Okładka książki - Tylko wróć

Tylko wróć


Ocena: 4.75 (4 głosów)

Współczesna Polska. Legnica. Tajemnicze zniknięcie kilkuletniego chłopca i przejęty sprawą dziennikarz, który ma talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych, ale też do pakowania się w kłopoty. Child Alert nie przynosi rezultatów, policja jest bezradna, a kolejne tropy prowadzą w ślepe uliczki. Uparty żurnalista nie daje jednak za wygraną, choć coraz bardziej wątpi w happy end. Robert Ostaszewski barwnie i dosadnie opisuje współczesne polskie realia, odsłaniając przed nami kulisy zarówno dziennikarskiego rzemiosła, jak i kryminalnego podziemia. Ta książka spowoduje, że będziemy zamykać drzwi naszych mieszkań na wszystkie zamki.

Informacje dodatkowe o Tylko wróć:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-01-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383437064
Liczba stron: 320

Tagi: Thrillery i suspens

więcej

Kup książkę Tylko wróć

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tylko wróć - opinie o książce

Książka " Tylko wróć" to moje drugie spotkanie z twórczością autora. Myślę, że dla wszystkich matek to będzie dość trudna lektura. Bo to opowieść o zaginięciu dziecka.
W Legnicy z mieszkania znika nagle kilkuletni chłopiec. Chociaż jego matka była tuż obok, robiła bowiem śniadanie w kuchni, a Mykoła bawił się w pokoju, nie zauważyła momentu, w którym chłopiec po prostu zniknął. Nikt z sąsiadów nic nie widział, brak dobrego monitoringu w okolicy również utrudnia poszukiwanie jakichkolwiek śladów. Czy chłopiec sam wyszedł z mieszkania? Raczej nie, oboje z matką są uchodźcami z Ukrainy, więc nie miałby do kogo wyjść... Zatem kto go uprowadził? Może jego ojciec? Lecz matka z uporem twierdzi, że nie byłby do tego zdolny, gdyż nie potrafi sam zająć się dzieckiem, i sam nie umiałby podjąć takiej decyzji. 
Chociaż uruchomiono Child Alert, nie przyniosło to również żadnego rezultatu. 
Do poszukiwań chłopca dołącza dziennikarz śledczy Kamil Łoziński, który jest bardzo dociekliwy i zależy mu na odnalezieniu Mykoły. Ma znajomą policjantkę, więc próbuje się czegoś od niej dowiedzieć. Swoimi dawnymi kanałami szuka jakiegoś dojścia, żeby odnaleźć ojca chłopca.


"Niczego nowego nie znalazłem. Trochę dziwne: Czyżby policja zbagatelizowała sprawę ukraińskiego dziecka? Cóż, nasz kraj bogobojnych katolików, szczerze miłujących Pana, za to niekoniecznie kochających bliźnich swoich, nie takie rzeczy już widział."
Gdy policja staje się niemal całkiem bezradna w poszukiwaniach, Łoziński nie ustaje w szukaniu jakichkolwiek powiązań mających związek z ukraińską rodziną i robi wszystko żeby znaleźć kogoś, kto może coś wie, lecz nie zdaje sobie z tego sprawy. Starsza sąsiadka tej rodziny mając wiele czasu obserwuje okolicę, a że Kamil potrafi słuchać, dowiaduje się kilku faktów, o których nie wiedzą policjanci. Nie zadali sobie zbyt wielu trudu, żeby porozmawiać z mieszkańcami sąsiednich bloków. Zresztą ci starsi nie bardzo chcą szczerze rozmawiać z policją..., lecz już dziennikarz to dla nich całkiem ktoś inny, więc zupełnie inaczej z nim rozmawiają. Kamil Łoziński w Legnicy przebywa dość krótko, wcześniej był dość znanym i skutecznym dziennikarzem w Warszawie, więc miał spore doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw. Jego szef ciągle naciska, żeby pisał cokolwiek, żeby tylko był pierwszy i były większe zasięgi. Jednak Łoziński nie daje się zbajerować, chce być uczciwy i wobec matki dziecka i policji. Nie chodzi mu tylko o rozgłos, ale o znalezienie dziecka. Ta sprawa jest dla niego priorytetem a nie pisanie pod publikę i robienie sensacji.


"Zdarzało mi się, że piłem sporo. W mojej robocie trudno było tego uniknąć, bo alkohol pozwalał radzić sobie z permanentnym stresem. Jako tako. A czasami był niezbędny, żeby zbliżyć się do ludzi, od których wyciągałem informacje, rozwiązać im języki."
Robert Ostaszewski bardzo ciekawie pokazuje pracę policji oraz dziennikarza śledczego od środka. Łatwo można zauważyć wszelkie różnice w postępowaniu. Wiadomo, że policjanci często mają związane ręce, bo muszą trzymać się ściśle przepisów, lecz czasem wystarczy nieco więcej empatii i zrozumienia.
Kto porwał małego chłopca? W jaki sposób przez nikogo niezauważony wyszedł z domu? Czy uda się go odnaleźć? Czy drzwi w mieszkaniu były otwarte? 

Zakończenie nieco zaskakujące, chociaż od pewnego momentu podejrzewałam, kto może być sprawcą porwania.


"W życiu czasami tak bywa, że zło koniec końców nie zostaje ukarane."

Polecam.

Link do opinii

" Tylko wróć" to moja druga powieść autora, którą przeczytałam. Bardzo solidny kryminał i ciekawa postać dziennikarza Kamila Łozińskiego. Łoziński jest dociekliwy, uparty, zdeterminowany i ceniony w swojej pracy. Zaginął pięcioletni Mykoła, Łoziński za wszelką cenę pragnie odnaleźć chłopca. Chwyta się różnych śladów ale żaden nie prowadzi do Mykoły. Łoziński jest jednak nieustępliwy, z uporem maniaka sprawdza każdziutką, najlichszą nawet poszlakę. Śledztwa nie ułatwia fakt, że Mykoła jest ukraińskim dzieckiem. Nie wszyscy są zadowoleni, że w sąsiedztwie mieszkają i pracują Ukraińcy. Jedni ich tolerują, innym przeszkadzają. Podoba mi upór Kamila i jego współpraca z organami ścigania. Nie zawsze współpraca mediów z policją przebiega tak harmonijnie. Uprowadzenie dziecka to najgorsza sytuacja, jaka może spotkać rodzica. Dlatego bardzo chciałam aby maluch się odnalazł. Czy tak właśnie się stało? Kto porwał Mykołę? Jaki miał w tym cel? Och, ileż emocji wywołała we mnie ta opowieść. A ta napięta atmosfera niepewności, strachu poruszyła moje serce. Z przyjemnością sięgnę po inne książki Roberta Ostaszewskiego. Mam nadzieję, że znajdę je w mojej bibliotece.

Link do opinii

"Tylko wróć" to bardzo dobry kryminał Roberta Ostaszewskiego. Stworzył genialnego bohatera -- dziennikarza śledczego Kamila Łozińskiego, który za wszelką cenę próbuje odnaleźć zaginionego ukraińskiego chłopca o imieniu Mykoła. Tylko on tak naprawdę staje na rzęsach, uruchamia swoje tajne kontakty, odbiera spłaty długów wdzięczności u innych i bardzo dobrze współpracuje z policją. Jak dla mnie jest oryginalnym dziennikarzem.

Dlaczego Child Alert nie przynosi wymarzonych rezultatów? Czy nikt nie widział zaginionego chłopca? A może panuje tak zwana zmowa milczenia?

Kim okaże się porywacz? Czy Mykoła wróci do mamy żywy? Jak mogło dojść do tego porwania?

Podobało mi się, to, że autor pokazał od kulis, jak wygląda prawdziwe dziennikarstwo i oczywiście ciemna strefa, która pomaga między innymi dziennikarzom w pozyskiwaniu trudnych informacji. 

Po przeczytaniu tej historii już nigdy nie zostawicie otwartych drzwi do waszych mieszkań. Dlaczego? Chłopiec został porwany z własnego mieszkania. Jego mama była w innym pokoju i niczego nie słyszała. Jak to jest możliwe?

Spotkacie tutaj dużo mylnych tropów. Dużo nerwowości i walki z czasem. Każda chwila zwłoki, może przyczynić się do śmierci chłopca. 

Jeżeli macie dzieci, to tę powieść będziecie podwójnie przeżywać. Emocje tutaj buzują. 

Ogólnie fabuła wciągnęła mnie do tego stopnia, że aż nie dałam rady wyłączyć audiobooka, nim nie poznałam zakończenia.

W "Tylko wróć" wszyscy mają coś za uszami. Nikt tutaj nie jest w 100% czysty. I bardzo dobrze. Uwielbiam takie postacie. 

Chciałabym lepiej poznać głównego bohatera Kamila Łozińskiego. Zakończenie pozostawiło mnie z małym niedosytem. Dlatego z przyjemnością sięgnę po kontynuację tej historii -- o ile ona powstanie.

 

Jeżeli lubicie dobre i mocne kryminały, to koniecznie sięgnijcie po powieść "Tylko wróć" autorstwa Roberta Ostaszewskiego.

Link do opinii

Jednym z największych koszmarów rodziców jest zaginięcie dziecka. Taki koszmar spotyka Tatianę, Ukrainkę, która obecnie mieszka w Legnicy. Jej pięcioletni syn znika bez śladu.
Sprawa ta bardzo zainteresowała Kamila Łozińskiego, dziennikarza lokalnego portalu. W dawnym życiu był on dziennikarzem śledczym w Warszawie. Zaginięcie Mykoły budzi w nim uśpione instynkty śledczego.

Policja jest bezradna, nie pomaga nawet ogłoszenie Child Alertu, każdy trop prowadzi donikąd. Łoziński się jednak nie poddaje, chociaż z każdym dniem szanse na happy end maleją.

Czy dziennikarzowi uda się odnaleźć chłopca?

"Tylko wróć" to moje pierwsze spotkanie z piórem Roberta Ostaszewskiego. Początkowo trudno było mi się wgryźć w tę historię. Fabuła rozwija się powoli. Nie znajdziecie tu pędzącej akcji i niezliczonych plot twistów.

Mamy za to kryminalne śledztwo, ale nie z perspektywy policji, jak to zwykle bywa w kryminałach, ale z perspektywy dziennikarza. Za Kamilem Łozińskim ciągnie się nieprzyjemna przeszłość, z powodu której przeniósł się ze stolicy do Legnicy. Autor zdradza kulisy pracy dziennikarza śledczego. Pokazuje, jak bardzo ważne są kontakty, również te w półświatku, przysługi, które można odebrać.

Akcja rozgrywa się współcześnie. Robert Ostaszewski świetnie oddaje polskie realia i nastroje społeczne. Fabuła budzi niepokój, zaginięcie chłopca jest bardzo tajemnicze, a kolejne dni poszukiwań nie zwiastują dobrego zakończenia.

Finał jest jeszcze bardziej tajemniczy niż cała fabuła. Pozostawia czytelnika z kolejnymi pytaniami bez odpowiedzi.

Cytat z okładki "Zagadka, która staje się tajemnicą" idealnie podsumowuje tę historię.

Link do opinii
Inne książki autora
Zabij ich wszystkich
Robert Ostaszewski0
Okładka ksiązki - Zabij ich wszystkich

W katowickiej dzielnicy Janów-Nikiszowiec zostaje zamordowany Stefan Wilk, były portier lokalnej galerii sztuki. Policjanci odkrywają, że samotnie żyjący...

Ukochaj na śmierć
Robert Ostaszewski0
Okładka ksiązki - Ukochaj na śmierć

Miłość, która nie rdzewieje, ale potrafi ranić. Śmiertelnie. Podczas rekonstrukcji historycznej przedstawiającej obronę wieży spadochronowej w Katowicach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy