"Zadry" to opowieść o dawaniu drugiej szansy, mądrym macierzyństwie i odwadze do łamania schematów, które często prowadzą w ślepy zaułek.
Co by było, gdyby Dzida nie przyniosła do szkoły swojej kolekcji noży? Czy Malina wróciłaby na Mazury, których tak nie znosi? Jak potoczyłoby się życie Dany, gdyby nie trafiła wraz z matką i siostrą do opuszczonej wioski w puszczy? Co łączy te trzy bohaterki z Lotte i jej wojennymi losami?
Stary dwór ma swoje sekrety. Gdy zostaną odkryte, wiele się zmieni, ale najważniejsze zawsze będą rodzina i przyjaźń.
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Silver
Data wydania: 2025-09-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 608
„Zadry” to książka, która na długo zostaje w pamięci. Z jednej strony to opowieść o kobietach – matkach, córkach, przyjaciółkach – a z drugiej historia Mazur i ich tajemnic, spleciona z codziennością współczesnych bohaterek.
Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka potrafi łączyć różne perspektywy. W jednej chwili jesteśmy w świecie nastolatek, z ich buncem i poszukiwaniem własnej drogi, by za chwilę przenieść się do czasów wojny i losów Lotte, które brzmią tak prawdziwie, jakby ktoś opowiadał historię własnej babci. To właśnie ten wątek sprawia, że Zadry są nie tylko powieścią obyczajową, ale i książką z historią w tle.
Czyta się ją jednym tchem – choć liczy ponad 600 stron, ani na chwilę nie miałam poczucia znużenia. Każdy rozdział zostawia emocję: wzruszenie, zadumę, czasem uśmiech. To nie jest lekka opowieść na jeden wieczór, ale książka, która zostawia w sercu ślady – tytułowe „zadry”.
Polecam szczególnie kobietom, które lubią mądrą literaturę – taką, w której znajdą kawałek swojego życia, a jednocześnie przeniosą się w zupełnie inny świat. To piękna i mocna książka o Mazurach, z wątkiem historycznym, idealna na długie jesienne wieczory.
Znakomity debiut. Jestem naprawdę pod wrażeniem, że osoba po raz pierwszy mierząca się z popwieścią dała radę i a/ wymyśliła wciągającą historię b/ napisała ją tak, że nie chciało mi się w ogóle zamykać książki. Mnóstwo pięknych zdań i prawdziwy wzrusz na koniec. To mnie urzeka. Plus za postać Dzidy, której kibicowałam od początku, chociaż moją cichą ulubienicą jest "zwykła" Dana.
W którym porcie można dostać najlepszą rybę? Co robić zimą na Mazurach i gdzie na Warmii można stracić zasięg telefonu? Aleksandra Klonowska-Szałek...
Przeczytane:2025-09-23, Ocena: 6, Przeczytałam,
(czytaj dalej)