Tam, gdzie czekał anioł

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2017-10-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-65684-27-1
Liczba stron: 272

Ocena: 5 (10 głosów)

Mama dwójki dorosłych dzieci wyjeżdża do Ueckermünde, by uporządkować swoje życie. Pomimo wielu obaw podejmuje pracę jako opiekunka starszego małżeństwa. Wkrótce na drodze bohaterki pojawiają się osoby, które zmieniają jej życie. Czy to przeznaczenie? Małe niemieckie miasteczko stopniowo staje się dla Beaty oazą spokoju, jednak ta pozorna równowaga zostaje zakłócona zaskakującymi wiadomościami. Książka "Tam, gdzie czekał anioł" to pozytywna, pełna nadziei i przebaczenia oraz wiary w drugiego człowieka opowieść zmuszająca Czytelnika do przemyśleń nad swoim życiem.

Kup książkę Tam, gdzie czekał anioł

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Przyjaźń polsko-niemiecka jest krucha, łatwo ją zniszczyć złym słowem, gestem, zachowaniem. Im łatwiej ją nadwyrężyć, tym trudniej potem odbudować. Dorota Shrammek w swojej powieści Tam, gdzie czekał anioł stara się pokazać, na czym polegają różnice, by obie strony mogły się lepiej rozumieć i budować mimo wszystko pojednanie. Beata jest już po czterdziestce, ma dorosłe dzieci, męża, pracę, i nie spodziewa się wiele od życia. Nagła utrata pracy i zawód spowodowany zdradą męża dają jej impuls do dokonania zmian w życiu. Kobieta przyjmuje posadę opiekunki starszego niemieckiego małżeństwa. Zawsze lubiła język niemiecki, teraz ma szansę go podszlifować, a przy okazji uciec na jakiś czas od dotychczasowego życia, w którym zajmowała się odgrywaniem ról matki, żony, synowej, zapominając tak naprawdę o sobie. Szok wywołany życiem w innej kulturze pozwala jej spojrzeć na swoje problemy z koniecznego dystansu. Beata poznaje ludzi, którzy stają się jej aniołami, a niecodzienne sploty wydarzeń spowodują pozytywne zmiany nie tylko w jej życiu. Jak to zwykle bywa w takich opowieściach, wkrótce okaże się, że na miłość nigdy nie jest za późno i że warto doceniać to, co mamy. Na bohaterce wielkie wrażenie robi znaleziony wśród starych rzeczy w likwidowanym mieszkaniu pamiętnik Loli, więźniarki pobliskiego obozu pracy z czasów drugiej wojny światowej. Opisy codziennego cierpienia ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Tam, gdzie czekał anioł

"Nadzieja. To ona jest matką nas wszystkich. A owocem nadziei jest miłość"

   Być mamą i żoną. Być szczęśliwą w związku, mimo upływu lat. Codziennie ten sam żar. Codziennie ta sama moc miłości. Rozmowy, przytulanie, pocałunki, zbliżenia. Spełniać się w roli matki, żony i kochanki, ale bez pracy. Mieć takie życie niejedna by chciała. Ale co wtedy, gdy teściowa ciągle się wtrąca wytykając wszystkie, jej zdaniem, przewinienia synowej, dzieci uciekają na studia a małżeństwo widnieje tylko na papierze? Czyto już koniec idealnego życia? Pozostaje poddać się losowi? A może warto spakować do walizki nadzieje i wyruszyć z nią w świat w poszukiwaniu siebie?

