Okładka książki - Zabliźnione rany. Cienie prawdy. Tom 2

Zabliźnione rany. Cienie prawdy. Tom 2



Tom 2 cyklu Cienie prawdy
Ocena: 5 (7 głosów)

Poruszająca opowieść o tym, jak trudno uciec od przeszłości, jak trudno pomylić wolność z ucieczką a bliskość z zauroczeniem.

Przemek po dramatycznych wydarzeniach sprzed ponad roku szuka stabilizacji u boku Zuzy, która wkrótce zostanie zastępczą matką Wiktora. Mężczyzna angażuje się w związek, choć przeraża go rola opiekuna. Jego dawny przyjaciel, Daniel, próbuje posklejać własną, rozbitą zdradą rodzinę, a Przemka, który oddał nerkę jego córce, postrzega jako zagrożenie na tej drodze. Widząc szansę na definitywne odsunięcie Przemka od własnej rodziny, popycha go w stronę związku z Zuzą, wykorzystując jej potrzeby i lęki. Sięga po pomoc Marty, dawnej kochanki, i sprawia, że Przemek zostaje na kilka dni sam z Wiktorem.

Czy plan Daniela się powiedzie? Czy Przemek zbuduje przyszłość u boku Zuzy?

Informacje dodatkowe o Zabliźnione rany. Cienie prawdy. Tom 2:

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-08-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788368560053
Liczba stron: 352

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Zabliźnione rany. Cienie prawdy. Tom 2

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zabliźnione rany. Cienie prawdy. Tom 2 - opinie o książce

ᴛʏᴛᴜᴌ ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊɪ: 𝗖𝗲𝗻𝗮 𝗸ł𝗮𝗺𝘀𝘁𝘄𝗮

 

W 𝑍𝑎𝑏𝑙𝑖ź𝑛𝑖𝑜𝑛𝑦𝑐ℎ 𝑟𝑎𝑛𝑎𝑐ℎ autorka wraca do bohaterów, których poznałam w powieści 𝑂𝑑𝑏𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧ł𝑜ś𝑐𝑖, by ponownie opowiedzieć o ich skomplikowanych losach. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Przemek, choć obecność Daniela wciąż silnie wpływa na bieg wydarzeń. Wydawałoby się, że Daniel po tym, co zrobił, zacznie żyć spokojnie i doceniać, że otrzymał od losu i żony drugą szansę. Niestety jego prawdziwa natura znów daje o sobie znać. Owszem, ma prawo do obaw, ale sposób, w jaki próbuje ocalić siebie i bliskich, jest nie do przyjęcia. Znów kłamie, intryguje, oszukuje, zamiast szczerze porozmawiać z żoną i z byłym już przyjacielem. Jego działania sprawiają, że otwierają się rany, które wydawały się już zagojone. Mimo pozornie spokojnej narracji emocje buzują tuż pod powierzchnią, bo przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Powieść Marii Józefackiej czyta się jak najlepszy thriller, z zapartym tchem. Jest jak ślad po bólu, w którym wciąż odbijają się dawne błędy, skrywane żale i świadomość, że czasem największym wrogiem człowieka bywa on sam.

Od wydarzeń opisanych w poprzedniej części minęły już dwa lata. Daniel odsprzedał Przemkowi swoje udziały w Archeonie i od tego momentu ich drogi przecinały się jedynie za sprawą Julki. Choć nie miał ochoty go widywać, życie jak zwykle napisało własny scenariusz. Rozstanie z Agatą tuż po przeszczepie odcisnęło wyraźne piętno na córce. Dziecko, mimo starań dorosłych, znów pogubiło się w ich skomplikowanych emocjach i decyzjach. Jak mogli jej cokolwiek wytłumaczyć, skoro sami nie potrafili odnaleźć w tym wszystkim równowagi. Julka coraz częściej szukała spokoju i radości w obecności wujka, który kojarzył jej się z beztroską i ciepłem. Daniel obserwował ich relację z mieszaniną zazdrości i niepewności, starając się nie dać tego po sobie poznać. Postanowił zawalczyć o żonę i sprawić, by wszyscy razem zamieszkali w domu matki, podczas gdy Przemka, który oddał nerkę jego córce, traktował jak potencjalne zagrożenie stojące na drodze do odbudowania rodziny.

Przemek natomiast związał się z Zuzą i postanowił zamieszkać u niej. Przez lata udawał, że życie singla mu odpowiada, bo miało swoje dobre strony, ale podświadomie tęsknił za miłością, za życiem we dwoje, za poczuciem bezpieczeństwa i przynależności. Jego radość ze wspólnego życia z Zuzą okazała się jednak krótka. W dniu, w którym się wprowadził, ukochana oznajmiła mu, że zostanie matką zastępczą dla Wiktora. Przemek nie potrafił w to uwierzyć. Jak to możliwe, że bez jego zgody zdecydowała, że będą mieszkać razem nie tylko we dwoje, ale też z ośmioletnim chłopcem, dla którego ma być ojcem zastępczym, choć czuł, że się do tego nie nadaje? Nie miał zamiaru okłamywać siebie ani udawać kogoś, kim nie jest.

Daniel zaś cieszy się, że dawny przyjaciel układa sobie życie i w ten sposób będzie go miał z głowy, choć chyba do końca sam w to nie wierzy, gdyż Przemek na zawsze pozostanie związany z ich rodziną. Agata nie jest świadoma rozterek Adama, pragnie już tylko spokoju. Przerobili swoje sprawy, rozliczyli się z dawnych grzechów i postanowili spróbować jeszcze raz.

Przemek i Zuza nie byli ze sobą szczerzy. Mają za sobą bagaż doświadczeń, którym nie podzielili się ze sobą. On wciąż niewiele wie o niej, a ona skrywa swoje własne tajemnice. Zuza zaś nie ma pojęcia, że jej ukochany został dawcą nerki dla Poli i nosi w sobie ciężar, którego nie ujawnia. Przemek kocha ją, ale nie wie, jak pogodzić uczucie z tym, jak został potraktowany. Nie wyobrażał sobie wspólnego życia z obcym dzieckiem pod jednym dachem i obawia się, że nigdy nie będzie dobrym ojcem, nawet dla własnego potomka, bo nikt go tego nie nauczył. Zuza z kolei myślała, że Przemek zgodzi się bez wahania na obecność Wiktora w ich życiu i nie spodziewała się takiej reakcji. Mężczyzna zastanawia się, jaką decyzję podjąć. Wie, że jeśli teraz zrezygnuje z ukochanej, długo będzie odczuwał żal i tęsknotę za tym, co mogłoby być. Poza tym Zuza staje się zaborcza i często przekracza granice. Dostrzega to jednak tylko jego siostra Gosia, bo on jest tak szczęśliwy, że sam tego nie zauważa. Ale czy faktycznie uda mu się odnaleźć w życiu we trójkę, skoro nawet nie nauczył się funkcjonować we dwójkę?

Daniel czuł, że relacje Przemka z Zuzą nie są zbyt stabilne. Zazdrosny o więź Przemka z Polą, postanowił ingerować w jego życie i przy pomocy dawnej kochanki Marty uknuł intrygę, dzięki której Przemek miał spędzić kilka dni sam w domu z Wiktorem. Nie przewidział, że jego egoistyczne zagranie obudzi w Przemku uczucia ojcowskie i że nieczyste plany mogą obrócić się przeciwko niemu. Daniel postąpił wobec dawnego przyjaciela bardzo nieuczciwie. Próba manipulowania czyimś życiem nie zasługuje na pochwałę i nie tłumaczy tego strach o rodzinę. Mógłby zdobyć się na szczerą rozmowę z Przemkiem zamiast prowadzić z nim sztuczne konwersacje o wszystkim i o niczym. Nadchodzi jednak moment, gdy Przemek zaczyna łączyć fakty i ma coraz silniejsze wrażenie, że za całym tym zamieszaniem stoi Daniel.

𝑂𝑑𝑏𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧ł𝑜ś𝑐𝑖 to wciągająca powieść o ludziach, którzy wiele przeszli, i o relacjach, między nimi. Sekrety, zdrady i kłamstwa powoli wychodzą na jaw, odsłaniając prawdziwe oblicza bohaterów. Dla mnie szczególnie ciekawa była więź między ośmioletnim Wiktorem, tymczasowo przyjętym do rodziny, a Przemkiem, który na krótki czas stał się jego opiekunem. Podobało mi się doskonałe przedstawienie ich postaci oraz naturalne dialogi. Które sprawiły, że historia była niezwykle przekonująca i wciągająca.

𝑂𝑑𝑏𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧ł𝑜ś𝑐𝑖 to wspaniała powieść, która zachwyca pięknym językiem i świetnie opowiedzianą historią. Autorka doskonale balansuje między dobrem a złem, między wyborami, które z pozoru mają pomóc, a w konsekwencji stają się kolejnymi krokami w kierunku nieporozumień. Obserwując bohaterów, byłam zaskoczona, że wciąż nie wyciągnęli wniosków ze swojego wcześniejszego postępowania, zwłaszcza Daniela. Dalej brnął w oszustwa i kłamstwa pod płaszczykiem ratowania rodziny, wchodząc w ślepy zaułek. W ten sposób nie udało mu się naprawić relacji, bo kłamstwa prędzej czy później wychodzą na jaw. Marii Weronice Józefackiej kolejny raz udało się sprytnie skonstruować fabułę, tak że wyczuwalne napięcie potęgowało moją ciekawość i sprawiło, że nie potrafiłam oderwać się od lektury.

W tej powieści dość mocno podkreślony jest wątek manipulacji. Autorka pokazuje na przykładzie Przemka i Zuzy, jak cienka bywa granica między troską a toksycznym wpływem. Maria Józefacka porusza też temat adopcji, ukazując długie i wymagające procedury oraz rodzące się więzi i przywiązania między dzieckiem a opiekunem. Emocje towarzyszące tym chwilom są naprawdę poruszające, a sam wątek wciąga od samego początku. Nie można też nie docenić opisów pasji Przemka. Jego przygody i fascynujące historie dodają lekkości fabule, działają na wyobraźnię i wprowadzają ciekawy kontrast do trudnych momentów w życiu bohaterów. Tytułowe „rany” są tu piękną metaforą doświadczeń postaci. Każdy ból, każda strata i każdy błąd zostawiają po sobie ślad, który na zawsze kształtuje życie bohaterów i odciska piętno na ich historii.

Autorka ukazała świat bohaterów we wszystkich odcieniach, skłaniając mnie do przemyśleń nad decyzjami, które podejmowali, i ich skutkami. Własne dramaty i lęki bohaterów sprawiły, że być może w innej sytuacji postąpiliby inaczej albo powiedzieliby coś innego. Agata kiedyś podjęła decyzję, która zaważyła nie tylko na jej życiu, ale i na losach wszystkich innych. Nadszedł moment, gdy doszli do ściany i żadna decyzja nie wydaje się dobra. Każdy kogoś skrzywdzi. Przemek swoją decyzję już podjął, a co zrobi Agata? Czy związek Przemka z Zuzą przetrwa, czy kobieta była dla niego tylko wypełnieniem zimnej pustki po Agacie?

𝑂𝑑𝑏𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧ł𝑜ś𝑐𝑖 to historia o winie i przebaczeniu, o trudnych wyborach i o tym, jak łatwo stracić zaufanie, na które pracuje się latami. Autorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi z niezwykłą wrażliwością zaglądać w ludzkie emocje i wydobywać z nich to, co najbardziej prawdziwe.

Link do opinii
Avatar użytkownika - domowyklimacik
domowyklimacik
Przeczytane:2025-09-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

Mija ponad rok od ostatnich dramatycznych wydarzeń jakie miały miejsce w życiu Przemka. Chce rozpocząć nowy rozdział z Zuzą. Pakuje swoje rzeczy w mieszkaniu i powoli przenosi się do dziewczyny, z którą planuje przyszłość. Jest im razem dobrze. Przemek w końcu czuje, że naprawdę może ułożyć sobie życie oddzielając się od Daniela i Agaty. Zuza jednak przygotowała dla Przemka nietypową niespodziankę. Ma zostać matką zastępczą Wiktora. Nie tak sobie to wszystko wyobrażał, a do tego ma zostać z chłopcem na kilka dni sam, ponieważ Zuza musi wyjechać służbowo. Jak chłopaki sobie poradzą? O tym musicie przeczytać sami.

Pisałam przy okazji recenzji pierwszego tomu, że wszystkie pytania na które chciałam otrzymać odpowiedź, dostałam i właściwie nie czułam potrzeby by powstał drugi tom. Jednak ten okazał się być zupełnie inny. Jest kontynuacja, ale to jakby nieco osobna historia, w której głównym bohaterem jest Przemek, a inne osoby przewijają się w między czasie.

Przemka polubiłam od razu już w Odbiciach przeszłości. Nie wiem czemu, po prostu poczułam z nim jakąś więź porozumienia. Tutaj to się potwierdziło jeszcze bardziej. Kibicowałam mu od początku i kiedy Zuza postawiła go w niezwykle dziwnej i nietypowej sytuacji czułam jego rozgoryczenie. Chciał z nią zbudować związek oparty na uczuciu, zaufaniu i chciał by razem budowali przyszłość. Zuza od dawna planowała, że zostanie matką zastępczą, a jednak tego pragnienia nie wyjawiła swojemu chłopakowi. Mimo wszystko postarają się spróbować zacząć nowy rozdział w życiu.

Tak jak przy pierwszej części język autorki mi odpowiadał i muszę przyznać, że czytało mi się bardzo dobrze. Jeśli poznaliście pierwszy tom to myślę, że i ten spodoba Wam się w równym stopniu, jak nie bardziej.

cała recenzja na domowyklimacik.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2025-08-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

"Zabliźnione rany" to drugi tom cyklu "Cienie prawdy" autorstwa Marii Weroniki Józefackiej.
Akcja książki skupia się na Przemku, który po dramatycznych wydarzeniach sprzed roku szuka stabilizacji u boku Zuzy. Zuza wkrótce zostanie zastępczą matką Wiktora, co wprowadza dodatkowe napięcia do ich związku. Przemek angażuje się w relację, ale rola opiekuna go przeraża 😰 Równolegle śledzimy losy Daniela (dawnego przyjaciela Przemka), który próbuje posklejać swoją rodzinę po zdradzie 👨👩👧👦💔 Daniel postrzega Przemka (który oddał nerkę jego córce) jako zagrożenie i knuje intrygę, aby odsunąć go od swojej rodziny. W tym celu sięga po pomoc Marty (swojej dawnej kochanki) i manipuluje Zuzą, aby Przemek został sam z Wiktorem na kilka dni 🎭🔪.

Zalety w książce to autentyczność postaci.  Bohaterowie są nieidealni, pełni sprzeczności i emocji, co czyni ich bardzo ludzkimi. Przemek budzi sympatię, Daniel  mieszane uczucia, a Zuza irytuje swoją manipulacją.  Wciągająca intryga. Fabuła jest dopracowana i pełna zwrotów akcji. Autorka mistrzowsko gra na emocjach czytelnika, od niepokoju po wzruszenie.  Autorka  porusza ważne problemy, takie jak zdrada, manipulacja, trudności rodzicielstwa zastępczego, przyjaźń i konsekwencje przeszłości.  Maria Weronika Józefacka ma lekki, naturalny i wnikliwy styl ✍️🌸. Emocje bohaterów są oddane z dużym wyczuciem.
Final pozostawia furtkę na kolejny tom, co buduje niecierpliwość czytelnika ⏳

🚫 Wady to konieczność przeczytania pierwszego tomu.  Chociaż teoretycznie można czytać tom drugi osobno, bez znajomości pierwszego czuje się pewien niedosyt 🤨📘. Polecam więc zaczęcie od części pierwszej cyklu "Cienie prawdy".

Moja ocena: 9/10 🌟

Książka jest wartościową lekturą dla miłośników literatury obyczajowej z głębszym przesłaniem. Polecam ją wszystkim, którzy lubią emocjonalne rollercoastery i skomplikowane relacje międzyludzkie 🎢❤️. Jeśli szukasz powieści, która poruszy Twoje serce i zmusi do refleksji – sięgnij po "Zabliźnione rany"! 📖💖

Czekam z niecierpliwością na kolejny tom! ⏳🔜

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2025-08-25, Ocena: 5, Przeczytałem,

“Poczuł jak życie i marzenia wymykają mu się z rąk, niby skraj powiewającego na wietrze jedwabiu. Już prawie, prawie go schwycił, a teraz wiatr szarpie nim na wszystkie strony. I to z jego i wyłącznie jego winy”.

Drugi tom cyklu „Cienie prawdy” całkowicie przykuwa uwagę. Co ważne – można po niego sięgnąć nawet bez znajomości części pierwszej, choć zdecydowanie zachęcam, aby przeczytać całość, bo warto.

Autorka snuje dalsze losy bohaterów, wplatając w nie wiele trudnych wyborów i moralnych dylematów. Przemek wycofuje się z życia Daniela i Agaty, którzy próbują odbudować swoją codzienność po zdradzie i rozczarowaniach. W tle jednak ciągle pulsują niedokończone sprawy – wdzięczność, poczucie winy, rywalizacja i strach przed utratą tego, co najcenniejsze. Kiedy Przemek angażuje się w nowy związek z Zuzą, wydaje się, że wreszcie odnalazł upragnione szczęście. Jednak niespodziewane decyzje kobiety burzą jego świat, stawiając go przed kolejną próbą.

Kolejny tom niesie sporą dawkę sprzecznych emocji. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła ciekawie utkana, dopracowana w każdym szczególe, wzbudza delikatne nerwowe oczekiwanie. Przeszłość bohaterów ma duży wpływ na ich teraźniejszość. Autorka ma lekki, przyjemny, naturalny styl, z wnikliwością i empatią oddaje emocje, jakie targają bohaterami. A ci zajmująco ukazani, nieidealni, pełni sprzeczności, ale bardzo ludzcy – muszą zmierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów. Narracja poprowadzona z kilku perspektyw, daje nam możliwość szerszego spojrzenia na rozwój wydarzeń. Daniel wzbudzał we mnie mieszane odczucia, nie polubiłam go. Mężczyzna wyraźnie igra z losem. Przemek zyskał moją sympatię już w pierwszej części i to się nie zmieniło, a wręcz jeszcze bardziej zyskał w moich oczach. Zuza, kobieta po przejściach, nie jest szczera, podejmuje decyzję, które mogą doprowadzić tylko do jednego.

“Zabliźnione rany” to pozornie, tylko pozornie lekka powieść obyczajowa. To historia, w której nic nie jest oczywiste, a zwyczajne życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Autorka porusza trudne tematy – od zdrady i manipulacji, miłość, przez strach przed ojcostwem, aż po przyjaźń poddaną próbie i tajemnice, które zawsze w końcu wychodzą na jaw. To historia o różnych odcieniach miłości, skomplikowanych relacjach, sekretach i kłamstwach. Dokonane wybory, które mają swoje konsekwencje, nie da się od nich uciec, wymazać, zapomnieć. Przeszłość, która kładzie się cieniem na teraźniejszości. Szczera konfrontacja z samym sobą.

Rewelacyjna powieść. Autorka mistrzowsko gra na emocjach – pisze mocno, dojrzale i niezwykle prawdziwie. Potrafi zaskoczyć, poruszyć i sprawić, że powieść odkłada się dopiero na ostatniej stronie. I to zakończenie — uch! Z niecierpliwością czekam na dalsze części. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2025-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam,

Autorka w powieści ,,Zabliźnione rany" po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o emocjach z ogromną wrażliwością i psychologiczną przenikliwością. To druga część cyklu ,,Cienie prawdy", ale bez trudu mogą po nią sięgnąć również czytelnicy, którzy nie znają pierwszego tomu - choć znajomość wcześniejszych wydarzeń pozwala lepiej zrozumieć motywacje bohaterów.

 

Przemek, po dramatycznych wydarzeniach sprzed roku, próbuje odnaleźć spokój u boku Zuzy. Ich wspólne życie wkrótce komplikuje się, gdy dziewczyna zostaje rodziną zastępczą dla kilkuletniego Wiktora. Na horyzoncie pojawia się też Daniel - dawny przyjaciel Przemka, który po zdradzie i życiowym upadku próbuje poskładać rodzinę, ale nie potrafi pogodzić się z utraconą przyjaźnią. Relacje między tą trójką stają się coraz bardziej napięte, a każdy z bohaterów zmaga się z przeszłością, której ślady - choć zabliźnione - wciąż bolą.

 

Autorka prowadzi narrację spokojnie, ale konsekwentnie. Nie ucieka w tanie sensacje - zamiast tego skupia się na emocjach, drobnych gestach, niuansach w relacjach. Język powieści jest prosty, naturalny, chwilami surowy, ale dzięki temu wiarygodny. Dialogi brzmią autentycznie, a introspekcje bohaterów pozwalają wniknąć w ich psychikę.

To książka, którą się nie ,,pochłania", lecz przeżywa - bo każde zdanie ma tu znaczenie, każda decyzja pociąga za sobą emocjonalne konsekwencje.

 

Największą siłą powieści są postaci - pełne sprzeczności, słabości, ale też nadziei. Przemek to mężczyzna, który nosi w sobie ciężar przeszłości i ogromną potrzebę bycia potrzebnym. Zuza, mimo swojej siły, nie jest wolna od lęków i niepewności. Daniel natomiast staje się symbolem tego, jak trudno odbudować zaufanie po zdradzie.

Józefacka nie ocenia swoich bohaterów - pozwala im popełniać błędy, błądzić, a nawet irytować czytelnika. Dzięki temu są tak prawdziwi.

 

,,Zabliźnione rany" to opowieść o odpowiedzialności, dojrzewaniu do miłości, ale też o tym, jak przeszłość potrafi determinować teraźniejszość. Autorka z wrażliwością pokazuje problem tymczasowej opieki nad dzieckiem, trudne emocje związane z rodzicielstwem zastępczym i granice między troską a kontrolą.

To także historia o przebaczeniu - nie tylko innym, ale i samemu sobie.

 

Powieść Marii Weroniki Józefackiej to literatura obyczajowa z ambicjami. Bez fajerwerków, ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Każdy rozdział jest jak kolejne odkrycie - bolesne, ale oczyszczające.

Nie jest to lekka lektura ,,na jeden wieczór" - to raczej książka, która zostaje z czytelnikiem na długo po zamknięciu ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dzagulka
dzagulka
Przeczytane:2025-11-03, Ocena: 5, Przeczytałam,
,,Zabliźnione rany" Marii Weroniki Józefackiej, to druga część cyklu ,,Cienie prawdy". Cyklu, który wnikliwie i z czułością, portretuje ludzi, borykających się z trudną przeszłością. Ludzi, którzy za wszelką cenę próbują znaleźć spokój w codzienności pełnej emocjonalnych wyzwań i napięć. Autorka w tej drugiej części konsekwentnie i ciekawie rozwija wątki, które rozpoczęła w pierwszym tomie. Tym razem jednak, pierwsze skrzypce w powieści, gra Przemek. Mężczyzna, który po trudnych wydarzeniach i wyjściu na jaw tajemnic z przeszłości, próbuje budować swoje życie u boku Zuzy. Kobiety, która zmaga się z własnym bagażem doświadczeń. Relacja Przemka i Zuzy na pierwszy rzut oka, daje nadzieję na stabilizację. Jednak wraz z upływem czasu ich związek staje się bardziej próbą sił, kontroli i ograniczonego zaufania. Przemek, rozdarty między potrzebą bliskości, a lękiem przed odpowiedzialnością, staje się ofiarą intryg nie tylko Zuzy, ale i dawnego przyjaciela Daniela. W tle następujących po sobie wydarzeń, toczy się bardzo poruszająca gra o uczucia, lojalność, przebaczenie i kolejną szansę. Maria Weronika Józefacka, kolejny raz nakreśliła postaci psychologiczne swoich bohaterów z niezwykłą wrażliwością. Trudno jednoznacznie ocenić ich działania. Bohaterowie są pełni sprzeczności. Decyzje, które podejmują, ich wybory i działania powodowane są ranami zadanymi im w przeszłości. Towarzyszący im nieustannie lęk, niepewność i żal, generują zachowania, które trudno jest zrozumieć i zaakceptować. Kiedy skończyłam czytać tę książkę, zastanawiałam się dość długo nad znaczeniem jaki niesie ze sobą jej tytuł. Wszak trudno mi jednoznacznie stwierdzić, czy rany, które niosą bohaterowie, faktycznie są zabliźnione. Myślę, że daleko im do prawdziwego uzdrowienia. Zarówno, Przemek, jak i Daniel, Zuza i Agata, nadal popełniają błędy. Działają pod wpływem impulsu. Ranią innych i siebie wzajemnie. Ich rany dopiero zaczynają się zabliźniać. Jest to jednak długi i trudny proces. Żeby zakończył się sukcesem, trzeba nauczyć się żyć z bliznami, które czy tego chcemy czy też nie, przypominają nam o przeszłości. To jedno z najważniejszych przesłań jakie niesie ze sobą ta książka. Polecam tę historię wszystkim tym, którzy lubią gdy literatura dotyka najwrażliwszych miejsc i skłania do refleksji nad własnymi wyborami.
Link do opinii

,,Zabliźnione rany" to drugi tom poruszającej serii

 

Autorka tym razem skupia się bardziej na Przemku. Na jego przekładzie pokazuje jak ciężko czasami zostawić przeszłość, traumy za sobą i ruszyć dalej. Stara się on ułożyć życie z Zuzą, która stanie się matką zastępczą dla Wiktora. Czy Przemek będzie umiał odnaleźć się w roli opiekuna? Daniel, to dawny przyjaciela Przemka, który zmaga się z zdradą.

 

Książka potrafi dostarczyć wielu emocji. Pojawia się smutek, ale również złość na to jak traktuje Daniel i Marta Przemka. Czasami ta dwójka bardzo mnie irytowała. I chociaż powinno się zrozumieć Daniela, to jakoś bardziej mnie drażnił niż było mi go żal.

 

Książka posiada swoje tempo. Nie jest ono ani za wolne ani nie za szybkie. Dzięki czemu możemy bardziej zrozumieć motywy bohaterów. Ich emocje i działania.

 

Książka pokazuje, że chęć naprawienia swojego życia nie oznacza, że coś z niego mamy wymazać, ale żeby nauczyć z tym żyć. Pokazuje również czym jest odpowiedzialność i zaufanie oraz jak ważna jest rozmowa i relacja z drugą osobą.

 

Dla kogo jest tak książka? Dla tych, którzy nie boją się trudnych tematów. Dla tych, którzy szukają  czegoś więcej niż prostego romansu. Dla tych, którzy szukają głębokich, emocjonalnych powieści obyczajowych z dobrze wykreowanymi bohaterami.

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Pożółkłe kartki. Cienie prawdy, tom 3
Maria Weronika Józefacka0
Okładka ksiązki - Pożółkłe kartki. Cienie prawdy, tom 3

Opowieść o tym, że warto sięgać do trudnej przeszłości, bo prawdziwa wolność zaczyna się od zrozumienia siebie, a miłość od odwagi bycia sobą.   Agata...

Odbicie przeszłości. Cienie prawdy. Tom 1
Maria Weronika Józefacka0
Okładka ksiązki - Odbicie przeszłości. Cienie prawdy. Tom 1

Czy można zrekompensować lub usprawiedliwić zdradę albo inną winę bez konfrontacji z nią samą? Czy życie opiera się na przeznaczeniu, w którym nie ma miejsca...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy