Okładka książki - Węzeł czasu

Węzeł czasu


Ocena: 5 (8 głosów)

Wydawnictwo W.A.B. zapowiada, że to historia o emocjach, które muszą walczyć z czasem. 

Bohaterką powieści jest Aga. Jej sytuacja jest niełatwa. Kobieta wspomina spotkanie z koleżanką, z którą piła kawę w Opolu na rynku. Było lato 2025. Niczego więcej nie potrafi sobie przypomnieć. Teraz przytomność odzyskuje w lesie, jest bardzo zimno. Amnezja - przynajmniej częściowa - to wyzwanie, z którą poradzić sobie musi bohaterka. Co się stało w ciągu kilku tygodni lub miesięcy od lata 2025? Gdzie właściwie się znalazła? Czemu nosi stroje przypominające raczej film kostiumowy?

Być może dlatego, że przeniosła się nie tylko w przestrzeni, lecz także w czasie. Napotkani mężczyźni uświadamiają jej, że na tych terenach mówi się po niemiecku, a Opole nosi nazwę Oppeln. Aga znalazła się w środku Rzeszy Niemieckiej. Wkrótce poznaje Augusta Bekkera, policjanta, który zajmuje się tropieniem i prześladowaniem jej rodaków. Może on Aga bardzo pomóc. Lub jeszcze bardziej zaszkodzić. 

Informacje dodatkowe o Węzeł czasu:

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384254158
Liczba stron: 480

więcej

Kup książkę Węzeł czasu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Węzeł czasu - opinie o książce

„Węzeł czasu” autorstwa Remigiusza Mroza to powieść, która łączy w sobie wartką akcję, elementy kryminału, thrillera oraz podróży w czasie, oferując czytelnikowi prawdziwie niezwykłe doświadczenie czytelnicze.

Fabuła zaczyna się od momentu, gdy Aga budzi się w środku lasu, nie mając pojęcia, jak się tam znalazła. Ostatnim, co pamięta, jest spotkanie z przyjaciółką w Opolu w 2025 roku. Jednak wszystko wokół wskazuje, że minęły już miesiące, a ona nosi cudze ubrania przypominające dwudziestolecie międzywojenne. Stopniowo Aga odkrywa, że nie tylko znalazła się w innym miejscu, ale i w innym czasie – trafia do Rzeszy Niemieckiej, gdzie poznaje Augusta Bekkera, oficera Schutzpolizei, który staje się jednocześnie zagrożeniem i nieoczekiwanym sprzymierzeńcem.

Bohaterowie są mocno zarysowani i pełni sprzeczności. Aga to postać odważna, inteligentna i zdeterminowana, zmuszona stawić czoła niebezpieczeństwu, niezrozumiałym sytuacjom i dylematom moralnym wynikającym z ingerencji w przeszłość. August Bekker to postać skomplikowana, której działania balansują na granicy dobra i zła, tworząc napięcie i niepewność co do jego intencji.

Książka wywołuje w czytelniku mieszankę emocji: napięcie, niepokój, ciekawość, a także zdumienie wobec konsekwencji manipulowania czasem. Motyw podróży w czasie wpleciony w realia historyczne podkreśla pytania o odpowiedzialność, skutki naszych decyzji i moralne granice ingerencji w historię. Przesłanie powieści koncentruje się na tym, że każde działanie niesie konsekwencje, a ludzka odwaga i spryt mogą być jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem.

Pod względem gatunkowym jest to thriller historyczno-przygodowy z elementami fantastyki, skierowany do miłośników dynamicznych, pełnych zwrotów akcji powieści, które łączą historię, zagadki kryminalne i nieoczekiwane przygody.

„Węzeł czasu” to powieść, która wciąga od pierwszych stron, łączy wartką akcję z refleksją nad moralnymi konsekwencjami ingerencji w przeszłość i zapewnia niezapomniane doznania emocjonalne. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto lubi zaskakujące zwroty akcji, podróże w czasie i historie, które zostają w pamięci na długo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - andrzejtrojanowski
andrzejtrojanowski
Przeczytane:2025-12-26, Ocena: 5, Przeczytałam,

Remigiusz Mróz w najnowszej powieści „Węzeł czasu” zabiera czytelnika w podróż. W zasadzie miejsca nie zmienimy ale za to czas będzie inny. Aga budzi się 15 października 1931 roku w środku lasu, nieopodal Oppeln. Dziwiąc się własnemu ubiorowi jest świadkiem pościgu niemieckich policjantów za dwoma Polakami. Z okoliczności wynika, że są na terenie Niemiec. Dziewczyna jedyne co pamięta, to, że piła kawę na opolskim rynku z przyjaciółką w środku lata. Mroza poznaliśmy już jak sobie radzi w powieści z gatunku science fiction a radzi sobie całkiem nieźle. Z przerażeniem obserwowałem jakiego tematu Pan Remek się podjął. A mianowicie czy Polce wolno pokochać Niemca, nazistę z krwi i kości chociaż ten jeszcze nie wie kim będzie później. Teraz tylko upaja się fascynacją fuhrerem. Problem jak w 1931 roku naładować iPhone’a jest jednym z najmniejszych jakie będzie miała na swojej głowie Aga ze swoją przyjaciółką. Czy wiedza o przyszłości jest darem czy przekleństwem ocenić musi czytelnik. Dla mnie powieść jest potwierdzeniem, że zneutralizowanie (czytaj zabicie) przywódców z przeszłości nic by diametralnie nie zmieniło. Tak naprawdę to masy społeczne kreują swoich przywódców, trzeba im tylko kogoś wskazać. Zakończenie powieści nie do końca mnie zadowoliło, posiadanie możliwości grzebania w przeszłości nie do końca mnie kręci. Przeszłość i teraźniejszość niech pozostaną takie jakie są.

Chociaż korci mnie … , jestem tylko człowiekiem i mam swoje słabości.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2025-12-14,

Twórczość Remigiusza Mroza towarzyszy mi od lat. Szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu zajmuje oczywiście seria o Chyłce, którą pochłaniałam z wypiekami na twarzy, kibicując prawniczce w kolejnych bataliach. Lubię u Mroza tempo, zaskoczenia i jego charakterystyczną umiejętność rzucania bohatera w sytuacje, z których teoretycznie nie ma dobrego wyjścia. Dlatego po „Węzeł czasu” sięgnęłam z naturalną ciekawością, zastanawiając się, jak autor poradzi sobie z romansem – gatunkiem, w którym dotąd pojawiał się sporadycznie, oraz z fikcją z nutą historii i twistów czasowych.

 

Aga budzi się w samym środku lasu, nie wiedząc, gdzie jest ani jak się tam znalazła. Ostatnie, co pamięta, to spokojne popołudnie przy kawie z przyjaciółką na opolskim rynku latem 2025 roku. Teraz jednak wszystko wygląda inaczej – chłód powietrza zdradza, że minęły miesiące, a jej ubrania przypominają garderobę z dwudziestolecia międzywojennego.

Zanim Aga zdąży zrozumieć, że coś jest bardzo nie tak, w lesie pojawiają się dwaj mężczyźni. Mówią po niemiecku, pochodzą nie z Opola, lecz z Oppeln, a kobieta wkrótce odkrywa, że trafiła nie tylko do innego miejsca, ale i do innego czasu – do Rzeszy Niemieckiej. Tam poznaje Augusta Bekkera, oficera Schutzpolizei, który poluje na Polaków. Bekker staje się dla niej postacią dwuznaczną: jednocześnie zagrożeniem i pomocą, kimś, kogo powinna unikać, a kto jednocześnie ratuje ją w najbardziej krytycznych momentach. Między bohaterami zaczyna narastać więź, skomplikowana, podszyta strachem, fascynacją i poczuciem totalnej obcości świata, w którym Aga musi nagle żyć.

 

Muszę przyznać, że sam pomysł na fabułę jest naprawdę intrygujący. Już koncept przeniesienia współczesnej bohaterki do realiów Rzeszy Niemieckiej otwiera ogromne pole dla napięcia, dramatyzmu i nieoczywistych relacji – a Mroza, jak to Mroza, nie trzeba długo namawiać, by od pierwszych stron wprowadził akcję na wysokie obroty. Początek pochłonęłam błyskawicznie; dałam się porwać niepewności Agi, jej dezorientacji i wszechobecnemu zagrożeniu.

W pewnym momencie poczułam jednak, że napięcie zaczyna opadać. Nie dlatego, że historia traci potencjał – ten pozostaje ogromny – lecz dlatego, że w fabułę wkrada się lekki chaos. Zdarzenia następują po sobie bardzo szybko, czasem zbyt szybko, a niektóre wątki pojawiają się i znikają tak gwałtownie, że trudno za nimi nadążyć. Miałam wrażenie, jakby autorowi szczególnie zależało na stałym podkręcaniu tempa, przez co nie wszystkie sytuacje wybrzmiewają tak mocno, jak mogłyby. Emocje Agi – zwłaszcza te związane z jej zagubieniem i szokiem – momentami zostają przyćmione przez kolejne zwroty akcji.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Węzeł czasu” czyta się z dużym zaangażowaniem. Ma świetny punkt wyjścia, interesujące połączenie historii z literaturą popularną oraz bohaterów, którzy na długo zostają w pamięci.

 

Choć miejscami odnosiłam wrażenie, że fabuła zaczyna się lekko rozszczepiać i tracić klarowność, powieść pozostawiła mnie z poczuciem satysfakcji. To jedna z tych książek, które, nawet jeśli na chwilę gubią rytm, wciąż potrafią utrzymać uwagę czytelnika, bo świat przedstawiony i relacje między postaciami mają w sobie prawdziwą magnetyczność.

Doceniam też, że Mróz podjął ryzyko i wyszedł poza typowe dla siebie ramy. Widać tu chęć testowania nowych gatunków i łączenia historii, thrillera oraz subtelnych wątków romantycznych. Nawet tam, gdzie pojawia się wspomniany chaos, czuć, że wynika on raczej z ambicji opowiedzenia czegoś z rozmachem niż z braku pomysłu. To książka pełna energii, odwagi i oryginalnych rozwiązań – a to już duży atut.

Jako wierna czytelniczka stylu Mroza, ceniąca jego charakterystyczną dynamikę, czułam się w tym świecie „u siebie”, nawet jeśli czasami coś wybijało mnie z rytmu. Ostatecznie „Węzeł czasu” oceniam jako udaną i angażującą podróż w nieoczywiste rejony, która dostarczyła mi emocji, zaskoczeń oraz przestrzeni do własnych przemyśleń. To książka, którą warto poznać — choćby po to, by przekonać się, jak daleko Mróz potrafi posunąć się w kreowaniu alternatywnych historii oraz jak różnorodne oblicza potrafi ukazać jako autor.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olgamajerska
olgamajerska
Przeczytane:2025-11-28, Ocena: 5, Przeczytałam,

splątane losu cienkie nici 

kruszą się, gdzieś rozmywają 

tak odchodzą, tak przychodzą 

z czasem bez końca się dotykają

tak żarliwie uczucia zwodzą 

wciąż nieuchwytnie tu przypływają 

gdzie serca dwa miłość tu rodzą 

pragnieniem bycia się okrywają 

węzły zapomnienia

bolesne wyżłobienia 

 

przybyłam do ciebie wtedy 

z przyszłości, której nie znałeś 

na moim policzku twa dłoń tkwiła 

i wszystko, czym być chciałeś 

między nami ta cisza ciążyła 

choć najbliższy duszy się stałeś 

nieśmiała, powoli się w nas budziła 

miłością się na mnie przelałeś

tak nieprzerwanie 

tak nienazwanie

 

splątały nas węzły tych czasów 

na duszach naszych się zacisnęły 

chciałabym nigdy już nie zapomnieć 

twych oczu, które we mnie utknęły

w tych słowach głos naszych dotknięć 

historii pomroki, które nagle runęły 

już nigdy wyjść nie chcę z twych objęć 

one bezkresem się dla mnie stanęły 

czas przemierzyłam

sobie zaprzeczyłam

 

czy chwile można odwrócić? 

być tam, gdzie przeszłości pieśń? 

czy da się potem zawrócić? 

i nie dać się węzłom tym zwieść? 

 

1931 rok. Oppeln ( Opole ). Ten czas mój nie był. Ani miejsce jeszcze nie moje. W objęcia przeszłości rzucił mnie czas. Stanęłam na granicy moich światów. Jeden jakby się rozpadł, drugi na nowo narodził. Tutaj spotkałam miłość. Tu historia zmieniła swój bieg. Tu szeptała, tu się skradała, a życie brzmiało czymś innym. Mrocznym, niepewnym. Ciężkim czymś i trudnym. Tutaj on mnie spotkał, a ja jego spotkałam. Oficer Schutzpolizei i ja. Ta, która przybyła z przyszłości. On moim wybawieniem lub końcem. I jego oczy w kolorze „polizeibleu”. 

 

„Węzeł czasu” to moja pierwsza książka autora ( oprócz tych wydanych pod pseudonimem Jakub Jarno ). Dla mnie inna, nietypowa. Słowa płyną tutaj strumieniem wartkim, a emocje wyznaczają im tor. Zanurzyłam się w nie głęboko. Przeplatają się w tej powieści wyraźnie podróż w czasie, uczucia, historia, tajemnice. Zachwycić można się tu pięknym Opolem dwudziestolecia międzywojennego. Jego klimat niesie się wspaniałym i żywym echem przez karty tej książki. Czułam się tutaj naprawdę dobrze. To było ciekawe czytelnicze doświadczenie. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-01-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,

A jeśli nagle budzisz się w środku lasu i nie wiesz, czy jesteś jeszcze Agą, czy już Agnes. Czy stoisz w Suchym Borze czy w Derschau. Czy idziesz ulicą Plebiscytową, czy Königsstrasse. I wreszcie - czy mamy rok 2025 czy... 1931? Tak właśnie zaczyna się Węzeł czasu - od dezorientacji totalnej, od chaosu, który wchodzi pod skórę szybciej niż chłód lasu, w którym budzi się bohaterka.

 

Pytania pojawiają się jedno po drugim. Jak to możliwe? Dlaczego? Co poszło nie tak? I przede wszystkim - co teraz? Mróz świetnie gra tym pierwszym zagubieniem, pozwalając czytelnikowi razem z bohaterką tracić grunt pod nogami. Zanim Aga zdąży poukładać myśli, w jej rzeczywistość wchodzi on - August Bekker. Blondyn ,,jak z powieści", oficer Schutzpolizei, mężczyzna o oczach w kolorze polizeiblau. Wróg. Przekleństwo. A może jednak jedyna bezpieczna kotwica w świecie, który kompletnie się rozsypał.

 

Relacja Agi vel Agnes i Augusta to jeden z najmocniejszych elementów tej historii. Ona - nowoczesna, harda, bezkompromisowa, myśląca kategoriami XXI wieku. On - zanurzony w realiach i ideologii epoki, w której przyszło mu żyć. Ich zderzenie iskrzy, drażni, przyciąga. To romans zbudowany na napięciu, niedopowiedzeniach i różnicach nie do przeskoczenia - i właśnie dlatego tak wciągający.

 

Trzeba oddać autorowi: pomysł jest naprawdę oryginalny, a konstrukcja fabuły - przemyślana. Gra czasem, tożsamością i historią działa bardzo dobrze, zwłaszcza w pierwszej części książki. Niestety... gdzieś w połowie coś we mnie pękło. Wszystko nadal było spójne, logiczne, poprawnie poprowadzone - ale emocjonalnie przestało mnie nieść. Jakby opowieść, która wcześniej wciągała bez reszty, nagle zwolniła i straciła impet.

 

Węzeł czasu zaczyna się jak obietnica historii, która ma szansę rozbić czytelnika emocjonalnie i intelektualnie jednocześnie. I przez długi czas naprawdę to robi. Ma świetny punkt wyjścia, intrygujący romans i klimat, który potrafi zawisnąć nad głową jak ciężkie, burzowe powietrze. Niestety - im dalej, tym bardziej ta opowieść zamiast zaciskać węzeł, zaczęła go luzować. Nie zgubiła sensu ani logiki, ale zgubiła mnie po drodze. Zamiast napięcia pojawił się dystans, a zamiast potrzeby ,,jeszcze jednego rozdziału" - chłodne poczucie poprawności. To książka, która miała potencjał porwać bez reszty, a ostatecznie zostawiła mnie z myślą, że czasem nawet najlepszy pomysł potrzebuje równie mocnego domknięcia.

 

 

Link do opinii

,,Ludzkość dawno podpisała na siebie wyrok, kwestią otwartą pozostawało jedynie, jaka data znajdzie się na akcie zgonu".

 

Był czas, w którym zaczytywałam

się w książkach Mroza i nawet dziś mogę powiedzieć, że to właśnie jego powieści najliczniej zdobią moją biblioteczkę. Później jednak nadszedł długi okres, w którym nie czułam już radości z kolejnych premier. Może to kwestia przesytu, a może po prostu nie potrafiłam już odnaleźć w tych historiach tej samej świeżości i emocji, które tak bardzo mnie kiedyś wciągały. Teraz, po kilku latach przerwy, postanowiłam powrócić do twórczości autora, sięgając po ,,Węzeł czasu" skuszona motywem podróży w czasie i możliwością przeniesienia się do jednego z moich ulubionych historycznych okresów.

 

Od pierwszych stron poczułam ciężar niepokoju Agi, która ocknęła się w lesie, nie mając pojęcia, jak znalazła się w tym miejscu. Jej wspomnienia są szczątkowe, rwane, co tylko potęguje dezorientację. To jednak nic w porównaniu z szokiem, którego doświadcza, gdy odkrywa, że jest rok 1931 i właśnie stała się świadkiem brutalnej egzekucji. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że Aga nie należy do osób zamykających się w sobie w obliczu zagrożenia, przeciwnie, jej determinacja pcha ją do działania, co zazwyczaj wciąga ją w jeszcze większe kłopoty. I tu powraca kluczowe pytanie: co sprawiło, że przeniosła się w przeszłość, i to najwyraźniej dobrze przygotowana do takiej podróży? Jak się wkrótce okaże, nie tylko ona.

 

To opowieść, która łączy elementy fantastyki, historii, akcji oraz romansu. Choć osobiście zmieniłabym nieco ich proporcje, to domyślam się, że wówczas zabrakłoby finalnej dawki dramatyzmu. Niewątpliwie jest to powieść wielowymiarowa, pulsująca emocjami, urzekająca intensywnością uczuć i ciężarem przeszłości, a jednocześnie stawiająca pytanie, czy powinniśmy ingerować w bieg historii. Autor nie daje nam prostych odpowiedzi, pokazując, że każdy czyn niesie ze sobą konsekwencje, które nie zawsze są spójne z naszymi wyobrażeniami. Formułuje głośno myśl, która zapewne nie raz przemknęła nam przez głowę: co by się stało, gdyby usunąć jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w historii? Po czym przedstawia jedną z alternatywnych możliwości. Akcja jest dynamiczna, nieprzewidywalna i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Lubię Mroza w tej dość odjechanej odsłonie.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - codzienna
codzienna
Przeczytane:2025-12-05, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 ksiązki 2025, Posiadam,

"Węzeł czasu" Remigiusza Mroza to dla mnie pozycja zdecydowanie rozczarowująca. Choć początek jest dynamiczny, świetnie zarysowany i obiecuje ciekawą historię, to im dalej, tym bardziej fabuła oddala się od tego, co pociągało mnie na starcie.

Jeśli szukacie klasycznego, trzymającego w napięciu Mroza, ten nazwijmy "szalony eksperyment" gatunkowy może nie trafić w gusta. Zdecydowanie wolałabym , gdyby autor utrzymał pierwotny, bardziej spójny i kryminalny kurs.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2025-12-02, Ocena: 6, Przeczytałam,

Czy gdybyś nagle znalazł(a) się w przeszłości - zupełnie sam(a), bez wspomnień, bez prawa głosu - zaufał(a)byś komuś, kto z definicji powinien być twoim wrogiem?

 

To pytanie towarzyszyło mi od pierwszych stron ,,Węzła czasu" Remigiusza Mroza i nie opuściło ani na chwilę. A jeśli znasz klimat moich recenzji, wiesz, że lubię wychodzić poza strefę komfortu. A tu komfort kończy się błyskawicznie - dokładnie wtedy, gdy Aga otwiera oczy w zimnym, obcym lesie. Nie pamięta nic poza kawą z przyjaciółką na opolskim rynku w 2025 roku. A jednak jej ciało mówi coś innego - zmarznięta ziemia, brzuch ściśnięty głodem i... ubrania, które tak bardzo odbiegają od tych, które nosi  na codzień.

 

Już po chwili wszystko nabiera sensu i jednocześnie traci go całkowicie.

Nie jest w Opolu.

Jest w Oppeln.

Nie jest w teraźniejszości.

Jest w roku 1931 - w Rzeszy Niemieckiej.

 

I tu zaczyna się thriller, którego zupełnie się nie spodziewałam.

 

Mróz wprowadza nas w czas pęknięć historii - okres, kiedy Europa oddycha coraz szybciej, bo wie, że zbliża się katastrofa. W tym świecie Aga musi walczyć o miejsce, którego nikt jej dać nie chce. Twarz wroga ma tu bardzo konkretną postać: August Bekker, oficer Schutzpolizei, człowiek zimny jak ostrze broni. A jednak to właśnie on staje się dla niej szansą na przetrwanie. Ich relacja to jeden z najmocniejszych elementów książki - pełna nieufności, napięcia, ale też magnetyzmu, którego nie da się ignorować. To nie jest zwyczajny romans. To emocjonalny szpagat między strachem a fascynacją.

 

To, co mnie zachwyciło, to tempo narracji. Krótkie rozdziały sprawiają, że czytam ,,jeszcze jeden", ,,ostatni"... aż nagle orientuję się, że noc zamieniła się w świt. Do tego genialnie oddany klimat historyczny: polityczne konflikty, narastająca wrogość wobec Polaków, codzienność naznaczona kontrolą i niepewnością. Czułam ten chłód ideologii, która dopiero zaczynała rosnąć, ale już zdążyła zatruć powietrze.

 

A kiedy dochodzi motyw zaginionej siostry, tajemniczych wizji i pęknięć rzeczywistości - historia zmienia tor. Z thrillera robi się opowieść o misji, która może zmienić bieg historii. Tylko... czy naprawdę chcemy go zmieniać?

Mróz zadaje trudne pytanie o to, jak daleko można się posunąć, by ocalić bliskich. Czy ingerencja w przeszłość to akt odwagi czy egoizmu?

 

I to jest właśnie ten moment, w którym książka zaczyna zostawiać ślady pod skórą. Bo ,,Węzeł czasu" nie jest tylko literackim eksperymentem z historią i czasem. To opowieść o człowieku rzuconym w emocjonalne piekło. O tym, że w świecie, gdzie nic nie jest pewne - ani czas, ani tożsamość, ani granica między tym, co słuszne a tym, co konieczne - można zgubić siebie szybciej, niż zgubiło się pamięć.

 

Aga to bohaterka, której kibicowałam całym sercem. Zagubiona, ale zdeterminowana. Wrażliwa, ale odważna. Uparta na tyle, by nie dać się historii - nawet jeśli ta historia ma w sobie więcej mroku niż światła.

 

Czy wszystko w tej książce jest równe? Nie. Momentami skróty fabularne biorą górę nad logiką. Ale jeśli dla Ciebie bardziej niż techniczne szczegóły liczą się emocje... to tutaj ich nie brakuje ani na moment.

 

,,Węzeł czasu" to Mróz inny niż zwykle: bardziej romantyczny, bardziej historyczny, bardziej odważny w gatunkowych połączeniach. I szczerze? Ja to kupuję. A zawsze zaznaczam, że z autorem mam ,,napięte" relacje! 

 

Ocena: 9/10 - bo to książka, która zaskakuje. Porywa. I zostawia z pytaniem: czy gdybyś mogła/mógł naprawić przeszłość, naprawdę byś to zrobił(a)... wiedząc, jakie może to mieć konsekwencje?

Link do opinii
Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:2025-12-03, Przeczytałem, 52 książki 2025,
Inne książki autora
Seria z komisarzem Forstem (Tom 8). Widmo Brockenu
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Seria z komisarzem Forstem (Tom 8). Widmo Brockenu

WYDANIE JUBILEUSZOWE ISTNIEJĄ POŻARY, KTÓRYCH UGASIĆ SIĘ NIE DA. Po wypadku na Zawracie Wiktor Forst był zmuszony pogodzić się z tym, że jego zdrowie...

Z pierwszej piłki
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Z pierwszej piłki

Rewera Opole miała być jednym z najbardziej niezwykłych zespołów w polskiej piłce nożne. Najpierw błyskawicznie przebiła się do głównej, najwyższej klasy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy