Są pragnienia, których nie da się zaspokoić.
Utrata pracy staje się punktem zapalnym. W nowej rzeczywistości zostaje jej tylko stara biurowa drukarka, która łaknie tuszu. Pierwsza ofiara jest przypadkowa, kolejne stają się świadomym wyborem.
Zaspokojenie głodu szybko urasta do rangi jedynego celu i nadaje sens istnieniu. Pragnienie jednak nie słabnie. Wręcz przeciwnie, rośnie z każdym kolejnym wkładem, z każdym kolejnym krokiem przekraczającym granice.
W końcu zostaje już tylko konsekwencja i brak zahamowań. Chęć przetrwania ustępuje miejsca pierwotnym żądzom, nad którymi nie sposób zapanować.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-30
Kategoria: Horror
ISBN: b.d
Liczba stron: 69
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Mam,
Witajcie moi kochani
Czytacie czasem krótkie historie?
Dziś chciałabym przedstawić książkę miłośników horroru ekstremalnego.
Tytuł: Tonery
Autor: Maciej Klimek, Przemysław Budziński
Wydawnictwo: Abyssos
Pewnego dnia kobieta traci pracę, a jedyne co otrzymuje w ramach odprawy to śrubokręt oraz stara drukarka. Jednakże, przez czysty przypadek, okazuje się, iż drukarka wcale nie jest taka zwyczajna. Bowiem łaknie ona świeżej krwi w zamian za pewną przysługę. A kobieta ma zamiar zaspokoić jej potrzebę, nie ważne za jaką cenę. Zrobi wszystko, aby osiągnąć swój cel.
To była bardzo dobra lektura.
Choć mam pewien niedosyt pod względem fabularnym. Jednak wolę, gdy powieści zawierają w sobie jakąś historię. A akurat ta książka to raczej nowela, ponieważ liczy tylko 69 stron.
Niemniej jednak przy ,,Tonerach" bawiłam się przednio. Autorzy postarali się o dostarczenie oryginalnej rozrywki.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o słynnej już scenie z mikrofalą. Otóż mam pytanie natury technicznej. Gdzie produkują tak duże mikrofale? Bo mi się do mojej popcorn nie mieści :D
Uwielbiam czarny humor w horrorach ekstremalnych.
I momentami może ta historia była absurdalna, i zdecydowanie za krótka, ale nieźle się przy niej uśmiałam.
Dla mnie to był lekki i przyjemny horror ekstremalny, który z chęcią przeczytałabym w pełnometrażowej wersji. Ponadto zawiera w sobie ilustracje, które bardzo wpływają na wyobraźnię i urozmaicają lekturę.
Serdecznie polecam, strona.394