Okładka książki - Tamtego dnia zgasło niebo

Tamtego dnia zgasło niebo


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Przepiękna historia miłości, którą przeciął czas mroku.

W czasach, gdy na Pomorzu mniejszość niemiecka była częścią tych terenów, a mieszane małżeństwa codziennością, polska dziewczyna i niemiecki chłopak pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii ,,nowego porządku świata". Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej.

Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

Informacje dodatkowe o Tamtego dnia zgasło niebo:

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-02-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368560879
Liczba stron: 304

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Tamtego dnia zgasło niebo

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tamtego dnia zgasło niebo - opinie o książce

Klonowo, niewielka wieś w Borach Tucholskich, z charakterystycznym Czerwonym Wzgórzem. To tam toczy się akcja powieści Magdaleny Stykały pt. „Tamtego dnia zgasło niebo” z oferty Wydawnictwa Replika.

Mela i Zuza, dwie studentki architektury, postanawiają spędzić wakacje w rodzinnej miejscowości pierwszej z nich. Zamiast jednak oddawać się beztroskiemu wypoczynkowi, planują remont strychu. Podczas porządków natrafiają na pamiątkę z przeszłości, która okazuje się kluczem do rodzinnego sekretu. Szybko wychodzi na jaw, że zawartość odnalezionego artefaktu może mieć związek ze zwłokami żołnierza Wehrmachtu, znalezionymi w okolicy oraz z rodziną Roterbergów. Niespodziewanie potomek tego rodu pojawia się w orbicie zainteresowań Melanii, a dawne wydarzenia zaczynają rzucać długi cień na współczesność. Co tak naprawdę łączy przeszłość z teraźniejszością? Dlaczego polsko-niemieckie relacje sprzed dekad wciąż wpływają na losy bohaterów? Odpowiedzi kryją się na kartach tej opowieści.

Choć książkę czyta się niezwykle szybko, momentami trudno było mi w pełni zaangażować się emocjonalnie w przeżycia postaci. Być może silniejszy efekt przyniosłoby oddanie głosu Amelii i Lucasowi oraz pozwolenie im samodzielnie opowiedzieć swoją historię, zamiast relacjonować ją z perspektywy ponad półwiecza. Za to wątek rzekomej prababci Meli - stuletniej pani Emilii, świadka II wojny światowej i romansu swoje siostry wnosi do fabuły sporo głębi i zdecydowanie ratuje zakończenie tej wielowymiarowej narracji.

Atutem powieści jest również jej sugestywny klimat. Bezkresne lasy, odludne drogi i kameralna społeczność, w której wszyscy się znają, budują atmosferę niemal namacalnego napięcia. Cisza borów kontrastuje z burzą emocji rozgrywającą się w sercach bohaterów, potęgując wrażenie, że pod spokojną powierzchnią codzienności kryją się ludzkie dramaty.

Powieść Magdaleny Stykały to propozycja dla czytelników ceniących lekką literaturę obyczajową z wątkami historycznymi, romansowymi i dobrze zarysowanym tłem psychologicznym. Będzie idealna na długi, samotny wieczór albo bezsenną noc.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2026-02-25, Ocena: 5, Przeczytałem,

“W wojnie nie ma nic romantycznego. To czas mroku, okrucieństwa i totalnego bezprawia”.

Klonowo – mała miejscowość położona w sercu Borów Tucholskich, z wyróżniającym się Czerwonym Wzgórzem. To właśnie tam Mela i Zuza, studentki architektury, postanawiają spędzić letnie miesiące. Zamiast jednak korzystać z uroków wakacyjnej swobody, zabierają się za porządkowanie i remont strychu w rodzinnym domu Meli. W trakcie prac trafiają na przedmiot sprzed lat, który okazuje się czymś więcej niż zwykłą pamiątką – staje się początkiem odkrywania skrywanej przez lata tajemnicy. Wkrótce okazuje się, że znalezisko może mieć związek z odnalezionymi w okolicy szczątkami żołnierza Wehrmachtu oraz z rodziną Roterbergów. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy potomek tego rodu niespodziewanie pojawia się w życiu Meli. Dawne, bolesne historie zaczynają przenikać teraźniejszość, rzucając cień na współczesne relacje.

Autorka po raz kolejny, stworzyła historię, w której przeszłość splata się z teraźniejszością, a ludzkie losy układają się w przejmującą mozaikę wspomnień, emocji i nadziei. Akcja toczy się niespiesznie, mamy dwie ramy czasowe, które ze sobą współgrają. Styl jest lekki, naturalny, refleksyjny, ze szczyptą humoru. Bohaterowie są z krwi i kości, zmagają się z własnymi słabościami, pragnieniami i tęsknotami. Ich emocje są prawdziwe — momentami bolesne.

Mała społeczność, w której każdy o każdym coś wie. Spokój przyrody kontrastuje z tym, co dzieje się w sercach bohaterów. Pod codziennością pulsują dramaty, których długo nie widać na pierwszy rzut oka. Pomorze i Klonowo – miejsca, gdzie przed laty mieszkała mniejszość niemiecka, a mieszane małżeństwa nikogo nie dziwiły. Powieść ukazuje relacje między narodami – kiedyś i dziś – oraz to, jak pamięć historii wpływa na sposób, w jaki postrzegamy innych. Wojna zmienia wszystko: zachowania, wybory, spojrzenia. Niszczy nie tylko domy i miasta, ale przede wszystkim ludzki. Wyczuwalne są antyniemieckie uprzedzenia – zapewne będące echem bolesnych doświadczeń minionych pokoleń.

Historia o uczuciach wystawionych na próbę – o miłości i przyjaźni, które muszą zmierzyć się z bezwzględnością wojny. To także opowieść o rodzinnej tajemnicy, która mimo upływu lat nie traci swojej mocy i nadal odciska piętno na kolejnych pokoleniach. Dość przewidywalna, ale przyjemność z czytania ogromna. Polecam, Tatiasza jej książki :) 

Link do opinii

#współpracarecenzencka

Mela, jadąc na wakacje do rodzinnego domu w Borach Tucholskich, jest pewna, że setne urodziny prababci, to najciekawsze, co ją czeka tego lata. Pozostały czas planuje spędzić na odpoczynku i uprzątaniu strychu, którego chce zrobić remont, w czym ma jej pomóc przyjaciółka ze studiów, która spędzi z nią dwa tygodnie. Po przyjeździe do domu, dowiaduje się o szczątkach żołnierza Wehrmachtu wykopanych niedaleko. Nie zginął od kuli i nie miał przy sobie nieśmiertelnika. Mela nie wie czemu, ale ten nieznany przecież jej człowiek, wzbudza w niej olbrzymią ciekawość. Dodatkowo, porządkując strych znajduje listy miłosne sprzed wojny, których adresatką była jej praciocia. Do tego poznaje turystę z Niemiec, który zdaje się być tutaj w jakimś konkretnym celu.

Czy te trzy sprawy się łączą? Powiem Wam, że jedną kwestię rozwiązałam bez problemu, do drugiej miałam dwie teorie. I jedna się sprawdziła. 

Dostajemy dwie równoległe historie. Obecnie - "śledztwo" Meli, jej relacje z prababcią oraz z Thomasem, któranaprawdę mnie zaciekawiła. 80 lat wcześniej - miłość między polską dziewczyną "ze wsi" a niemieckim chłopakiem "z dworu". Sama historia Amelii i Lucasa jest dosyć tragiczna. Młodzi znali się od dziecka, a związali jako nastolatkowie. Ich miłość była naprawdę piękna. Książka świetnie ukazuje jak zmienia się człowiek pod wpływem danej ideologii, do czego jest zdolny i jak zaczyna tłumaczyć sobie samego siebie oraz świat. To nie jest kolejna książka romantyzująca niemieckich żołnierzy. Wręcz przeciwnie. Sama autorka pisze o szkodliwości takich historii, z czym osobiście się zgadzam.

Przeczytałam błyskawicznie, wciąga i chce się wiedzieć jak skończy się zarówno historia sprzed 80 lat, jak i ta współczesna. Jednak chyba czegoś mi brakło. Nie odczuwałam tych emocji tak, jak powinnam. Ale nie ukrywam, że bardzo mi się podobała ich będę polecać!

Ogólna ocena ode mnie to 7,5/10 ?

 

 

Link do opinii

W trakcie sprzątania na strychu Mela odnajduje plik napisanych po niemiecku listów. W międzyczasie niedaleko jej domu zostają w lesie odnalezione szczątki niemieckiego żołnierza z Wermachtu.  Dodatkowo w jej miejscowości pojawia się młody Niemiec, na którego coraz częściej wpada. Te wydarzenia sprawiają, że młoda kobieta zacznie dopytywać się o przeszłość swojej rodziny.
Do tej pory twórczość Magdaleny Stykały była dla mnie czystą kartą. Kartą, która zaczęła się zapełniać, gdy sięgnęłam po Tamtego dnia zgasło niebo.
Urzekła mnie ta książka. Może nie jest najlżejszą pozycją, ale ma w sobie coś intrygującego... coś fascynującego... Ta książka to prawdziwa podróż w przeszłość. Przeszłość, która odkrywa współczesnym swoje sekrety. Autorka w malowniczy sposób pokazała historię osób, które żyły w konkretnym miejscu i konkretnym czasie. Jedni żyli w czasach, kiedy nikt nie spodziewał się, co przyniesie najbliższa przeszłość. Nie wiedzieli, że na horyzoncie widać wojnę. Nie wiedzieli, że w sercach wielu narodzi się nienawiść do drugiego człowieka. Nienawiść, która pochłonie wiele niewinnych istnień.  Drudzy, żyjący w czasach spokoju mają szansę odkryć tajemnice z przeszłości. Będzie to dla nich prawdziwa lekcja trudnych relacji polsko-niemieckich i rodzin mieszkających w miejscu, w którym żyły obok siebie obie nacje. Tamtego dnia zgasło niebo to książka pełna emocji. Pełna ważnych tematów, które porusza. To książka o wielkiej miłości. Miłości, która została wystawiona na wielką próbę. To książka o wyborach. Często dramatycznych wyborach. I wybaczeniu. To historia, którą mogłoby napisać samo życie. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2026-02-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026, Patronaty medialne,

Amelia i Lucas. Polka i Niemiec pochodzący z tej samej wsi zakochują się w sobie. Wkrótce Lucas wyjeżdża na studia do Berlina, gdzie daje się porwać ideologii ,,nowego porządku świata". Gdy wybucha wojna, oddaje duszę diabłu i wstępuje w szeregi Wehrmachtu, niszcząc tym samym przyszłość swoją i swojej ukochanej. Dwa pokolenia później przeszłość upomina się o swoje. Znalezione w lesie szczątki niemieckiego żołnierza, odkryte na strychu domu przedwojenne listy i niemiecki chłopak w roli turysty odmieniają życie Meli. Wciąga się ona w rozwiązywanie tajemnic przeszłości swojej rodziny, a wszystkie wątki prowadzą do jednej historii, której dziewczyna jest częścią.

 

"Nie myślała, że nad ich światem zbierają się ciemne chmury. Wierzyła, że nawet najczarniejsza noc nie zgasi światła, jakie płonęło w ich sercach."

 

Magdalena Stykała zabiera nas na Pomorze do Klonowa, pięknie opisując historię tych miejsc. Tereny te zamieszkiwała mniejszość niemiecka, a co za tym idzie mieszane małżeństwa - zdarzały się nader często. Autorka ukazała, jakie stosunki panowały między obydwoma narodami - kiedyś, ale i w jaki sposób niektórzy dziś mogą odbierać Niemców.

 

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że wojna zmienia człowieka. Zmienia jego zachowanie, wybory, to jak traktuje innych. Dzięki wojnie nikt nie staje się lepszym człowiekiem. Ona niszczy nie tylko tereny, budynki, ale przede wszystkim nasze serca. 

 

"- Wojna to największe zło świata, a ci, którzy ją wywołują, to nie ludzie. To demony w ludzkich postaciach. Nie dajcie sobie nigdy wmówić, że wojna jest potrzebna, bo wyrównuje i oczyszcza... Niczego nie wyrównuje. Ci, którzy są podli, stają się jeszcze bardziej podli, a ci, którzy są bezbronni, jeszcze bardziej bezbronni. W wojnie nie ma nic romantycznego. To czas mroku, okrucieństwa i totalnego bezprawia. Tylko przemoc, siła i pieniądz."

 

Wątek tajemnicy związany ze znalezionymi w lesie szczątkami niemieckiego żołnierza oraz odkrytymi na strychu domu przedwojennymi listami mocno intryguje. To było tak wciągające, iż odnosiłam wrażenie, że osobiście towarzyszę Meli i Thomasowi w dotarciu do prawdy. Im bliżej było finału, tym emocje narastały, a nowe fakty rzucały inne światło na całą sprawę.

 

"Może te listy miały wpaść w twoje ręce po to, byś pamiętała, że zanim zgasło niebo i nastał czas mroku, istniało coś cudownego i czystego: poruszająca do głębi miłość tej pary."

 

Mimo ciężaru tematu II wojny światowej pomiędzy stronami przewija się odrobina humoru. To nieco łagodzi poważniejsze tony książki. Da się też wyczuć antyniemieckie uprzedzenia, co zapewne może wynikać z pamięci bolesnej historii. 

 

"Tamtego dnia zgasło niebo" to głęboko poruszająca powieść o wielkiej miłości, przyjaźni i okrucieństwie wojny. To książka o rodzinnej tajemnicy, która mimo upływu lat nadal wpływa na życie jej potomków. To lektyra pokazująca, że zanim zgasło niebo, ludzie jakoś potrafili żyć w zgodzie. Polecam gorąco!

 

Link do opinii
Inne książki autora
W duszy ułana. Saga ułańska. Tom 2
Magdalena Stykała0
Okładka ksiązki - W duszy ułana. Saga ułańska. Tom 2

Pełna humoru i ułańskiej fantazji historia burzliwej miłości umiejscowiona w świecie, który za parę lat przejdzie do historii. Janek, Michał i Ignacy...

W ramionach ułana. Saga ułańska. Tom 1
Magdalena Stykała0
Okładka ksiązki - W ramionach ułana. Saga ułańska. Tom 1

Pełna humoru i ułańskiej fantazji historia burzliwej miłości umiejscowiona w świecie, który za parę lat przejdzie do historii.   Agata Tęczyńska, córka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy