A gdyby tak kliknięcie aparatu potrafiło przenosić w przeszłość?
Czwórka młodych pasjonatów fotografii przyjeżdża na letni obóz artystyczny z prostym planem: doskonalić swój warsztat i zabłysnąć talentem na pokazie końcowym. Spodziewają się codziennych zajęć, twórczych wyzwań i mnóstwa zdjęć. Nikt z nich nie przewidział, że to przeszłość zapozuje im do kadrów.
Na ich zdjęciach ukazują się tajemnicze sceny, których nie było przed obiektywem - twarze i miejsca z przeszłości. Skąd pochodzą te obrazy? I dlaczego wyglądają, jakby ktoś zamroził w nich czas?
Tajemnice Śląska wychodzą z cienia, a każda fotografia staje się kolejnym obrazem tego, co zapomniane...
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: 2025-08-28
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 208
Grupa wrocławskich gimnazjalistów przypadkowo odnajduje wejście do ukrytego przedsionka w starym budynku swojej szkoły. Uznają to pomieszczenie...
"Bajka o Wiśle" – ekscytująca i żywiołowa podróż z Nurtem Rzeki. Nowoczesna bajka – przypowieść, ukazuje bieg rzeki Wisły od jej źródeł...
Przeczytane:2025-10-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
Czytając ją jako osoba dorosła powiem, że nie jest to historia, która mogłaby zawrócić mi w głowie. Zawsze jednak staram się podchodzić indywidualnie do treści i odbiorcy, któremu jest przeznaczona. W moim mniemaniu dwunastolatki będą nią zachwycone, gdyż powracając do swoich dawnych i młodych lat, wszystko, co dziwne i nietypowe zawsze wzbudzało moje zainteresowanie. W tym przypadku jest ogrom nietypowych zjawisk, którymi świadkami z osobna są główni bohaterowie. U każdego pojawia się moment, kiedy ktoś jest dla nich niemiły, kto szydzi z miejsca do którego chcą jechać, oraz kto wydaje się być wręcz agresywny swoją postawą. W momencie jednak, kiedy obsługiwany jest ktoś inny, to jakby czas zmienił miejsce i obrócił się na korzyść tych osób. Obsługa wydaje się być milutka, zawsze uśmiechnięta, gotowa w każdej chwili pomóc. Na dodatek nie ma świadków tych zdarzeń, więc tym bardziej postacie czują się z tym źle, jakby ktoś rzucił na nich jakiś czar. A kiedy już są w drodze jaką sobie obrali, ponownie nie mogą uwierzyć, że nie widzą tego, co miało tam być. I tutaj dodam, że jeśli ktoś bardzo lubi opowieści historyczne, to będzie tą stroną lektury zachwycony, gdyż bohaterzy chcąc upamiętnić miejsca, które zwiedzają, robią im zdjęcia. Jednak wywołane nie pokazują ich rzeczywistości, tylko tą bardzo dawną jeszcze pod okupacją. Zafascynowani tym zjawiskiem coraz więcej zapoznają się z tamtym okresem czasu. Tylko jak to się może zakończyć? Co się stało aparatom przyjaciół, że nagle stały się magiczne?
Autorka pokazała, że można się bawić historią, a jej nauka wcale nie musi być sztywna i wymagająca. Z pewnością wiedza z książki wam się przyda i będzie w przyjemnej wersji. Do tego napomknięte zostanie pierwsze zauroczenie, które w krótkiej, ale żywiołowej wersji pokaże prostotę uczuć, gdzie nie wymyśla się historii, co by było gdyby, tylko idzie na żywioł teraz, póki chwila trwa. Tego akurat moglibyśmy się od nich nauczyć:-) Zatem jeśli marzy wam się niesamowita i magicznie historyczna wyprawa, to polecam ją przeczytać:-)