Niech cię usłyszą!
Jak mówić, by zmienić świat
Codziennie zabierasz głos. Prezentacja w pracy, rozmowa z szefem czy gorąca dyskusja przy wigilijnym stole - nie uciekniesz przed mówieniem. Jak więc sprawić, by to, co chcesz powiedzieć, zostało usłyszane? Jak rozmawiać, by zjednywać sobie ludzi? Jak przedstawiać swoje poglądy i przekonywać do nich innych?
Terry Szuplat, wieloletni twórca przemówień Baracka Obamy, zdradza sekrety ekspertów z Białego Domu. Na podstawie swojego wyjątkowego doświadczenia - i wskazówek od samego prezydenta USA - przedstawia praktyczne porady, których nie znajdziesz nigdzie indziej. Przekonasz się, że każdy może mówić jak najpotężniejsi tego świata - i że wcale nie jest to trudne.
Twój głos jest wyjątkowy i ma znaczenie. Dowiedz się, jak go odnaleźć i wykorzystać, by zmienić swoje życie i świat dokoła. Bo słowa mają moc - trzeba tylko wiedzieć, jak ich użyć.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 384
"Sztuka mówienia" autorstwa Terry'ego Szuplata, to bardzo dobry poradnik, w którym dowiecie się między innymi tego, jak pisać przemówienia i je wygłaszać, żeby przyciągnąć do siebie słuchaczy / odbiorców.
Autor ma w tym temacie bogate doświadczenie. Przez ponad 25 lat pisał przemówienia dla prezydentów, członków Kongresu itd.
Terry Szuplat przytacza urywki swoich przemówień, które wygłaszał między innymi Barak Obama. Dzięki temu możemy w praktyce przyjrzeć się temu, czego próbuje nauczyć nas autor.
Z tego poradnika dowiedziałam się między innymi:
- dlaczego trzeba zignorować swój wewnętrzny "głos zwątpienia"?
- dlaczego nie należy oddawać swojego głosu botowi?
- dlaczego bot przydatny jest jedynie na etapie burzy mózgów?
- co to jest reguła 50-25-25?
- dlaczego trzeba rozwinąć u siebie umiejętność zbierania informacji?
- ucz się, ale również słuchaj i obserwuj.
- mów jedynie prawdę, nie opieraj się na kłamstwie i bądź szczery w stosunku do swoich słuchaczy.
- nie wymyślaj bzdur, dokładnie sprawdzaj fakty, o których wspominasz.
Czy znacie dziesięć przykazań prawdomówności? Nie martwcie się. Ja też ich wcześniej nie znałam. Poznacie je, podczas czytania tego poradnika.
Terry Szuplat pisze prostymi słowami, które w idealny sposób trafiają do czytelnika.
Nie jest to książka, którą czyta się jednym tchem. Warto poświęcić jej więcej czasu i przemyśleć omawiane zagadnienia. Po każdym rozdziale znajdziecie treści do pobrania, czyli najważniejsze informacje, na które warto zwrócić uwagę i je zapamiętać lub po prostu zastosować je w życiu.
Poradnik "Sztuka mówienia" jest idealny dla wszystkich osób, które piszą przemówienia, referaty i je wygłaszają przed publicznością.
Prosta okładka, bogata treść, sztywna oprawa i zszywane kartki wywarły na mnie pozytywne wrażenie.
Przeczytane:2026-04-22, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026,
„Sztuka mówienia” Terry’ego Szuplata to jedna z tych pozycji, które biorą na warsztat umiejętność teoretycznie nam najbliższą, a w praktyce najbardziej zaniedbaną - komunikację. Jako osoba, która na co dzień zajmuje się słowem pisanym, podchodziłam do tej lektury z pewnym dystansem, zastanawiając się, czy autor ma do zaoferowania coś więcej poza „magicznym” nazwiskiem Baracka Obamy na okładce. Okazuje się, że Szuplat stworzył podręcznik, który jest równie pragmatyczny, co inspirujący, choć nie ustrzegł się kilku drobnych potknięć typowych dla amerykańskiej literatury motywacyjnej.
To, co uderza od pierwszej strony, to brak akademickiego zadęcia. Autor nie wykłada retoryki z perspektywy katedry, lecz z okopów Białego Domu. Jego podejście jest brutalnie szczere: każde słowo, które nie służy Twojemu celowi, jest Twoim wrogiem. Szuplat kładzie ogromny nacisk na to, że przemówienie - niezależnie od tego, czy wygłaszane na forum międzynarodowym, czy podczas firmowej prezentacji - nie jest tekstem do odczytania, lecz żywą interakcją. Najbardziej przekonująca w jego wykonaniu jest filozofia „jednej myśli”. Autor uczy nas bezlitosnej redakcji i selekcji, udowadniając, że siła przekazu tkwi w jego kondensacji, a nie w kwiecistych metaforach.
Stylistyka książki jest bardzo przystępna, wręcz intymna. Czytając ją, miałam wrażenie, że siedzę z Szuplatem przy kawie, a on - z dużą dozą pokory i ciepła - dzieli się swoimi wzlotami i upadkami. To nie jest suchy instruktaż, a opowieść o tym, jak odnaleźć własny, autentyczny głos. Bardzo doceniam techniczne wskazówki dotyczące samej prezentacji tekstu - od układu wersów na kartce, ułatwiającego kontakt wzrokowy, po świadome operowanie ciszą i tempem. To detale, które odróżniają amatora od profesjonalisty.
Oczywiście, książka ma swoje słabsze momenty. Momentami odnosiłam wrażenie, że autor zbyt mocno trzyma się „bezpiecznej” narracji, unikając głębszej analizy spektakularnych porażek, które bywają przecież najbardziej pouczające. Również nadmiar anegdot związanych z jedną postacią polityczną, choć zrozumiały ze względu na doświadczenie autora, może dla niektórych czytelników stać się nużący lub zbyt mocno osadzony w specyficznym, amerykańskim kontekście kulturowym. Nieco kontrowersyjne wydaje mi się też wplecenie wątków dotyczących nowoczesnych technologii komunikacyjnych, które w moim odczuciu nieco gryzą się z tradycyjną rzemieślniczą szkołą pisania, jaką Szuplat reprezentuje.
„Sztuka mówienia” to lektura obowiązkowa nie tylko dla mówców, ale dla każdego, kto chce, aby jego słowa miały wagę. Szuplat przypomina nam, że za każdym wielkim przemówieniem stoi nie talent, lecz twarda praca, empatia wobec słuchacza i odwaga, by mówić prosto z serca. To książka o budowaniu mostów w czasach, gdy coraz częściej potrafimy tylko krzyczeć.