Okładka książki - Zbrodnia w rezydencji

Zbrodnia w rezydencji


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Pokój z widokiem na... rodzinne sekrety

Kitty Underhay jedzie odwiedzić krewnych ze strony ojca, o których istnieniu do niedawna nie miała pojęcia. Wizyta w majestatycznej rezydencji jest intrygująca, jednak pod pozorną życzliwością gospodarzy wyczuwa się narastające napięcie.

Gdy dziewczyna przypadkiem odkrywa, że przed laty przebywała tutaj jej zaginiona matka, pytania z przeszłości natrętnie domagają się odpowiedzi. Wkrótce znikają poufne dokumenty należące do wuja, a przy schodach dla służby zostaje znalezione ciało niani, która znała rodzinne tajemnice...

Kitty zwraca się o pomoc do kapitana Matthew Bryanta. Czy uda im się wspólnie odnaleźć mordercę? Kto skorzysta na kradzieży dokumentów? A kto wkrótce może stracić życie?

Zbrodnia w rezydencji to druga część serii kryminalnej, której akcja rozgrywa się w latach 30. XX wieku w eleganckich wnętrzach hoteli, zamków i sal balowych.

Doskonała powieść dla wielbicieli Agathy Christie, retro kryminałów, klimatycznych zagadek i niebanalnych bohaterek

Informacje dodatkowe o Zbrodnia w rezydencji:

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788327746696
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Murder at enderley hall

Tagi: Crime & mystery: private investigator / amateur detectives

więcej

Kup książkę Zbrodnia w rezydencji

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zbrodnia w rezydencji - opinie o książce

Do niedawna Kitty Underhay myślała, że poza babcią nie ma nikogo. Teraz wszystko się zmieniło, dowiedziała się o krewnych ze strony ojca i zamierza ich odwiedzić, aby poznać bliżej. Kiedy dociera do majestatycznej rezydencji, jeszcze nie wie, co za chwilę się stanie. Od samego początku czuje z jednej strony życzliwość, z drugiej dziwne napięcie.
Niedługo po przyjeździe dowiaduje się, że przed laty była to jej matka, która niedługo później zaginęła. Na dodatek znikają poufne, bardzo ważne dokumenty, a przy schodach dla służby zostaje znalezione ciało niani. Tajemnice gonią tajemnice, nie wiadomo, kto jest tym złym. Na szczęście nie jest z tym sama, a u jej boku staje Matthew Bryanta, mężczyzna, na którego może liczyć. Czy również Kitty grozi niebezpieczeństwo? Czy uda się odnaleźć dokumenty? Kto okaże się mordercą? Co jeszcze się stanie?

Tom pierwszy mnie się podobał, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi. Czy trzeba je czytać po kolei? W sumie nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony mamy tu dwie osobne zbrodnie. Z drugiej zdarzenia są po sobie i nie znając pierwszego tomu, możemy nie do końca rozumieć niektóre relacje.
Mnie książka bardzo się podobała i to nawet bardziej niż tom pierwszy. Uważam, że była pełna tajemnic, sekretów, z ciekawym śledztwem. Momentami byłam pewna, że już wiem, kto jest mordercą, kto ukradł dokumenty, jednak po chwili okazywało się, że nie mam racji. Historia wciągnęła mnie na tyle, że ciężko było się oderwać od czytania. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór.
Akcja zdecydowanie sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami, które potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyły mi emocje.

Główną bohaterką tak jak i w pierwszym tomie jest Kitty. Już wtedy ją polubiłam i zadnie nie zmieniłam. Nadal pozostała z jednej strony wrażliwa, z drugiej odważna, dążąca do poznania prawdy, odkrycia wszystkich tajemnic.

„Tajemnice panny Underhay. Zbrodnia w rezydencji” to książka, która mnie zdecydowanie się podobała, niejednokrotnie mnie pozytywnie zaskoczyła i uważam, że warto ją przeczytać.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii

Okładka książki jest utrzymana w tym samym stylu co poprzednia, tylko tym razem mamy inny kolor przewodni - czerwony. Również nie mamy skrzydełek, które stanowiłyby ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Było kilka błędów technicznych, ale ktoś, kto nie siedzi w redakcji i korekcie pewnie ich nawet nie zauważy, nie przeszkadzają w czytaniu. I oczywiście psiak na przodzie jest bardzo ważny dla całej historii!

Drugie spotkanie z autorką przebiegło bardzo dobrze. Nie spodziewałam się tak pozytywnego odbioru, bo różnie to bywa z kontynuacjami. Raz są w porządku, raz niekoniecznie. Tym razem autorka skusiła się na kolejną świetną opowieść z lat 20 ubiegłego wieku. Czuć ten inny klimat, co moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Nie ma tu żadnych blokad, wręcz przeciwnie. Czytelnik poznaje stronę za stroną z jeszcze większym zainteresowaniem. To bardzo dobry kryminał, który czyta się migiem, ale zapewniam Was - będziecie zadowoleni.

Nasza bohaterka Kitty ma pecha i natrafia na kłopoty. No kto by się tam ich spodziewał... U krewnych jej ojca, który jest... Śliskim człowiekiem. Tak go łagodnie określę. Poznałam tutaj kilka nowych postaci, które są dobrze wykreowane, każdy z nich jest inny i dzięki temu mamy naprawdę duży przekrój osobowości. Możecie wybierać ile chcecie. Czasami można było odnieść wrażenie, że postaci jest zbyt wiele, ale każdy,.kto występował w danej scenie, był tam potrzebny. Znamy nie tylko główną bohaterkę ale i kapitana, którego już w pierwszym tomie polubiłam. Żałuję jedynie, że w pewnych sferach nie jest ciut odważniejszy... Reasumując uważam, że pisarka dobrze wykreowała bohaterów i z pewnością kogoś tutaj polubicie 

Niestety lub stety - tym razem domyśliłam się, kto jest zabójcą. Czyżbym wyszła na inny poziom w tej kategorii? Kto to wie. Może tym razem zagadka nie była taka trudna. Trupów jest więcej niż jeden, ale jesteśmy pozbawieni trudnych i krwawych opisów, które byłyby nieprzyjemne. Bywały gorsze historie. ;) Akcja ma odpowiednie tempo, które raz zwalnia a raz przyspiesza, dzięki temu nie uśniecie podczas lektury. Może nie jest zaskakująca, ale na pewno ciekawa. 

Emocji może nie odczułam tutaj, ale byłam zaintrygowana środkiem i to się liczy. Dostałam ciekawą opowieść, która tym razem była dla mnie prosta do odgadnięcia. Myślę, że mogę ją polecić wszystkim, którzy lubią łagodne kryminały, a których autor nie oblewa krwią trupa, tylko ładniej się obchodzi. Poza tym sam klimat dochodzenia jest tu naprawdę ciekawy, może on spodobać się i młodym i starszym czytelnikom. Polecam wszystkim, którzy lubią kryminały, thrillery, ale prędzej z tych lżejszych. 

Podsumowując: polecam wszystkim tę książkę. Niepozorny klimat pozwoli Wam się odprężyć i cieszyć wieczorem na leżaczku. Polecam serdecznie!

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-03-24, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Zbrodnia w rezydencji" Heleny Dixon to drugi tom serii Tajemnice panny Underhay, ale znajomość tomu pierwszego nie jest konieczna, by dobrze się przy tym tytule bawić. Historia osadzona jest w roku 1933, co jest wyraźnie w tle wyczuwalne - pojawiają się głosy propagujące komunizm i faszyzm, czuć, że niepokój społeczny może jeszcze nie w samej Anglii, ale tuż obok jej granicy wyraźnie się pogłębia. Jednak w tym czasie w Anglii ciągle jeszcze panują stare obyczaje - podziały klasowe i według płci, ścisła etykieta towarzyska i maniery, jakie zawsze trzeba zachować na wieczornych spotkaniach wokół wspólnego stołu. Cała opowieść rozgrywa się w dużej rezydencji, w której chwilowo pomieszkuje kilka osób - to zamknięte grono postaci, które choć przedstawione jest na początku lektury, to jednak dopiero, gdy po kradzieży następuje potencjalne morderstwo, staje się ewidentnym gronem podejrzanych. A choć może nie są to kreacje specjalnie rozwinięte, to na potrzeby tej powieści w zupełności wystarczające - niosą sobą zagadkę i wspomniane już wyraźne tło społeczno-polityczne. Najważniejsza jednak jest główna bohaterka, Kitty Underhay, która w tym tomie staje się bardziej wyrazista - już nie polega na innych, po pierwszej swojej kryminalnej sprawie nabrała odwagi i przekonania, że niczym nie ustępuje inteligencją mężczyznom. Bardzo mi się ta zmiana spodobała! Sama intryga toczy się tempem spokojnym, wyraźnie klasycznym, dopiero finał dodaje jej nieco dynamizmu. Zagadka może i toczy się znajomym torem fabularnym, a jednak jej detale zaskakują, co daje miłą i przyjemną rozrywkę, ale też przynosi czytelnikowi poczucie spokoju - to zasługa tego klasycznego spojrzenia na gatunek kryminału. Z niecierpliwością czekam na tom kolejny!

Link do opinii
Inne książki autora
Zbrodnia i rubin
Helena Dixon0
Okładka ksiązki - Zbrodnia i rubin

Pokój z widokiem na... zbrodnię Kitty Underhay musi niespodziewanie przejąć stery rodzinnego hotelu w południowej Anglii. Dziewczyna jest przekonana, że...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy