Bestsellerowy cykl Marcina Ciszewskiego w nowej odsłonie!
Grupa ludzi postanawia powitać Nowy Rok w schronisku na szczycie Kasprowego Wierchu. Wśród zaproszonych gości jest Jakub Tyszkiewicz, jego żona Helena oraz przyjaciel góral - Staszek. Jedna z uczestniczek imprezy ulega wypadkowi. Jakub i Staszek są przekonani, że mają do czynienia z próbą zabójstwa. Obrażenia są na tyle poważne, że nie można czekać z pomocą. Mimo huraganowego wiatru jedynym wyjściem okazuje się zwiezienie kobiety na dół. Schronisko spowite jest ciemnością, a w stronę szczytu zbliża się wagonik kolejki linowej z oficerami służb specjalnych...
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2024-02-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
„Wiatr”to pierwsza książka spod ręki Marcina Ciszewskiego jaką miałam okazję przeczytać.
🏔️Sylwester w schronisku na szczycie Kasprowego Wierchu miał być wspaniałym przeżyciem i powitaniem Nowego Roku przez grupkę osób, w tym nadkomisarza Tyszkiewicza, jego żonę i przyjaciela. Niestety jedna z uczestniczek ulega wypadkowi, do którego wg policjantów mógł się przyczynić umyślnie ktoś postronny.
Ranna jest na tyle w poważnym stanie, że konieczne jest zejście na dół, aby udzielona została fachowa pomoc w szpitalu. Ze względu na złe warunki pogodowe zjechanie kolejką jest niemożliwe i jedyną opcją jest zejście z umieszczoną na saniach poszkodowaną.
🏔️W tym samym czasie okazuje się, że pomimo panującej wichury komuś bardzo zależy, aby dostać się na szczyt i bynajmniej nie jest to ekipa serwisowa. Jak się okazuje jest to grupa służb specjalnych, która ma za zadanie dopaść jednego z gości, który do niedawna był ich kompanem.. Mają zadanie odebrać mu to co ukradł, a jego samego pozbyć się na dobre..
🏔️Książka jest wielowątkowa i tekst dość płynnie przechodzi do różnych bohaterów i miejsc akcji przez co początkowo się gubiłam w miarę dalszego czytania było to już naturalne. Odrobinę drażniły mnie dialogi, momentami był trochę wymuszone.
🏔️Nigdy nie byłam w wysokich górach zimą, dlatego też czytanie o zmaganiach jakie doświadczali bohaterowie było dość ciekawe i odebrałam je na duży plus⛏️⛰️
📚Książka jest trzecim tomem z cyklu o nadkomisarzu Tyszkiewiczu i ogólnie lubię czytać chronologicznie, jednak jest to jedna z tych serii gdzie nie jest to konicznie potrzebne📚
Marcin Ciszewski w swojej powieści sensacyjnej „Wiatr” przenosi nas na sam szczyt Kasprowego Wierchu, gdzie grupa ludzi przygotowuje się do powitania Nowego Roku. Wśród nich znajdują się dobrze nam znani, z poprzednich części, bohaterowie: Jakub Tyszkiewicz, jego żona Helena oraz przyjaciel Staszek. Niestety atmosfera świętowania szybko zmienia się w dramat, gdy jedna z uczestniczek imprezy ulega poważnemu wypadkowi. To, co z pozoru, na początku, wydaje się być nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, dla Jakuba i Staszak staje się podejrzeniem o próbę zabójstwa.
Ciszewski z wprawą kreśli postacie, które są wiarygodne i pełnokrwiste, a ich działania - konsekwentne i przemyślane. Dodanie gwary podhalańskiej dodaje powieści autentyczności i pozwala się nam głębiej zanurzyć w klimat górskiego schroniska. Jednak, początkowe wykorzystanie gwary może być dla niektórych czytelników barierą, która będzie wymagać przystosowania się do rytmu narracji.
W „Wietrze” akcja toczy się wartko, z licznymi zwrotami akcji, które nie pozwalają na chwilę zatrzymania czy wytchnienia. Autor odchodzi od wielowątkowych spisków znanych nam z poprzednich części, skupiając się na bardziej bezpośrednim i dynamicznym rozwoju wydarzeń. Jest to powiew świeżości, który pozwala na nowo spojrzeć, na dobrze już nam znane postacie. Autor utrzymuje wysoki poziom narracji, jednocześnie wprowadzając nowe elementy, które wzbogacają opowieść i serię. Umiejscowienie akcji w Polsce, w przeciwieństwie do typowych powieści sensacyjnych, nadaje serii wyjątkowego charakteru i pozwala na inny rodzaj identyfikacji z bohaterami.
"Wiatr" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu fanom serii, jak i nowym czytelnikom poszukującym książek sensacyjnych z akcją osadzoną w polskich realiach.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @skarpawarszawska (współpraca recenzencka)🩷.
Bardzo długo mi zajęło wciągnięcie się w tę historię. Przeskakiwanie pomiędzy wątkami, długo nieklejąca się fabuła.. a później już poszło jak z płatka. Dosyć ciekawa historia, ale bardzo polityczna.
"Wiatr" to doskonały thriller. Już od pierwszych stron budowane jest napięcie.
Początkowo ciężko było mi się wciągnąć w fabułę, gdyż historia jest przedstawiana z perspektywy kilku bohaterów. Jednak dzięki temu książka jest jeszcze ciekawsza.
Czytało mi się ją świetnie, chwilami trudno było mi skupić uwagę przy zmianach bohaterów i wątków - taki zabieg praktycznie zawsze wybija mnie z rytmu.
Dużo się dzieje, z zapartym tchem śledziłam rozwój tej historii.
Akcja toczy się w schronisku na Kasprowym Wierchu, grupa ludzi postanawia tam spędzić Sylwestra i hucznie powitać Nowy Rok. Jednak ma miejsce pewien wypadek, prawdopodobnie była to próba zabójstwa. Jest pewien problem, schronisko z powodu silnego wiatru jest praktycznie odcięte. A wśród gości jest potencjalny zabójca.
Jestem zadowolona z lektury tego tytułu. Nie spodziewałam się tego w jaki sposób rozwinęła się akcja. Chwilami nie do końca wiedziałam o co chodzi, ale końcowo wszystko się wyjaśniło.
Książka ma klimat. Do tego jest zaskakująca i budzi w czytelniku pewien niepokój.
Jeśli lubicie literaturę w tym gatunku, myślę, że ta książka przypadnie Wam do gustu.
Powieść ,,Wiatr" Marcina Ciszewskiego zachęciła mnie do siebie ciekawym opisem. Dodatkową zaletą było to, za akcja dzieje się w górach, a dawno nie czytałam książki osadzonej w takim klimacie, dlatego też byłam jej bardzo ciekawa.
,,Wiatr" to powieść co do której mam mieszane uczucia. Nie jest to zła książka, ale też nie zdobyła mojego serca. Dużą zaletą jest to, że akcja dzieje się w górach, a uwielbiam książki osadzone w takich warunkach przyrody i klimacie. Dodatkowo bardzo podobało mi się to, że Sylwester jest głównym tłem wydarzeń. No cóż miała być świetna impreza do rana, jednak los miał dla naszych bohaterów inne plany.
Powieść jest wielowątkowa przez co na początku strasznie ciężko było mi się w tym połapać. Co, kto, dlaczego... mamy tutaj do czynienia z policją, politykami, wywiadem, służbami specjalnymi, zwykłymi obywatelami. Nagromadzenie dużej ilości bohaterów w krótkim odstępie czasu na początku nie sprzyjało mi w lekturze. Dopiero w połowie tak mocno wkręciłam się w wydarzenia, że nie byłam w stanie tej książki odłożyć.
Minusem jak dla mnie jest też brak rozdziałów. To jest ostatnio dla mnie zmora w książkach, bo mam wrażenie, że powieść przez to mi się dłuży. Rozdziały wprowadzają u mnie taki spokój, że za chwilę koniec jednego/początek drugiego i mogę się na chwilę oderwać. Tutaj są zastosowane jedynie przerywniki między wydarzeniami.
,,Wiatr" to książka po którą nie sięgnęłam bym ponownie, ale uważam, że czas z nią spędzony nie był stracony. Chociaż z początku ta ilość bohaterów i wątków była dla mnie mocno irytująca, ponieważ ciężko było mi zrozumieć o co dokładnie chodzi. Jednak kiedy akcja nabrała tempa i wydarzenia zaczęły się ze sobą splatać to dużo lepiej mi się czytało.
Muszę przyznać, że robiłam do tej powieści dwa podejścia. Za pierwszym razem to chyba nie był mój dzień na tę książkę. Za drugim już lepiej było mi się wczuć w akcje i atmosferę. Dodam, że zakończenie mocno mnie zaskoczyło i takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewałam.
Reasumując ,,Wiatr" to powieść, która nie jest najlepsza, ale i nie należy do najgorszych. Chociaż jak czytałam recenzje innych czytelników to zauważyłam, że spore grono osób bardziej docenia inne książki autora, dlatego też nie będzie to moje ostatnie spotkanie z jego twórczością, ponieważ styl pisania bardzo mi się spodobał.
IG: @libresunn
Fajna... choć góry zimą i zimowe górskie sporty nie są dla mnie atrakcją, to z zapartym tchem czytałm jak to grupka ludzi wybrała się świętować Sylwestra na Kasprowym, a następnie była zmuszona ewakuować się stamtąd nocą na nartach... Pogubili sie na stoku, była strzelanina, trup sie ścielał... i w ogóle działo się!
Stadion Narodowy - miejsce ćwierćfinałowego meczu Polska-Niemcy. Sześćdziesiąt tysięcy kibiców, wśród nich kanclerz i premier. Idealny cel. Panuje nieznośny...
Stefan, Kubuś, Patyczek, Warwara i Bogusław. Pięcioro nieustraszonych przyjaciół, którzy postanawiają stanąć oko w oko z pradawną Legendą. Legenda mówi...
Przeczytane:2026-04-29, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Jestem przekonana, że osoby, które lubią szereg sekretów oraz akcji widmo, będą z niej zadowolone. Tutaj akcja widmo, jak ją nazwałam, polegała na znalezieniu celu, który miał ważną dokumentację oraz pewną wiedzę nad którą długo pracował i w pewnym momencie stało się coś, że musiał być odnaleziony. Ten kto go odnalazł został specjalnie wysłany aby dowiedzieć się wszystkiego, co tamten posiada. Tyle tylko, że obaj zniknęli i szefowie nie wiedzą co się z nimi dzieje. Zlecona została więc likwidacja pierwszego poszukiwacza mężczyzny, choć mocno podkreślone jest, że to osoba nazbyt niebezpieczna. I treść początkowo tak krąży wokół tematu, który znają tylko postacie, a my wiemy tylko, że dzieje się coś dużego, ale nie mamy wiedzy co.
Akcja dzieje się w górach, gdzie znajome poprzedniej części osoby, przebywają. Jedna z osób jest poważnie ranna i wychodzi na to, że pomoc szybko nie nadejdzie. I sama treść donośnie tego wydarzenia byłaby świetna, gdyby nie kolejne niewiadome, które wokół tego wydarzenia się dzieją. Cokolwiek tutaj ma miejsce przeważnie jest ściśle tajne, wiedzą o tym tylko wybrani, a że jest tajne, to i my takiej wiedzy nie mamy. Nieco to złościło, bo tak na chłodno, to czułam się czasami wykluczona z tej treści. Co do wydarzeń, to naprawdę dużo się tutaj dzieje i mam wrażenie, że dosyć szybko postępuje tu wszystko, co mogło być ważne. Jakby każda postać wyprzedzała druga o kilka kroków. Czuć było tutaj takie dwie akcje, jedną od strony postaci, które wiodą swoje życie i drugie od strony ważnych służb, gdzie interesowali się sprawą tych najmniej wtajemniczonych. Taka opowieść zagadka z kimś, kto jest w stanie zrobić wszystko, jeśli tylko ma w tym jakąś korzyść. Te rzeczy można podpiąć pod sceny jak z thrillera, bo jest strach, są zimne emocje, tylko tak na szybko, aby nie zdążyły się na długo zakorzenić w naszej głowie. Z kolei częste podkreślanie ,,rodzaju broni" zapewniało o fenomenalnej sensacji. Nie wiem dlaczego, ale z powodu obecnego takiego chłodu i zawężonego pola emocjonalnego, uważam, że prawdopodobnie to mężczyźni najbardziej docenią tą treść. Uważam również, że pozytywne odniesienie można przyjąć zwłaszcza, kiedy czytało się dwie wcześniejsze części:-)