Zaginione laleczki

Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2018-07-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7889-684-5
Liczba stron: 277
Tytuł oryginału: Pretty Stolen Dolls
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Dorota Lachowicz
Ilustracje: brak

Tom 2 cyklu Laleczki

Ocena: 5 (7 głosów)

Czy miałeś kiedyś wrażenie, że twoja dusza łączy się z drugą duszą? Czy oddychałeś czyimś powietrzem? Czułeś, jak stajecie się jednością? Ja tak.
W końcu zaczęłam żyć, czuć, a nawet kochać, pomimo chaosu, który mnie otaczał.
Opuściłam gardę. Wpuściłam kogoś do swojego serca.

Detektyw Jade Phillips przegrała grę i wylądowała z powrotem w okrutnych szponach swojego oprawcy. Teraz jednak nie jest już małą dziewczynką, którą porwał przed laty. Nowa Jade jest silna. Twarda. A co najważniejsze, w akademii policyjnej nauczono ją, jak radzić sobie z psychopatami.

Niestety Jade nie jest sama. Porywacz wie, że może nią manipulować, wykorzystując do tego najbliższe jej osoby. W ulubionej grze Benny’ego (znanego także jako Benjamin Stanton) pojawiają się więc nowi gracze. Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Czy Jade zdoła ją przeskoczyć? Czy da radę uratować siostrę, którą psychopata doprowadził już na skraj szaleństwa? I która sama powoli staje się psychopatką?

Dillon Scott, partner i kochanek Jade, zrobi wszystko, by dopaść Benny’ego. Nie zatrzyma się przed niczym. Ma tylko jeden cel – uratować ukochaną. Zbiera kolejne poszlaki i kontynuuje dziką gonitwę, by wyrwać kobietę, którą kocha, z rąk potwora… Nie jest jednak jedynym, który rozpoczął polowanie. Kiedy próbuje dopaść psychopatę, psychopata próbuje dopaść jego.

Wydaje się, że potwór nie ma najmniejszych szans z dwojgiem świetnych policjantów. Zwłaszcza, kiedy pani detektyw czai się na niego w jego własnej piwnicy. Szybko jednak wychodzi na jaw, że ktoś mu pomaga. Ktoś, kto nie powinien.
Choć zasady gry się zmieniają, Jade musi odnaleźć sposób, by wymierzyć sprawiedliwość mordercom. I przechytrzyć ich, by odzyskać wolność. Tym razem już na zawsze.

Kup książkę Zaginione laleczki

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zaginione laleczki

Kiedy skończyłam czytać „Skradzione laleczki” wiedziałam, że jeśli autorki w drugim tomie utrzymają ten sam poziom to nie ma szans bym się rozczarowała. Jednak Ker Dukery i K. Webster zrobiły coś o czym nawet nie marzyłam. Nie mam pojęcia jak im się to udało, ale „Zaginione laleczki” są jeszcze lepsze niż pierwszy tom! To co autorki zrobiły z tą książką przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jest to chyba jeden z najlepszych thrillerów jakie miałam okazję przeczytać.

W pierwszym tomie akcja rozpoczynała się dosyć szybko, aczkolwiek potrzebowała chwili na rozkręcenie się. W przypadku „Zaginionych laleczek” czytelnik został wrzucony w wir wydarzeń dosłownie od pierwszej strony. Autorki w tej części postanowiły poprowadzić narrację nie tylko z punktu widzenia Jade, ale również z perspektywy Dilliona i Benny’ego. Moim zdaniem był to fantastyczny pomysł, ponieważ wreszcie mamy możliwość zagłębić się w psychikę oprawcy Jade, ale także mamy okazję lepiej poznać innych bohaterów oraz zobaczyć wydarzenia z szerszej perspektywy. Nie ukrywam, że najbardziej jednak podobały mi się rozdziały, w który narrację przejmował Benjamin. Ponieważ dzięki retrospekcją z jego dzieciństwa dowiadujemy się co ukształtowało jego psychikę oraz dlaczego z małego chłopca wyrósł potwór i sadysta. 

„Zaginione laleczki” to bardzo brutalna książka, przed którą przestrzegają nawet same autorki. Nie brakuje w niej dosadnych opisów okrutnych tortur, przemocy fizycznej i psychicznej oraz gwałtów. Ze względu na prośbę autorek nie będę w recenzji przytaczać żadnych przykładów by nie zdradzać fabuły, jednak śmiało mogę powiedzieć, że nie jest to książka dla osób o słabych nerwach czy wrażliwych żołądkach. 

Podobnie jak w przypadku „Skradzionych laleczek” oprócz wiodącego prym wątku kryminalnego znajduje się tutaj również całkiem sporo scen erotycznych, z powodu których tę książkę można zakwalifikować nie tylko jako thriller, ale także jako dark romance. 

„Czasem twarda, niezależna kobieta potrzebuje bohatera. Czasami bohater potrzebuje kobiety, która go uratuje.”

Nieczęsto zdarza mi się polecić książkę od pierwszej strony do ostatniej, bo zawsze znajdę jakieś minusy, jednak w przypadku serii „Laleczki” jestem gotowa to zrobić. Historia ta całkowicie mnie pochłonęła i nie wyobrażam sobie bym miała nie sięgnąć po jej kontynuacje czy inne książki tych autorek. Ker Dukey i K. Webster stworzyły genialną powieść, której brutalność i realizm wstrząsnął ponownie moim światem. Naprawdę gorąco polecam Wam całą tą serię, jednak uczulam, że nie są to książki dla osób o słabych nerwach czy wrażliwych żołądkach.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Zaginione laleczki” autorstwa Ker Dukey i K. Webster.


Więcej na :

Link do opinii

Zaczynając od okładki, muszę przyznać, że po raz kolejny jest genialna. Dominuje tu czerń z szarością, a biel z czerwienią świetnie kontrastują z ciemnymi odcieniami. 
Możemy podejrzewać, że mężczyzna na okładce to Benjamin, ale czy na pewno? Nie wiadomo. Bo niewiele widać... Ale. Podoba mi się bardzo szata graficzna. Przez te ciemne kolory wydaje się być mroczna, co nakręca jeszcze bardziej przed przystąpieniem do lektury. 
Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed urazami mechanicznymi. Na jednym z nich znajdziemy listę patronów medialnych, a na drugim opis książki. Czcionka jest duża, dzięki czemu bardzo szybko się czyta. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane, a jedyne moje zastrzeżenie, to kilka literówek w tekście i nic poza tym. :) 


Obie autorki spisały się na medal. Znów nie byłam w stanie poczuć rozbieżności, która miałaby pisać dany rozdział i to jest cudowne w duetach. Nie czuć podziału, a wręcz przeciwnie - połyka się te wspaniałą lekturę niemal na raz! Pisarki napisały tak wciągającą powieść, że ciężko się od niej oderwać. Jest niebywale lekka, przyjemna (pomimo ohydnych widoków), nie ma jakichkolwiek blokad podczas czytania. Niemal od razu wpadasz do świata Benjaminy, Jade i przepadasz z kretesem. 
Jestem pod wielkim wrażeniem, że pisarkom udało się utrzymać tak świetny poziom, a może i nawet napisały tę część jeszcze lepiej niż poprzednią? W każdym bądź razie jestem zachwycona i polecam każdemu już teraz! 
Jade znowu trafiła w ręce potwora. Wróciła do niego. I uwierzcie mi, ogromnie jej współczułam. Ten facet był pozbawiony jakichkolwiek pozytywnych emocji, uczuć. W jego duszy czaiło się tylko i wyłącznie zło. Chwilami i ja sama bałam się tego, co zaraz nastąpi. Było mi szkoda naszej detektyw, ale trzymałam mocno kciuki za nią, by udało jej się uciec. 
W tej części mamy również nowego narratora jakim jest Dillon. Benjamin również zabiera głos. Najczęściej głos opowiadający o jego mrocznej przeszłości, której mogliśmy się spodziewać, ale nie aż tak mrocznej jaka była faktycznie.  Chciałabym powiedzieć, że było mi go szkoda. W przeszłości, gdy był młodszy owszem, ale gdy już jest dorosły, nie było mi go szkoda ani trochę. Najchętniej sama urwałabym mu przyrodzenie i zamordowała. Zraniła tak mocno jak on dziewczyny. Mamy tutaj również Macy, siostrę Jade oraz jej byłego narzeczonego, Bo. 
Myślę, że autorki dały z siebie wszystko i dzięki bohaterom powieść była niewątpliwie interesująca i różnorodna. Czekam na więcej!
Czytałam tę lekturę z nieskrywana przyjemnością, pomimo scen, które powodowały odruch wymiotny. Tak, Moi Drodzy. Ta książka jest BRUTALNA, więc poważnie się zastanówcie, zanim po nią sięgniecie. Opisy niektórych scen są tak drastyczne, że i mi ciężko się to czytało, bo wszystko wizualizowało mi się zaraz po przeczytaniu. Nie chciałam tego widzieć, a jednak byłam świadoma tego, o czym czytałam i to było okropne. Więc ludzie o mocnych nerwach śmiało mogą po nią sięgnąć, ale ci, którzy mają słabszą psychikę, radzę uważać... 
Z każdą kolejną stroną moje zainteresowanie dalszymi wydarzeniami rosło, co było wręcz nie do uwierzenia, że można być aż tak ciekawym. Wciąga na tyle, by móc zapomnieć o wszystkim, co nas otacza i w świecie Benjamina bez jakichkolwiek skrupułów żyć chociaż przez chwilę. 
Była to dla mnie mocno emocjonująca podróż, o której szybko nie zapomnę, głównie ze względu na wspomnianego wyżej Benjamina, przez którego to wszystko się zaczęło. 


Akcja w tej historii gna na łeb, na szyję i nie sposób jest się zatrzymać. Niekiedy wszystko spada na nas jak grom z jasnego nieba i trzeba szybko uciekać, w sumie przed nieuniknionym... 
Jestem przekonana, że drugiej tak kreatywnie napisanej historii nie znajdziecie. Serię laleczki charakteryzuje przede wszystkim oryginalność, kreatywność oraz brak jakichkolwiek schematów. Nic nie jest do przewidzenia, to również silna zaleta tej powieści. 
Myślę, że gdy sięgniecie po drugi tom, nie zostaniecie zawiedzeni. Wręcz przeciwnie. Będzie Wam mało. Bo takie zakończenie, jakie zaserwowały nam pisarki, nie można ot tak zakończyć i nic nie napisać. A z tego co wiem, są jeszcze dwie(?) części, więc... jest na co czekać. :) 


Reasumując, zdecydowanie polecam z całego serca. Tylko proszę, bądźcie rozważni. Nie jest to delikatna lektura. Nie raz zatrwoży was, obrzydzi i tak dalej... Musicie mieć stalowe nerwy sięgając po tę serię. Jednak mimo to autorki gwarantują wam kawał świetnej kontynuacji, o której szybko nie zapomnicie. Tak jak i nie zapomnicie o Benjaminie, który może czaić się za rogiem... 
Z całego serca polecam! Ja się nie zawiodłam! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewelinaab
ewelinaab
Przeczytane:2020-01-08, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Książka ciekawa, wciągająca. Dwie siostry zostają porwane, jednej udaje się uciec. Fajny wątek ale trochę przerażało mnie to co oprawca robił z tymi dziewczynami. Źle mi się czytało opisy zbliżeń intymnych i to że bohaterce zaczęły się podobać te zbliżenia. Autorzy końcówka książki "zmuszają" do przeczytania kolejnej części.

Link do opinii

Po „Zaginione Laleczki” sięgnęłam zaraz po przeczytaniu pierwszej części.
Powiem szczerze, że miałam lekkie obawy, czy aby drugi tom nie okaże się gorszy i nudniejszy, a akcja będzie wolniejsza.
Nie ma co ukrywać – często tak bywa z kontynuacjami naprawdę dobrych książek.

Autorki ponownie piszą we wstępie:
„Książka „Skradzione laleczki” porusza tematy, które mogą być uznane za obraźliwe. Jeśli jesteś wrażliwym czytelnikiem, bardzo prosimy, czytaj z rozwagą.”

Czy druga część „laleczek” okazała się tak dobra jak pierwsza?

„Zaginione Laleczki” - śmiem twierdzić bez wahania, że to, co napisały autorki jest dużo lepsze i bardziej pociągające, niż pierwszy tom.
Zdecydowanie ta powieść jest zaskakująco odrażająca, a jednocześnie do bólu pochłania i nie można się od niej oderwać pomimo, że wszystko w duszy krzyczy z obrzydzenia, a gorący oddech psychola czuć dosłownie na karku.
To, co autorki zrobiły z moim umysłem...to niewyobrażalne. Czułam autentycznie, jak zło przesiąka moje ubranie, jak pełznie po moim ciele, wgryzając się w moje zwoje mózgowe.

„Zaginione Laleczki” to powieść nie dla każdego!
Jednak jeśli ktoś z Was czuje się na tyle silny psychicznie , by wkroczyć w świat pełen mroku, brutalności, brudu i wejrzeć w czeluście chorego umysłu, a nawet dwóch – a potem wyjść z niego bez szwanku – to polecam!
Dla czytelników o mocnych nerwach!

Autorki, jak dla mnie, spisały się na medal, gdyż mroczna i duszna atmosfera tej powieści, wciągnęła mnie obejmując swoimi obślizgłymi mackami.

https://przeczytajka.blogspot.com/2019/10/zaginione-laleczki-ker-dukey-k-webster.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - kaczucha
kaczucha
Przeczytane:2018-11-14, Ocena: 4, Przeczytałam,

Wydawałoby się, że Jade jest już bezpieczna, a koszmar jej życia się skończył. Jej jedynym celem miało być uratowanie siostry, tylko tym żyła i poświęcała każdą wolną chwilę na jej poszukiwaniu. Niestety wszystko się zawaliło, gdyż ponownie wpadła w sidła Benny'ego. Po latach się o nią upomniał i chciał ją znów mieć tylko dla siebie. Tym razem siedzi w swojej klatce jako dorosła kobieta, już nie jest tą bezsilną dziewczynką sprzed laty. Tym razem jest silniejsza, w dodatku była szkolona w szkole policyjnej i potrafi się bronić fizycznie jak i psychicznie. Wydaje jej się, że będzie umiała przechytrzyć i podejść psychopatę rozmową. Kto okaże się bardziej przebiegły i kto w psychologii jest lepszy? Byłoby o wiele prościej gdyby Jade w tym miejscu była sama i gdyby tylko o nią toczyła się ta gra. Jednak jej oprawca jest o krok przed nią i w ręku ma mocną kartę przetargową, której Jade nie da skrzywdzić. W sidła Benny'ego wpada jeszcze ktoś, przez kogo kobieta staje się mocno osłabiona i nie może sobie pozwolić, aby posunąć się do walki. Musi działać rozsądnie. W dodatku jest jeszcze jej siostra, która po latach spędzonych z psychopatą, sama staje się niebezpieczna. Czy Macy naprawdę jest szkodliwym człowiekiem, a może tylko gra taką?
Dillon, partner Jade staje na głowie aby odnaleźć Jade. Ma ciężką drogę do przemierzenia i nieprzespane, długie noce przed sobą.
 Benjamin ma przewagę nad wszystkimi i jak się okazuje jest ktoś kto mu pomaga.
Który duet na końcu zwycięży? Czy będzie to Jade z Dillonem, czy Benny ze swoim tajemniczym pomocnikiem?

Nadal uważam, że książka nie jest dla wszystkich. Z całą pewnością jest to książka bardzo mocna, z drastycznymi opisami, które wywołują silne emocje, a po przeczytaniu której można mieć koszmary. Niemniej jednak, gdy tylko zaczyna się ją czytać, nie można przestać. Wciąga i nie daje momentu wytchnienia, chce się ją jak najszybciej skończyć. Nie sądzę, by można było o niej zapomnieć. Nie sięgam po horrory. Czytam thrillery i kryminały. Nigdy jednak nie miałam styczności z tak przerażającą książką, a raczej z tak szczegółowymi opisami. Zdarza się, że w powieściach są mocne sceny, jednak autorzy nie wdają się w tak drobiazgowe opisywanie scen i oszczędzają swych czytelników. Autorki laleczek postanowiły tego nie robić, opisały wszystko bardzo dosadnie z najmniejszymi detalami, tak aby wbiły się w psychikę, tak aby nie dało się później tego wymazać z pamięci. Przeważnie pisarze skupiają się na opisywaniu pomieszczeń i otoczenia, a w tym przypadku odniosłam wrażenie, że autorki postanowiły najbardziej skupić się na czynach.

Uważam, że seria "Laleczek" kompletnie nie jest dla mnie, gdyż nie lubię takich okrutnych opisów przemocy. A jednak po przeczytaniu pierwszej części, nie mogłam się doczekać kiedy w swoich rękach będę trzymała kolejny tom. Wciągnęłam się w całą tę historię, cały czas mając nadzieję na happy end. Jednak czy na takie zakończenie można liczyć, gdy tyle osób ucierpiało, zginęło? Chyba jednak nie. Lecz to jak się zakończyła historia Jade i jej siostry, zachowam dla siebie, a Was pozostawię z tą niewiedzą.

Jeżeli czytaliście pierwszą część "Laleczek" i macie nadzieję, że autorki trochę odpuściły z brutalnością, to muszę Waszą nadzieję zburzyć, gdyż zdecydowanie tak się nie stało. Jest to zatem dobra wiadomość dla osób, które właśnie liczą na równie mocną drugą część, bo taka jest bezwzględnie.

Nie wiem czy polecam tę serię, ponieważ nie jest ona dla wszystkich. Tu trzeba mieć nerwy ze stali. Lecz tak samo jest z literaturą piękną, kobiecą jak i z fantastyką, one również nie są dla wszystkich. Zatem każdy musi zadecydować sam, czy podejmie się przeczytania książki tak mocnej, możliwe, że najmocniejszej w swoim życiu. Sięgając po "Zaginione laleczki" miejcie świadomość, że tu nie ma miejsca słabość, do rąk własnych bierzecie ją na własną odpowiedzialność.

 

biblioteczkamoni.blogspot.co.uk

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Zośka. Dopóki biło serce
Anna Stryjewska;
Zośka. Dopóki biło serce
Pokaż wszystkie recenzje