Z mgły zrodzony

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2008 (data przybliżona)
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-080-8
Liczba stron: 632
Tytuł oryginału: Mistborn
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz

Tom 1 cyklu Ostatnie Imperium

Ocena: 5.27 (22 głosów)
Inne wydania:

SPRZEDAŻ OD 20-03-2008! Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, „Skrawek Nieskończoności” rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Z mgły zrodzony

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Z mgły zrodzony

Avatar użytkownika - LukasM
LukasM
Przeczytane:2017-03-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Wyzwanie - fantastyka 2017, Mam,
Książka pisana przyjaznym lekkim piórem. Mimo tego - być może są to błędy tłumaczy - znalazłem kilka bezsensownych zdań i skrótów myślowych, których w tekście być nie powinno. Wykreowany świat allomantów z ich specyficznymi zdolnościami przedstawiony bardzo dobrze i realistycznie - wszystko układa się w spójną całość. Jest to pierwszy tom całej serii zasmuciło mnie jednak zakończenie - aby nie spoilerować zostawię to zdanie niedokończone. Bohaterowie napisani w przekonujący sposób - dobrze pokazana jest ich przemiana/reakcja na wydarzenia jakimi są poddawani - zachowują się tak jak zachowywać się powinni. Osobiście irytuje mnie dość słabe "zainteresowanie" owych bohaterów własnymi mocami. Używają ich często - to prawda - lecz rzadko eksperymentują na ich miejscu nieco inaczej bym postąpił. Książkę polecam fanom fantastyki!
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2017-01-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, fantastyka, SF,
Książka ta opowiada historie Kelsiera, ale na równi z nim także Vin. Grupa do której należą chce obalić Ostatniego Imperatora, który rządzi ponad 1000 lat. Powieść ta ukazuje stosunki międzyludzkie oraz zachowanie między rasami, że są te lepsze i te gorsze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karolina_c
karolina_c
Przeczytane:2016-02-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 26_ksiązek_2016, Fantastyka_2016,
Ostatni Imperator rządzi twardą ręką. Zabijanie skaa jest na porządku dziennym. Nie wszyscy jednak to akceptują. Zabicie Boga przy użyciu nieznanego dotąd 11 metalu wydaje się być dla Keislera i jego ekipy ciekawym wyzwaniem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - nichols
nichols
Przeczytane:2016-01-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki wyzwanie 2016,
Majstersztyk. Tyle na początek. Po przeczytaniu dwóch tomów "Archiwum Burzowego Światła" stwierdziłam, że Brandon Sanderson postawił sobie bardzo wysoką poprzeczkę. A ja, czyli żądny przygód mól książkowy, zdecydowałam, że znajdę książkę, która będzie lepsza od tych wyżej wspomnianych. Czy przypadkiem jest to, że trafiłam na powieść tego samego autora? Nie sądzę. Brandon Sanderson króluje na drugim miejscu moich ulubionych autorów fantasy (pierwsze miejsce od dwóch lat jest zajęte przez Brenta Weeksa). Przejdźmy teraz do konkretów. Ogromnym plusem jest doskonale wykreowany świat. Czerwone słońce, popiół i zepsute miasto. Niewolnicy skaa i rozpustna szlachta. A nad tym wszystkim pieczę trzyma Ostatni Imperator. Od tysiąca lat rządzi ziemiami Ostatniego Imperium, bezwzględnie niszcząc wszelki rebelie i powstania. Aż w końcu napotyka na wyjątkowo trudną do pozbycia się przeszkodę: Kelsiera. Złodziejaszka, Ocalałego z Hathsin. Złamanego. Zrodzonego z Mgły. Także bohaterowie, nie ważne czy główni, czy nie, zasługują na wzmiankę. Zacznę od Kelsiera, który jest jedną z najlepiej stworzonych postaci, jakie napotkałam w całej swojej czytelniczej przygodzie. Charyzmatyczny, silny, opryskliwy, sarkastyczny, przebiegły, okrutny, potężny Zrodzony. Czego chcieć więcej? Postać idealna, mimo że ma wady. Zaskakiwał mnie. I to bardzo. Za każdym razem. Ale nie będę wam spoilerować. Aby pojąć wspaniałość Kelsiera, trzeba najpierw się z nim spotkać. A na drugim miejscu jest Vin. Biedna szesnastolatka. Zagubiona, samotna neurotyczka. Jednak należało jej podarować choć trochę miłości, by stała się silną młodą kobietą. Potężną Zrodzoną z Mgły. Vin irytowała mnie bardziej niż Kelsier. Przede wszystkim denerwowała mnie jej ciekawość, która czasami przeradzała się we wścibskość. Brr. Valette, moja droga, nie słyszałaś nigdy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła? Pewnie zadajecie sobie pytanie: "Valette? Jaka Valette?". Musicie przeczytać powieść, aby się dowiedzieć. Kolejną znaczącą zaletą jest nierzucający się w oczy wątek miłosny. A właściwie dwa wątki. Właściwie kibicowałam pewnej parze, aż sama siebie nie poznawałam. A co do drugiego... Czuję żal i głęboki smutek. To aż dziwne jak można przywiązać się do losu postaci. Jedyną wadą rzucającą mi się w oczy jest objętość powieści. Licząca prawie 680 stron powieść w mniej niż tydzień zdobyła moje serce. Reasumując: zdecydowanie i z czystym sercem polecam "Z Mgły Zrodzonego". Wybitna lektura dla wielbicieli fantasy. Odradzam jednak tę lekturą początkującym czytelnikom tego gatunku. Sądzę, że jest to pozycja dla osób obeznanych w fantastyce. Jednak zawsze warto spróbować, a ja przecież nikomu niczego nie odradzam, jedynie ostrzegam i daję dobre rady. Tak czy inaczej, molu książkowy, mam nadzieję, że kiedyś weźmiesz się za czytanie tej "perełki".
Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2015-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Brandon Sanderson to autor, którego wielbicielom fantasy nie trzeba nawet przedstawiać. Napisał on m.in "Drogę królów", której choć nie miałam okazji przeczytać, to o której słyszałam wiele pozytywnych opinii. Jako, że sama jestem wielbicielką gatunku, którym się szczyci Sanderson, byłam bardzo podekscytowana, gdy Wydawnictwo MAG wznowiło wydanie "Z mgły zrodzonego". Jesteście ciekawi, czy zaliczam swoje pierwsze spotkanie z twórczością tego wybitnego pisarza do udanych? Odpowiedź brzmi: jak najbardziej tak! Przez tysiąc lat Ostatni Imperator rządził twardą ręką swoim wielkim Imperium. Nikt nigdy nie był zdolny, aby mu się przeciwstawić - przecież on był bogiem, prawdziwym i niezwyciężonym, rządzącym terrorem i siejącym strach. Jednak pewnego dnia pojawia się pewien mężczyzna, Zrodzony z Mgły, który chce położyć kres krwawemu panowaniu, gdzie skaa są niewolnikami szlachty. Zaczyna on intrygę, w której pomaga mu wiele osób, a wszystko po to, aby obalić władzę Ostatniego Imperatora... Czy mu się to uda, czy jego wysiłki są skazane na wierutną porażkę? "Z mgły zrodzony" to powieść, która liczy sobie prawie siedemset stron. Nie jest to zresztą nic dziwnego i zaskakującego, w końcu mamy tutaj do czynienia z prawdziwą fantastyką w swej najlepszej formie i wydaniu. Co zadziwiające - w trakcie lektury tego dzieła w ogóle nie odczuwałam, że jest to książka o takiej objętości, bo gdy przysiadałam do czytania, to oderwanie się przychodziło mi z ogromną trudnością. To w dużej mierze zasługa pomysłowości Sandersona, bowiem stworzone przez niego Ostatnie Imperium naprawdę mrozi krew w żyłach i wywołuje gęsią skórkę. Podobnie jest z popiołem spadającym z nieba i obecnością przerażającej mgły, gdy tylko zapada noc. Kwitnące kwiaty i zielone rośliny są niczym więcej jak mistyczną legendą, w którą wierzy niewielu ludzi. Jednak zdarza się, że budzą one nadzieję na lepsze jutro... Taką też nadzieję zaczyna budzić Kelsier, który chce wywołać w ciemiężonych skaa chęć do buntu i zawalczenia o swoje dobre życie. O to, aby przestać niewolniczo służyć szlachcie. Napisałam co nieco o pomysłowości autora, to dzięki niej pokochałam "Z mgły zrodzonego", jednak na całą, świetną całość nie składa się jedna rzecz. Na całokształt składa się kilka czynników, takich jak obrazowy warsztat pisarski, który przemawia do wyobraźni czytelnika, a także szczegółowa kreacja bohaterów. Styl pisania Sandersona jak wyżej napisałam, jest obrazowy, dzięki czemu przyswojenie wielu szczegółów związanych ze światem przedstawionych nie sprawiło mi żadnej trudności. Jednocześnie jest on też lekki i przystępny, a pisarz starał się, aby nie było w nim za dużo niepotrzebnych i nudnych informacji. Dlatego też myślę, że ta książka idealnie nadaje się dla laików, dla osób, które pozornie nie gustują w fantastyce. "Pozornie", ponieważ są to czytelnicy, którzy po prostu jeszcze nie mieli okazji przeczytać coś tak dobrego i tak dopracowanego. Bohaterowie zostali naprawdę dobrze wykreowani. Widać gołym okiem, że autor chciał tchnąć życie w papierowe postaci, chciał nadać im realności i udało mu się to w stu procentach. Najbardziej oczywiście intryguje Kelsier i jego chęć obalenia Ostatniego Imperium. Jego wola walki o zaprzestanie ciemiężenia skaa wzbudziła we mnie podziw. Kibicowałam temu celowi, miałam nadzieję, że mu się uda. Jeśli chodzi o główną postać, Vin, także nie umniejszam jej kreacji, bowiem przeszła ona sporą metamorfozę. Na początku lektury poznałam ją jako dziewczynę, która choć odważna, boi się zaufać komukolwiek. Tym bardziej jej przemiana na końcu jest godna podziwu. Zafascynował mnie także Ostatni Imperator, którego pobudek i chęci nie do końca potrafiłam zrozumieć. To osobowość, która została przed autora przedstawiona w sposób bardzo tajemniczy, wręcz mistyczny. Jestem ciekawa, czy w kolejnej części będę miała okazję dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Brandon Sanderson zabiera czytelnika w niesamowitą podróż, w podróż jedyną w swoim rodzaju. Podróż, gdzie wszystko może się zdarzyć i niczego nie można być pewnym. Podróż pełną niespodziewanych zwrotów akcji i wydarzeń, które powodują szybsze bicie serca. Tak, jak się zapewne zorientowaliście, bardzo podobała mi się ta historia. "Z mgły zrodzony" to pierwszy tom cyklu Ostatnie Imperium, który zachwyci każdego. Nie ma tutaj miejsca na utarte schematy. Akcja jest wartka i dynamiczna, a czytelnik błyskawicznie wsiąka w świat stworzony przez pisarza. Gorąco polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - NaturaLapsea
NaturaLapsea
Przeczytane:2022-06-16, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2022,

Od tego typu książek oczekuję, że będzie fascynować swoim światem i zapewniać dobrą rozrywkę. Czy zawiodłem się? To solidne fantasy z ciekawym systemem magicznym. Jednak bez nowości i dość schematycznie. Klimat rodem z RPG.

Link do opinii
Avatar użytkownika - joseheim
joseheim
Przeczytane:2020-12-03, Ocena: 4, Przeczytałem,

Daję 4 za garść pomysłów, które - jak zwykle u Sandersona - czasami naprawdę robią wrażenie. W ogólnym rozrachunku jednak czytając głównie miałam z tyłu głowy przemyślenia typu "Minęło trzysta stron... kiedy to się wreszcie stanie ciekawe?". Pod koniec (ostatnie 150 stron) wreszcie zrobiło się interesująco, ale nie na tyle, bym chciała sięgać po drugi tom cyklu. Może kiedyś, ale nieprędko.
Fabuła wlokła się dość wyraźnie, najciekawsze postacie są drugoplanowe (Sazed <3), a dalsze śledzenie losów Vin i Elenda cóż... nie pociąga mnie zbytnio.
Dla fanów Sandersona. Ewentualnie dla fanów niezłego fantasy, którzy mają cierpliwość do przyzwoicie skrojonych prawie 700-stronowych cegieł. Prawdziwym plusem jest to, że "Zrodzony" w pewnym sensie stanowi spójną całość i spokojnie można na nim zakończyć czytanie cyklu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Vejne
Vejne
Przeczytane:2020-05-02, Ocena: 6, Przeczytałam,

Opowieść, która wciąga głębiej z każdym kolejnym przeczytanym rozdziałem. Od ostatnich 150 stron nie mogłam się oderwać.

W wydaniu MAG 2015 w kilku miejscach kulała korekta.

Link do opinii

Ci, którym nazwisko Sanderson nic nie mówi, niech żałują. Od tej książki zaczęłam. A potem to już poszło lawinowo. Jedna z najlepszych książek fanasy! Polecam każdemu, ale uwaga! Może się to skończyć Sandersonoholizmem.

Link do opinii

Świat magii pochodzącej ze "spalania metali", silnie podzielony klasowo ale jak to zwykle bywa wymagający zmian ;) jedyne co mnie szalenie irytowało to zwroty typu "otwarł drzwi"... 

Link do opinii
Inne książki autora
Wśród Gwiazd
Brandon Sanderson0
Okładka ksiązki - Wśród Gwiazd

Pasjonująca opowieść o dziewczynie skrywającej pewną tajemnicę w świecie toczącym kosmiczną wojnę z rasą okrutnych obcych, w której stawką jest przetrwanie...

Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości skryby
Brandon Sanderson0
Okładka ksiązki - Alcatraz kontra Bibliotekarze. Kości skryby

Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy