Okładka książki - Wszyscy umarli

Wszyscy umarli



Tom 3 cyklu David Redfern
Ocena: 5.36 (14 głosów)

Kiedy bliska osoba znika bez śladu, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Inspektor David Redfern gotów jest rzucić pracę w policji w Woking, żeby tylko mieć czas na poszukiwanie zaginionej przyjaciółki. Jednak życie ma wobec niego inne plany.

W spokojnym miasteczku Pirbright, położonym nieopodal Woking, dochodzi do morderstwa lokalnego hodowcy koni. Choć Kenneth O'Malley zdecydowanie wolał towarzystwo zwierząt niż ludzi, trudno szukać w tym motywu zbrodni. Mieszkańcy, początkowo wstrząśnięci zabójstwem, szybko skrywają się za murem obojętności i kłamstw. Inspektor będzie musiał odkryć, który z nich pewnej jesiennej nocy spotkał się z ofiarą na zabytkowym cmentarzu.

Na tym jednak problemy się nie kończą. Rzucając się w wir pracy, inspektor straci z oczu głównego przeciwnika - tajemniczego Palacza, który wciąż zagraża bliskim Redferna. Jaką cenę będzie musiał zapłacić za swoją nieostrożność?

,,Wszyscy umarli" to zaproszenie do udziału w śledztwie zmierzającym w nieoczywistym kierunku. To kryminał pełen emocji i zwrotów akcji, którego finał zaskoczy zarówno czytelników, jak i samego Davida Redferna.

Informacje dodatkowe o Wszyscy umarli:

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2022-03-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788367176361
Liczba stron: 360

Tagi: bóg kryminał gangster gangsterzy

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Wszyscy umarli

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Wszyscy umarli - opinie o książce

Avatar użytkownika - ksiazka_w_kwiatach
ksiazka_w_kwiatach
Przeczytane:2022-04-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Nawet najgęstsza sieć kłamstw nie przysłoni prawdy"
W spokojnej miejscowości Pirbright dochodzi do morderstwa znanego hodowcy koni. Kenneth O'Malley znany był wszystkim mieszkańcom choć każdy z nich zgodnie twierdzi, że mężczyzna wolał towarzystwo koni niż ludzi. Komu w takim razie przeszkadzał? David Redfern będzie musiał odkryć, kto i w jakim celu spotkał się z ofiarą na cmentarzu. Ale na tym problemy Redferna się nie kończą. Zajęty śledztwem nie zdaje sobie sprawy, że stracił z oczu swojego największego wroga- Palacza. Jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?

Kolejna część przygód Daivda Redferna za mną. Nie będę rozwodzić się nad fabułą, pisać co mi się podobało a co nie. A podobało mi się wszystko🤭 Przy okazji dwóch poprzednich książek Autorki wspomniałam, że Pani Ania ma niebywały talent pisarski, jej powieści się nie czyta, je się po prostu chłonie. Lekkość pióra i styl Autorki sprawia, że świat wokół nas znika, jesteśmy tylko my i książka. Anna Rozenberg potrafi stworzyć niebanalną, wielowątkową historię, w dodatku niezwykle emocjonującą. Wszystko jest idealnie dopracowane, każdy detal, każdy wątek, tu po prostu nie ma się do czego przyczepić.
Muszę przyznać, że to co zaserwowała Autorka w trzeciej części na zakończenie wywołało we mnie ogrom negatywnych emocji. Ale to nie dlatego, że zakończenie mi się nie podobało lub było złe.. Po prostu nie spodziewałam się, że Autorka tak poprowadzi fabułę, że po zamknięciu książki słowa jakie wypowiedziałam brzmiały "Ja chcę kolejną część!". I tak.. Pani Aniu, z niecierpliwością czekam na dalsze przygody Inspektora Redferna. A Was Kochani z całego serca zachęcam do sięgnięcia nie tylko po tę część ale i po poprzednie. Czytajcie!

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2022-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

Trudno uwierzyć, że Anna Rozenberg pojawiła się na rynku polskiego kryminału zaledwie przed rokiem. W marcu 2021 wydała pierwszy tom cyklu z inspektorem Davidem Redfernem, mieszkającym w angielskim Woking jamajskim Szkotem. A potem już poszło. We wrześniu zachwyciła drugą częścią serii „Punkty zapalne”, a trzecią „Wszyscy umarli” ugruntowała swoją pozycję wśród najlepszych współczesnych autorów powieści kryminalnych. Myślę, że to nie tylko moje odczucie.

A co zastajemy po powrocie do Woking? David Redfern zaskakuje nas decyzją o odejściu z policji. Chce skupić się na sprawach osobistych, które od dłuższego czasu nie dają mu spokoju. Sprawa śmierci Adriana Bonesa i tajemniczego zniknięcia Moniki Sokolińskiej pojawia się już w poprzednich częściach i dlatego tak ważne jest, by czytać je chronologicznie.

Plany zwykle weryfikuje życie. Tak jest i tym razem, gdy Redfern zostaje wezwany do morderstwa popełnionego na cmentarzu w pobliskiej miejscowości. Małomiasteczkowy klimat jest tu wręcz namacalny. Lokalna społeczność niechętnie dopuszcza do swych tajemnic osoby z zewnątrz. Nieustępliwy Redfern mimo kłód rzucanych pod nogi wykaże się jednak znakomitą umiejętnością dedukcji.

Podążając kolejnymi tropami bieżącego śledztwa umyka nam, podobnie jak Redfernowi cień, który czai się z boku czekając na dogodną okazję, by uderzyć. A gdy już to robi, zostawia czytelnika z wyrazem niedowierzania na twarzy. Jak mogło do tego dojść? Mam nadzieję, że dowiemy się tego w kolejnej części, która pojawi się w przyszłym roku.

Link do opinii

"Wszyscy umarli" Anny Rozenberg to trzeci tom przygód jamajksiego szkota o polskich korzeniach Davida Redferna. 

Inspektor jest na wypowiedzeniu, lecz dostał jeszcze jedna sprawę, z którą musi się uporać. Śmierć Kennetha O'Malleya w spokojnym miasteczku Pirbright budzi w mieszkańcach... obojętność. W toku śledztwa utworzyły się "dwa obozy". Jedni uważali, że ofiara to furiat inni, że stronił od ludzi i najlepiej czuł się w towarzystwie koni. Przed Redfernem kolejne mozolne śledztwo. Inspektor już od początku czuł, że ciężko będzie mu się przebić przez mur jaki mieszkańcy wokół siebie stworzyli.

Czy pieniądze zawsze doprowadzają człowieka do ostateczności?

Czy każde ludzkie serce miękkie w obliczu tragedii ?

Kolejny tom przygód tego policjanta porwał mnie bez reszty. Kolejny raz autorka zaskoczyła mnie nietypową fabułą.

Tym razem w trakcie czytania miała już swoich podejrzanych 😅. Mogę wam zdradzić, że się nie pomyliłam. Jednak do końca nie wiedziałam, czym sprawca się kierował. Anna Rozenberg znów genialnie zmyliła mnie jako czytelnika. Uwielbiam tą niepewność, niespodziewane zwroty akcji i sytuację, które zmieniają tok myślenia.

Krótkie opisy, dialogi i spostrzeżenia policjantów oraz sprawa, którą na własną rękę prowadzi Redfern, plus intryga, którą autorka wplatała w fabułę stworzyły historię od jakiej nie sposób się oderwać 😍.

Jeśli lubisz kryminał, w którym nic nie jest oczywiste. Ta pozycja jest dla ciebie !

Ja ogromnie i serdecznie polecam !❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2022-03-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

Uwielbiam małomiasteczkowy klimat i to, jak małe grono społeczeństwa potrafi spowolnić śledztwo. Ciche podejrzenia rzucane są w różne postaci, a kawałki porozrzucanych puzzli w końcu zaczynają się łączyć.
Anna Rozenberg powraca z inspektorem Redfernem, co niezmiernie mnie cieszy. Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że będzie to finał historii. Jak bardzo się myliłam. Już w połowie książki wiedziałam, że to się szybko nie skończy i radość ponownie zagościła w moim sercu w zakładce "książkoholik".
David Redfern chce porzucić pracę w policji. Czy tylko ja wiem, że byłby to błąd? Jednak jest to kierowane chęcią skupienia się na poszukiwaniach zaginionej Marty. Zostaje mu przydzielone śledztwo morderstwa hodowcy koni w miasteczku Pirbright. Człowiek ten nie był skory do obcowania z ludźmi, raczej wycofany, wolał przebywać wśród prawdziwych przyjaciół - zwierząt, w tym przypadku koni. Zajmował się nimi najlepiej i tu nikt się z tym nie spierał. W takim razie dlaczego ktoś uciszył mężczyznę? Redfern ma nie lada wyzwanie, by wyciągnąć informacje od mieszkańców. Żeby nie było za prosto, Palacz także nie daje o sobie zapomnieć.
W tej części czuć namacalnie rozdarcie Redferna między pracą w policji, a prywatnym śledztwem dotyczącym Palacza i zaginięcia Marty. Jednak nie ma czasu dłużej się nad tym zastanawiać, ponieważ wydarzenia, które go czekają, nie pozwalają mu na to. Musi zrobić swoje.
Autorka po raz kolejny oprowadza nas po ulicach Woking, ale też Pirbright. Nie znajdziecie tu zbędnych opisów, które mają zapchać dodatkowo kilka stron. Wszystko ma swoje miejsce, przeznaczenie, a mówić, że to dobry kryminał to jakby powiedzieć, że kluski śląskie z roladą są "takie sobie". Nie. Anna Rozenberg wciąga czytelnika w śledztwo od którego nie chce się odejść, na przekór Redfernowi. Angielski klimat dodatkowo wprowadza tajemniczą aurę, co powoduje, że książkę czyta się z zapartym tchem.
Bardzo lubię polski wątek w postaci dziadka Redferna, który o polskości nie zapomina. Przyjemniej robi się na sercu, gdy czyta się o relacji dwójki mężczyzn. Tak sobie dalekich, a jednak tak bliskich.
"Wszyscy umarli" to dalszy ciąg "Punktów zapalnych" dlatego radzę przeczytać poprzednią część, by wiedzieć co się wydarzyło wcześniej. Jestem pewna, że finał zaskoczy każdego z Was. Tym bardziej czekam na kolejny tom z niecierpliwością. Jeśli ktoś nie czytał zachęcam, by to zmienił.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2022-03-10, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2022,

„Wszyscy umarli”, czyli 3 tom niezwykle klimatycznej serii kryminalnej z inspektorem Davidem Redfernem.

Mężczyzna, zmęczony poprzednim śledztwem, które spadło na wydział kryminalny policji w Woking, sprawą, która „otworzyła cały kanał ściekowy” pełen „karaluchów”, które teraz wypadałoby połapać – mając świadomość konieczności załatwienia własnych niecierpiących zwłoki spraw – postanawia zrzucić mundur. David mocując się z myślami ustalił, że to właśnie na pograniczu jego życia zawodowego i osobistego znajdzie odpowiedzi na swoje pytania, i że w końcu jest gotowy zmierzyć się z prawdą dokąd zmierza ten świat i on sam..

Okres wypowiedzenia nie zwalnia go jednak z pracy na pełnych obrotach. Dostaje więc do rozwiązania sprawę morderstwa w spokojnym miasteczku Pirbright, położonym nieopodal Woking. W tym malowniczym miejscu, gdzie życie płynie powolną strużką, dochodzi do tajemniczej śmierci starszego człowieka, lokalnego hodowcy koni. Zbrodnia mimo brutalności zdaje się nie obchodzić nikogo.. David będzie zmuszony przebić się przez zwarty wiejski mur kłamstw i sekretów. Ustalić, czy ma do czynienia z zabójstwem w afekcie czy chodzi o zaplanowaną zbrodnię. To śledztwo będzie przypominać błądzenie w labiryncie, wchodzenie w mnożące się ślepe uliczki. No ale kto, jak nie on pochylając się nad ludzkimi słabościami może z rozmytego obrazu odczytać sens i wydobyć głębię. Ujawnić „mrok, który pochłania ludzi”.

„Maski pośmiertne”, „Punkty zapalne” i „Wszyscy umarli” – seria kryminalna, która zasysa czytelnika. Pochłania, ale i wymaga. Tło historyczne, magia małego miasta, wielkie zbrodnie, małe grzeszki, kuluarowe poczucie humoru, mnożące się niewiadome i stopniowo zaspokajany głód prawdy – wszystkie te elementy czynią z tej wielostronnej opowieści niezwykłą czytelniczą przygodę, w której z całą pewnością warto wziąć udział.

A to nie koniec. Ciąg dalszy na szczęście nastąpi. Warto czekać.

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-03-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,

SERIA Z REDFERNEM Anna Rozenberg

 

A co?!
Czy ktoś mi zabroni zrecenzować kilka książek naraz? ?

 

Tym bardziej że marzec to miesiąc Ani Rozenberg - dokładnie w marcu pięć lat temu zadebiutowała, a ja właśnie teraz domknęłam pięć ostatnich części serii z inspektorem Redfernem. I tak oto zamknęłam jedną z tych kryminalnych historii, które niby czytasz ,,na spokojnie", a kończysz... z książką w ręku o drugiej w nocy.

 

To rasowe, klasyczne krimi. Każda część przynosi nowe śledztwo, nową zbrodnię, nową historię ludzi, którzy w sennych brytyjskich miasteczkach mają zdecydowanie więcej do ukrycia, niż mogłoby się wydawać. A jednocześnie nad wszystkim unosi się duży, osobisty wątek Redferna - sprawa jego przeszłości, zaginionej siostry i tajemniczego Palacza. I właśnie to sprawia, że tej serii nie da się czytać wybiórczo.
Tu wszystko się splata, powoli układa i nie daje spokoju.

 

To, co bardzo lubię u Ani, to fakt, że każda część jest trochę inna w tonie. Czasem bardziej klasyczna, czasem bardziej psychologiczna, czasem niemal sensacyjna. Czytelnicy, którzy lubią bawić się konwencją kryminału, bez trudu wyłapią tu różne mrugnięcia do klasyki gatunku - ale nie zdradzę jakie. Zostawiam Wam tę przyjemność.

 

Moimi osobistymi ulubieńcami pozostają ,,Wszyscy umarli" - za klimat angielskiej prowincji i śledztwo prowadzone w najlepszym stylu tradycyjnego krimi - oraz ,,Punkty zapalne", którym już wcześniej dałam moją matczyną szóstkę. Ale ogromne wrażenie robią też dwie ostatnie części. Za konsekwencję, spinanie wątków i odwagę w prowadzeniu historii Redferna aż do samego końca.

 

Ania ma jeszcze jedną cechę, którą bardzo w jej książkach lubię - potrafi wpleść w kryminał małe społeczne obserwacje. O ludziach, o milczeniu, o tym jak łatwo udawać, że czegoś się nie widzi.

 

A Redfern? Powiem Wam jedno.

 

Jeśli zaczniecie tę serię... to przygotujcie się, że skończycie ją szybciej, niż planowaliście.

 

Bo z Redfernem jest trochę jak z prawdą, której szuka.

 

Jak już się zacznie...
to trudno przestać.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2023-07-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 2023,

Bardzo zgrabnie i inteligentnie połączone różne wątki. Mroczne historie rodzinne i zaskakujące zakończenie. Coraz więcej dowiadujemy się o Dawidzie. Zaraz zaczynam czwarty tom. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2023-04-30, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2023,

Dla znających poprzednie tomy. I to nie jest ostania książka z cyklu. Przyzwoity poziom. Klasyczny krymianł.Czyta się lekko i przyjemnie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - fan_kryminalow
fan_kryminalow
Przeczytane:2022-05-29, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

,,Wszyscy umarli" trzeci tom serii z inspektorem Davidem Redfernem, której autorką jest Anna Rozenbrg.

Inspektor David Redfern ma niebawem odejść z policji, żeby w pełni poświęcić czas na prywatne śledztwo, przez które jego bliskim grozi coraz większe zagrożenie. Ktoś nie chce, aby David odkrył prawdę i najlepiej dla niego oraz jego bliskich byłoby, gdyby odpuścił. Inspektor ma zająć się ostatnią sprawą w policji Woking. W małej miejscowości Pirbright dochodzi do morderstwa lokalnego hodowcy koni, który miał coraz większe długi i stronił od kontaktu z miejscową społecznością. Na jaw wychodzą nowe fakty dotyczące między innymi mającej nastąpić wkrótce utracie ziemi przez zamordowanego na rzecz gminy, która ustaliła zaporową cenę dalszej jej dzierżawy. Ziemia położona jest w atrakcyjnym miejscu inwestycyjnym. Cała społeczność mogłaby dużo zyskać na inwestycjach. Czy ktoś z tej społeczności zamordował, aby być pewnym utraty ziemi przez ofiarę ? Czy powód jest zupełnie inny i kryję się w przeszłości zamordowanego ? Wszystkie wątki mogą stać się istotne dla inspektora Redferna i jego zespołu.

Po wydarzeniach z ,,Punktów zapalnych" myślałem, że akcja przeniesie się trochę do Polski. Jednak autorka po raz kolejny zabiera nas w podróż po Woking i malowniczych okolicach. Przypuszczałem również, że w tej części prywatne śledztwo prowadzone przez Redferna toczące się od pierwszej części ,,Maski pośmiertne" wysunie się całkowicie na pierwszy plan. Jednak dochodzi do sytuacji podobnej jak w drugiej części ,,Punktach zapalanych" i pojawia się dodatkowo całkowicie nowe śledztwo w sprawie morderstwa hodowcy koni. Oprócz dwóch toczących się śledztw, pojawiają się wątki poboczne, które poruszają szereg problemów społecznych oraz nawiązania do królowej kryminałów Agatha Christie i stworzonego przez nią Herkulesa Poirota, a także brytyjskich odkrywców Davida Livingstona i Henryego Mortona Stanleya.

Zakończenie, a w szczególności epilog zwiastują kolejne spotkanie z Davidem Redfernem. Tym razem w zupełnie innych okolicznościach, na które niecierpliwie czekam. Polecam ,,Wszyscy umarli" jak i poprzednie części dla osób, które jeszcze nie poznały inspektora Davida Redferna.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Aneta2944
Aneta2944
Przeczytane:2022-04-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2022,

"Wszyscy umarli" to już trzeci tom serii " David Redfern" i smiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że z powieści na powieść A.Rozenberg staje się coraz lepsza. Zawsze z dużą przyjemnością wracam do Woking jak również i do głównego bohatera, jamajskiego Szkota o polskich korzeniach,którego bardzo fajnie nakreśliła autorka.

W pewnym niedużym,spokojnym miasteczku zostaje zamordowany hodowca koni, niektórzy mieszkańcy twierdzą że zamordowany był dziwnym i trudnym człowiekiem, który zdecydowanie wolał towarzystwo zwierząt niż ludzi. Gdy śledztwo zatacza coraz szersze kręgi i na światło wychodzą nowe fakty i brudy ,Redfern nawet nie zdaje sobie sprawy z jaką spiralą kłamstwa i perfidii przyjdzie mu się zmierzyć. " Wszyscy" umarli to doskonałe skonstruowana powieść w której duch A. Christie unosi się bardzo wyraźnie, autorka wręcz laserowo obrobiła większość faktów, tworząc z porozrzucanych bez ładu puzzli bardzo misterną i świetnie napisaną intrygę. Dopełnieniem tejże intrygi jest również prywatne śledztwo Redferna dotyczące zaginięcia bliskiej mu osoby, które ma swoje korzenie we wcześniejszych powieściach autorki. Trzy powieści które autorka dotychczas wydała są ze sobą bardzo ściśle powiązane, także zalecam zapoznawanie się z jej twórczością dokładnie w/g kolejności wydawnictw. Warto!

Link do opinii
Inne książki autora
Znaki szczególne
Anna Rozenberg0
Okładka ksiązki - Znaki szczególne

Podczas remontu boiska szkolnego w Ripley zostają odnalezione zwłoki nastolatki. Pierwsze oględziny wskazują, że brutalnego morderstwa dokonano ponad dekadę...

Dusze spopielone
Anna Rozenberg0
Okładka ksiązki - Dusze spopielone

Kolejna, piąta już część z inspektorem Redfernem w roli głównej.   Na parkingu galerii handlowej znaleziono zwłoki dwojga młodych ludzi. Szybko wychodzi...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy