Kiedyś łączyła ich szczególna, intymna relacja. Mocna więź. Ale czegoś zabrakło. Związek Hani z Kubą rozpadł się w niejasnych okolicznościach. Tęsknią za sobą, wspominają dawne czasy, nadal świetnie się rozumieją. Piszą do siebie maile. Oto wieczne przyciąganie i odpychanie. Hania jest w Nowym Jorku, Kuba pracuje w Warszawie jako wydawca telewizyjny. Ona jeszcze niedawno miała męża, on wciąż zmienia partnerki. Chyba nie są szczęśliwi. Dlaczego nie potrafią być razem, skoro są bratnimi duszami? A może tylko romantyzują przeszłość? Jak pamiętają swój związek i jego koniec? Czy korespondencja doprowadzi ich do kolejnego spotkania?
Ukryte między wierszami to powieść o tęsknocie i straconych szansach. O tym, że żaden związek nie jest idealny. O porozumieniu i niezwykłej przyjaźni. O tym, jak być razem. O wielkiej, niemożliwej miłości.
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2025-02-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 256
,,(...) tęsknota trwa dłużej niż miłość, a może jedną z definicji miłości jest tęsknić".
Dwie osoby, które dawno temu spotkała w życiu miłość. Które musiały się spotkać, żeby się ominąć.. Które w młodzieńczym amoku policzkowały się emocjami.. podjęły kilka autorskich decyzji i poniosły ich srogie konsekwencje. I wydawałoby się - na zawsze się rozstały, choć chyba obydwoje nie do końca wiedzą jak tak naprawdę kończy się ta ,,bajka"..
Dziś, po dekadzie, Hania i Kuba trzymając swoje emocje na wodzy, tak na serio postanowili pogadać. ,,List za list, bez spiny i z opcją wycofania się w każdej chwili". Ustalili, że ta rozmowa, w teorii o emocjach bez emocji - będzie trwać, aż jedna ze stron po prostu nie odpisze. Niecenzurowane maile dają im przestrzeń do powiedzenia sobie wielu ważnych rzeczy. Bo choć łączą ich wspomnienia, dzieli mnóstwo kilometrów, setki słów, tych niewypowiedzianych i przemilczanych, i chyba.. z pewnością, odmienne spojrzenie na świat. I choć ona jest w Nowym Jorku, a on w Warszawie, obydwoje odnieśli sukces, ale nie dotknęli szczęścia, ich niezwykła więź, magnetyzująca relacja - dla mnie, niemego ,,świadka" tej rozmowy jest niezbitym dowodem na to, że tych dwoje łączy coś niezwykłego. Droczą się, wspierają, odzierają ze złudzeń, odkrywają myśli, czytają się nawzajem. Są szczerzy, bezczelni, cyniczni, zazdrośni, zabawni, uważni na siebie.. Jak to możliwe, że wciąż im ze sobą nie po drodze..?
,,Ukryte między wierszami" to niezwykle autentyczna powieść. Świetnie podana i chwytająca za serce. Można tu znaleźć historię miłości, tęsknoty, niespełnionych oczekiwań, straconych szans, niewykorzystanego potencjału, zawodowego sukcesu, wielkiej nadziei i głodu życia. Słowa. Zdania. Przecinki, kropki, wykrzykniki i znaki zapytania. Dialog. Kłótnię. Intymność. Szczerość. Terapię. Wędrówkę.. Można też odnaleźć gdzieś tam ,,między wierszami" ukrytą cząstkę siebie..
Mam nadzieję, że autorzy pokuszą się o kontynuację..
Tymczasem, polecam.
"Nadal czytamy się między wierszami".
Pierwsze słowo, jakie przychodzi mi na myśl po lekturze tej książki to listy. Kiedyś pisane odręcznie na papierze i wysyłane tradycyjną pocztą, obecnie zaś wystukiwane na klawiaturze komputera lub telefonu. Zmieniło się wiele, ale jak pokazuje "Ukryte między wierszami" to właśnie rozmowa nadal potrafi odsłonić najgłębiej ukryte zakamarki ludzkiej duszy.
Żurnalista to pseudonim dziennikarza, który od 2021 r. prowadzi jeden z najpopularniejszych podcastów w Polsce, rozmawiając w nim z ludźmi z show-biznesu. Julia Kohman pracuje w radiu. Ich znajomość zaowocowała duetem, którego fabuła była tworzona bez żadnego scenariusza.
Ona, Hania to kobieta po rozwodzie, przebywająca obecnie w Nowym Jorku, gdzie realizuje się zawodowo i chłonie uroki wielkiej metropolii. On, Kuba to mężczyzna cieszący się dużym powodzeniem u płci przeciwnej, mieszkający w Warszawie, gdzie rozwija swoją karierę jako wydawca telewizyjny. Obydwoje mają wspólną przeszłość, która powraca do nich w listach, jakie do siebie piszą.
Uwielbiam, gdy literatura pozwala mi zajrzeć tak głęboko w ludzkie dusze i dzięki temu dokonywać swoistej wiwisekcji skomplikowanych relacji, jakie mogą łączyć dwoje ludzi. "Ukryte między wierszami" to taka właśnie książka, na wskroś dotykająca najbardziej intymnej sfery naszego życia, napisana z wyczuwalną wrażliwością i wyzwalająca mnóstwo ambiwalentnych emocji. Oczywiście słowem kluczem do zrozumienia całej przedstawionej historii jest "miłość", która jak pokazują losy bohaterów, bywa i piękna, i trudna, a także niedefiniowalna, w czym tkwi chyba jej największy sekret.
Nie da się ukryć, że z literackimi duetami bywa różnie. W przypadku tej książki mile zaskakuje fakt, że autorzy poradzili sobie z obecnie niezbyt popularną formą prozatorską. Klasyczna narracja zostaje tutaj bowiem zastąpiona elektronicznymi listami bohaterów, jakie ci wzajemnie do siebie wysyłają. Dzięki takiej epistolarnej formie poznajemy dwa odrębne światy splecione nicią silnego uczucia. Dwa subiektywne punkty widzenia Hani i Kuby pozwalają czytelnikowi zobaczyć różne perspektywy, a to niemalże zmusza do oceny pewnych zachowań i podjętych decyzji. Zarówno Żurnaliście, jak i Julii Kohman udało się dzięki temu zajrzeć w głębokie poziomy emocjonalne ludzkich zachowań, a przy tym ukazać interesującą polemikę dwóch serc bijących w jednym rytmie.
"Ukryte między wierszami" to także książka, która w swojej wymowie zadaje czytelnikowi sporo pytań natury egzystencjalnej. Czy istnieje zaburzona miłość? Czego szukamy w życiu? Czy można spełniać marzenia i czuć przy tym, że nie osiągnęło się nic? Czy przyjaźń z seksem to znak naszych czasów? Te i wiele innych pytań zadają sobie bohaterowie, z którymi wielu czytelników może w jakimś stopniu się utożsamiać. I to chyba największy potencjał tego utworu.
Żurnalista i Julia Kohman zaskakują zakończeniem, gdyż ostatni, krótki list Kuby do Hani wywołuje uczucie niedowierzania. Nie tak bowiem miało być, a może właśnie tak... Już przecież dawno temu Maryla Rodowicz śpiewała w swojej niezapomnianej "Rozmowie przez ocean", że "Są dwa światy i nas jest dwoje". Przeczytajcie tę książkę i odnajdźcie to, co "Ukryte między wierszami".
https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Przeczytane:2026-06-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Książkę czyta się bardzo szybko ponieważ druk jest większy oraz relacje jakie są ukazane bardzo nas interesują. To jest książka pisana w formie naprzemiennych listów gdzie piszą do siebie chłopak i dziewczyna, którzy prawdopodobnie bardzo się kochają, ale nie wiadomo tak naprawdę co się stało, że postanowili pójść w przeciwną sobie drogę. Piszą do siebie mailowo, nie znamy czasu jaki im mija, tylko co jedno z nich wypowiada albo jaki ważny temat porusza, to drugie na to odpowiada. To była taka gra słów, gdzie postanowili, że oboje będą do siebie szczerzy i piszą nawet o rzeczach bardzo prywatnych, choćby zbliżenia całkiem przypadkowe, które rzekomo mają wynagrodzić brak tej drugiej osoby obok nich. Czasami czytamy o tym jak wspominają swoją przeszłość, kiedy łączyły ich dobre chwile, ale tak do końca nie znając wszystkiego po kolei trudno jest określić, czy będąc osobno nie ranią więcej osób. Ona opisuje jak tuż przed ślubem poszła do niego na ,,ostatni raz", a on jej opisuje wynajem kilku pań do towarzystwa, by przeboleć czas, kiedy będzie przysięgała przed ołtarzem. Z tego też względu, kiedy podejdzie się do niej bardzo emocjonalnie, można odebrać ją jako przyzwolenie na wolność w związku i takie osoby podsumują ją na tle emocjonalnym własnych wartości. Tu nie będzie punktacji wysokiej. Ja natomiast chciałabym ją ocenić na poziomie merytorycznym, gdzie skoro udało się dwóm postaciom wywrzeć na czytelniku tak wielkie wrażenie, to chyba raczej plus dla autorki. To było jak wchodzenie do ich pamiętnika, gdzie tylko podkreślanie tego, że dziękują sobie za szczerość wydawało się najmniej szczere, a reszta była totalną grą emocji, gdzie to oboje nawzajem wyznawali tęsknotę za sobą tak wielką, że aż po prostu bolało. Z jednej strony mając świadomość tego, że ona kogoś miała, była odrzucająca. Dopiero kiedy ta myśl uciekała widać było kobietę, która cierpi i tęskni.
Nie potrafię sklasyfikować tutaj konkretnego odbiorcy, ponieważ najbardziej pojmą ją osoby wrażliwe, gdzie podzielą się na ,,za", a drugie na ,,przeciw". Może więc zwyczajnie jeśli ktoś lubi czytać o tęsknocie, o tym czego się głośno nie mówi oraz o tym, co serce podpowiada wbrew rozsądkowi, niech ten po nią sięgnie. Mnie bardzo urzekł przekaz tęsknoty. Reszta niech pozostanie niewypowiedziana.