Okładka książki - Ultimate X-Men. Tom 1

Ultimate X-Men. Tom 1


Ocena: 4 (2 głosów)

Świat stoi u progu wojny genetycznej. Sentinele stworzone przez ludzi mają wyeliminować mutantów. Z kolei Magneto do spółki z grupą swoich zwolenników chce zniszczyć każdego z niezmutowanym DNA. Totalną zagładę może powstrzymać tylko grupa specyficznych nastolatków i ich dziwny mentor! Co gorsza do współpracy z nimi dołącza Wolverine, który chce się porachować z twórcami programu Broń X. Czy można sobie wyobrazić trudniejsze wejście w superbohaterski świat? Tak zaczyna się historia nastoletnich X-Men...

Autorem scenariusza jest Mark Millar (,,Wojna domowa", ,,Wolverine: Staruszek Logan"), a rysunki przygotowali Adam Kubert, Andy Kubert, Tom Raney i Thomas Derenick.

Informacje dodatkowe o Ultimate X-Men. Tom 1:

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2020-10-28
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788328196810
Liczba stron: 324
Tytuł oryginału: Ultimate X-Men. Ultimate Collection Book 1

Tagi: bóg

więcej

Kup książkę Ultimate X-Men. Tom 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Ultimate X-Men. Tom 1 - opinie o książce

Mroczne prawa człowieka
Po sukcesie „Autority” spod pióra Marka Millara wszyscy chcieli być tak samo edgy, znaczy się realistyczni. Podjęto ciekawą decyzję i dano Millarowi w Ultimate Universe 2 serie, żeby zrobił je w swój nowoczesny i realistyczny sposób. Jedną z nich jest właśnie „Ultimate X-Men”, która wprowadza widownie w nowych, ale starych X-Menów.

W porównaniu z drugą pisaną przez niego serią – „Ultimates” – omawiany komiks jest nieco stonowany. Tam dostajemy akty kanibalizmu, tu mamy tylko postacie deklarujące taką możliwość. W dodatku Wolverine, dorosły facet, podrywa nastolatki (i nie tylko). Podobno już legalne, ale widać jak świetnie się zaczyna. To dla klaryfikacji, na czym polega tu edgyzm Millara.

Przez czytane przeze mnie 33 zeszyty Millar przede wszystkim buduje świat. Wprowadza wątki i postacie z głównego kontinuum, ale niestety nie znam stopnia ich modyfikacji – to mój pierwszy komiks o X-Men, wyłączając dwa z nowego Ultimate Universe (2023-2026). Mimo wszystko wraz z budowaniem świata i sadzenia kolejnych ziarenek historia płynie sprawnie.

Wszystkie wątki nieubłaganie kręcą wokół stałej kotwicy X-Menów, czyli konfliktowi Xaviera i Magneto wobec relacji mniejszości (mutantów) i większości (ludzkości). Dziedzictwo i idee władcy magnetyzmu trwają, nawet gdy go zabraknie. Jednak ich interpretacje mogą być inne.

Przez osmozę wiedziałem, że Charles w komiksach nie był tak święty jak w filmach. Tutaj poza terroryzmem Profesor X, ma praktycznie te same poglądy, co założyciel Bractwa Mutantów. Widzimy jego wątpliwości, ciągłą hipokryzję i szarość moralną, czy w obliczu ciągłej agresji ludzi zwyczajnie: „Magneto miał rację”. Scena podsumowania tych rozterek i ich rozwiązania jest jedną z najlepszą w całym komiksie.

Jednak nie tylko charyzmatyczni liderzy dostają miejsce na scenie „Ultimate X-Men”. Komiks podobnie jak „Ultimate Spider-Man” Bendisa ma wprowadzić nowych czytelników w świat. Dlatego też ważne jest wspomnieć, że pierwotna drużyna składa się z Jean Grey, Cyklopsa, Beasta, Colossusa, Storm, Icemana i Wolverine’a. Jak to w drużynówkach mamy tu dużo postaci, a jest jeszcze Bractwo Mutantów.

Jednak każda z postaci ma przynajmniej zarysowane relacje, jakąś cechę i jak to Ororo (Storm) powie w kontynuacji Bendisa – moce nie są wszystkim, kim są. Relacje są wyważone i jak początkowo na skalę mutanckiego konfliktu mamy trójkąt rządu USA (z Sentinelami), Bractwa Mutantów i X-Menów, tak na poziomie personalnym trójkąt Wolverine’a, Cyclopsa i Jean.

