Przebojowy koreański komiks o samoakceptacji, pewności siebie i miłości. Ponad 6 miliardów (!) odsłon na Webtoonie!
Tom dziewiąty. Zazdrość wywołana powrotem Suho to już przeszłość, ale na horyzoncie pojawia się nowe, nieoczekiwane wyzwanie, a historia miłosna Seojun i Jugyeong napotka kolejne przeszkody. Tym razem stawką nie są uczucia Jugyeong, ale ktoś inny...
Tom zbiera odcinki 109-121 przebojowego komiksu WEBTOON True Beauty, na którego podstawie powstała hitowa K-drama
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: True Beauty 9
Suho i Seojun biorą udział w konkursie na modela, ich rywalizacji nie będzie końca. Na dodatek na horyzoncie pojawiają się nowe przeszkody, a miłość Seojun i Jugyeong nadal nie będzie miała łatwo. Co jeszcze się stanie? Jak potoczą się losy bohaterów? Kto stanie na ich drodze?
Bardzo lubię tę serię i z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom. Jednak sięgając po kolejny, mam już swoje oczekiwania i to wcale nie małe. Na szczęście tom 9 spełnił je wszystkie, a nawet więcej, bo według mnie jest to najlepszy tom z serii.
Komiks czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje. Bardzo dużym plusem jest to, że w tym tomie poznajemy przeszłość chłopaków, to pozwala sporo zrozumieć. Według mnie komiks był mocno wciągający, to taka pozycja na jedno popołudnie, do przeczytania w całości na raz.
Nadal uważam, że ta seria to nie jest tylko zwykły komiks, który tylko przeczytamy, pośmiejemy się i po chwili o nim zapomnimy. To komiks, w którym znajdziemy ciekawą historię, która nie tylko bawi, ale również porusza wiele ważnych tematów, o których powinno się mówić jak najwięcej. To komiks, z którego można wyciągnąć wiele wniosków. Dla mnie to ogromna zaleta. Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie zaskoczyły.
Wizualnie komiks jest bardzo ładny. Ilustracje są dopracowane w najmniejszych szczegółach, przyciągają wzrok i zdecydowanie umilają nam czytanie.
„True Beauty 9” to już kolejny komiks z serii, który mnie się podobał. Według mnie cała seria jest warta przeczytanie, nie tylko dostarczy nam dawkę świetnej zabawy, ale również porusza trudne tematy. Ze swojej strony z przyjemnością polecam całą serię.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Połknęłam dwa tomy naraz, a teraz muszę czekać do 2026 roku na kolejne! Ludzie, czytajcie True Beauty, bo to jest totalny comford read, a do tego świetna rozrywka i prosta, ale maksymalnie wciągająca i zabawna historia. Ale ale! Yaongyi nie unika też trudniejszych tematów, czy to dotyczących codzienności bohaterów, czy ich tra*m z przeszłości. Ależ ja zazdroszczę tym, którzy mają jeszcze przed sobą tę serię.
✨️Kto pokocha?
Każdy, kto ma bzika na punkcie tego, co koreańskie, k-dramy, k-pop, k-beauty, k-food i tak dalej i tak dalej. Ale jeśli nie jesteś k-freakiem, to też pokochasz, bo te komiksy są prześwietne. Zawsze rewelacyjnie się przy nich bawię i łykam na raz, bo czyta się je w zawrotnym tempie. Pokocha każdy, kto ceni sobie ładne grafiki i dbałość o szczegóły, dobry humor, trochę szaleństwa, motyw trójkąta miłosnego oraz barwne postaci.
✨️Za co pokochasz?
Za autentyczność, serio. Jugyeong, Seojun i Suho mają swoje problemy i często w bardzo głupio-ludzki sposób próbują sobie z nimi radzić. Ale kto z nas tak nie postąpił chociaż raz w życiu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Pokochasz za to, że bohaterowie dojrzewają na Twoich oczach, a każdy tom przynosi coś innego — nowe wyzwania, nowe kłopoty, nowe zawirowania.
✨️Czy ja pokochałam?
Pytasz dzika... Jasne, że tak! Mam plan obejrzeć k-dramę po tym, jak przeczytam już wszystkie tomy, a niech ktoś tylko spróbuje spojlerować mi, co się będzie działo w tej historii, to marny jego los. Dla mnie ta manhwa to najlepszy sposób na relaks. Za każdym razem angażuję się w kolejne przygody trójki bohaterów, jakbym sama była jedną z postaci. Kocham te pastelowe kolory, rewelacyjną kreskę, grafiki, które, choć są tylko rysunkiem na kartce, to mają w sobie ogrom ekspresji, sprawiając, że ta opowieść staje się bardzo autentyczna.
✨️Czy polecam?
Tak, bardzo! Najchętniej wcisnęłabym Wam wszystkim te komiksy i pod nadzorem kazała czytać.
Myślę, że już w trakcie pierwszego tomu mogłabym przestać Was pilnować, bo sami chcielibyście więcej.
✨️O czym jest?
Seojun i Jugyeong angażują się w pewien telewizyjny projekt, przy którym oboje mają pracować, choć w różnych rolach. W najmniej oczekiwanym momencie pojawia się Suho, który również będzie częścią nowego programu. Czy rywalizacja między chłopakami poszerzy swój zasięg o zawodowe sprawy? Do bohaterów wracają dawne tra*my i niezamknięte sprawy.
Przebojowy koreański komiks o samoakceptacji, pewności siebie i miłości. Ponad 6 miliardów (!) odsłon na Webtoonie! Jugyeong Lim od zawsze była obiektem...
Przebojowy koreański komiks o samoakceptacji, pewności siebie i miłości. Ponad 6 miliardów (!) odsłon na Webtoonie! Jugyeong Lim od zawsze była obiektem...
Przeczytane:2026-02-01, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Kolejny tom cyklu True Beauty wylądował na mojej półce, a ja przyznaję, że odrobinę odwlekałam moment jej lektury. Z jednej strony nie chciałam pochłonąć tego tomu tak szybko, by nie musieć czekać nie wiadomo ile na kolejną kontynuację, a z drugiej — była to po prostu moja obietnica relaksu, której nie chciałam tak szybko opuścić. Jak jednak wypadła ta część na tle poprzedniczek? O tym w recenzji poniżej.
Jugyeong i Seojun muszą zmierzyć się z kolejnymi przeszkodami. Choć Suho i zazdrość o niego należy już raczej do przeszłości, to jednak na drodze do ich szczęścia stanie kolejna kwestia, której oboje nie dadzą rady zignorować. Seojun bierze udział w programie, po którym jego popularność może gwałtownie wzrosnąć. Czy mimo tego ich relacja będzie miała szansę rozwijać się dalej?
Po skończeniu tomu 8 czekałam na możliwość lektury kontynuacji, ale tak jak wspomniałam na początku — odwlekałam ten moment w czasie. Kiedy otworzyłam jednak ten komiks, z miejsca zostałam wciągnięta w dalszy ciąg tej historii, co oczywiście mnie zachwyciło. Umówmy się — ja nad tą serią rozwodzę się bardzo dużo, ale nic nie poradzę na to, że stała się ona dla mnie tą jedną z bardziej wciągających i komfortowych? No, życie.
Główni bohaterowie... po raz kolejny. Wspominałam o tym już w recenzji poprzedniej części, ale tutaj wybrzmieć musi to po raz kolejny. Jugyeong i Seojun nie potrafią ze sobą rozmawiać, a w ich związku jest zbyt dużo miejsca na niedopowiedzenia. Zazdrość wkrada się pomiędzy nich w najmniej oczekiwanym momencie, co oczywiście jest w stanie zepsuć naprawdę wiele. Mimo tego uważam, że to dobrze, iż autorka kreuje te postaci w taki sposób — daje mi to cień nadziei na to, że w przyszłości z ich relacją będzie coraz lepiej, a oni sami będą mogli pochwalić się naprawdę dojrzałym związkiem.
Tym razem autorka skupia się tutaj właśnie na programie, w którym wystąpić ma Seojun. Myślę, że ten wątek jest zdecydowanie najciekawszym w całym tomie, ponieważ pokazuje nie tylko takie “kulisy” pracy przy takim przedsięwzięciu, ale i całą otoczkę, jaka temu towarzyszy – rywalizacja, fałszywość oraz mnóstwo sytuacji, które mogą wywoływać dyskomfort. Przyznaję, że czytałam te fragmenty z ciekawością oraz taką fascynacją, choć mogę się domyślać, że przedstawione przez autorkę sytuacje zostały przekoloryzowane na potrzeby fabuły.
Autorka jak zawsze przedstawia swoją historię w sposób ciekawy, ale muszę przyznać z niemałym bólem, że część ta nie zdołała dosięgnąć tego poziomu, który reprezentowały sobą poprzednie książki z cyklu. Być może jest to po prostu kwestia tego, że sama mam odrobinę przesyt tą historią, a być może to po prostu lekkie potknięcie ze strony autorki. Nie twierdzę, że to zła książka, ale raczej nie zostanie moją ulubioną częścią cyklu.
True Beauty to cykl, do którego mogę wracać z przyjemnością, choć przyznaję, że potrzebuję chwili przerwy w jego dalszym poznawaniu. Na pewno będę chciała poznać kontynuację, ale nic na siłę. Jeśli wciąż szukacie czegoś lekkiego do pochłaniania w jeden wieczór, to przeczytajcie te komiksy.