Rodzice Olki i Oliwiera rezerwują pobyt w drogim hotelu z basenem w górach. Z parkingu do hotelu trzeba dojść spory kawałek pieszo. Rodzina rusza pod górę. Powoli zapada zmrok, robi się coraz zimniej, ścieżkę zasypuje śnieg, a hotelu nadal nie widać... Zamiast luksusowego pokoju czeka ich noc w lesie - pełna wyzwań, ale i niezwykłych odkryć. Czasem prawdziwa przygoda zaczyna się wtedy, gdy wszystko idzie nie tak, jak zaplanowano!
Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 2025-09-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 128
Może to dziwnie zabrzmi, ale to opowieść idealna dla ludzi zapracowanych. Nie ważne czy dorosły, czy nastolatek, czy też dziecko. Historia pokazała, że wieczną pracą nie zauważamy jak życie nam przemija. Ciągła praca to duży stres, co przekłada się na domowników. Dzieci widzą, że jest rodzic w domu, ale tak zajęty, że równie dobrze, jakby go nie było. To jest tak zwana samotność w rodzinie. W bajce rodzice dwójki dzieci za konkretnymi namowami w końcu postanawiają wyruszyć na weekend, na Górę Marzeń, żeby odpocząć. Mają prawdziwe szczęście, bo cena jest promocyjna, niesamowita okazja i nowość na rynku, więc byli pewni, że lepiej nie mogli trafić. Pieniążki przelali niemal natychmiast, spakowali wszystko, co potrzebne i wyruszyli w drogę. Jakie zdziwienie ich spotkało, kiedy nic nie wskazywało na to, że znajdą miejsce za które zapłacili.
W międzyczasie ujrzycie zwierzęta, które dostały jakby drugie życie. I pomiędzy nimi złą młodzież, która krzywdziła je dla zabawy. To prawdziwa historia trudnych tematów, kiedy nie ma się wpływu na przebieg wydarzeń. Bo co, jeśli marzycie o swojej najlepszej siostrze i wiążecie z nią resztę marzeń i pragnień, a tu się okazuje, że urodził się braciszek? Co to znaczy zawód w oczach rodzeństwa? Jakie to uczucie, kiedy w pośpiechu jedzie się na miejsce odpoczynku i zamiast spokoju, osiąga się kłótnie i zepsuty samochód? Czy faktycznie każda okazja naprawdę jest okazją? Ludzie nie lubią się przyznawać do tego, że zostali oszukani. Ja sama nabrałam się na laptopa za grosze, a ktoś inny zamiast skórzanej kurtki dostał dziecięcą. Ta opowieść pokazuje, że w ciągu całego naszego życiowego pośpiechu, gdzie wykonuje się pracę, której się nie lubi, gdzie bierze się nadgodziny, aby więcej zarobić, gdzie oszczędza się zawsze, żeby było na ważne rzeczy, które nigdy się nie spełnią, bo zawsze tych wydatków będzie żal, żeby choć przez moment pomyśleć o tym, co na to dzieci? Co mają z tego, skoro nie mają w młodym czasie kogoś, kto będzie zawsze w ich potrzebie? Czy faktycznie ekskluzywne hotele mogą scalić rodzinę, czy czasami wystarczy wspólny czas? Choćby w ciemnym i zimnym lesie. Ale z rodziną. Może nie zawsze każde marzenie się spełni, ale będą następne.
Prześliczna bajka, bardzo mądra, która wywoła wiele myśli w głowie nie tylko dziecka, ale i rodzica. Wielkie litery i czarno białe rysunki. Tytułowe marzenia i przemyślenia warte zatrzymania. Naprawdę godna poświęconego czasu!
UWAGA, OPINIA JEST SPOILEREM.
Dość absurdalna i niezbyt dbająca o logikę opowieść.
Rodzina, zwabiona ogromną promocją, rezerwuje hotel w górach... tylko że odkrywa, że to oszustwo - nie ma żadnego hotelu. Ale nie bójcie się, dzieci, ponieważ po drodze pomogli sowie, potem sowa pomogła im. Ponieważ wcześniej pomogli sarnie, sarna ogrzała ich w nocy w szałasie (tak było, nie kłamię). Ponieważ obcy człowiek dostał resztkę frytek z restauracji, odśnieżył im zostawiony na parkingu samochód... W zasadzie nie wiem, o czym jest ta książka, ale klejona na ślinę fabuła zdaje się nie prowadzić do niczego. Nie polecam.
Szczurki to niezwykła kompania. Ich szalone przygody z kotem ( i nie tylko) śmieszą i zachęcają do rozwiązywania najdziwniejszych zadań. Bo Szczurki nieźle...
To nie będą kolejne zwykłe kolonie... Koniec roku szkolnego! Pora na wakacje i zasłużony odpoczynek! To miały być kolonie, jakich wiele. Wesołe dzieciaki...
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
(czytaj dalej)