To ostatnie mimo niezręczności nie było nawet najgorzej poprowadzone i było ważne w pchaniu fabuły do przodu. Pozwało też na nieoczywiste przemieszanie postaci, ich ewolucje i na koniec pokazanie postludzkiej moralności Charlesa w pełnej okazałości.

By do tego doszło, nie tylko relacje muszą iść do przodu. Już od pierwszych kadrów widzimy jak niebezpieczne są sentinele. Z tego powodu każda z przedstawianych frakcji potrzebuje być lepsza. Również Weapon-X, żeby program sentineli ich nie wygryzł jako zabezpieczenie antymutanckie. Te ciągłe zmiany widać w każdym, od Storm mającej początkowo problemy w precyzyjnej kontroli pogody, po technologię dostosowywaną do eksterminacji mutantów.

https://cdn.nakanapie.pl/yCQ_WQ6mWViskSA6ee5XiLUKB_Q=/origxorig/358dcda305d01817322b289db30af910

Wielka flota latających sentineli skanuje Nowy York, czyli dysyopijne przedstawienie sentineli z zeszytu 3.

Jeśli wykreuje się coś na porządne zagrożenie, można je spotęgować przez pokazanie, z jaką łatwością ktoś je unieszkodliwia. W tym świecie Magneto nie tylko kontroluje magnetyzm, a przez niego całe spektrum elektromagnetyczne! Potrafi wpływać na elektronikę, na światło, a nawet na młot Thora. Pierwsza generacja sentinelów to dla niego pestka, która pozwala mu zabłysnąć.

Jednak największym zagrożeniem, jak zawsze, jest opinia publiczna. X-Meni muszą wyglądać na świętych i być nieskazitelni. W komiksie widzimy więcej niż szerokie masy, przez co widzimy szare i czarne strony Xaviera, które w tym „poważniejszym” świecie przybierają naprawdę mroczne barwy. Czasem uda się je ukryć, czasem dobry PR robi swoje, a czasem zwyczajnie nie ma to znaczenia. Uprzedzeń się nie zmieni uśmiechami w New York Timesie.

Jeśli ktoś chce przeczytać komiks o X-Menach lub porządną drużynówkę, to nie jest to najgorszy wybór, choć są pewnie lepsze. Jednak „Ultimate X-Men” przyjemnie wprowadza w mitologie X-Men i nieco go uwspółcześnia. Na pewno mamy tu dużo polityki, która jak zawsze w komiksach, jest nieco uproszczona i, poza pojedynczymi momentami, wiarygodna. Jednak prawdziwe złoto kryje się na poziomie dramatów postaci.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2020-11-23, Ocena: 4, Przeczytałem,

X-Men na nowo

Po wydaniu siedmiu zbiorczych tomów Ultimate Spider-Mana, Egmont zdecydował się w końcu wypuścić na rynek drugą serię z tego uniwersum i zarazem drugi jej najbardziej sztandarowy tytuł, czyli Ultimate X-Men. I dobrze się składa, bo stworzony przez Marka Millara remake przygód marvelowskich mutantów to jeden z najlepszych xmenowych komiksów w dziejach. Nie jest to co prawda szczytowe osiągnięcie tego scenarzysty, który ma w swoim dorobku mnóstwo genialnych historii, niemniej album ten absolutnie wart jest poznania i posiadania na swojej komiksowej półce.

Tom składa się z dwóch opowieści. W pierwszej z nich trwa wielkie polowanie na mutanty, po tym, jak Magneto wraz ze swym Bractwem dopuścił się serii ataków terrorystycznych mających na celu przejęcie władzy na świecie przez Homo Superior. Ale profesor X chce pokojowego współistnienia obu ras i w tym celu tworzy grupę X-Men. Młoda Jean Grey zaczyna więc kompletować pierwszy oddział, który pokaże światu, że obdarowanym mocami można ufać, ale też i będzie w stanie przeciwstawić się Magneto…

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/12/ultimate-x-men-tom-1-mark-millar-geoff.html

Link do opinii
Inne książki autora
Wielka księga opowieści. Kubuś Puchatek
0
Okładka ksiązki - Wielka księga opowieści. Kubuś Puchatek

Wielka księga opowieści Kubusia Puchatka to zbiór ośmiu ,,Opowieści o przyjaźni" które pokazują dziecku, jak ważna w naszym życiu jest przyjaźń. Kubuś...

Planer romansiary
0
Okładka ksiązki - Planer romansiary

Zakochaj się w czytaniu... Planer Romansiary to wyjątkowy produkt stworzony z myślą o czytelniczkach, które kochają romanse i pragną uczynić swoje książkowe...

Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy