Utracona miłość

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2020-10-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788376869179
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski

Ocena: 5.57 (7 głosów)

Majka i Michał, mimo młodego wieku, planują wspólną przyszłość. Ale nawet ich niezwykle silne uczucie nie jest w stanie zwyciężyć, gdy na horyzoncie pojawia się toksyczna matka chłopaka. On rozpoczyna prestiżowe studia medyczne w Londynie, ona zostaje w Warszawie...Mijają lata. Majka tkwi w nieszczęśliwym związku, tymczasem rozwiedziony Michał wraca do Polski.Nic nie dzieje się jednak bez przyczyny, a los tylko pozornie kieruje się przypadkiem.Czyżby szczęście i miłość czekały tuż za rogiem?

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Utracona miłość

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Utracona miłość

„Utracona miłość” to już moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Pierwszą książką, którą przeczytałam była „Zdradzona” i tak bardzo mi się spodobała, że nie wyobrażałam sobie nie przeczytać najnowszej książki Magdaleny Krauze.

Majka i Michał poznają się na imprezie i od razu wpadają sobie w oko. Szybko zaczyna między nimi iskrzyć, zaczynają się spotykać i zakochiwać się w sobie. Sielanka trwa około roku, po nim młodych zaskakuje przykra rzeczywistość. Michał jest synem bogatych rodziców, uczy się w prywatnym liceum i zdaje międzynarodową maturę. Ma szansę na studia medyczne w Londynie i przez despotyczną matkę nie może z tej szansy nie skorzystać. Majka, chociaż zaradna i zdolna, musi zostać w Warszawie i studiować na miejscu. Ścieżki zakochanych rozchodzą się. Po latach Majka żyje w nieszczęśliwym związku, a Michał wraca po rozwodzie do Polski. Za sprawą syna Majki, który miał wypadek na boisku, wpadają na siebie przypadkiem w szpitalu. Czy po latach stare uczucia odżyją? Czy los da Majce i Michałowi jeszcze jedną szansę? Co się stanie, kiedy skrywana przez kobietę tajemnica wyjdzie na jaw?

"Mówią, że czasami złe wybory prowadzą nas we właściwe miejsca".

Rozpoczynając lekturę książki obawiałam się jednej rzeczy. Że skończy się za szybko. Moje obawy niestety się potwierdziły. Przysiadłam do niej na chwilę i ani się obejrzałam, byłam już daleko za połową książki. Książkę czyta się bardzo szybko i wyjątkowo przyjemnie. Styl autorki jest przystępny i lekki. Książka jest więc idealna, aby odpocząć z nią po ciężkim dniu. A emocje, jakich dostarcza, to bajka. Śmiałam się i płakałam na przemian. I to nadal nie było wszystko, co ta historia ze mną robiła. Z Wami też zrobi, gwarantuję.

"Sama świadomość, że jestem w związku, w którym czuje się samotna, strasznie mnie przytłacza. Czuje, że omija mnie w życiu coś, co sprawia, że będę szczęśliwa".

Historia Majki i Michała przedstawiona jest z dwóch perspektyw czasowych, co czyni ją jeszcze bardziej interesującą. Na początku poznajemy trzydziestosześcioletnią Majkę, która żyje w nieszczęśliwym związku. Tkwi w nim, chociaż jej życie jest nudne i pozbawione barw, a ona sama czuje się niespełniona. Ona pracuje, jej mąż siedzi całymi dniami na kanapie i czeka, aż żona przyjdzie z pracy i ugotuje mu obiad. Taki to właśnie związek, miałki i bez perspektyw. W następnej kolejności poznajemy młodą Majkę, jej dom rodzinny i warunki, w jakich żyje. A także historię wielkiej miłości jej i Michała. Miłości, która chociaż prawdziwa, musiała się zakończyć. Na koniec wracamy do współczesności i śledzimy losy tych dwojga, kiedy spotykają się po latach. Nie chcę Wam za dużo zdradzać, bo ta historia zasługuje na to, aby odkrywać ją samemu. Napiszę tylko, że od początku czuć w tej opowieści jakieś napięcie. Jest tak wiele znaków zapytania, które domagają się wyjaśnienia, że dosłownie połykamy kolejne fragmenty, aby jak najszybciej dowiedzieć się więcej. Mnie na początku nurtowało, dlaczego Majka wyszła za takiego mężczyznę. Dlaczego tkwiła w tym związku męcząc się coraz bardziej. Później doszły kolejne pytania i jeszcze następne. I tak przez całą książkę, aż do wspaniałego, chwytającego za serce finału. Nie, żeby ta opowieść nie chwytała ze serce wcześniej, chwyta, nie jeden i nie dwa razy. Dużo więcej. No mówię Wam, jest tak cudowna, że z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz. Jest przede wszystkim bardzo prawdziwa. Mało kto nie przeżył młodzieńczej miłości i mało kto nie przeżył takiej miłości, którą stracił. Łatwo się postawić w sytuacji bohaterów i świetnie przeżywa się wszystko razem z nimi. A jest co przeżywać, trzeba przyznać. Ta historia to nie tylko opowieść o przepięknej miłości, która jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody i istnieje pomimo odległości i upływu czasu. W książce poruszane są ważne problemy, jak chociażby toksyczne relacje małżeńskie i te na linii rodzic-dziecko. Jest w niej mowa o błędach młodości, o przemocy, o poświęceniu dla drugiego człowieka. To mądra i przemyślana pozycja, dostarczająca ogromu emocji i zachęcająca do przemyśleń. A do tego piękna i świetnie napisana.

"Kiedy zapisujesz historię swojego życia, nie pozwól na to, żeby ktoś trzymał pióro za ciebie".

Pokochałam Majkę prawie od pierwszych stron. Prawie, bo na samym początku nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego ta mądra, niezależna kobieta sama robi sobie tak wielką krzywdę pozostając w toksycznej relacji z mężem, który od siebie nie potrafi dać nic. Potem rozumiałam już dużo więcej. Majka to świetna kobieta. Zaradna, obrotna, komunikatywna. Pomaga wszystkim wokół o swoich potrzebach myśląc jak najmniej, albo wcale. Już jako młoda dziewczyna wyróżniała się na tle rówieśników. Prymuska w szkole, poukładana i rozsądna. Nie w głowie jej były nastoletnie wybryki. Dziewczyna biegła po szkole do domu, aby pomóc mamie przygotować obiad, potem pomagała w innych pracach domowych i bratu w lekcjach. Później doszła jej jeszcze praca w weekendy. Chciała zarobić na własne potrzeby, żeby nie ciągnąć pieniędzy od ledwo wiążących koniec z końcem rodziców. Czy nie było z niej cudowne dziecko? No sami powiedzcie. Trochę było mi żal tej dziewczyny, miałam wrażenie, że jest w tym domu wykorzystywana, tym bardziej, że miała rodzeństwo, które też mogło pomóc. Jej sytuacja zaczęła się trochę zmieniać, kiedy poznała Michała i zwyczajnie potrzebowała nieco czasu na to, aby pobyć trochę z chłopakiem. Michał też nie miał wesoło, ale z innego powodu. Jego rodzice byli dobrze sytuowani, ale wiecznie nieobecni. Chłopak żył w luksusie, ale sam. Do tego cały czas miał świadomość wygórowanych oczekiwań rodziców, którym chcąc nie chcąc musiał się podporządkować. Michał to facet, jakiego ze świecą szukać w dzisiejszych czasach. Troskliwy, delikatny, czuły, szczery, zauważający potrzeby innego człowieka. Zarówno Majka, jak i Michał zaskarbili sobie moją wieczną miłość. To bohaterowie z krwi i kości, z bagażem doświadczeń, z masą popełnionych błędów na koncie, z problemami, które ma każdy z nas. Bardzo autentyczni. Dlatego chyba tak bardzo ich pokochałam.

"Uświadomiłam sobie, że marzenie o beztroskim życiu pozostanie w sferze pragnień tak długo, jak będę pod skrzydłami apodyktycznej mamy".

„Utracona miłość” zasługuje na uwagę wszystkich, którzy cenią niebanalne historie miłosne, okraszone masą przeróżnych emocji. Tych dobrych i tych złych. To piękna, ciepła i wzruszająca opowieść. Zaskakuje co kilka stron i angażuje tak bardzo, że nie da się jej odłożyć. Przeczytacie tę książkę w jeden wieczór. Bardzo polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikaswiatek
monikaswiatek
Przeczytane:,

Szukacie historii o pięknej i romantycznej miłości, a do tego przepełnionej bólem i tęsknotą? Taka właśnie jest relacja Majki i Michała w książce "Utracona miłość", którzy zakochali się w sobie w młodym wieku. Jednak ich uczucie nie przetrwało, główną przyczyną była zaborcza matka Michała, która chciała, żeby syn skupił się na nauce. Majka była dla niej szarą myszką, która nie zasługiwała na jej syna, nie liczyło się to, że młodzi bardzo się kochają. Chłopak wyjeżdża na studia, a Majka zrywa z nim kontakt. Po szesnastu latach spotykają się przypadkowo. Czy ich uczucie przetrwało po tylu latach?

Pani Magdalena Krauze stworzyła świetną historię, która wzrusza, ale również bawi. Książkę czyta się jednym tchem. Chociaż dużo jest tego typu książek, to jednak "Utracona miłość" ma w sobie to coś. Świetnie przedstawione postaci, które zostaną ze mną na długo. Każdy z nich ma swoją historię. Główna bohaterka to niezwykle silna kobieta, którą podziwiam. Wiele w życiu przeszła i zasługuje w końcu na szczęście.

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:,

To już moje drugie spotkanie z autorką i jest równie udane jak to pierwsze. "Utracona miłość" porwała mnie bez reszty od pierwszych stron!

Książka zaczyna się w momencie gdy 36 letnia Maja zmęczona swoim życiem, czyli pracą oraz swoim małżeństwem dojrzewa do decyzji by to zmienić. Jej syn ulega wypadkowi na treningu i zupełnym przypadkiem trafiają do ortopedy, który tak się składa jest naszej bohaterki dawną (ale czy na pewno dawną) miłością. Potem przenosimy się do przeszłości obojga, by poznać historię jak to się zaczęło i potoczyło. Czy Michał i Maja znów znajdą drogę do siebie?

Muszę na początku pochwalić bardzo styl autorki. Porusza takie ważne tematy, a pióro ma tak lekkie, że książka dosłownie wssysa człowieka. I to od pierwszych stron. Czuję, że jakbym miała czas to po prostu bym usiadła z nią i wstała dopiero gdybym skończyła. Bardzo mi się spodobał pomysł by pokazać tę historię od samego początku. Poznajemy bohaterów jako młodych ludzi i widzimy ich decyzje, które potem rzutują na całe ich życie. Bardzo zdenerwował mnie wybór Majki i mimo że ja bym zrobiła inaczej, szanuje tą decyzję. Bo właśnie o to chodzi. Życie nie jest czarno białe, tylko mamy w nim całą gamę szarości. I nigdy podjęta decyzja nie będzie do cna dobra czy zła. No i to zakończenie. Ja jestem fanką tych dobrych i szczęśliwych, więc tutaj wszystko mi się zgadzało. No porwała mnie ta książka. Trafiła tam gdzie miała trafić. Czyli prosto w moje serducho. A autorka czuje, że powoli staje się jedną z tych moich ulubionych i trzeba kiedyś nadrobić resztę jej powieści. Bardzo wam tę historię polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? 

Czy myślicie, że taka miłość może przetrwać do końca życia? 

Pytam, bo ostatnio czytałam najnowszą i bardzo romantyczną powieść Pani Magdaleny Krauze pt. "Utracona miłość". Jak zwykle się nie zawiodłam! Uwielbiam książki tej autorki. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać twórczości Pani Magdy to zachęcam Was serdecznie! Oczywiście jeżeli lubicie romantyczne klimaty, bo tego tutaj nigdy nie brakuje💙 

Zatem.. czym była "utracona miłość" w tej pięknej historii? Postaram się Wam trochę opowiedzieć, ale tak, żeby nie zdradzić szczegółów. 

Majka - młoda dziewczyna, która ma jedną zaufaną przyjaciółkę - Justynę. Nie ma czasu na imprezy, ponieważ po szkole zawsze wraca prosto do domu aby pomagać swojej mamie i młodszemu rodzeństwu (przy odrabianiu lekcji). Jej życie zmienia się o 180 stopni, kiedy na imprezie urodzinowej poznaje Michała...

Michał - kuzyn Justyny. Na imprezie urodzinowej swojej kuzynki zauważył Majkę...Od tego momentu przepadł. Zakochał się po uszy. 
Nie liczyło się dla niego nic, tylko Majka. 
Musiał dobrze zdać maturę, ponieważ rodzice bardzo chcieli, by w przyszłości został lekarzem. 

Znajomość kwitła, uczucie rosło. Młodzi nie widzieli świata poza sobą, planowali wspólną przyszłość aż do momentu, kiedy matka chłopaka oznajmiła Majce, że Michał wyjeżdża z nimi do Londynu, by studiować medycynę... Majka miała mu nie stawać na drodze do spełniania marzeń! 

I stało się... Majka zastraszona przez matkę swojego ukochanego zrywa z nim kontakt.

Lata mijają... 

Majka tkwi w beznadziejnym małżeństwie, a Michał po rozwodzie wraca do Polski...

I jest jeszcze ON - Szymon...Jego Majka kocha miłością bezwarunkową... 

Kim jest Szymon?

Dlaczego Majka tkwi w tym beznadziejnym małżeństwie? 

Czy miłość między Mają i Michałem była prawdziwa i przetrwała te wszystkie lata? 

Jakie tajemnice kryją się za tymi wszystkimi przeciwnościami losu, które spotkały naszych bohaterów? 

Musicie przeczytać tę rewelacyjną książkę! 

Polecam z całego serca!

Czekam na więcej książek Pani Magdy💙

A wydawnictwu Jaguar bardzo dziękuję za możliwość zrecenzowania tej powieści.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AniaK_ka1
AniaK_ka1
Przeczytane:2021-01-10, Ocena: 4, Przeczytałam,

[ RECENZJA ]

Magdalena Krauze "Utracona miłość"
@wydawnictwojaguar

Maja i Michał, zakochani w sobie, planują razem przyszłość. Różnica pochodzenia i statusu majątkowego różni ich jednak na tyle, że rodzice chłopaka stają na przeciw planom młodym i decydują za nich o rozłące.
Po wielu latach los sprawia, że przez przypadek młodzi kochankowie spotykają się i ja nowo zaczynają budować swoją relację.
Maja, która z rozpaczy i poświęcenia dla ukochanego, wyszła za mąż za dużo starszego mężczyznę właśnie składa pozew o rozwód. Michał, który również ożenił się z musi i rozsądku, już po swoim rozwodzie na stałe wrócił z Londynu do Polski.
Tyle lat tkwienia w nieszczęściu i podporządkowaniu decyzjom matek, zmieniają się w kontynuację sielanki z przeszłości. Od tej pory zakochani stają się nierozłączni i niechcąc tracić ani chwili z i tak straconych już lat, zamieszkują razem. Okazuje się, że też coś, co z dniem rozstania Mai i Michała połączyło ich na zawsze, niezależnie od nich samych.
Piękna książka pokazująca, że warto zawsze walczyć o własne szczęście. O to, czego pragniemy w życiu najbardziej. Zadowalając wszystkich dookoła i godząc się z ich, niby dobrymi decyzjami dla nas, sami sobie możemy wyrządzić krzywdę. Możemy już nigdy nie mieć szansy przeżycia jeszcze raz tego, co tracimy. Czasu cofnąć się nie da. Żyje się tylko raz i każdy z nas powinien czuć, że jest panem własnego losu.
Wspaniała powieść do pochłonięcia w jeden wieczór, dla każdego miłośnika przeżywania głębokich emocji i uczuć. Ta historia to chwila refleksji, chwila zastanowienia się nad własnym życiem.

Link do opinii

„Utracona miłość” to pięknie opowiedziane losy dwojga ludzi, których życie, wskutek różnych decyzji, potoczyło się inaczej niż zaplanowali. Teraz muszą ponownie odkryć siebie i podjąć własne decyzje jak ma wyglądać ich życie.

 

Jest to niezwykle emocjonalna, wzruszająca i porywająca historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. Autorka zwraca w niej uwagę na samotność w rodzinie, która ma jedynie na uwadze sprawy materialne, nie dając miłości i wsparcia.

 

To lektura, która pozostawia po sobie wzruszające przeżycia, huśtawkę emocji i satysfakcję z dobrze spędzonego czasu z książką. Jej fabuła na długo jeszcze brzmiała w moim umyśle i sercu po dotarciu do jej końca. Polecam ją wszystkim, którzy chcą oderwać się od codziennych spraw i przeczytać nietuzinkową historię, w której odnajdą być może samych siebie.

 

Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2020/12/680-spenione-zyczenie.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - LiteraturaZmyslo
LiteraturaZmyslo
Przeczytane:2020-11-10, Ocena: 6, Przeczytałam,

Magdalena Krauze to jedna z nielicznych polskich autorek, która pisze tak autentycznie i emocjonalnie. Jej książki są na swój sposób proste i lekkie, ale jednocześnie zapadają w pamięć i sprawiają, że po skończonej lekturze czujemy… nadzieję. Na to, że każdy z nas ma szansę na szczęśliwe zakończenie.
Pierwsza miłość jest wyjątkowa. Napędza do snucia wielkich planów na przyszłość i sprawia, że czujemy się niezwyciężeni. Majka i Michał mimo młodego wieku właśnie tacy się czują. Mają marzenia, które chcą spełniać razem. Pierwszej miłości brak jednak doświadczenia i narażona jest na wpływy innych osób. Dlatego kiedy toksyczna matka Michała zaczyna mieszać w życiu Michała i Majki tych dwoje skazanych jest na porażkę. On zaczyna studia medyczne za granicą. Ona zostaje w kraju i zostaje wepchnięta w ramiona innego mężczyzny. Oboje wiodą życie dalekiego od tego, które sobie zamarzyli. Ich drogi rozeszły się a młodzieńcza miłość została tylko wspomnieniem. Kiedy po szesnastu latach Michał wraca do Polski aby rozpocząć pracę w szpitalu nie spodziewa się, że Majka kolejny raz wkroczy w jego życie. Teraz jest kobietą poturbowaną przez życie. Tkwi w toksycznym małżeństwie i jedyną radość czerpie z macierzyństwa. Jednak pod powierzchnią utrapionej  kobiety Michał widzi  w Majce swoją dawną, wielką miłość. Jeśli oboje zaryzykują i zdołają wyjaśnić sobie dawne nieporozumienia, może mają jeszcze szanse na szczęśliwe zakończenie? Przecież pierwsza miłość ma swoje prawa i jest naprawdę wyjątkowa…
„Utracona miłość” to kolejna genialna powieść Magdaleny Krauze. Autorka udowadnia, że nawet najprostsza historia opowiedziana z delikatnością i autentycznością może uwieść i zauroczyć czytelnika. Autorka z niezwykłym wyczuciem snuje opowieść o młodzieńczej miłości, zaniedbanym małżeństwie, radości macierzyństwa i nadziei. Krauze kreuje bohaterów niezwykle prawdziwych, którzy mają wady i zalety. Utożsamiamy się z nimi, czujemy do nich wręcz sympatie i trzymamy za nich kciuki. Autorka opowiada historię lekkim i prostym językiem, przez co książka wręcz pochłania czytelnika. Ja jestem zauroczona tą historią i już wyczekuje kolejnych powieści Pani Magdaleny.

Link do opinii

Moje drugie spotkanie z autorką i jak najbardziej udane. Trochę temu czytałam jej wcześniejszą książkę i mimo że była dobra, to wydawało mi się że nie byłam w grupie docelowej. Moja mama była zachwycona, ja trochę mniej. "Utracona miłość" tym razem była strzałem w dziesiątkę.

Historia Majki jest bardzo realna, nawet trochę przewidywalna, ale takie sytuacje zdarzają się w życiu. Całość jest przedstawiona jednak tak, że ta schematyczność nie przeszkadza, nie wszystko mamy podane na tacy, z każdą stroną możemy się tylko domyślić jak ta opowieść się potoczy. Majka musi stanąć przed wyborem czy "lepiej dla kogoś" będzie dobre dla niej. Czy poświęcenie się w imię kariery nie odbije się na niej po latach. Chociaż styl autorki jest lekki, żartobliwy, to pod nim jest dużo bólu i smutku.

Książkę świetnie mi się czytało, wciągłam się i mimo, że jestem totalnie nie romantyczna to dałam się ponieść wyobrażeniu wielkiej miłości. Cieszę się, że dałam sobie kolejną szansę poznania twórczości Pani Magdaleny. Teraz ciekawi mnie werdykt mojej mamy...

Link do opinii
Avatar użytkownika - KarkaReads
KarkaReads
Przeczytane:2020-10-28, Ocena: 6, Przeczytałem,

“Byliśmy dwójką ludzi tak sobie kiedyś bliskich, tak bardzo w sobie zakochanych, mających plany, marzenia, nadzieje, a teraz siedzieliśmy w milczeniu, zdając sobie sprawę, że obojgu nam brak bliskości i miłości”


Majka i Michał poznali się przed maturą i od razu poczuli, że są sobie pisani. Zaczęli planować wspólne życie i przyszłość. Na drodze do ich szczęścia pojawia się toksyczna matka Michała. Zmusza syna, żeby wyjechał do Londynu na studia. Michał nie ma wyjścia i wyjeżdża, a Majka zostaje w Warszawie.

Mijają lata, kobieta tkwi w nieszczęśliwym związku, a rozwiedziony Michał wraca do Polski. Pewnego dnia, przez przypadek spotykają się.


“Utracona miłość” to jak dla mnie najlepsza książka Magdy Krauze. Autorka przedstawia nam wzruszającą historię Majki i Michała. Kiedy Michał i Maja, po wielu latach, spotykają się, że przeszłość nie została zamknięta i skrywa tajemnice. Magda Krauze pokazuje siłę przeznaczenia i uczuć, które nawet po latach nie zniknęły i są bardzo silne. “Utracona miłość” pokazuje, że chociaż los nie zawsze nam sprzyja i rzuca kłody pod nogi to przeznaczenie i tak jest od niego silniejsze.

Link do opinii
Inne książki autora
Zdradzona
Magdalena Krauze0
Okładka ksiązki - Zdradzona

Joanna jest po czterdziestce. Ma wymarzony dom, satysfakcjonującą pracę, w której spodziewa się awansu, cudowne dzieci oraz wspaniałego męża. Ostatnimi...

Czekałam na ciebie
Magdalena Krauze0
Okładka ksiązki - Czekałam na ciebie

Pełen zaskakujących sytuacji oraz sercowych wzlotów i upadków pierwszy tom powieściowego cyklu. Życie Pauliny staje na głowie, gdy pewnego...

Zobacz wszystkie książki tego autora