   Nieszczęśliwa Beata wyjeżdża za marzeniami. Ucieka od monotonni i bolesnej codzienności. Podpisuje roczny kontrakt i zostaje opiekunką starszego małżeństwa w Ueckermünde. Spotyka się tam z różnicą kulturową, z językiem, z traktowaniem drugiego człowieka, leczeniem, obchodzeniem żałoby... Większość jest całkiem różna od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
Nasza główna bohaterka spędza 3 tygodnie za granicą i tydzień w kraju. Ten czas rozłąki wiele zmienia w podejściu Beatu do Marcina i świata. Ten czas dla odkrywanie siebie potrafi otworzyć oczy i dać na szansę by spojrzeć na problemy z innego punktu widzenia. I mimo, że blizna może się ładnie goić wystarczy zadra, by ponownie się otworzyła niszcząc to, co zostało odbudowane.  Czasami wyjazd może przekreślić budowany latami związek. 
  Problemy Beaty się namnażają. Andreas, Gosia, Frau Petra, Herr Manfred, Karolina... Wszystkie te osoby uczą czegoś innego. Warto uważnie obserwować. i wyciągać wnioski. Beata zostaje sama ze swoimi problemami. Nie umie ponownie zaufać. Za bardzo ją to zraniło. Czy na pewno chce dźwigać ten ciężar sama? Czy to jest to, czego tak naprawdę chce?

   Autorka ukazuje nam, jak wiele można stracić w ciągu jednej chwili Jak jeden błąd może zburzyć nasz idealny świat. Nie należy żyć życiem innych. Trzeba mieć swoje marzenia i dążyć do ich spełniania. Po to, aby być szczęśliwym. By uśmiech nigdy nie znikał z naszej twarzy. Czasami nasze życie wymaga walki, nakładu ogromnej siły i cierpliwości. Ale czy warto walczyć za wszelką cenę? Gdy tylko my widzimy sens?
 
 Cudowna opowieść o odnajdowaniu siebie. O nadziei, wierze i miłości. A także o wybaczaniu. Wzruszająca i poruszająca struny w mym sercu książka.

Polecam na zbliżające się święta i nie tylko. 
agazlotowlosaiksiazki.blogspot.com

Link do opinii

Kolejna książka Doroty Schrammek przy której spędziłam miłe chwile. Autorka nie pisze błahych historii, jej książki zawsze zmuszają czytelnika do przemyśleń nad swoim życiem. Osobiście bardzo lubię takie historie, dzięki którym wnoszę coś do własnego życia.

Główną bohaterką jest Beata, żona i matka dwójki dzieci. Czuje się zagubiona w swoim życiu i postanawia coś w nim zmienić. Podejmuje pracę na zagranicą przy opiece starszego małżeństwa. Co trzy tygodnie wraca na tydzień do domu. W miasteczku, w którym pracuje co rusz spotyka osoby, które mają wpływ na jej życie. To osoba o dobrym sercu, która chętnie wyciąga pomocną dłoń do innych, choć sama nie bardzo radzi sobie z relacjami z mężem.

To przykre, że często na pierwszy rzut oka oceniamy kogoś, tylko po jego wyglądzie, czy też zachowaniu. Często nie zdajemy sobie sprawy, dlaczego te osoby są w takim stanie w jakim są, że może to życie i przeżyte doświadczenia ich do tego doprowadziły. Ludzie na ogół zrażają się takimi osobami od razu, nie myśląc o tym, że może właśnie one potrzebują pomocnej dłoni, przyjaciela, który zechce ich wysłuchać, podzielić się dobrą radą. A to nie szata zdobi człowieka...

Również w związku nie zawsze jest pięknie i kolorowo. Zdarzają się wpadki, które boleśnie wpływają na partnerów. Nie zawsze jesteśmy w stanie przebaczyć, gdyż rany wydają się być głębokie. Jeśli jednak kogoś się kocha, powinno się umieć również wybaczać. Owszem, zdarzają się takie czyny, których nie sposób wybaczyć, jeśli jednak kochamy szczerze i całym sercem, powinniśmy umieć dać drugą szansę.

"- Nie odbiło - odparła cicho. - Wreszcie myślę o sobie. O tym, by być szczęśliwą i spełnioną kobietą, a nie żyć pod dyktando twojej mamy. Ona steruje tobą, a ty nieświadomie postępujesz zgodnie z jej zaleceniami. Manipuluje, wiedząc, że na wszystko się zgodzisz, ponieważ jesteś uległym i kochającym synem."

Spodobała mi się fabuła i wplecione wątki historyczne. Niezwykle cenny i emocjonalny stał się dla mnie pamiętnik Loli, który wylądował w rękach Beaty. Lubię czytać o losach (nawet jeśli są to tragiczne losy) ludzi, o tym przez co musieli przejść, jak wyglądało ich życie. Autorka musiała poświęcić wiele czasu i uwagi opisując historie poszczególnych miejscowości znajdujących się w powieści. Książkę czyta się szybko, ze względu na prosty i przyjemny w odbiorze styl. Postacie są barwne, każda z nich charakteryzuje się czymś innym.

To, co jest doskonałą prawdą zawartą w powieści to stosunki między Polakami na obczyźnie. To przykre, że jeden drugiemu zazdrości, ale tak jest. Sama spędzam kilka miesięcy za granicą z innymi Polakami, więc mogę potwierdzić. Rodak powinien trzymać się z rodakiem. Tymczasem jest całkiem inaczej, gdyby mógł utopił by go w łyżce wody. Dorota Schrammek doskonale oddaje istotę życia w Polsce oraz w Niemczech. Czytając możemy zobaczyć jak wiele nas różni, do czego przywiązujemy wagę my, a do czego oni. Niby graniczymy ze sobą, a tak wiele nas różni. Jednak co kraj to obyczaj.

"[...] Nawet jeśli sami coś obmyślimy, to bardzo często plany biorą w łeb. Nie warto układać przyszłości. Lepiej żyć chwilą. Tu i teraz. Korzystać z życia najpełniej,  jak się da."

Tam, gdzie czekał anioł to lekka historia o życiu, trudnych wyborach oraz o umiejętności przebaczania. Przepełniona jest pozytywnymi cechami, oraz aniołami, która gdzieś tam zawsze się czają, nawet jeśli w nie wierzymy w nie. Ta książka zmusza do refleksji nad własnym życiem. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2019-02-25, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Ciepła książka ze szczęśliwym zakończeniem. Historia, która może się przydarzyć osobom z naszego otoczenia. Beata traci pracę, w małżeństwie nie dzieje się dobrze, a dorosłe dzieci mają własne życie. Postanawia wyjechać i zostać opiekunką starszego małżeństwa w Niemczech. Podobały mi się opisane zwyczaje niemieckie o których nie wiedziałam, a przecież Niemcy to nasi sąsiedzi. Choćby ten "Prócz niej jeszcze dwie osoby przyniosły skromne wieńce, a reszta obecnych po złożeniu kondolencji rodzinie przekazała Andreasowi koperty. Dopiero później Beata dowiedziała się, że w środku były kart kondolencyjne i pieniądze. Niektórzy dawali poi dziesięć, inni po dwadzieścia euro. Datki miały być przeznaczone na dekoracje i dbanie o grób."  Jak dla mnie trochę za dużo w książce pobocznych watków i postaci drugoplanowych. Opieka na chorymi na Alzheimera też nie jest taka prosta i wymaga całodobowej opieki. Trudno mi uwierzyć, że dwoje chorych ludzi codziennie kładzie się  na poobieadową drzemkę o jednakowej porze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2018-08-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2018-08-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 2018,
Avatar użytkownika - JolaJola
JolaJola
Przeczytane:2018-02-08, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane w 2018,
Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2017-12-27, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Piękna powieść utrzymana w anielskim klimacie. Opowieść o odkrywaniu dobra w dawaniu siebie, doświadczaniu innych. O tragedii, nadziei i przebaczeniu. Opowieść o aniołach - nie tylko zamknietych w jednym pokoju.

Link do opinii
Inne książki autora
Stojąc pod tęczą
Dorota Schrammek0
Okładka ksiązki - Stojąc pod tęczą

Szczęście jest jak tęcza - pozornie na wyciągnięcie ręki. I równie nieuchwytne. Dlatego warto z niego czerpać garściami, dopóki można... Patrycja, Magdalena...

Niepełka
Dorota Schrammek0
Okładka ksiązki - Niepełka

Nastoletnia niepełnosprawna Weronika po przeprowadzce do Trzebiatowa na nowo musi budować swój świat. Trafia do klasy, w której prym wiedzie...

Zobacz wszystkie książki tego autora