiej wojny światowej. Dzięki niej mogłam przekonać się, jak żyło się ludziom w tamtych czasach. Podoba mi się gwara, którą posługiwali się niektórzy bohaterowie. Od czego zaczęła się ta historia? Od śmierci Franciszki Wilamowskiej. Marzyła, żeby dożyć swoich setnych urodzin. Niestety zmarła, kilka lat przed nimi. Prawie całe swoje życie mieszkała w Lidzbarku. Jej wnuczka Natalia i wnuk jej starszej siostry Kuba byli zainteresowani odkryciem historii ich rodziny. Oglądali zdjęcia i zapiski Franciszki. Dzięki nim cofamy się w czasie. Maria Serafin i jej mąż Jan Wilamowski mieli dwóch synów: Wawrzyńca i Witolda. Pierwszy z nich ożenił się z Rozalią Romanowską. To było idealne małżeństwo. On był znanym krawcem, a ona wychowywała gromadkę ich wspólnych dzieci. Ich dzieci to: Mieczysław, Czesława, Henryk, Elżbieta, Agnieszka, Jurek, Walenty, Anastazja i Franciszka. Z ostatnią dwójką wystąpiły pewne nieoczekiwane problemy, ale o nich dowiecie się podczas czytania tej książki. Powiem jedno, dzięki sytuacji z nimi związanej wylałam morze łez. Bardzo emocjonalna historia. Witold ożenił się z Magdaleną Ostrowską i razem doczekali się czwórki dzieci: Józefy, Bogumiły, Matyldy i Janiny. Jeżeli chcecie poznać historię tej licznej rodziny, to odsyłam was do książki "Skrawki przeszłości". Od siebie dodam, że warto ją przeczytać. Ciekawa fabuła, dobra akcja i różnorodni bohaterowie. Wkręciłam się w losy tej rodziny. Słuchając tego audiobooka, czułam się jakbym tam była. Czy wy znacie swoje drzewo genealogiczne? Czy chcielibyście tak jak Kuba i Natalia poznać swoje korzenie? Polecam. Ta saga jest po prostu rewelacyjna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dominikakus
dominikakus
Przeczytane:2023-04-27, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Skrawki przeszłości" jest pierwszą częścią Muślinowej Sagi, obejmującej lata 1928-1945. Wprowadza nas w dzieje rodziny znanego w Lidzbarku krawca - Wawrzyńca Wilamowskiego. Tytuł, według mnie jest idealnie dobrany. To genialna powieść z tajemnicą, w której skrawek po skrawku wyłania się rodzinna przeszłość, tworząc patchworkowy, pokoleniowy obraz.

Muślinowa saga rozpoczyna się w teraźniejszości, kiedy po śmierci Franciszki Wilamowskiej jej wnuczka Natalia wraz z kuzynem Kubą próbują rozwikłać zagadkę drzewa genealogicznego i uzupełnić w nim braki. Po wstępie opowieść przenosi nasz do przedwojennych i wojennych czasów, od momentu narodzin Franciszki. Wtedy to, w pewną noc, akurat w noc śmierci kilkudniowej córeczki Wilamowskich, do krawca Wawrzyńca zostaje podrzucone przez nieznanego mężczyznę niemowlę. Zajmuje ono miejsce zmarłej Nastki. Prawdopodobnie jest to córka Wilamowskiego, tylko nie wiadomo którego: ojca czy syna? Zagadka staje się nie do rozwiązania, ponieważ nie wiadomo kto jest matką. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, a domysłów jest co nie miara. 

Ta czterystuczterdziestostronnicowa historia porywa i fascynuje. Nawet nie zorientowałam się, kiedy zobaczyłam zaskakujący koniec. Świadczy to o dobrym stylu i kunszcie autorki. A zakończenie pierwszej części przynosi nam rozwikłanie części tajemnicy i szokuje. Pomiędzy zdradami, intrygami i szantażem przeplatają się pierwsze miłości i rodzinne życie w tamtych czasach. Książka ta przybliża również historię miasta Lidzbark. Polecam i zabieram się za drugą część ?

Link do opinii

Sagi pociągają mnie od kiedy pamiętam. Lubię gdy historia ciągnie się przez pokolenia. Ta książka jakoś długo czekała na swoją kolej, a może na odpowiedni moment. W końcu każda lektura ma swój czas. Myślałam o niej po premierze i odkładałam tę myśl, aż przyszedł czas, że wpadła w moje ręce.

 

Losy rodziny Wilanowskich nie toczą się prostą ścieżką. Tajemnice, sekrety, dramaty, skandale... Jednak jest tam również miejsce na miłość, romans. Życie, takie zwyczajne, proste, ale jednak pełne uczuć, tych dobrych i tych, których lepiej się pozbywać.

 

Autorka maluje obraz tamtych czasów z lekkością i swobodą. Zaprasza nas do tego świata, otwiera go przed nami i stajemy się jego częścią. Daje nam emocje, które splatają nas z bohaterami. Pokazuje tamtejsze realia z precyzją zegarmistrza, ale wciąż naturalnie, jakby niechcący. Dzięki temu obraz staje się wręcz namacalny. A historia nawet fikcyjna zaczyna być w głowie czytelnika prawdziwą.

 

Po raz kolejny przekonałam się, że warto sięgać po książki Pani Anny. Dostaję w nich to czego szukam, silne emocje, więź z bohaterami, refleksję... i oczywiście doskonałą rozrywkę.

 

Otulcie się nią w szary dzień...

 

Moja ocena to 8+/10

Link do opinii

Uwielbiam sagi, kiedy dostałam propozycje recenzji sagi muślinowej nie wahałam się ani chwili. 

 

Historia zaczyna się gdy umiera seniorka rodu Franciszka. Młodsze pokolenie zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiele wiedzą o pochodzeniu swojej rodziny. 

Autorka w tym momencie przenosi nas do Lidzbarka, małej miejscowości, w której zamieszkuje rodzina Wilamowskich. Pewnej nocy kiedy umiera ich nowo narodzone dziecko, przychodzi posłaniec i wręcza Wawrzyńcowi zawiniątko, a w nim dziecko. Rodzina postanawia nikomu nie wspominać o śmierci Nastki a podrzucone dziecko traktować jak swoje własne. W tej sposób Franciszka odebrana swojej matce, trafia pod dach Wilamowskich. 

Czyje to dziecko i kto jest matką? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Wawrzyniec, czy to jego dziecko, a może syna? 

 

Anna Sakowicz stworzyła historię, opartą na prawdziwych wydarzeniach, opowieść pełną różnorakich emocji. Poznajemy zwyczaje Warmii, ich gwarę, autorka naprawdę przygotowała się do tej powieści perfekcyjnie i dzięki temu oddała w nasze ręce perełkę, książkę niezwykłą. 

 

Ja już czekam na kolejny tom, który pojawi się w kwietniu 2023.

 

A za egzemplarz i współpracę bartetową dziękuję wydawnictwu Luna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2022-10-29, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2022,

Z przyjemnością sięgnęłam po najnowszą książkę Anny Sakowicz. Znam ,,pióro" autorki i muszę przyznać, że jeszcze żadna z jej książek nie zawiodła moich oczekiwań czytelniczych.

Podziwiam autorki piszące sagi rodzinne, nie wiem czy sama potrafiłabym sobie z takim wyzwaniem poradzić.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak autorka realnie odtworzyła czas w jakim dzieje się fabuła książki i to zarówno pod względem językowym jak i historycznym. Myślę, że odtworzenie rzeczywistości czasów i zwyczajów panujących w domach znanych nam jedynie z innych publikacji, do prostych nie należy. A w tej powieści, nie dość, że bardzo dokładnie zostały przedstawione wydarzenia historyczne i polityczne, to jeszcze autorka ,,ubrała" wszystko w ówczesną gwarę i powiedzonka. Jestem pod ogromnym wrażeniem researchu jaki autorka musiała zrobić na potrzeby fabuły.

Świetnie wykreowane osobowości bohaterów to dla mnie majstersztyk. Jestem pisarką i wiem z własnego doświadczenia, ile pracy należy włożyć, aby bohaterowie nie byli nudni. W książce Anny Sakowicz każda postać jest indywidualna i chociaż jest tych postaci wiele, to o każdej osobie można dowiedzieć się czegoś interesującego.

Saga kojarzy się nam zazwyczaj z sielskim życiem jakiejś rodziny. Tutaj również mamy rodzinę i to taką tradycyjną dla tamtych czasów, wielopokoleniową, katolicką i wielodzietną.

Ale nie można skupić się tylko na fakcie istnienia tej rodziny ponieważ autorka porusza w swojej powieści wiele trudnych życiowych tematów, a z pewnością wiele wątków i zdarzeń sprawi, że w niejednym oku zakręci się łza. Zatem zanim zabierzecie się za czytanie przygotujcie sobie kilka chusteczek.

Mamy tragedię młodej dziewczyny, która wydała na świat nieślubne dziecko, ale mamy również dramaty rodzinne, kiedy małe dzieci są żegnane przez rodziców w bolesnej rozpaczy.

Jest piękna, choć zakazana miłość gojki i żydowskiego chłopca. Mówią, że miłość jest w stanie przenosić góry, ale nietolerowana przez otoczenie może doprowadzić do tragedii.

Ale są też koszmary dręczące jednego z bohaterów, będące traumą pozostałą po pierwszej wojnie światowej.  

Pięknie w książce został pokazany świat kobiet i tych żyjących spokojnie pod kloszem teoretycznie szczęśliwej rodziny i tych rządnych przygód, bynajmniej nie związanych ze szczęściem rodzinnym.

Fabuła zaczyna się współcześnie, ale w związku z okolicznościami płynnie przechodzi do roku 1928 a kończy w 1939, kiedy to Lidzbark staje się miastem niemieckim.

Przyznam szczerze, że gdybym miała kolejny tom tej sagi to nie czekałabym ani minuty z kontynuowaniem czytania, tak zaciekawiły mnie losy rodziny Wilamowskich.

Polecam tę książkę zarówno paniom jak i panom, bo nie mogę powiedzieć, że jest to lektura typowa dla kobiet, myślę, że niejeden mężczyzna się w niej zatraci.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Czas grzechu
Anna Sakowicz0
Okładka ksiązki - Czas grzechu

Jaśminowa Saga to epicka opowieść o kilku pokoleniach rodziny Jaśmińskich, rozgrywająca się na tle epokowych wydarzeń, w jednym miejscu, choć w trzech...

POPR-ańcy. Chata pod Wierchami
Anna Sakowicz0
Okładka ksiązki - POPR-ańcy. Chata pod Wierchami

Allleeerrt! Allleeerrrt!  Takiej historii jeszcze nie słyszeliście!  Jeden psi ratownik górski, z rodowodem do czwartego pokolenia, w stanie spoczynku...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Paderborn
Remigiusz Mróz
Paderborn
Fałszywa królowa
Mateusz Fogt
Fałszywa królowa
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Zagraj ze mną miłość
Robert D. Fijałkowski ;
Zagraj ze mną miłość
Ktoś tak blisko
Wojciech Wolnicki (W. & W. Gregory)
Ktoś tak blisko
Serce nie siwieje
Hanna Bilińska-Stecyszyn ;
Serce nie siwieje
The Paper Dolls
Natalia Grzegrzółka
The Paper Dolls
Słowa wdzięczności
Anna H. Niemczynow
Słowa wdzięczności
Izabela i sześć zaginionych koron
Krzysztof P. Czyżewski
Izabela i sześć zaginionych koron
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy