Okładka książki - Strzępy

Strzępy


Ocena: 4.5 (8 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Samochód Konrada Barskiego przecina noc i ścianę deszczu. Nagle w świetle reflektorów pojawia się postać -- nieruchoma, wyrwana z koszmaru. Barski zatrzymuje auto i rusza za nieznajomym w głąb lasu. Nigdy nie wraca.

W samochodzie zostaje Miłosz Konarski -- półprzytomny, zamroczony. Ostatnie, co widzi, to światła rozpędzonej ciężarówki tuż przed nim. W wyniku wypadku zapada w śpiączkę. Gdy budzi się po sześciu miesiącach, pamięta tylko jedno: feralną noc i człowieka, który prowadził samochód.

Chce go odnaleźć, ale wszyscy wokół twierdzą, że ktoś taki nigdy nie istniał...

Na styku jawy i snu Miłosz zaczyna tracić grunt pod nogami. Co było prawdą? Co wytworem chorego umysłu?

Są tajemnice, które nie umierają w ciemności. One czekają.

Informacje dodatkowe o Strzępy:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384302255
Liczba stron: 336

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Strzępy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Strzępy - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Kiedy tylko zobaczyłam ten  tytuł, poczułam, że będzie to historia z dreszczykiem. „Strzępy” to książka, która rozkłada na części pierwsze to, co chcielibyśmy schować głęboko w pamięci. I robi to w sposób, od którego nie sposób się uwolnić.


Fabuła? Opowiem tyle, ile sama usłyszałam na początku: to opowieść o mężczyźnie, któremu życie rozpada się na kawałki – dosłownie i w przenośni. Autorka mistrzowsko żongluje przeszłością i teraźniejszością, a Ty z każdym rozdziałem czujesz, że zaraz wyjdzie na jaw coś, co zmieni wszystko.


Bohaterowie są prawdziwi do bólu. Główna postać chodzi za mną jeszcze długo po ostatniej stronie. Jej lęk, zagubienie, ale i momenty buntu – wszystko wywołuje ciary. Przyznaję: zdarzyło mi się kilka razy odłożyć książkę, żeby złapać oddech. Uwielbiam, gdy bohaterowie zostają ze mną na dłużej. „Strzępy” to właśnie taka historia – portret psychologiczny, który porusza do głębi. A wszystko za sprawą kilku wyrazistych postaci.

Miłosz Konarski – nasz główny bohater, jest tu absolutnym centrum opowieści. Jego trauma jest przedstawiona w sposób tak namacalny, że trudno się od niej uwolnić. Gdy wybudza się z półrocznej śpiączki, jest zupełnie zagubiony. Pamięta tylko, że nazywa się Miłosz i że w chwili wypadku ktoś z nim był. Nie wie, jaki ma zawód, gdzie mieszka, a co najgorsze nikt go nie szukał. To budzi ogromny smutek i poczucie zagubienia.

Autorce genialnie udało się oddać jego stan psychiczny – balansowanie między jawą a snem, bolesne bóle głowy i okruchy wspomnień, które próbuje poskładać. Jednocześnie podziwiam jego upór – choć wszyscy wokół mówią mu, że to, co pamięta, nie istnieje, on nie poddaje się i próbuje odkryć prawdę o sobie.Konrad Barski – tajemniczy kierowca, który w deszczową noc prowadził samochód, a później zniknął w lesie. Jest tym, kogo Miłosz szuka. Synonimem nierozwiązanej zagadki, która nie daje spokoju i stanowi motor napędowy całej tej mrocznej historii. Władze, bliscy, policja – wszyscy zgodnie twierdzą, że Konrad Barski nigdy nie istniał. To sprawia, że nasz główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z fizyczną traumą, ale i z podważaniem własnej pamięci, co jest jednym z najmocniejszych psychologicznych punktów tej książki. Pytanie brzmi: Czy był wytworem chorego umysłu, czy też ofiarą perfidnej intrygi? Poza nimi poznajemy też inne postacie, które dopełniają tę historię. Jest tajemnicza Rita, która dodaje fabule pazura, oraz wspomniana życzliwa sąsiadka – niosąca mały promyk światła w świecie pełnym mroku.

To właśnie dzięki różnorodności i psychologicznej głębi bohaterów ta powieść jest tak angażująca. A Wy macie wrażenie, że w thrillerze to postacie są najważniejsze, czy to one są tylko pretekstem do wartkiej akcji? Dajcie znać, co o tym myślicie?


Tempo – wolniej na początku, by stopniowo nabierać prędkości jak emocje na karuzeli. Styl pisania Agaty Kunderman jest wciągający, oszczędny, a jednocześnie taki… drażniąco prawdziwy. Każde zdanie ma swój ciężar.


Dla kogo? Dla tych, którzy lubią literaturę obyczajową z psychologicznym sznytem. Dla fanów nastrojowych historii o traumie, pamięci i próbie poskładania siebie na nowo. Nie dla kogoś, kto szuka lekkiego romansu.


Moja ocena: 🔟/🔟 🌟 

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - olgamajerska
olgamajerska
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam,

wtedy deszcz

na ziemię spadał 

i szeptał 

i drżały wtedy myśli 

i odszedł ktoś 

w stronę lasu 

czarnego jak noc

a po ramioniach deszcz 

rzęsistym potokiem 

spływał 

 

i puste teraz myśli 

i wspomnienia zakryte

tak bardzo 

rozpadł mi się świat 

tak bardzo 

na strzępy rozerwany

znaczeń kruche cząstki 

myśli w połowie urwane 

zbieram je 

jak resztki 

strzępy mojego życia 

 

pamięć

rozdrapuje rany 

uśmiecha się przebiegle

zabiera mi drogę 

spod stóp 

zostawia 

niepełne imiona 

niedokończone słowa 

spękane od win obrazy 

tam moje życie 

tam ja i nie ja 

ktoś jeszcze 

 

a potem ucichną

snów krawędzie 

i już nie znikną 

nieznajome tak 

i bliskie 

 

Pamiętam deszcz. Zimny i gesty. Pamiętam głos i jakieś myśli. I jeszcze las. Postać. Czerń. Drżenie i strach. Potem tylko ciemność. Cisza. Sen jakby. Nie ma nic. Wszystko odchodzi. Tylko tyle zostaje. 

 

Pamięć w dłoniach mi się pokruszyła. Nic przed nie znam. Mam urywki. Zamglone obrazy. Niedopowiedzenia i niepewność. Wyobrażeniem czy prawdą są te strzępy? Czy to krawędzie snu czy jawa pewna? Szukam drogi do siebie. Chcę znać. Wiedzieć. Czuć, że to ja. A wokół tylko zagubiony mój wzrok. Plątam się w niepewności. Jakby ktoś wyrwał mi mnie i zostawił tylko wątły kształt. 

 

Może czasem lepiej nie pamiętać. Nie budzić bólu. Łez nie przełykać ponownie. Nie dotykać tamtych obrazów. Może czasem lepiej nie znać siebie do końca. Nie wiedzieć, że kiedyś trzymało się dłoń, a dłoni tej już nie ma. Może czasem lepiej nie pamiętać. Nie widzieć, ile tragedii i złych uczynków zostało w tyle. 

 

Lubię odczuwanie, jakie dają mi książki autorki. Znam każdą i każda była jakaś. O czymś. Nie zlepkiem tylko słów. „Strzępy” to uganianie się za niepewnością i niepokojem. Szukanie drogi do pamięci i wchodzenie w umysł tego, który ją stracił. Poznawanie prawdy, która boli. Burzy świadomość. Może nie było tak intensywnie, jakbym chciała, ale dobrze czułam się przy tej historii. Polecam. 

Jedyna moja uwaga dotyczy błędów, które się pojawiają. Nie przeszkadzały mi w odbiorze książki, ale warto, by wydawnictwo zwróciło większą uwagę na korektę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-04-26,

Co czuje człowiek dotknięty amnezją? Czy można zacząć życie zupełnie od nowa, bez pamięci, bez korzeni?

 

Ciemna noc i ulewa, która nie pozwala widzieć dalej niż kilka metrów są świadkiem dziwnych wydarzeń. Miłosz zostaje potrącony przez ciężarówkę. Po wybudzeniu z wielomiesięcznej śpiączki twierdzi, że na drodze był ktoś jeszcze, kierowca jego samochodu.  Flesze dawnego życia niepokoją Miłosza.  Ktoś zaczyna go śledzić, coś z przeszłości nie chce być odkryte.

 

Duszna, pełna niepokoju atmosfera pojawia się już na pierwszych stronach. Powoli kiełkujące napięcie rozwija się delikatnie i niepostrzeżenie rozprzestrzenia się po ciele. Umysł, który stracił przeszłość, który wyczyścił się prawie do zera, przeraża i intryguje. Zło nigdy jednak nie śpi i w pewnym momencie zaczyna dobijać się do bram niepamięci. Jawa to czy sen, prawda czy mrzonki chorego umysłu?

 

Ktoś coś skrywa, ktoś bardzo nie chce, żeby Miłosz przypomniał sobie przeszłość. Im bliżej jest on swego dawnego życia tym zagrożenie wzrasta. Dotyka ono nie tylko jego, ale też pomagającą mu Biankę.

 

Akcja tej powieści jest nieśpieszna, czasami wręcz opieszała jak budzący się do życia umysł Miłosza. Znaczna jej część okręcona jest wokół emocji człowieka pozbawionego przeszłości, wyrwanego z historii, postawionego na niepewnym stracie, zagubionego w świecie, który nie zatrzymał się tak jak on. Miłosz czuje, że coś się nie zgadza, że w jego życiu doszło do jakieś zbrodni lub tragedii, że osoby go otaczające nie mówią mu prawdy.  Trudno jest mu się bronić przed zagrożeniem, którego nie zna.

 

„Strzępy” to powieść, która intryguje, która nasuwa refleksje, która przyciąga lepkim klimatem, ale to też historia, która wymaga uwagi i cierpliwości, bez których można się w niej pogubić a nawet nieco nią znużyć. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-04-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

Ciemna noc, gęsty las i wydarzenia, które zlewają się ze sobą tworząc ogromną lukę w pamięci...

Gdy obudził się na szpitalnym łóżku pół roku po wypadku drogowym, nie potrafił sobie przypomnieć nic ze swojego wcześniejszego życia. Dowiedział się, że brał udział w zderzeniu z ciężarówką, lecz pamięć zaginęła w otchłani umysłu, teraz musi się dowiedzieć czegoś o swojej przeszłości. Niestety okazuje się to bardzo trudne, nikt nie potrafi albo nie chce pomóc w odkryciu dawnego życia. Ludzie patrzą na Miłosza wilkiem, a on czuje, że coś tutaj jest nie tak...

Ktoś usilnie chce mu uświadomić, by zaprzestał poszukiwania wiedzy o tym co było wcześniej. Dostaje zastra*szające wiadomości, nie tylko pisemne. Gdy wydaje się, że mężczyzna jest już bliżej rozwiązania zagadki, zderza się z murem milczenia ze strony innych osób. Gdzieś w jego podświadomości ciągle pojawia się postać Konrada, który prawdopodobnie odgrywa bardzo ważną rolę w ostatnich zdarzeniach. Czy rzeczywiście istnieje taki mężczyzna, czy to tylko wyobraźnia tworzy wymyślony obraz...

 

Dobra, ciekawa powieść, w której prawda przeplata się z wizją nie do końca rzeczywistą. Utrata pamięci głównego bohatera zderza się z bezlitosnym, bru*talnym światem, w którym rządzi władza, pieniądze i układy. Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę książki, jest intrygująca, wciągająca i cały czas trzyma w niepewności. Do samego końca trudno odgadnąć najważniejsze fakty, łączące się w zaskakujące zakończenie. Świetna, szybka akcja i mnóstwo niewiadomych tworzą spójną całość. Ładnie pokazane profile psychologiczne postaci, gdzie każdy coś ukrywa i nikomu nie można ufać. Zachęcam do przeczytania powieści, polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytam_book
czytam_book
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 4, Przeczytałem,

? ,,Strzępy" - Agata Kunderman, wydawnictwo Skarpa Warszawska.

Pewnej ciemnej, deszczowej nocy Konrad zatrzymuje samochód i rusza śladem tajemniczej postaci w głąb lasu. Znika bez śladu. W aucie zostaje Miłosz, który ledwo uchodzi z życiem po zderzeniu z ciężarówką. Gdy budzi się ze śpiączki, pamięta jedynie tamtą noc. Postanawia odnaleźć mężczyznę, który wtedy prowadził auto. Czy mu się uda, skoro wszyscy wokół twierdzą, że taki człowiek nie istnieje?

Ta książka była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki i myślę, że na pewno nie ostatnim. Otrzymałam mocny thriller psychologiczny, którego centralnym punktem jest amnezja głównego bohatera. Czytelnik przeżywa wszystko razem z nim - czuje bezsilność, frustrację, a każdy odzyskany fragment pamięci wywołuje jeszcze większą dezorientację i rodzi kolejne pytania.

Tak naprawdę od samego początku trafiamy w sam środek wydarzeń i dokładnie odczuwamy chaos oraz zagubienie bohatera. Postacie są bardzo ludzkie - pogubione, pełne rozterek i emocji.

Podobało mi się również to, że książka nie jest rozwleczona. Wszystko jest konkretne: akcja płynie dynamicznie, a fabuła stale trzyma w napięciu.

Zakończenie idealnie wpisuje się w całość historii i jednocześnie zostawia przestrzeń do refleksji.

Link do opinii
Avatar użytkownika - baska
baska
Przeczytane:2026-04-23, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

Miłosz, główny bohater, budzi się po półrocznej śpiączce. Wypadek sprawił, że stracił pamięć z kilku ostatnich lat. Ostatnie, co pamięta, to ukończenie studiów. Problem w tym, że nikt go nie szukał. Nie miał znajomych, współpracowników, nikogo, kto zgłosiłby jego zaginięcie. Jedyną osobą, która w ogóle zwróciła uwagę na jego zniknięcie, była sąsiadka.

Po powrocie do domu sytuacja staje niepokojąca. Mieszkanie jest gustowne, urządzone ze smakiem, ale... kompletnie obce. Brak zdjęć, brak pamiątek, brak dokumentów. Tak samo wygląda jego biuro miejsce. Stan konta sugeruje, że Miłosz dobrze zarabiał, tylko że nie wiadomo: na czym? dla kogo? i dlaczego?

Miłosz staje się człowiekiem-widmem, a im bardziej próbuje dociec prawdy, tym więcej pojawia się ostrzeżeń: ,,odpuść, zostaw to, nie szukaj".

Do tego dochodzą dziwne zdarzenia, ataki i sytuacje, których nie potrafi wyjaśnić nawet policja. Bohater zaczyna mieć przebłyski wspomnień twarze mężczyzny i kobiety, urywki imion, obrazy, które znikają zanim zdąży je zrozumieć.

Ciekawym elementem jest otrzymanie tajemniczego SMS zawierające jedynie współrzędne geograficzne... Miłosz zaczyna podążać za wskazówkami, a w wyznaczonym miejscu znajduje jedynie strach i kopertę ze zdjęciami, które wyglądają jak fragmenty życia...
W pewnym momencie do śledztwa dołącza blogerka zajmująca się tematyką zaginięć.

Autorka świetnie odnajduje się w ciężkim, dusznym klimacie i tutaj również to czuć. Jest mrok, jest napięcie, jest poczucie zagubienia i osaczenia. Miłosz nie jest typowym bohaterem ,,do polubienia"bardziej przypomina człowieka, który sam zaczyna się bać tego, kim może być. Pojawia się wyraźne pytanie: czy ja jestem ofiarą, czy może potworem?

Niestety, mimo ciekawego punktu wyjścia i dobrze zarysowanego psychologicznego zagubienia bohatera, sama historia nie do końca mnie przekonała. Momentami miałam wrażenie, że fabuła jest poszatkowana. W moim odczuciu nie jest to najmocniejsza powieść pani Agaty, a kilka ich już poznałam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Szpilkaczyta
Szpilkaczyta
Przeczytane:2026-04-20, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

CZEŚĆ!

 

  Nie potrafię pisać długich i rozbudowanych recenzji, wystarczą mi dwa- trzy zdania żeby mnie zachęcić lub nie do przeczytania danej książki. Wiec wybaczcie mi, bo będzie krótko i zwięźle.

  Po ostatniej książce "KOTLINA"  autorki z niecierpliwością wpatrywałam kolejnej historii, która mnie pochłonie jak ta wspomniana wyżej.  I cóż, o ile pomysł w postaci utraty pamięci zapowiadał się ciekawie, tak w trakcie czytania już tak ciekawie nie było. Początek mnie zaintrygował ale z biegiem stron to już była tylko równia pochyła. 

Zabrakło mi tutaj napięcia, ciekawości odkrycia  zarówno tożsamości głównego bohatera jak i emocji które mu towarzyszyły w dążeniu do odnalezienia własnego ja.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-04-14, Ocena: 5, Przeczytałam,

Czy zdarzyło Ci się kiedyś obudzić z poczuciem, że coś jest nie tak? Z uczuciem, że pamięć płata figle, a rzeczywistość nie chce się skleić w jedną całość?

 

,,Strzępy" Agaty Kunderman to historia, która od pierwszych stron wciągnęła mnie w swoją mroczną, niepokojącą atmosferę i nie pozwoliła odetchnąć aż do samego końca. Nie jest to zwykły thriller - to podróż po granicy jawy i snu, gdzie każdy krok może prowadzić do prawdy... albo jeszcze większego obłędu.

 

Poznajemy Miłosza Konarskiego, który budzi się po sześciu miesiącach śpiączki. I choć wydawałoby się, że najgorsze ma za sobą, to dopiero początek jego koszmaru. Bo jedyne, co pamięta, to noc wypadku i tajemniczy mężczyzna, który według wszystkich innych nigdy nie istniał. I tutaj zaczyna się gra, w której nic nie jest pewne - ani ludzie, ani wspomnienia, ani nawet własny umysł.

 

Czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakbym sama próbowała poskładać rozsypane puzzle. Tyle że część elementów do siebie nie pasuje, a inne wydają się należeć do zupełnie innego obrazu. Autorka mistrzowsko manipuluje napięciem - raz daje trop, by za chwilę go podważyć. Wprowadza wątpliwości, które kiełkują i nie pozwalają się od nich uwolnić.

 

Najbardziej uderzyła mnie warstwa psychologiczna tej historii. To nie jest tylko opowieść o zaginięciu czy wypadku - to historia o tożsamości i o tym, jak bardzo możemy nie znać samych siebie. O tym, że prawda bywa niewygodna, a czasem nawet wręcz niebezpieczna.

 

Klimat tej książki jest gęsty, momentami wręcz duszny. Czułam niepokój, który narastał z każdą kolejną stroną. Las, noc, deszcz, światła reflektorów - te obrazy wracają jak echo i tworzą tło dla historii, której nie da się łatwo zapomnieć. I właśnie to lubię najbardziej - kiedy książka zostaje ze mną na dłużej i kiedy zmusza do myślenia nawet po jej zakończeniu.

 

Ocena: 8,5/10 - ,,Strzępy" to thriller, który nie daje prostych odpowiedzi. To historia pełna niedopowiedzeń, pytań i emocji, które rozrywają czytelnika od środka. Jeśli lubisz książki, które wchodzą głęboko w psychikę bohatera i jednocześnie igrają z Twoją percepcją to zdecydowanie coś dla Ciebie.

 

Ja dałam się wciągnąć bez reszty i do końca nie byłam pewna, komu mogę ufać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-04-12, Ocena: 4, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,

To jest jedna z tych historii, które zostawiają po sobie więcej pytań niż odpowiedzi... i niekoniecznie w tym dobrym sensie.

 

Punkt wyjścia? Mocny. Noc, deszcz, droga i postać wyłaniająca się z ciemności - brzmi jak początek czegoś, co powinno wciągnąć bez reszty. I przez chwilę faktycznie tak jest. Klimat niepewności, zaburzonej percepcji, granicy między snem a jawą działa. Czujesz, że zaraz wpadniesz w coś gęstego, niepokojącego, może nawet trochę dusznego.

 

Ale potem zaczął się u mnie... rozjazd.

 

To historia, która jednocześnie jest i nie jest poukładana. Z jednej strony wszystko gdzieś zmierza do finału i teoretycznie się spina. Z drugiej - po drodze pojawia się sporo skrótów, przyspieszeń i takich ,,bo tak", które zamiast budować napięcie, trochę je rozmywają. Motywacje wpadają i wypadają zbyt szybko, niektóre wątki aż proszą się o pogłębienie, a ja - jako czytelnik - zostaję z poczuciem niedosytu.

 

Bo potencjał tej historii jest duży. Motyw utraty pamięci, zaburzonej rzeczywistości, szukania prawdy w świecie, który mówi ci, że się mylisz - to są rzeczy, które ja kupuję w ciemno. Lubię takie historie. Lubię, kiedy bohater sam sobie nie ufa. Lubię, kiedy coś z tyłu głowy ciągle szepcze, że ,,coś tu nie gra".

 

I tutaj to było.

 

Tylko jakby... nie do końca wykorzystane.

 

Najbardziej szkoda mi postaci, które miały szansę naprawdę ,,zrobić robotę". Szczególnie podcasterki - bo to jest dokładnie ten typ bohaterki, który w dzisiejszych kryminałach potrafi błyszczeć. A tutaj? Mam wrażenie, że została przyciszona, jakby ktoś ściszył jej potencjał w połowie historii.

 

I tu dochodzę do największego problemu tej książki - tempa. Bo mam wrażenie, że momentami było za szybko. Jakby historia chciała zdążyć do końca, zanim zdąży naprawdę wybrzmieć.

 

A przecież czasem warto zwolnić.
Zostawić ciszę.
Pozwolić czytelnikowi pobyć w tej niepewności odrobinę dłużej.

 

Tym bardziej, że Agatę Kunderman naprawdę lubię. Kibicuję jej. I może właśnie dlatego ten dysonans jest tak wyraźny. Bo wiem, że potrafi lepiej. Że potrafi bardziej.

 

,,Strzępy" to książka z pomysłem, klimatem i kilkoma naprawdę dobrymi momentami... ale też taka, która zostawia poczucie, że mogła być czymś więcej. Że gdyby dać jej trochę więcej czasu, przestrzeni i uważności - wyszłoby z tego coś naprawdę mocnego.

 

I chyba najbardziej boli właśnie to, że ja tę historię chciałam kupić.
Tylko ona... nie do końca chciała sprzedać się mnie.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Kotlina
Agata Kunderman0
Okładka ksiązki - Kotlina

NAJSTRASZNIEJSZE TAJEMNICE SKRYWANE SĄ W CISZY. Podczas remontu starej kamienicy w Kłodzku robotnicy natrafiają na ludzkie szczątki oraz tajemniczą...

Wody czerwone
Agata Kunderman 0
Okładka ksiązki - Wody czerwone

W niewielkim miasteczku przy polsko-czeskiej granicy czas płynie ospale, a mieszkańcy przyzwyczaili się do łagodnego rytmu życia. Jednak nadejściu wiosny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy