Major Leopold Kryński cztery lata temu spartaczył nieautoryzowaną misję na Ukrainie. Jej celem miało być uratowanie agenta Wadima, ale wszystko poszło nie tak jak trzeba. Kryński wywołał skandal dyplomatyczny i musiał odejść ze służby. By uniknąć konsekwencji karnych, godzi się na postawione żądania - nie wjedzie nigdy więcej na terytorium Ukrainy, chyba że uzyska zgodę polskich służb i strony ukraińskiej. Obecnie pracuje jako kiepsko opłacany tłumacz literacki, zmagając się z frustracją i syndromem odstawienia adrenaliny. Smutną rutynę przerywa nagły kontakt od Kornela Lipińskiego, multimilionera, dla którego rok wcześniej wykonywał audyt bezpieczeństwa. Biznesmen chce zlecić Kryńskiemu odnalezienie swojego syna, Mikołaja, początkującego dziennikarza śledczego, który od kilku dni nie daje znaku życia. Kryński, z uwagi na kiepską sytuację finansową, przyjmuje zadanie. Choć początkowo wydaje się ono całkiem proste, były szpieg szybko odkrywa, że sprawa może mieć drugie dno...
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-06-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Wilczy bilet to książka z rodzaju tych, które nie goszczą u mnie często, ale czasem lubię sięgnąć również po sensacyjno-szpiegowskie lektury, takie jak powieść "Wilczy bilet" autorstwa Kacpra Młyńczaka. Książka nie zaskakuje, ale trzyma dobry poziom i napięcie od początku do końca. Uważam, że pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy, a rozwój wydarzeń wielokrotnie potrafi zaskoczyć.
Głównym bohaterem książki jest Leopold Kryński - były oficer wywiadu, który wciąż musi mierzyć się ze swoją przeszłością. Po nieudanej operacji na Ukrainie został zmuszony do tego, aby całkowicie odmienić swoje życie. Stał się człowiekiem samotnym i zagubionym, często zaglądał do kieliszka, a żona odeszła od niego, zabierając ze sobą dzieci. Chociaż wciąż utrzymuje kontakt z synem, z czasem wybrał samotność i odsunął się od dawnego życia. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która sama w sobie jest intrygująca, ale też daje mu szansę na zmianę obecnej sytuacji dzięki której może odmienić swój los.
Punktem zwrotnym historii bohatera staje się zlecenie odnalezienia Mikołaja Lipińskiego - syna milionera i dziennikarza, który zaginął z dnia na dzień. Początkowo sprawa nie wydaje się być aż tak skomplikowana, jak okazuje się później. Z czasem pojawiają się kolejne pytania, a proste z pozoru zadanie zaczyna przybierać zupełnie inny charakter. Wątki szpiegowskie są cały czas obecne w tej historii, podobnie jak tematy polityczne. Uważam jednak, że autor łączy obie te kwestie w bardzo przystępny dla odbiorcy sposób, a całość spaja fabuła, która obfituje w tajemnice i pytania, na których odpowiedzi czytelnik musi czasami cierpliwie poczekać.
Autor skupia się na działalności ludzi funkcjonujących na granicy prawa, w świecie związanym z polityką, służbami oraz interesami państwowymi. Pokazuje rzeczywistość, w której pozory często mylą, a każda decyzja może mieć swoje konsekwencje. Możecie spodziewać się tutaj wyrównanego tempa akcji, a dużą uwagę poświęcono funkcjonowaniu w tym bardzo specyficznym świecie, gdzie nigdy nie wiadomo, komu można tak naprawdę zaufać.
Zdecydowanie na plus oceniam budowę psychologiczną głównej postaci, która ma ogromny wpływ na całą fabułę. Leopold Kryński, o czym wspomniałam już wcześniej nie jest bohaterem idealnym. Nosi w sobie wiele rozczarowań, błędów i trudnych doświadczeń, które kształtują jego sposób działania. Mężczyzna jest zawieszony między przeszłością a teraźniejszością oraz wyobrażeniem o trudnej przyszłości.
"Wilczy bilet" z całą pewnością znajdzie zwolenników wśród osób lubiących szpiegowskie historie o agentach, szczególnie skupiające się na szczegółach tego zawodu i realiach pracy ludzi działających w cieniu. Ta książka ma bardzo rozbudowane tło fabularne, dlatego według mnie niekoniecznie trafi do odbiorców preferujących prostsze sensacyjne historie, które skupiają się wyłącznie na intensywnej akcji i dynamicznych zwrotach wydarzeń. Autor zdecydowanie bardziej stawia na atmosferę, intrygę oraz stopniowe odkrywanie kolejnych elementów układanki.
Z pewnością jest to propozycja dla czytelników doceniających polityczne wątki, rozbudowane historie oraz bohaterów, których przeszłość nie pozostaje jedynie dodatkiem, ale cały czas wpływa na ich decyzje i sposób postrzegania świata.
Kacper Młyńczak w gatunku thrillera szpiegowskiego debiutuje "Wilczym biletem" i robi to w bardzo klimatycznym, filmowym, fajnie nawiązującym do klasyki stylu. Poprzez zwrócenie uwagi na detale lekko spowalnia akcję, ale nie na tyle, by czytelnik mógł narzekać na nudę - historia toczy się dobrym tempem, a spora jej część opowiedziana jest w zgrabnie wypadających dialogach, nieraz podszytych ironiczną nutą. Rzecz dzieje się w Polsce i Ukrainie, a naprzemienna narracja, która daje nam wgląd w misję odnalezienia zaginionego dziennikarza i machlojki polskich służb, prowadzona jest z wyczuciem - autor nie odciąga uwagi pobocznymi wątkami i ta prostota fabularna, w której intrygujących twistów nie brakuje, staje się dużym atutem powieści. Kolejnym są postacie - niezależnie od wagi fabularnej budzą emocje, a jednocześnie pozostawiają miejsce na wątpliwości, po której stronie tak naprawdę stoją. Oczywiście zgodnie z zasadą gatunku, wątków politycznych i uwikłania służb nie da się uniknąć, jednak i to nie przytłacza - przedstawione są na tyle zwięźle i przejrzyście, że nawet czytelnik sięgający po ten gatunek po raz pierwszy nie powinien czuć się zagubiony czy znudzony. Podoba mi się też, że mimo znajomego rytmu fabularnego, historia jako całość nie daje się porwać schematom, a wręcz odwrotnie - czerpie z gatunku to, co dobre, dając fajne poczucie świeżości. Czekam na kontynuację! Bo będzie, prawda?
Agenci
Lubię książki o szpiegach. Podziwiam ich spryt, odwagę, sprawność fizyczną i wytrzymałość psychiczną. W tym przypadku również wierność zasadom. Ostatnio obserwujemy wysyp tego typu literatury. Obok znanego i cenionego Vincenta V. Severskiego pojawiły się nowe nazwiska W.P. Rdzanek i Kacper Młyńczak z "Wilczym biletem", który przeczytałam szybko i z przyjemnością. Wymienieni panowie różnią się od siebie nie tylko warsztatem, ale i samym szpiegowaniem. Najbardziej zaawansowany technologicznie jest Rdzanek, wszechstronny, dokładny i fabularnie skomplikowany i ma najwięcej do powiedzenia Severski. Za to Młyńczak pisze lekko, dowcipnie i szpieguje niemal samotnie wsparty jedynie przez przyjaciela i odrobinę techniki. Poza tym ma poczucie humoru. Np. pisze o szpiegach narażonych we własnym kraju przez ujawniony raport ,,tego oszołoma Mściczewicza". Mówi to panu coś? W tej powieści szpiegowskiej jest klasyczna praca pod przykrywką, bezpieczne domy, przebieranki i lewe papiery. Tak jest dobrze. Wyznaczanie spotkania to ulotka za wycieraczką. Bardzo pomysłowo. Analogowo. Panowie agenci ABW co to szukają zaginionego dziennikarza Nowego Raportu Mikołaja Lipińskiego prowadzą cudne, bo cięte i dowcipne dialogi. Piotr Bienias oraz jego mentor i nauczyciel major Leopold Kryński , który odszedł ze służby w ABW z zakazem wyjazdów na Ukrainę, Białoruś i do Rosji szukają chłopaka. Gdy trop zawiedzie ich na Ukrainę odda zlecenie komuś innemu czy złamie zakaz przekraczania granicy? Umowy, zmowy, zasady oraz łamanie wszystkich trzech naraz, wewnętrzne przepychanki, zamiany samochodów, przebieranki i spektakularne ucieczki. Podoba mi się, że autor wywołuje skojarzenie i nie tłumaczy się skąd ono. Dzięki Q! Fajne zegarki i inne szpiegowskie gadżety. Dodatkowy punkt za to, że ginie kto musi i przeżywa ten komu się udało. Kolejne przygody polskich szpiegów opisanych ręką Młyńczaka przeczytam chętnie.
Przeczytane:2026-06-21, Ocena: 4, Przeczytałam, 12 książek 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Mam, konkurs,
Do sięgnięcia po książkę „Wilczy bilet” Kacpra Młyńczaka tym razem skłoniła mnie nie tylko okładka ani tytuł, ale przede wszystkim... nazwisko autora. Jest mi dobrze znane, chociaż nie wiem, czy powiązane akurat z tym autorem. Miałam przez wiele lat szefa o takim nazwisku, z którym wiąże się wiele wspomnień, i tych dobrych, ale też i złych. Poza tym lubię czytać debiuty, zwłaszcza rodzimych autorów.
Ta książka jest naprawdę dobra i czyta się ją szybko, nie brakuje w niej sensacji. Fabuła wciąga od pierwszych stron aż do samego końca.
Leopold Kryński był jednym z lepszych agentów, jednak został wydalony ze służby za nie do końca legalną misję przeprowadzoną w Ukrainie, która skończyła się skandalem dyplomatycznym. Oprócz innych konsekwencji poniesionych z tego powodu ma też zakaz wjazdu na teren Ukrainy.
Teraz zajmuje się różnymi zleceniami, poza tym pracuje w wydawnictwie.
"Teraz był korektorem w wydawnictwie poradników dla tych, którzy chcą zmienić swoje życie, ale dopiero od jutra, bo najpierw muszą przeczytać, jak to się robi."
Pewnego dnia otrzymuje dobrze płatne zlecenie. Ma odnaleźć syna milionera, który od kilku dni nie daje znaku życia. Mikołaj Lipiński jest dziennikarzem śledczym. Kryńskiemu wydaje się, że odnalezienie Mikołaja nie będzie trudnym zadaniem, lecz za to dobrze płatnym, więc bez większego namysłu decyduje się przyjąć to zlecenie. Okazuje się jednak, że wszystkie ślady dotyczące dziennikarza prowadzą do Ukrainy, a tam Leo ma zakaz wjazdu...
Ta sprawa zaginięcia tak go wciągnęła, że mimo tego nie chce odpuścić i chce prowadzić poszukiwania za wschodnią granicą. Ma jeszcze nieco znajomości z dawnych czasów, więc nie powinno to być zbyt trudne zadanie, byle nie dać się przyłapać.
Lecz to niby proste zadanie zaczyna się komplikować.
" To nie służba, jestem tylko najemnikiem, nawet lepiej, że robię to mniejszym nakładem sił, niż początkowo zakładałem. Liczy się tylko wyciągnięcie chłopaka. I honorarium. Zwłaszcza honorarium."
Kryński znajduje trop, wie już na pewno, że syn milionera został porwany, czy jednak uda mu się go uwolnić?
Dlaczego Mikołaj Lipiński przebywał w Ukrainie? Czy Leo bez komplikacji wróci do kraju? Czy jego nieco przerośnięte ambicje nie będą przeszkodą w uwolnieniu dziennikarza i w bezpiecznym powrocie do kraju? Jak trwała może być przyjaźń byłych i obecnych agentów?
Ciekawa i dość tajemnicza historia, pełna nieoczywistych zwrotów akcji oraz intrygujących postaci, dzięki którym możemy przy okazji poznać nieco tajników związanych z pracą służb specjalnych oraz wszelkich knowań, układów i zależności.
Książkę przeczytałam w ramach Akcji Recenzenckiej serwisu Lubimy Czytać.pl oraz Wydawnictwa MUZA.