KŁODZKO NIE WYBACZA. PODZIEMIA NIE ZAPOMINAJĄ.
Pod osłoną nocy do mrocznych korytarzy schodzi czwórka znajomych, ale wychodzi tylko troje z nich. Kłodzko czeka na wiosnę. Do miasta wracają turyści, również po to, by zwiedzać liczącą setki lat twierdzę. Jednak tym razem jest inaczej... W tym czasie ginie młoda mieszkanka miasta. Szybko wychodzi na jaw, że odwiedzała korytarze nocami, dołączając do grupy poszukiwaczy. Czy miała rację, mówiąc, że zostawili kogoś w podziemiach? Komisarz Miron Zaleski ponownie rusza w pogoń za prawdą. Kroczy przez mroczne korytarze pełne cieni dawnych zdarzeń, gdzie wracają widma śmierci. Wśród nich widzi twarz Rysy - policjantki i przyjaciółki. Chce chronić wszystkich wokół, nie dostrzegając, że coraz więcej pęknięć pojawia się na jego własnej duszy.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 448
Podziemia. Gęste. Ciemne i nieprzeniknione. Twierdza Kłodzko. Każdy krzyk tłumiony echem skalnych ścian. Każde słowa spadające w ciemność. I ten szept. I ten śmiech. I ten strach. Krok za krokiem drepcze. Krok za krokiem. Z tym dreszczem. Do wilgotnych ścian klei się tajemnica. Ponura. Pod stopami skrzypi historia, której nikt nie poznał do końca.
Ogień. To ten ogień, co w nim został. Jak pamięć natrętna. Jak rozszalały płomień bólu. Jak łzy udręczone, których nie mógł wypuścić z siebie. Zbyt długo milczą rany. Zbyt mocno duszę gnębią. Tak trudno. Tak niespokojnie. I tak niełatwo z siebie cierpienie wydobyć. Pozwolić sobie siebie uratować od tamtych chwil. Tak trudno.
Są miejsca, które nie chodzą spać. Czuwają. Trwają. Przez lata. Cichutko oddychają pod ziemią. Przechowują czyjeś szepty. Twarze. Są miejsca, w których chłód przykleja się do skóry. Pamięć w nich żywa jest, a człowiek w tych miejscach gubi swoją drogę. Czasem wychodzi na powierzchnię. Czasem splątany w przeszłości, nieustannie się w niej zamyka.
Nie pod ziemią największy mieszka mrok. Nie pod ziemią najciemniejsze są korytarze. Czerń największa mieści się w ludzkiej duszy. W niej tkwią zaułki, które głęboko są zakopane. A kiedy wychodzą na wierzch, nawet jasność nie zdoła ich uratować.
Porwała mnie ta książka. Od pierwszych stron była między nami chemia. Chyba najbardziej lubię autorkę w takim właśnie wydaniu - kryminalnym i emocjonalnym. Bo „Twierdza" to świetne, kryminalne zacięcie, ale także opowieść głównie o pęknięciach. Ruinach, które powstają w duszy. Chylę tutaj czoła za poruszenie tematu zdrowia psychicznego mężczyzn. Według statystyk, 85% ofiar sam*bójstw w Polsce stanowią mężczyzni. „Często nie dlatego, że są zbyt słabi, ale dlatego, że chcieli być silni zbyt długo”. A przecież łza ma prawo płynąć na każdym policzku. Polecam Wam bardzo tę książkę, a ja czekam na kolejny tom. Niecierpliwie.
,,Twierdza" to drugi tom cyklu z komisarzem Mironem Zaleskim. Ogólnie lubię kryminalne serie, w których mogę bliżej poznać bohaterów i to jakie kolejne sprawy mają do rozwiązania. Uwielbiam również Kotlinę Kłodzką i gdy akcja książki dzieje się w samym Kłodzku i okolicach to już wiem, że muszę przeczytać taka książkę.
No i nie rozczarowałam się biorąc do ręki ,,Twierdzę". Wraz z turystami mogłam ponownie zwiedzić Twierdze Kłodzko, ale w odróżnieniu od zwiedzania w realu, tym razem ktoś ginie. Mieszkanka miasta schodziła do korytarzy twierdzy nocami i twierdziła, że kogoś tam zostawili w trakcie poszukiwań. Czy miała rację?
Tego próbuje dowiedzieć się komisarz Zalewski, który próbując odkryć prawdę odkrywa coś więcej o sobie.
Zagadka kryminalna tutaj jest bardzo dopracowana. Autorka porusza wiele wątków, ale prowadzi je w sposób przemyślany. Nie ma tutaj chaosu. Są za to emocje. Napięcie, niepewność tego co bohaterowie odkryją.
Silną stroną tej powieści jest pan komisarz. Miron to postać inteligentna, zamknięta w sobie. Jest to policjant z trudną przeszłością. Zaangażowany w pracę potrafiący łączyć fakty w niestandardowy sposób.
Książka posiada zróżnicowane tempo akcji. Na początku jest ono wolniejsze, a następnie przyśpiesza. Pod koniec znajdziemy wiele zwrotów akcji. Klimat tego kryminału jest mroczny, a czasami melancholijny.
Wszystko to sprawia, że książka jest idealną lektura dla tych, co lubią rozwiązywać kryminalne zagadki. Bardzo polecam!
Jedna krótka wiadomość może zburzyć spokój budowany przez lata. Przekonuje się o tym Joanna, która po śmierci córki i walce z ciężką depresją zaczyna nowe...
Samochód Konrada Barskiego przecina noc i ścianę deszczu. Nagle w świetle reflektorów pojawia się postać -- nieruchoma, wyrwana z koszmaru. Barski zatrzymuje...
Przeczytane:2026-05-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Ta książka rozłożyła mnie na łopatki. I to w dobrym sensie 🔥
Już od pierwszych stron poczułam ten ciężki, wilgotny klimat – coś między niepokojem a fascynacją. „Twierdza” to nie jest miejsce, w którym chciałoby się zostać na dłużej, a jednak nie mogłam się oderwać. „Twierdza” Agaty Kunderman to trzymający w napięciu kryminał z duszną, klaustrofobiczną atmosferą. Główny wątek zaczyna się od wyprawy czworga przyjaciół do podziemi kłodzkiej twierdzy, z której wracają tylko trzy osoby.
Wkrótce potem w mieście ginie młoda kobieta, która również nocami eksplorowała te korytarze. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Miron Zaleski, który musi zmierzyć się nie tylko z siecią intryg i pytań o zaginionego, ale i z własnymi demonami z przeszłości oraz psychologicznymi skutkami sprawy. Wątek kryminalny jest tu ściśle spleciony z głęboką analizą stanu głównego bohatera, a akcja toczy się w rytmie budowanego przez autorkę niepokoju, w którym historia regionu odgrywa znaczącą rolę.
Fabuła? To historia o granicach – tych zewnętrznych i tych, które nosimy w sobie. Autorka buduje napięcie jak mistrzyni suspensu. Każdy rozdział to kolejna cegła w murach tej tytułowej twierdzy.
Bohaterowie są… trudni. Niewygodni. I właśnie przez to tak prawdziwi. Czułam złość, litość, momentami nawet bezsilność. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi – zmusza do myślenia. I choć niektóre decyzje postaci wyrywały mi z piersi „nie, nie rób tego!”, to rozumiałam, skąd się biorą.
Akcja? Raczej wolne, gęste tempo. To nie jest rollercoaster – to spacer po kruchym lodzie. Styl Agaty Kunderman jest oszczędny, ale jednocześnie pełen metafor i niedopowiedzeń. Dzięki temu każda scena zostaje w głowie na długo.
👉 DLA KOGO?
Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą. Dla fanów mrocznych tajemnic i rodzinnych sekretów. Jeśli uwielbiacie książki, które rozbierają na części wspólne relacje międzyludzkie – to będzie WASZ GATUNEK.
Nie jest to lektura dla kogoś, kto szuka lekkiej odskoczni. „Twierdza” wymaga skupienia i… no właśnie – odwagi, by spojrzeć w swoje własne mury.
Moja ocena: 9/10 🌟
Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że czasem to my sami jesteśmy swoją największą twierdzą? 🏰
BRUNETTE BOOKS