Sztejer. Kroniki Torunium

Wydawnictwo: WarBook
Data wydania: 2021-09-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788366955028
Liczba stron: 400

Ocena: 5.25 (4 głosów)

Sztejer powraca. Starszy, bardziej wyrachowany i ciągle zabójczo groźny. Robert Foryś opowiada nową historię swojego niepokornego bohatera.

W tym świecie rządzą zasady stworzone na gruzach tego, co pozostawiła po sobie apokalipsa. Mutacje, zarazy, wyklęte miasta. Nikt już nie pamięta, jak było przed Zagładą, ale teraz granice między Dobrem a Złem wyznaczają prawa Torunium, ukryte w ich cieniu występki, żądza władzy, chciwość i pycha.

Nazywam się Vincent Sztejer. Wracam do domu, by zrobić porządek.

Tagi: Beletrystyka spekulatywna

Kup książkę Sztejer. Kroniki Torunium

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sztejer. Kroniki Torunium

Moje pierwsze podejście do twórczości autora uważam za udane. Ochoczo wzięłam się za czytanie czwartego tomu z przygodami Sztejera i bardzo się cieszę, bo tę część można czytać bez znajomości poprzednich.

Lektura jest niezwykle ciekawa, przedstawia apokaliptyczny świat po zniszczeniu, gdzie żyje ocalała garstka ludzi i mutanci. Po zagładzie Ojcowie Protektorzy założyli święte miasto Torunium, gdzie sprawują twardą ręką rządy. Niestety ludzi opanowała żądza pieniądza, wyzysk, chciwość, pogoń za korzyściami i władzą.

W takim otoczeniu żyje Vincent, który jest niebezpiecznym mordercą i poszukują go protektorzy. Nie stroni od brutalności, nie lęka się śmierci i jest bardziej doświadczony. Po pięciu latach wraca do miasta, by zrobić w nim porządki.
Wraz z losami Sztejera przeplata się opowieść Quelen Żmijki, która jest stróżem prawa. Prowadzi ona śledztwo w sprawie morderstwa wysoko postawionego urzędnika Alfreda Lubika.

Jeśli jesteście ciekawi co przeżyją bohaterowie, jakie niebezpieczeństwa czyhają na nich i czy ujdą cało, musicie przekonać się sami czytając tę książkę.
Zapewniam, że ta pozycja wciąga, czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko dzięki fantastycznemu stylowi autora. Ma on świetne pióro i bogaty dobór słownictwa, który jest zrozumiały.

Na pochwałę zasługuje piękna okładka, która przyciąga uwagę oraz duża czcionka. Dla mnie, okularnika, ten zabieg bardzo ułatwił mi czytanie. Fabuła wykreowana jest rewelacyjnie, nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji i szybkich, ciekawych wątków.

Zapewniam, że nie grozi wam nuda i nastawcie się na mile spędzony czas. Szczerze polecam tę lekturę, jeśli chcecie oderwać się od rzeczywistości i trochę odpocząć od romansów. 

Link do opinii

Czy świat zmierza do lepszego czy do gorszego? W wizji, którą prezentuje nam Robert Foryś w powieści „Sztejer. Kroniki Torunium” zagładę przeżyły raczej kanalie. Świat po apokalipsie nie maluje się w pięknych barwach. Powiedziałabym, że paruje niczym hałda śmieci na wysypisku. Przetrwać w nim mogą prawdziwi twardziele. Czy ty dał(a)byś sobie radę?

W książce, która wpisuje się w nurt postapo, możemy wyróżnić dwa główne wątki – kryminalny i przygodowy. Pierwszy z nich nazwijmy zbrodnią w zamtuzie. Na miejsce zdarzenia przybywa posestor Quelen Żmijka. Nie może zamieść sprawy pod dywan, bo okazuje się, że ofiara jest wysoko postawiona. Kobieta obawia się, że zaangażowanie przyniesie jej więcej wrogów niż zysku, ale, korzystając z pomocy zaufanych ludzi, stara się dociec prawdy. W tym samym czasie do Torunium zbliża się ekipa Carli Morati, a w niej niepokorny Vincent Sztejer. Chyba szykuje się rozróba.

To wszystko dzieje się w szaroburym świecie. Pełnym występku, pychy i chciwości. Wędrujemy po miejscach, gdzie zaatakować nas może nie tylko pospolity rzezimieszek, ale nawet groźny mutant. Rewolucja nie przyniosła ulgi uciśnionym. Mam raczej wrażenie, że zepchnęła ludzi w średniowieczne mroki.

To co szczególnie podobało mi się w tej powieści to lekkość i humor. Autor zręcznie wplata w fabułę elementy otaczającego nas świata.”Sztejer. Kroniki Torunium” nie jest satyrą, chociaż ma w niektórych momentach prześmiewczy charakter. Czytelnik nie powinien mieć problemu z wyłapaniem tych smaczków i mam nadzieję, że będzie dobrze się bawił. Ja bardzo lubię takie spojrzenie, na codzienność z dystansu, do momentu, kiedy autor nie jest zbyt nachalny. Robert Foryś nie jest. Mogę się spokojnie śmiać bez poczucia, że ktoś narzuca mi swój sposób myślenia.

Muszę przytoczyć moje dwa ulubione fragmenty. Jeden to kiedy odkopano toruński pomnik Mikołaja Kopernika. Człowiek myśli sobie: „Posag, jak posąg. Stoi na Rynku –dobre, charakterystyczne miejsce do umawiania się ze znajomymi. Nic specjalnego.” Za to mieszkańcy postapokaliptycznego Torunium widzą go inaczej. Jako miejsce składania krwawych ofiar. Uśmiałam się co niemiara, mając w pamięci, że jeszcze niedawno jadłam z dzieckiem na owych ławach do odprawiania rzekomych rytuałowy frytki.

Drugi fragment, który rozbawił mnie do łez, to legenda o demonie zwanym Gender: „ Diabeł był to okrutny, z wyglądu ni chłop, ni baba, ni pies, ni wydra. O zgrozo, płcie i przynależne im obowiązki w kotle piekielnym mieszał, tworząc nowego człowieka i wmawiając ludziom, że nieważne jest, jakim się urodziłeś, lecz jakim się czujesz. Młodzików w kiecki przebierał, a dziewczętom w portkach zalecał chodzić. Białogłowom kadził w głowach i mącił, że równe są mężom (…).”[*] itd. itp. O zgrozo, czyż nie?

„Sztejer. Kroniki Torunium” może wydawać się męską książką. Panie, które się tam pojawiają to w większości kurtyzany, chociaż nie możemy zapomnieć o Carli i Żmijce, a te są całkiem fajnymi silnymi kobiecymi postaciami. Pomimo, że wspomniane bohaterki trudnią się innym fachem nie mogą opędzić się od pożądliwych spojrzeń i aluzji. W moich oczach owa rozpusta i przedmiotowe potraktowanie płci pięknej w książce podkreśla obłudę świata z powieści, bo obok niego pojawiają się religijne aluzje. A – w teorii – te dwie rzeczy nie powinny iść w parze.

Na koniec napiszę o tym, co mi się nie spodobało. Robert Foryś przedstawia przeszłość czy też elementy wykreowanego świata w formie wspomnieć postaci, legend itp. Coś na zasadzie – siada Franek oraz Janek i dyskutują: „A pamiętasz jak stary Kazimierz musiał zmierzyć się z zarazą na polu?” Doceniam to, że poza głównym nurtem akcji autor widzi jej tło całościowo, jednak takie przerywniki ową akcję spowalniają, a mnie wręcz z niej wytrącają.

Podsumowując, „Sztejer. Kroniki Torunium” to lekka fantastyka w klimacie postapo. Znajdziemy w niej przygodę, wątek kryminalny i dużo humorystycznych akcentów. Jest to jedna z tych niezobowiązujących powieści, które pozwalają czytelnikowi się odmóżdżyć i to w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

[*] Robert Foryś, „Sztejer”, wyd. War Book, Ustroń 2021, s. 206.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2021-10-22, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Jeśli człowiek umiera gwałtownie, zwykle pozbywa się zawartości żołądka i pęcherza".

Kurcze, nawet mi się nie śniło, że tak szybko przeczytam tą książkę. Niestety dopiero po kilku stronach przekonałam się, że to już kolejna część:-) Czuć tutaj wcześniejsze wydarzenia, aczkolwiek jeśli nie zwraca się na nie uwagi, to spokojnie można ją przeczytać i być równie zachwyconym. Zdecydowanie pozycja dla twardszych osób, gdyż bohaterowie używają dość twardego języka. Są bardzo konkretni i nie zwracają wagi na słowa miękkie. Jeśli coś opisują, to tak jak faktycznie to wygląda, bez żadnych ozdobników. To twarde charaktery bez względu na płeć.
Najbardziej spodobało mi się to, że wszystko dokładnie opisywali. Jak wspominałam wcześniej, bez ozdobników, tylko konkretnie. Wiemy dokładnie kto jak wygląda, co robi, jak jest ubrany i nawet jakie ma znaki szczególne. Nawet trup ukazał się z precyzją, gdyż wiedziałam gdzie jaka kończyna jego leżała. To wszystko sprawiło, że czytałam ją w formacie jakby filmowym.

Książka zaczyna się od znalezienia trupa, który nie przedstawia się dobrze. Był człowiekiem ważnym, dlatego ta sprawa jest niezwykła. Praktycznie komplikuje wiele spraw, gdyż na dociekaniu prawdy mogą więcej stracić, niż gdyby w ogóle jej nie rozwiązali. Dodatkowo do Torunium zbliża się pewna osoba, po wizycie której możliwe jest wszczęcie ,,bójki". Lecz czy aby tylko o to chodzi? Jedno jest pewne. Nikt tutaj nie spocznie, póki nie postawi na swoim.
Świat o jakim czytamy jest dalece odległy od naszej teraźniejszości. Wydawało mi się, że będzie bardziej rozwinięty pod względem techniki, a tu taka niespodzianka. Wszystko im dalej, tym bardziej cofnięte w czasie. Oczywiście zabójstwa, układy, chciwość i chęć sięgnięcia władzy wciąż pozostały na tym samym poziomie.

Styl lekki i prosty. Wciągnie bardzo szybko, a akcja nie tylko zadziwi, ale i nawet rozbawi. Wszystko szybko będzie brnęło do przodu, a na końcu pozostanie tylko niedosyt. To pierwsze moje spotkanie z autorem i wiem, że nie ostatnie:-)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Grzegorz74
Grzegorz74
Przeczytane:2021-09-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 2021, 52 książki 2021,
Inne książki autora
Każdy musi płacić
Robert Foryś0
Okładka ksiązki - Każdy musi płacić

Polska odpowiedź na Grę o tron, to trzy równoległe nici fabularne oraz szeroko zakrojona intryga na tle wyrazistych bohaterów....

Gambit hetmański
Robert Foryś0
Okładka ksiązki - Gambit hetmański

Rok 1671, Francja. Marysieńka Sobieska spotyka się z kardynałem de Bonzim, ministrem spraw zagranicznych Ludwika XIV i jednocześnie jej „oficerem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Znieczulenie
Kamil Wala-Szymański
Znieczulenie
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Dwa królestwa. Jedna krew
Renata Czarnecka
Dwa królestwa. Jedna krew
Klejnot z Bizancjum
Weronika Umińska
Klejnot z Bizancjum
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy