Okładka książki jest utrzymana w tym samym stylu co poprzednia, tylko tym razem mamy inny kolor przewodni - czerwony. Również nie mamy skrzydełek, które stanowiłyby ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Strony są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Było kilka błędów technicznych, ale ktoś, kto nie siedzi w redakcji i korekcie pewnie ich nawet nie zauważy, nie przeszkadzają w czytaniu. I oczywiście psiak na przodzie jest bardzo ważny dla całej historii!
Drugie spotkanie z autorką przebiegło bardzo dobrze. Nie spodziewałam się tak pozytywnego odbioru, bo różnie to bywa z kontynuacjami. Raz są w porządku, raz niekoniecznie. Tym razem autorka skusiła się na kolejną świetną opowieść z lat 20 ubiegłego wieku. Czuć ten inny klimat, co moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Nie ma tu żadnych blokad, wręcz przeciwnie. Czytelnik poznaje stronę za stroną z jeszcze większym zainteresowaniem. To bardzo dobry kryminał, który czyta się migiem, ale zapewniam Was - będziecie zadowoleni.
Nasza bohaterka Kitty ma pecha i natrafia na kłopoty. No kto by się tam ich spodziewał... U krewnych jej ojca, który jest... Śliskim człowiekiem. Tak go łagodnie określę. Poznałam tutaj kilka nowych postaci, które są dobrze wykreowane, każdy z nich jest inny i dzięki temu mamy naprawdę duży przekrój osobowości. Możecie wybierać ile chcecie. Czasami można było odnieść wrażenie, że postaci jest zbyt wiele, ale każdy,.kto występował w danej scenie, był tam potrzebny. Znamy nie tylko główną bohaterkę ale i kapitana, którego już w pierwszym tomie polubiłam. Żałuję jedynie, że w pewnych sferach nie jest ciut odważniejszy... Reasumując uważam, że pisarka dobrze wykreowała bohaterów i z pewnością kogoś tutaj polubicie
Niestety lub stety - tym razem domyśliłam się, kto jest zabójcą. Czyżbym wyszła na inny poziom w tej kategorii? Kto to wie. Może tym razem zagadka nie była taka trudna. Trupów jest więcej niż jeden, ale jesteśmy pozbawieni trudnych i krwawych opisów, które byłyby nieprzyjemne. Bywały gorsze historie. ;) Akcja ma odpowiednie tempo, które raz zwalnia a raz przyspiesza, dzięki temu nie uśniecie podczas lektury. Może nie jest zaskakująca, ale na pewno ciekawa.
Emocji może nie odczułam tutaj, ale byłam zaintrygowana środkiem i to się liczy. Dostałam ciekawą opowieść, która tym razem była dla mnie prosta do odgadnięcia. Myślę, że mogę ją polecić wszystkim, którzy lubią łagodne kryminały, a których autor nie oblewa krwią trupa, tylko ładniej się obchodzi. Poza tym sam klimat dochodzenia jest tu naprawdę ciekawy, może on spodobać się i młodym i starszym czytelnikom. Polecam wszystkim, którzy lubią kryminały, thrillery, ale prędzej z tych lżejszych.
Podsumowując: polecam wszystkim tę książkę. Niepozorny klimat pozwoli Wam się odprężyć i cieszyć wieczorem na leżaczku. Polecam serdecznie!
Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Tytuł oryginału: Murder at enderley hall
Dodał/a opinię:
Angelika Ślusarczyk
Pokój z widokiem na... zbrodnię Kitty Underhay musi niespodziewanie przejąć stery rodzinnego hotelu w południowej Anglii. Dziewczyna jest przekonana, że...