Okładka książki - Wrona z Madenfal

Wrona z Madenfal


Ocena: 4 (2 głosów)

Nikt nie opuścił Gjaladenu od pokoleń. Mgławice pochłaniają wszystko. Kształtują. Zaburzają pory roku, sieją szaleństwo wśród zwierząt, rodzą potwory z ludzkich lęków.
Hjalkan dorastał w tym świecie, uwięzionym, wypaczonym, obojętnym na modlitwy.
Poznaj jego spojrzenie, pełne nieugiętej ciekawości, nieufności i gniewu wobec wszystkiego, co ukrywa się w purpurowej mgle.

Informacje dodatkowe o Wrona z Madenfal:

Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-08-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: b.d
Liczba stron: 456

więcej

Kup książkę Wrona z Madenfal

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Wrona z Madenfal - opinie o książce

Współpraca barterowa z autorem Przemek Osowski   "Ludzie dzielą się bogactwem, ale nie dzielą się biedą."   Kto kocha mroczne powieści?   Gjaladen to kraina, której nie można opuścić. Od ponad pięciuset lat Mgławice, które ją otaczają nie pozwalają nikomu na przedostanie się na inne kontynenty. Jedynym stworzeniem, któremu się to udało jest wrona. Wśród ludzi szerzy się szaleństwo, a głód zaczyna zaglądać biedniejszym mieszkańcom w oczy. To miejsce rodzi potwory, których nie spotkacie nigdzie indziej. Hjalkan od małego dorastał w tej krainie, a jego pragnieniem było przedostać się poza Mgławice. Niezwykła więź z sowami sprawiła, że mężczyzna stał się bardzo cenny dla Niebołamaczy - władców Gjaladenu. Poznajcie historię ludzi uwięzionych w świecie pełnym mroku, krwi i cierpienia.   Wrona z Madenfal nie jest lekturą dla każdego czytelnika. Jest pełna bólu, przelanej krwi, konfliktów, politycznych rozgrywek, zdrady i śmierci. Nie każdy odnajdzie się w takiej tematyce. Jeśli jednak nie straszne są wam mroczne zakamarki ludzkiej duszy, to powieść przypadnie wam do gustu.   Z pewnością potrzebna jest spora doza skupienia przy jej czytaniu. Mamy tu bardzo dużą ilość bohaterów, która momentami sprawia, że możemy się pogubić. Autor nie szczędzi im trudów i cierpień oraz wystawia ich na próby wymagające poświęcenia, a nawet śmierci. Chyba żadna z postaci nie jest stricte pozytywna. Powiedziałabym raczej, że część z nich jest bohaterami negatywnymi, jednak większość to bohaterowie moralnie szarzy. Wplątani w sieć intryg muszą czasem wybierać między złem, a jeszcze większym złem.   Dosyć ciekawym zabiegiem było wplecenie wiary w słowiańskich bogów w tę historię. Była ona zakazana i karana śmiercią. Ród Niebołamaczy, który rządzi Gjaladenem jest brutalny i pozbawiony skrupułów. Nie wahają się skazać ludzi na śmierć by osiągnąć swój cel.   Opisy walk są dość obrazowe i brutalnie realistyczne. Krew leje się strumieniami, a odcięte głowy i rozcinane wnętrzności nie pozostawiają wyobraźni pola do popisu. Powiedziałabym, że są wręcz anatomicznie dokładne.   Sama akcja powieści jest nieco nierówna. Były momenty, które mi się dłużyły i takie, które sprawiały, że kolejne strony mijały nie wiadomo kiedy. Ponieważ na Legimi jest dostępny zarówno ebook, jak i audiobook pokusiłam się o jego przesłuchanie po przeczytaniu książki. Odniosłam wrażenie, że w powieści znalazło się kilka powtórzeń, a także nieco rozbieżności pomiędzy książką i audiobookiem. Słuchając audiobooka nie mogłam odnaleźć właściwych stron tekstu w wersji pisemnej.   Wrona z Madenfal to całkiem udany debiut autora. Jestem ogromnie ciekawa dalszych losów bohaterów, ponieważ zakończenie zostawia nas z ogromnym znakiem zapytania. Wrona z Madenfal to tytuł dla czytelnika lubiącego mroczne i brutalne historie, pełne politycznych rozgrywek, które nie biorą jeńców.
Link do opinii

Witajcie moi kochani

 

 

 

Jak zdrówko? Mnie dopadło przeziębienie.

 

Dziś przychodzę do Was z recenzją powieści wobec, której miałam pewne oczekiwania.

 

 

 

Tytuł: Wrona z Madenfal

 

Autor: Przemek Osowski

 

Wydawnictwo: Self-publishing

 

 

 

Za egzemplarz książki w formie ebook bardzo dziękuję Autorowi  - współpraca reklamowa

 

#współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka

 

 

 

Gjaladen miejsce, którego nikt nie może opuścić. A to wszystko za sprawą tajemniczych Mgławic okalających całe terytorium. Jednakże jest na tym świecie jedna osoba, która pragnie poznać ich sekret. Hjalkan należący do formacji Burzowych Szponów nie cofnie się dosłownie przed niczym. Zobowiązany przysięgą bierze udział we wszelkich dworskich intrygach, ale również poluje na potwory czające się w mgle. Choć również jednocześnie stara się rozwiązać swój odwieczny problem oraz odnaleźć tajemniczą Wronę.

 

 

 

To była bardzo dobra lektura.

 

 

 

Fabuła zaciekawiła mnie już od pierwszych stron. Bardzo lubię fantastykę, a już zwłaszcza taką, w której toczą się dworskie potyczki i wszelakiego rodzaju intrygi. Ku mej radości w tym przypadku ich nie brakowało, a dodatkowo pojawiły się również niesamowite potwory oraz nawiązanie do mitologii słowiańskiej.

 

 

 

Więc brzmi po prostu idealnie.

 

 

 

Jednakże podczas lektury wystąpiły pewne techniczne niedogodności.

 

 

 

Mianowicie mnogość bohaterów oraz opis otaczającego świata. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności autora, ponieważ stworzyć tak niesamowity świat to nie lada sztuka. Lecz zabrakło mi tu mapy świata oraz spisu ważniejszych bohaterów z ich krótką charakterystyką. Niestety początkowo trochę się w tym wszystkim gubiłam. Więc mapa oraz spis mógłby okazać się bardzo przydatny. Niemniej jednak im dalej, tym ,,problem" był o wiele mniejszy.

 

 

 

Co również zakłócało mi odbiór głównej fabuły to wplatanie w rozdziały opowieści dotyczące bohaterów, które nie wpływały na rozwój wydarzeń. Owszem takie ciekawostki, na przykład z przeszłości bohaterów, czy ich pochodzenia są bardzo pożądane, ale czasami przeszkadzało mi ich umiejscowienie. Może, gdyby stanowiły odrębny choć krótki rozdział to wyglądałoby to trochę inaczej.

 

 

 

Jeżeli chodzi o akcję powieści to rozwijała się ona powoli, ale mimo tego dużo się działo. Bohaterowie zdecydowanie nie mieli czasu na odpoczynek.

 

 

 

W przypadku bohaterów, jak już wcześniej wspomniałam, było ich bardzo wielu. Jednakże, po pewnym czasie, dostrzegłam, iż tych głównych w powieści jest tylko kilku. Naturalnie zaciekawili mnie członkowie Burzowych Szponów. Oni to potrafią dostarczyć niezapomnianej rozrywki. Ale również zaciekawił mnie Migar, który mam nadzieję, iż skomplikuje życie swych wrogów.

 

 

 

Zakończenie powieści jasno wskazuje, iż to nie koniec przygód bohaterów. Więc z przyjemnością czekam na kontynuację. Mam nadzieję, że będzie równie niebezpiecznie i ciekawie. Kto wie może wyjaśni się czym są te tajemnicze Mgławice i skąd one się wzięły?

 

 

 

Reasumując ,,Wrona z Madenfal" to powieść fantastyczna z ogromnym potencjałem. Może nie wszystko przypadło mi do gustu, ale to typowo takie techniczne kwestie, bądź drobne kąski fabularne. Jak najbardziej jestem zadowolona  z lektury, którą czytało mi się bardzo przyjemnie. Zdecydowanie taką fantastykę lubię. I czekam na więcej.

 

 

 

Serdecznie polecam, strona.394

 

 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy