Wiedźma opiekunka

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2017-03-01
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-65568-30-4
Liczba stron: 258
Język oryginału: Rosyjski
Tłumaczenie: Marina Makarevskaya

Tom 2 cyklu Kroniki Belorskie

Ocena: 5.31 (35 głosów)
Inne wydania:

Wolha Redna, której niezwykłe przygody poznaliśmy w powieści Zawód: Wiedźma, powraca w drugim tomie bestsellerowych Kronik Belorskich autorstwa Olgi Gromyko - znanej w Polsce m.in. dzięki znakomitej trylogii Rok Szczura.

Najbardziej W.REDNĄ wiedźmę w historii świata czekają nowe wyzwania – na początek egzaminy końcowe w Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Kiedy wydaje się, że wrota do wymarzonego życia stają przed dziewczyną otworem, musi ona udać się na staż do Jego Wysokości króla Nauma, a potem… potem już nic nie idzie zgodnie z planem.

Wolha Redna jednak nigdy nie poddaje się bez walki i nawet jeśli jej życiu zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo, wciąż pozostaje W.REDNĄ sobą.

W "Wiedźmie Opiekunce" spotkamy starych znajomych i dobrze nam znany nieprzeciętny humor, ale też nowych barwnych bohaterów i nowe niezwykłe przygody rudej wiedźmy.

Przygotujcie się na potężną dawkę emocji, magii i humoru spod znaku Kronik Belorskich!

Kup książkę Wiedźma opiekunka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2010-10-31, Ocena: 5, Przeczytałem,
Czarowne jest życie wiedźmyWolha Redna, wampir Rolar oraz dzielna najemniczka Orsana znowu pędzą przed siebie. Mają misję do spełnienia: uratować Arr'ahktura czyli Lena, Władcę Dogewa. Zanim skończy się szybko uciekający przed nimi czas. Wyruszyli w tomie pierwszym, naturalnym jest zatem, że kontynuują wędrówkę w kolejnym. Mamy więc coś co nas czytelników podnieca: ulubiony ciąg dalszy. Trójka przyjaciół, w sensie jak najbardziej nowoczesnym, stawia czoła powieściowej rzeczywistości. Każde z nich coś ukrywa, każde spogląda na innych uważnie. Potyczkami słownymi podróż sobie umilają aż miło. Brną przez Wilgotną Krainę, która jak sama nazwa wskazuje z wilgoci słynie. Po trakcie arliskim, bezludnym, bezelfowym, bezkrasnoludnym, bezwampirnym... No, może nie całkiem pozbawionym wampirów-tułaczy wszak Rolar z nimi na koniu pomyka. Towarzyszy im niepokój, druh wierny misjonerów, ludzi i nieludzi wielkiej misji. Towarzyszą im liczne potyczki i wampirzy czarny humor. Towarzyszą groźne i psotne strzygi, wiedźmini, smoki, duchy, jak i udajce oraz metamorfy. Co owe udajce potrafią przekonujemy się tym razem namacalnie razem z naszą dyplomowaną wiedźmą opiekunką i jej znajomymi.„Z jasnowidzenia mam dwóję - przyznałam uczciwie. - Ale jej nie zaliczono do dyplomu, bo przedmiot nieprofilowy. Przecież nie mogę być specjalistką we wszystkich dziedzinach magii.”Jak ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2010-10-31, Ocena: 5, Przeczytałem,
(Nie)wesołe jest życie... wiedźmyTup, tup, tup, łup - to nie tyle przechodzi ludzkie pojęcie, co nadchodzi cudowny „złoty wiek”. Miodem i mlekiem mający płynąć, z nauki i racjonalizmu wszelakiego słynny. Wiek, w którym otwartemu umysłowi współczesnego człowieka nie powinno zabraknąć pewności, wiedzy, ale i spraw trochę innego rodzaju: wróżb i guseł, wilkołaków, wiedźm, trolli i elfów. O to dbają nie tylko solidnie wykwalifikowani europejscy rzemieślnicy, wykonujący zawody czarodziejów i wróżbitów, ale i liczne postacie zasiedlające nieskończenie bogate światy literackiej wyobraźni. Im bowiem więcej nauki i techniki w życiu, tym więcej w nim jako przeciwwagi ezoteryzmu i magii, w końcu jak bracia jin i jang są ze one sobą nierozerwalnie złączone.Po krainie współczesnego fantasy oprowadzają nas przeróżni twórcy, raz lepiej zresztą, raz gorzej. Do tych przewodników, którzy wiodą nas pewną, choć łagodną ręką i bardzo zabawnym, wesołym traktem, należy Olga Gromyko, pisarka zza naszej wschodniej granicy, uznana już i nagradzana za swoją twórczość literacką. Cykl o Wolhie Rednej pokazuje nam szerokie możliwości tej autorki: umiejętność władania piórem jak elfickim mieczem i humorem jak dowcip z miodopłynnych krasnoludzkich ust. Wiedźma opiekunka to dalsza część historii zapoczątkowanej w powieści Zawód: wiedźma.Wiedźma opiekunka to również na swój sposób powieść drogi. Zakurzonej, pełnej niebezpieczeństw, leśnej drogi. Wolhie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Wiedźma opiekunka

Kolejna książka o przygodach W.Rednej. Więcej przygód i więcej humoru! Po raz kolejny przekonałam się jak bardzo lubię główną bohaterkę tych książek. Chociaż z przyjemnością poznawało się kolejnych, jak na Orsana. Ale mam nadzieję, że w kolejnym tomie szybko wyjaśnią sprawę Lena! Za bardzo go polubiłam. ;) Już zabieram się za kolejną część!
Link do opinii
Przed Wolhą Redną końcowe egzaminy w Wyższej Szkole Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa, a później już tylko cieplutka posadka Naczelnej Wiedźmy w Dogewie. Plan prosty, lecz realizacji już nie tak bardzo. Kiedy absolwentka z dyplomem opuszcza mury szkolne na początek odwiedza króla Nauma, co niewątpliwie odmienia losy wiedźmy. Plan zaczyna się walić, Len zaginął, koń gustuje w muchomorach, a towarzysze podróży prowadzą, co najmniej burzliwe relacje. Czy i tym razem W. Redna pokona przeciwności losu, a może stanie naprzeciw problemom i mocno skopie im cztery litery? Kolejna odsłona Kronik Belorskich okazała się niezwykle udana, a może nawet lepsza od pierwszej części, bo moje serduszko przyspieszało wraz z rozwojem akcji i do ostatniej strony żyłam w świeci pełnym magii i zdarzeń, które bardzo często nie miały racjonalnego wyjaśnienia. Seria o W. Rednej jest idealną pozycją dla fanów fantastyki i to takiej tradycyjnej, w której królują wampiry, magia i wszelkiego rodzaju pomroka. Tak wykreowany świat kusi mnie od wielu lat i już miałam okazję w nim gościć, a to za sprawą Aleksandry Rudej. Wiec, kiedy na horyzoncie pojawiła się kolejna książka w podobnych klimatach, jak wygłodniały wilk rzuciłam się na nią. Od pierwszej strony styl autorki przypadł mi do gustu. Olga Gromyko pisze z lekkością. Sarkazm jest nieodzownym elementem jej książek, a wybuchowe charaktery bohaterów czynią dialogi ostre. Co prawda autorka lubi opisy, które czasami niezbyt wiele wprowadzają do powieści, jednak narracja w wykonaniu Wolhy i jej kwieciste, a do tego obrazowe porównania, umilają chwilowe zawieszenia akcji. Wątek zaginięcia Lena jest wiodący i to na tej sprawie skupiają się głównie bohaterowie. Nie znaczy to, że pędzą oni na złamanie karku, by ocalić władcę. Droga wiedźmy i jej towarzyszy jest usiana przygodami i przedziwnymi znajomościami, które w przyszłości mogą mieć znaczenie. Końcówka powieści jest bardzo intensywna, a zagrożenie wiszące nad całą Belorią mnie zaskoczyło, i to na plus. Akcja jest wartka, a humor na wysokim poziomie. To niewątpliwie największa zaleta tej książki i co najważniejsze, nie jest to typowo kobieca lektura. ,,Wiedźma opiekunka" to lektura dla każdego! Nie jest przesiąknięta przekleństwami, seksem, a mimo to dwuznacznych sugestii nie brak, wszystko jest utrzymane w dobrym guście! Liczę, że wątek miłosny nabierze tępa w kolejnych tomach! Wolha to postać, z którą łatwo nawiązać więź, bo albo chcę się być nią samą, albo jednym z jej towarzyszy! Najważniejsze, by doświadczać uciech wędrówki razem z tą W.Redną. Autorka po raz kolejny wprowadziła do akcji nowych bohaterów i zrobiła to z taką naturalnością, że czytelnik z łatwością polubi nieokrzesaną Orsanę i uroczego, aczkolwiek tajemniczego wampira. ,,Wiedźma opiekunka" to książka wyjątkowa! Wszystko w niej jest dobre! Humor, bohaterowie, język oraz akcja, która jest kompletnie nieprzewidywalna. Całości dopełnia świat, po którym beztrosko hasa pomroka. Lekka, zabawna i odprężająca lektura. Polecam! 5/6
Link do opinii
Zawsze zazdrościłam ludziom, którzy spokojnie sobie czytają książki w miejscach publicznych, a to w parku na ławce, a to w autobusie czy pociągu. Ja tak nie mogę. Za bardzo przeżywam każdą historię, którą czytam... Nie inaczej było w przypadku "Wiedźmy opiekunki". Od pierwszych stron byłam niesamowicie podekscytowana kolejnymi przygodami mojej nowej ulubionej książkowej postaci ;) I oczywiście się nie zawiodłam. Ani fabuła, humor, nowe postacie czy nawet Smołka mnie nie rozczarowały. Znacie to powiedzenie "zjeść ciastko i mieć ciastko"? Dokładnie z tym samym problemem się zmagam przy tak świetnych książkach. Z jednej strony chcę przeczytać daną historię już teraz zaraz w tym momencie, a z drugiej nie chcę... To uczucie jest strasznie uciążliwe, zwłaszcza gdy ilość stron pozostałych do zakończenia książki nieubłaganie topnieje. I wtedy zaczynam walczyć sama ze sobą czy czytać na akord, pobijając przy tym własne rekordy prędkości, czy raczej odłożyć książkę i dawkować sobie kolejne porcje w rozsądnych dawkach? Niestety, sromotnie przegrywam. Nigdy chyba jeszcze nie udało mi się odłożyć książki, żeby odwlec moment finału. Jak to bywa w przypadku zachłannych czytelników ubolewałam nieco przez dosłownie śladową ilość Lena w tej części, ale za to zakończenie zrekompensowało mi wszystko z nawiązką! Czytając jedno konkretne zdanie wyrzuciłam z siebie, na całe gardło, jedyną prawidłową reakcję - nieprzystającą damie... Ale na szczęście podobnie jak Wolha, do damy mi daleko ;) Z niecierpliwością będę teraz wyczekiwać premiery kolejnej części (albo znając siebie, sięgnę po prostu po stare wydanie, żeby się niepotrzebnie nie zadręczać... ;))
Link do opinii
Ten kto wymyślił, że "nauka to potęgi klucz", powinien był sam sprawdzić trafność tej sentencji w praktyce. Zapewne nigdy tego nie uczynił! W przeciwnym razie by się nie wydurniał. Wolha Redna ukończyła Szkołę Magii. Jednak zamiast zostawić za sobą wszelkie troski i cieszyć się zasłużonym szacunkiem i bojaźnią, przysługującym magom, dopiero teraz musi stawić czoło prawdziwym problemom. Zachciało się jej przygód, wielkich i bohaterski czynów, stawania oko w oko z niebezpieczeństwem, rozwiązywania zagadek i tajemnic! Będzie, co opowiadać wnukom! Np. o chwalebnej służbie jako nadworny mag króla Belorii, który zasłynął krótkim acz intensywnym dniem pracy. Coś jest chyba na rzeczy z tym przezwiskiem W.Redna. ("Pierwsze miejsce pracy: Starmin, mag dworski. Pracowała od 7 do 8 traworoda 1001 roku. Narzekań brak.") Albo o dogewskiej wiedźmie opiekunce, która została ... Hmmm. I tutaj wszystko poszło nie tak, jak sobie zaplanowała, czy wyobrażała Wolha. Len wyjechał. Ponoć się żeni. Ale chyba znowu umknął wampirzej narzeczonej, bo na miejsce nie dotarł, o czym Wolha dowiedziała się przez przypadek na leśnej polance, wisząc związana jak szynka w wędzarni, głową w dół. W ten oto sposób na Wolhę spadły nieoczekiwanie WIELKA PRZYGODA i BOHATERSKIE CZYNY, w których towarzystwa dotrzymują jej przyszła legionistka Berolii Orsana, wampir Rolar pełniący funkcję witiagańskiego strażnika, Smółka, która zastąpiła Stokrotkę - panią mokradeł oraz podejrzanie znajomy biały wilk. Drużyna musi być! Jak w tych opowieściach bajarzy, co za ciepłą strawę i kąt do spania, snują przy piecu opowieści o poległych bohaterach. No, właśnie! Poległych! Ale o tym później, bo oto nasi bohaterowie ruszają ku zachodzącemu słońcu. A, nie! Wróć. Ku dolinie Arlissu. "Zamknij krąg, dziecko." Rzeczona przygoda obfituje w przeróżne stwory, potwory, zwidy i temu podobne. Jedno, czego Wolha jest pewna, to że musi udać się do Arlissu, by pomóc Lenowi odzyskać swoją wampirzą postać i rozwikłać tajemnicę spisku. I, że cenny czas ucieka, pozostało już zaledwie kilka dni nim nikt i nic nie pomoże Lenowi. Bardzo ucieszył mnie fakt, że autorka wprowadziła do cyklu nowe postaci - Orsanę i Rolara oraz Smółkę, chociaż nie wiem, czy tą ostatnią można nazwać w ten sposób - które wzbogaciły powieść i dodały jej wiatru w żagle. Bohaterowie są niemniej interesujący niż Wolha. A do tego postaci znane z wcześniejszych części rozwinęły się, są bardziej wyraziste, zapadają w pamięć i serce. Podobnie rzecz ma się z fabułą, która z każdą kolejną częścią co raz bardziej się komplikuje i wciąga co raz mocniej.
Link do opinii

Tak szczerze, to poza pracą Wolhy na temat wampirów nie pamiętałam z pierwszej części nic. I uzbrojona w taką wiedzę wzięłam się za lekturę drugiego tomu, który dosłownie mnie zmiótł. Wydaje mi się, że początek serii poza wyszczekaną bohaterką miał niewiele elementów, które naprawdę zapadałyby w pamięć, a tutaj człowiek ma do czynienia z tak mistrzowską fabułą, że grzechem by było ją zapomnieć! Owszem, nadal wszystko jest oparte na postaci wyszczekanej i lekko zakręconej wiedźmy, ale sam wątek zalewu świata przez tajemnicze kreatury to cudo literackie. Cóż, twórczość Gromyko albo się kocha, albo nienawidzi, a ja przyjmuję je z całym dobrodziejstwem inwentarza (a'propos inwentarza, Smółka to małe cudo, jeśli idzie o kreacje postaci zwierzęcych) i gorąco polecam wszystkim fanom fantastyki. Naprawdę warto!

Link do opinii
Avatar użytkownika - AlopexLagopus
AlopexLagopus
Przeczytane:2019-10-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Wolha zdaje egzamin i wraca do Dogewy aby obiąć stanowisko naczelnej wiedźmy. Okazuje się jednak, że Len wyjechał w sprawach "państwowych", a Wolha natychmiast rusza za nim gnana złym przeczuciem. Okazuje się, że władca miał po drodze niemiłą przygodę i teraz krąży po okolicy w postaci wilka nie mogąc odzyskać własnej. Sprowadzenie go z zaświatów to zadanie dla wybranego i przygotowanego opiekuna. Niestety opiekunką, nieświadomie i zupełnie przypadkowo jest sama Wolha. Nieco brak jej kwalifikacji w gonieniu dusz.. No ale od czego są przyjaciele :-) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - AsiaSobieraj
AsiaSobieraj
Przeczytane:2018-02-15, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - AsiaSobieraj
AsiaSobieraj
Przeczytane:2018-02-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Szczurynki
Olga Gromyko0
Okładka ksiązki - Szczurynki

„Szczurynki” to kolejna na naszym rynku powieść Olgi Gromyko, bestsellerowej autorki takich powieści jak „Wierni wrogowie”, „Rok...

Rok Szczura. Świeca
Olga Gromyko0
Okładka ksiązki - Rok Szczura. Świeca

Rok Szczura. Świeca to ostatni tom trylogii Rok Szczura – bestsellerowej sagi, która opowiada losy Ryski – wiejskiej dziewczyny wykazującej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

(...) chto rozumnijszy, ten się pierwszy w durnocie przyzna.


Więcej

Lepiej zajść niedaleko, niż pozostać w miejscu.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki