Okładka książki - Kotlina

Kotlina


Ocena: 5.29 (17 głosów)

NAJSTRASZNIEJSZE TAJEMNICE SKRYWANE SĄ W CISZY.

Podczas remontu starej kamienicy w Kłodzku robotnicy natrafiają na ludzkie szczątki oraz tajemniczą figurę anioła z jednym skrzydłem. Następnego dnia lokalny historyk sztuki, Albert Sznajder, zostaje znaleziony martwy. Komisarz Miron Zaleski i prokurator Szymon Gawron podejmują śledztwo, które prowadzi w głąb historii miasta, do dramatycznych czasów przesiedleń i prób odbudowy powojennego świata. W tym samym czasie pojawiają się kolejne tropy ujawniające mroczne ludzkie sekrety. Sprawę komplikuje kilkuletni Staś, wychowanek domu dziecka, który maluje w swoim pokoju symbole anioła z jednym skrzydłem. Czy dziecko widzi coś, co dorośli boją się nazwać? Jak głęboko w mrok sięgają tajemnice miasta i jego mieszkańców?

Informacje dodatkowe o Kotlina:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384027172
Liczba stron: 432

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Kotlina

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Kotlina - opinie o książce

Avatar użytkownika - BOOKSARE_MYPASSI
BOOKSARE_MYPASSI
Przeczytane:2026-04-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Posiadam, współpraca,

„(…) jakie mogą wyrosnąć rośliny bez korzeni? A nawet jeśli, to które korzenie dla nich lepsze niemieckie (…) polskie (…)”.

Podczas remontu starej kamienicy w Kłodzku robotnicy natrafiają na ludzkie szczątki oraz jednoskrzydłą figurę anioła. Następnego dnia lokalny historyk sztuki, Albert Sznajder, zostaje znaleziony martwy. Komisarz Miron Zaleski i prokurator Szymon Gawron podejmują śledztwo, które prowadzi w głąb historii miasta, sięgając czasów przesiedleń i prób odbudowy powojennego świata. Pojawiają się tropy ujawniające mroczne, ludzkie sekrety. Sprawę komplikuje kilkuletni Staś, wychowanek domu dziecka, który maluje anioła z jednym skrzydłem. Czy dziecko widzi coś, czego dorośli boją się nazwać? Jak głęboko sięgają tajemnice miasta i jego mieszkańców?

Opis książki od razu mnie zaintrygował. Nie wiedziałam dokładnie, czego się spodziewać, ale bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Tytułowa kotlina to nie tylko miejsce – jest też symbolem zamknięcia, osaczenia i dusznej atmosfery. Napięcie czuć praktycznie od pierwszych stron. Autorka bardzo plastycznie opisuje przestrzeń – miałam wrażenie, że sama tam jestem, widzę mgłę, czuję chłód i ten dziwny niepokój unoszący się w powietrzu.
Bohaterowie są moim zdaniem jedną z najmocniejszych stron powieści. Nie są idealni, nie są czarno-biali. Każdy ma swoje tajemnice, swoje słabości i momenty, w których podejmuje złe decyzje. To sprawia, że są autentyczni. Najbardziej podobało mi się to, że ich relacje są skomplikowane i nieoczywiste – nic nie jest podane wprost, trzeba czytać między wierszami i łączyć fakty.

Styl autorki jest prosty, a jednocześnie momentami bardzo poetycki. Niektóre fragmenty naprawdę skłaniają do refleksji i aż chce się je zaznaczyć. Tempo akcji nie jest zawrotne, ale w tym przypadku to zaleta – pozwala w pełni wczuć się w klimat i emocje postaci.
Czy książka ma wady? Jeśli ktoś szuka dynamicznej akcji i ciągłych zwrotów fabularnych, może się rozczarować. Ale jeśli lubi historie z klimatem, napięciem i głębszym przesłaniem, zdecydowanie warto sięgnąć po tę powieść.

To książka, która pozytywnie zaskakuje. Jest mroczna, refleksyjna i zostawia czytelnika z przemyśleniami jeszcze długo po skończeniu. Polecam.

[współpraca @wydawnictwofilia]

Link do opinii

Agatę Kunderman polubiłam od pierwszej powieści i nic w tej kwestii się nie zmienia. "Kotlina" to dobry kryminał, z dwutorową narracją, zagadką z przeszłości i współczesnymi morderstwami. Pojawi się też tajemnicza figura jednoskrzydłego anioła, dziwne rysunki, które na ścianach maluje mały chłopiec.
Dobre to było, tylko lektor mojego zachwytu nie wzbudził - bardzo dziwna maniera czytania.
Polecam, ale może niekoniecznie w wersji audio.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olgamajerska
olgamajerska
Przeczytane:2025-10-28, Ocena: 5, Przeczytałam,

ukryty i naznaczony 

gdzieś w kącie chaty

anioł stał z drewna 

przez ludzi wymyślony 

w bólu tkwił i upadku 

bez skrzydła, bez wiary 

z ciszy był wyrzeźbiony 

jakby to były czary

stał się się ciemnością 

stał się niepewnością 

 

dobro z niego wyszło 

a czerń się wdarła 

nie było w nim umiłowania 

bo zło mroczne przyszło 

między snem a jawą

między słowami, co dręczą 

ostało mu się jedno skrzydło 

i krzyki, co tak duszę męczą 

tak nieprzebrane 

tak niezapomniane 

 

szeptał anioł o wojnie 

co zadrżała w duszach

o przesiedleniach szemrał 

i o ludzkich katuszach

wydarte siłą te serca 

z domów, co były wszystkim 

nie Polak już i nie Niemiec

nikt już tu nie był bliski 

ten anioł obok usiadł 

w końcu z nimi też upadł 

 

popiół dawnych tajemnic 

nosił w sobie przez lata 

przez marne słowa obietnic 

już nigdy nie będzie latać 

 

Trzeba udać się wstecz, by zrozumieć. Trzeba spojrzeć w tamte czasy. Powojenne realia. Kiedy wydzierali z nich domy. Z rąk wyrywali. Z dusz i serc. Kiedy zabierali wszystko, a zostawiali strach i niepewność. Pustkę i ciszę. W nieznane wysyłali. Bo zabrać dom, to jak zabrać duszę, pewność i bezpieczeństwo. Trzeba tam się udać. Do Kłodzka. To tam anioł został z drewna stworzony. A z nim nadzieja. Że ten skarb w nim ukryty przyniesie coś lepszego. Tak przetrwał czasy. Nadziei jednak ubyło, a nadszedł czyjś koniec. 

 

Teraz to ciemność, co kiełkuje. A może to chciwość, co gryzie środek. Mrok przez lata domagał się ujawnienia. Trwał w czerni, bo to ona była jego siłą. Dziś przynosi odpowiedź. Dziś to prawda, która boli. I koniec, który daje spokój. Dziś to anioł, który wciąż bez skrzydła trwa. Był przekleństwem. I przekleństwo przyniósł na człowiecze barki. 

 

Solidny, piękny kryminał z duszą. Może czasem wątki przytłaczały, może tempo zwalniało. Ale czymże są te niuanse wobec cudnych emocji, jakie niesie ta książka? Cichym echem są tylko. Bo uczucia jakie ta historia za sobą zostawia są tak poruszające, że osiadają z dreszczem na skórze. Pięknie jest. Polecam bardzo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2025-11-02,

Miałam już przyjemność spotkać się z twórczością Agaty Kunderman trzykrotnie. Jej powieści zawsze oferują coś więcej niż klasyczną kryminalną intrygę – to historie, które wciągają emocjami, nastrojem i misternie budowanym napięciem. Autorka ma niezwykły talent do kreowania pełnokrwistych bohaterów, których losy pozostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury.

Szczególnie cenię kryminały, w których śledztwo sięga przeszłości, dlatego od razu wiedziałam, że „Kotlina” będzie książką idealnie skrojoną pod mój gust. Zaintrygowana opisem, sięgnęłam po nią z dużymi oczekiwaniami – i już po kilku pierwszych stronach miałam pewność, że się nie zawiodę.

 

Podczas remontu starej kamienicy w Kłodzku robotnicy odkrywają ludzkie szczątki oraz figurę anioła. Niedługo potem zostaje znalezione ciało lokalnego historyka sztuki, Alberta Sznajdera. Komisarz Miron Zaleski i prokurator Szymon Gawron ruszają tropem, który prowadzi ich nie tylko przez współczesne Kłodzko, lecz także w głąb jego dramatycznej przeszłości – czasów powojennych przesiedleń, odbudowy z ruin i prób ułożenia życia na nowo w miejscu przesiąkniętym wspomnieniami i winą.

 

Agata Kunderman w powieści „Kotlina” zabiera czytelnika w podróż do miasta pełnego tajemnic, cieni przeszłości i niedopowiedzianych historii. Z wyczuciem łączy wątki kryminalne z bogatym tłem historycznym. Śledztwo toczy się niespiesznie, lecz z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, a kolejne tropy odkrywają coraz mroczniejsze sekrety mieszkańców Kotliny. Autorka z niezwykłą wrażliwością pokazuje, jak przeszłość przenika teraźniejszość i jak dawne wydarzenia potrafią wciąż kształtować losy współczesnych ludzi.

W tle rozgrywa się dramat przesiedleń, powojennego chaosu i prób odbudowy życia po traumie – zarówno tej zbiorowej, jak i indywidualnej. Szczególne wrażenie robi postać kilkuletniego Stasia, chłopca z domu dziecka, który maluje symbole anioła z jednym skrzydłem. Jego wątek wnosi do opowieści nutę tajemniczości i metafizyki, idealnie współgrającą z ciężkim, senno-mrocznym klimatem powieści.

Styl Kunderman pozostaje jak zawsze dopracowany – język plastyczny, a opisy miejsc sugestywnie przywołują atmosferę dolnośląskiego miasteczka, pełnego historii i cieni przeszłości. Kłodzko nie jest tu tylko tłem, lecz pełnoprawnym bohaterem – miastem, które oddycha historią i ukrywa swoje rany pod warstwą nowoczesności. Mroczny klimat, chłodne ulice i ciężkie niebo Kotliny Kłodzkiej tworzą nastrój, od którego trudno się oderwać. Autorka nie ucieka się do tanich efektów – buduje napięcie powoli, z precyzją i wyczuciem, pozwalając czytelnikowi samodzielnie odkrywać kolejne warstwy tajemnicy.

Podsumowując – „Kotlina” to wciągający, klimatyczny kryminał z duszą. To nie jest książka, którą pochłania się jednym tchem, lecz taka, w którą stopniowo się wnika – jak w mgłę spowijającą stare miasto. Dla mnie to kolejny dowód na to, że Agata Kunderman ma wyjątkowy dar łączenia historii z emocjami oraz że Dolny Śląsk w jej wydaniu to nie tylko miejsce na mapie, ale przestrzeń pełna tajemnic, która żyje własnym życiem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2025-10-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

📖 „Każde miasteczko ma swoje sekrety. Ale nie każde pozwala im przetrwać tak długo...” 🌫️

Nowy polski thriller, który wciąga jak mgła nad Kotliną Kłodzką 🌲💀
Podczas remontu starej kamienicy zostają znalezione ludzkie szczątki i figura anioła z jednym skrzydłem... 🪽
Od tej chwili nic już nie będzie takie samo.

Agata Kunderman stworzyła historię, w której przeszłość i teraźniejszość przenikają się jak echo w górskiej dolinie.
To nie tylko kryminał – to opowieść o winie, pamięci i o tym, że prawda zawsze znajdzie drogę na powierzchnię. 🕯️

Co mi się podobało?
Autorka świetnie potrafi budować klimat,  poczucie napięcia, niepokoju, wrażenie, że „coś” czai się za rogiem.  Wątek kryminalny jest interesujący i wielowarstwowy, nie tylko śledztwo, ale też historia regionu, przeszłość, skutki działań ludzi.  Bohaterowie są zarysowani w sposób, który daje im pewną głębię. Nie są kartonowi, a ich relacje i motywacje mają swoje złożoności.

Uwielbiam klimat tej książki – duszny, niepokojący, pełen niedomówień i ludzi, którzy mają zbyt wiele do ukrycia 😶‍🌫️

🎯 Dla kogo jest  ta książka?

Jeśli lubisz mroczne historie, w których cisza i przestrzeń grają równie dużą rolę co wydarzenia,.kryminały z warstwą psychologiczną i refleksją nad przeszłością regionu,
niebanalnych bohaterów i intrygę, która nie zawsze daje proste odpowiedzi to „Kotlina” zdecydowanie Ci się spodoba. Jeśli lubisz thrillery, które zostają w głowie na długo po ostatniej stronie – „Kotlina” jest dla Ciebie! 🔥
Jeśli natomiast preferujesz bardzo szybkie tempo, bardzo uproszczoną fabułę i postaci bez głębi, to możesz  momentami odczuć lekkie zmęczenie w trakcie czytania.

Książka ma wiele mocnych stron. Klimat, ciekawy pomysł, regionalne tło, dobrze poprowadzone śledztwo. Jednocześnie pewne elementy mogłyby być dopracowane  przede wszystkim przejrzystość narracji i tempo w środkowej części.
Na pewno będę polecać ją znajomym, którzy lubią kryminały z duszą i mrokiem.

Moja ocena: 9/10 🌟

Polecam gorąco!

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2026-04-29, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026,

Ciekawie prowadzone współczesne śledztwo prowadzone przez komisarza Mirona Zalewskiego i policjantkę Lenę Rysa. Wiele interesujących odniesień do powojennej historii. W przeszłości historia toczy się od roku 1945, zahacza o rok 1961, aż do roku1969. Akcja nie ma zawrotnego tempa, toczy się powoli, odkrywając coraz to nowe tajemnice. Bohaterowie dobrze wykreowani, większość pozytywna, dają się lubić. Intrygująca zagadka z satysfakcyjnym zakończeniem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-03-01, Ocena: 6, Przeczytałem,

Powiem ci, moja droga, że po kilkunastu latach pracy w policji mogę stwierdzić, że czasami te filmy i książki są wręcz za grzeczne.

 

Nieszczęście kiedyś na nas tym sprowadzisz... Wyrzuć już to i zapomnij. Bo użytku z tego nie będzie, a śmierć jeszcze po nas może zastukać.

 

Anioł był jak ten głupi świat po głupiej wojnie. Z jednym skrzydłem nie mógł już latać, ale nadal mógł żyć.

W niewielkiej miejscowości Kłodzko każdy każdego zna ,przynajmniej z widzenia.  

I to właśnie w tym mieście doszło do wypadku w jednej z kamienic.  

A wraz z nim pojawiły się tajemnice i echa przeszłości, która wydawała się być pogrzebana na zawsze. 

Na miejscu pojawiają się policjanci z komisarzem Mironem Zalewskim na czele oraz oczywiście prokurator- Szymon Gawwron. 

Figura anioła z jednym skrzydłem oraz ludzka kość piszczelowa, a może udowa każą przypuszczać,że budynek był świadkiem zbrodni. 

Miron decyduje, że anioła trzeba pokazać osobie związanej ze sztuką i filantropią. 

Wybór pada na Alberta Sznajdera. 

Niestety zainteresowanie znaleziskiem kończy się dla mężczyzny tragicznie.  

Kto i dlaczego odebrał mu życie? 

Tego mają się dowiedzieć Zaleski wraz z partnerką Laurą Rysą. 

Co odkryją? 

I jak ta sprawa łączy się z pięcioletnim chłopcem mieszkającym w domu dziecka?

Bardzo lubię czytać książki nowych autorów i odkrywać literackie perełki.

Co najfajniejsze właśnie taką osobą okazała się dla mnie pani Agata Kunderman.

Stworzyła historię w której Kłodzko odgrywa niebagatelną rolę na przestrzeni lat.

Prócz współczesnych wydarzeń autorka snuje historię starszej kobiety , pani Henryki Baziak , która dla policjantów jest niczym najlepsza babcia na świecie.  

Zbrodnia , chciwość i oczywiście rodzące się uczucia splatają się ze sobą w niesamowicie ciekawą i angażującą lekturę. 

Autorka świetnie buduje napięcie nie tylko poprzez samą zbrodnię, ale przede wszystkim przez ludzi - ich wybory, lęki i sekrety. To nie jest historia czarno-biała. Każdy bohater nosi w sobie coś, co może stać się początkiem tragedii. I właśnie ta ludzka warstwa sprawia, że ,,Kotlina" zostaje w głowie na długo po zamknięciu książki. 

Miron zdecydowanie zasilił listę moich ulubieńców, a fabuła zaskakiwała na każdym kroku i to zdecydowanie jest najlepsze.  

  Ten tytuł to nie tylko kryminalna zagadka, ale też opowieść o winach, które nie chcą zostać zapomniane, i o przeszłości, która zawsze znajdzie sposób, by upomnieć się o swoje. Mroczny klimat małego miasta, w którym każdy coś wie, ale nie każdy chce mówić, sprawia, że napięcie czuć niemal od pierwszych stron.

To historia, która pokazuje, że z jednym skrzydłem może nie da się już latać -- ale wciąż można walczyć o prawdę.

Mam nadzieję, że doczekam się kontynuacji tej historii.

Serdecznie polecam ?

 

 

Link do opinii

Ta autorka mnie zachwyca od swojej pierwszej książki! Wszystkie z wielką przyjemnością przeczytałem i z każdą kolejną jestem coraz silniej zaskakiwany i wręcz "zastraszany". Morderstwo, mroki przeszłości i tajemniczy anioł z jednym skrzydłem, a wszystko w pięknym Kłodzku. Lekko zaznaczone historyczne odniesienia do mrocznej i bardzo mocnej historii. Autorka świetnie gra na emocjach czytelnika! Szczerze polecam!!!

Link do opinii

Kłodzko, robotnicy przypadkowo natrafiają na ludzkie szczątki i figurę anioła bez jednego skrzydła. Dzień później znaleziono martwego mężczyznę. Ktoś albo chce coś ukryć, albo czegoś szuka. Komisarz Zaleski i prokurator Gawron prowadzą śledztwo. Na jaw wychodzą dawne tajemnice miasta. Muszą się oni cofnąć do czasów przesiedleń i funkcjonowania nowej władzy ludowej. Co o wydarzeniach wie mały Staś, który cały czas rysuje anioły bez skrzydeł. Kim okaże się zabójca? I na jaki trop naprowadzi policjantów starsza, samotna, pani Baziak.

 

Zanim zaczniecie czytać tę książkę, zarezerwujcie sobie odpowiednią ilość czasu, przygotujcie termos z herbatą czy tam kawą i jakąś przekąskę. Wciąga. Do samego końca trzyma czytelnika w niepewności i napięciu. Odkrywa tę drugą stronę ludzkiej natury, o której mało kto wie. Obnaża ludzką ułomność i chciwość spowodowaną chęcią posiadania...za wszelką cenę. Jednocześnie daje nadzieję, że nie wszyscy są źli i na tym świecie żyją ludzie bezinteresowni, dbający o innych. Moje serce skradła Henryka Baziak, która na początku może wydawać się osobą wtrącającą w sprawy innych, a ona tylko czeka,ciągle na coś czeka. Jej ciągła gotowość na wizytę innych i świeże ciasta, którymi hojnie tych ktosiów obdarza przypomina mi moją babcię, pewnie dlatego tak polubiłam tę postać. Mam nadzieję,że autorka niebawem napisze ciąg dalszy, pomimo iż sprawa została doprowadzona do końca - nie bez zaskoczenia - bo każdy z bohaterów woła - w moim odczuciu - o więcej. Oczywiście polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Krukrenata
Krukrenata
Przeczytane:2025-11-19, Ocena: 6, Przeczytałam,

Od tej powieści trudno się oderwać...

 

Szymon Gawron, sumienny, konkretny i zawsze dobrze poinformowany prokurator oraz komisarz Miron Zaleski spotykają się w starej kamienicy, gdzie przypadkowo przy remoncie zostają odkryte powojenne ludzkie szczątki.

 

 W tej samej piwnicy natykają się na oryginalną rzeźbę - anioła z jednym skrzydłem. O konsultacje w sprawie drewnianej figurki zostaje poproszony miejscowy znawca sztuki, Albert Sznajder. Sprawa nie wydaje się poważna, do czasu, gdy właśnie ten człowiek, dobry i empatyczny filantrop, zostaje zamordowany, a jego ciało upozowane na kształt jednoskrzydłego anioła. Podejrzanym zostaje miejscowy, dobrze znany komendzie ćpun, jednak policjanci szybko się orientują, że prawdziwy morderca zagrał im na nosie.

 W innej linii czasowej wracamy do Kłodzka z 1945 roku, kiedy Polacy uciekający przed bandami UPA,  zaczynają osiedlać się w domach i gospodarstwach, opuszczających te tereny Niemców. Poznajemy rodzinę Jerzego Szulke i sześcioletnią Henię. Hasło z okładki: ,,W Kłodzku przeszłość nie umarła" wyraźnie sugeruje, że istnieje silny związek aktualnej zbrodni z tamtymi czasami. To wrażenie szybko okazuje się prawdziwe, gdy u sympatycznej babki Baziakowej na marginesach starych gazet policjanci odkrywają rysunki aniołów z jednym skrzydłem.

 

Autorka pisze niesamowicie, trudno odłożyć tę historię, bo akcja nieustannie przyśpiesza. Ciągle podrzuca mylne tropy, przeplata informacje z powojennych czasów ze współczesnością w taki sposób, że napięcie rośnie.

Kryminał jest po prostu genialny, ale doceniam również wplecenie kilku wątków społecznych. Los Stasia, chłopca z domu dziecka sprawia, że boli serce. Jego historia jest smutnym przykładem społecznego sieroctwa. Czasami dorośli nigdy nie dorastają do rodzicielstwa, z presji społecznej wynika wiele zła, a patologia i ciemnota, ciągle ma się świetnie.

 

Moją ulubioną bohaterką jest jednak babka Baziakowa, cudowna, ale samotna staruszka, która piecze ciasta i z tęsknotą czeka na kogokolwiek, kto by ją odwiedził, całym sercem odwdzięczając się za najmniejszy serdeczny gest.

 

 

 Laurę Rysę też musicie koniecznie poznać... Marzę o kontynuacji...

Link do opinii
Inne książki autora
Dźwięki
Agata Kunderman0
Okładka ksiązki - Dźwięki

Alicja Artner, wybitna pianistka, kończy swój koncert w Narodowym Forum Muzyki. Owacje tłumu nie są w stanie zagłuszyć jednego pytania - gdzie jest Ludwik...

Strzępy
Agata Kunderman0
Okładka ksiązki - Strzępy

Samochód Konrada Barskiego przecina noc i ścianę deszczu. Nagle w świetle reflektorów pojawia się postać -- nieruchoma, wyrwana z koszmaru. Barski zatrzymuje...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy