Druga część Historii ,,Władcy Pierścieni" (rozpoczętej tomem Powrót Cienia), fascynującej relacji z powstawania trylogii Tolkiena, zawierającej wiele dodatkowych scen i obejmującej całość nieopublikowanego epilogu. Dowiadujemy się z niej, jak zmieniał się wizerunek Isengardu i Orthanku w procesie pisania, poznajemy też szczegółowe informacje o postaci Sarumana, jego zdradzie i współpracy z Sauronem. To także historia powiększania się wykreowanego przez Tolkiena świata o nowe ziemie i ludy na południe i wschód od Gór Mglistych. W tomie znajdziemy również opisy takich miejsc jak Lothlórien czy Moria, ukazany jest też związek Entów z Isengardem i ich rola w zniszczeniu twierdzy Sarumana.
Krótkie zarysy i szkice ołówkiem na skrawkach papieru zawierały najwcześniejsze koncepcje dotyczące historii Gondoru, a także relację z pierwszego spotkania Aragorna i Eowiny, która później uległa całkowitej zmianie. Dodatkowo czytelnik znajdzie tu również pełny opis oryginalnej mapy, która miała stać się podstawą rodzącej się geografii Śródziemia.
Historia Śródziemia
Tom VII
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026-01-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 600
Tytuł oryginału: The Treason of Isengard
,,Zdrada Isengardu" to książka ukazująca kulisy pracy geniusza jakim był Tolkien o dla mnie, jako fanki jest to publikacja fascynująca, bowiem to swoiste narodziny mitu. Nie jest to klasyczna powieść, a bardziej ,,archeologiczne" zapiski, które dają wgląd za kulisy.
Saruman wraz z Isengardem zawsze fascynują, a poznawanie jak to wszystko się kształtowało, jest naprawdę inspirujące. Mając świadomość jak potoczyły się losy czarnoksiężnika, obserwowanie jak Tolkien się wahał, jak zmieniał koncepcje, robi niesamowite wrażenie, bo Saruman nie urodził się zły, jego stopniowy upadek, krok po kroku sprawia, że w moich oczach stał się postacią w gruncie rzeczy tragiczną.
Poznawanie alternatywnych wersji wydarzeń, wszystkie szkice potrafią zaskoczyć i ciekawić. Rola Entów i ich związek z Isengardem był znacznie bardziej rozbudowany, a ich rola tez była nieco inna, bo były czymś na wzór mitycznych strażników równowagi świat
Opisy kartograficznych szkiców Śródziemia imponują tym, jak kraina się rozrastała, pokazując przy okazji, że wraz z rozwojem historii ta kraina rosła, a nie była z góry zaplanowana. Co ciekawe wschód i południe krain pojawiają się niemal przypadkowo, a przynajmniej nieplanowane, by finalnie stać się integralną częścią historii.
Książka z racji tego jak jest rozbudowana, jak przedstawia różne wersje i warianty, komentarze i fragmenty niczym wyciętych z notatnika autora wymaga ogromu skupienia. ,,Zdrada Isengardu" jest książka mocno insiderską, która nie ma w sobie akcji, a jednak sympatyków Śródziemia zachwyci, bo to skarbnica wiedzy. Publikacja jest w gruncie rzeczy intymny zapis procesu twórczego i mnie to absolutnie zachwyca.
Powrót Cienia (pierwotny tytuł pierwszego tomu Władcy Pierścieni) jest fascynującym studium wielkiego arcydzieła J.R.R. Tolkiena, które odsłania nieznane...
Bogato ilustrowane wydanie pasjonującego zbioru opowieści rozgrywających się od Dawnych Dni po zakończenie Wojny o Pierścień. Autorami zamieszczonych w...
Przeczytane:2026-02-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
"Zdrada Isengardu" to lektura wyjątkowa, nie dlatego, że opowiada nową historię ze Śródziemia, ale dlatego, że pozwala zajrzeć tam, gdzie zwykle czytelnik nie ma wstępu: do warsztatu Tolkiena. To druga część monumentalnej "Historii Władcy Pierścieni" i jednocześnie zapis procesu twórczego, pełnego wahań, poprawek, porzuconych pomysłów i nagłych olśnień. "Zdrada Isengardu" to prawdziwe spojrzenie za kulisy tworzenia jednego z najważniejszych dzieł fantasy wszech czasów. Ta siódma część monumentalnej serii "Historia Śródziemia" ukazuje, jak J.R.R. Tolkien konstruował, przekształcał i dopracowywał "Władcę Pierścieni", zanim powstał finalny tekst znany nam z wydania literackiego.
Nie mamy tu do czynienia z klasyczną powieścią. To raczej literacka archeologia, zbiór szkiców, wersji roboczych, komentarzy i fragmentów, które pokazują, jak rodził się mit. Christopher Tolkien, poprzez starannie opracowane rękopisy i szkice ojca, pokazuje etapy powstawania fabuły, ewolucję postaci i zmiany kierunków, które później ukształtowały kanoniczną opowieść. Znajdziesz tu pierwsze wersje spotkania Aragorna z Éowiną, wczesne pomysły dotyczące historii Gondoru albo pierwotne granice geografii Śródziemia, wszystko to w postaci szkiców, notatek i map. Szczególnie ogromnym atutem książki jest właśnie pokazanie, jak rozrastało się samo Śródziemie. Opisy map, szkiców kartograficznych i notatek geograficznych uświadamiają, że ten świat nie powstał w całości "na gotowo". Nowe krainy, a szczególnie na wschodzie i południu, pojawiają się niemal mimochodem, by z czasem stać się nieodłącznym elementem opowieści. To niezwykle inspirujące, bo pokazuje, że nawet tak dopracowane uniwersum było żywym, rozwijającym się organizmem.
Tolkien odsłania karty: Isengard i Orthank zmieniają swoje oblicze, Saruman stopniowo przestaje być jedynie mędrcem, a zaczyna podążać drogą zdrady. Fascynujące jest obserwowanie, że ten upadek nie był oczywisty od samego początku. Wręcz przeciwnie, Saruman jawi się tu jako postać tragiczna, kształtowana powoli, z każdym kolejnym wyborem, z każdą zmianą koncepcji. To sprawia, że jego historia staje się jeszcze bardziej tragiczną i wielowymiarową niż w znanym wydaniu powieści. Na uwagę zasługuje również rola Entów i ich relacja z Isengardem. W alternatywnych wersjach wydarzeń są oni kimś więcej niż tylko siłą natury reagującą na zniszczenie, przypominają mitycznych strażników równowagi świata, a ich znaczenie w całej historii jest znacznie mocniej akcentowane. Takie różnice między wersjami potrafią zaskoczyć i zmusić do spojrzenia na znane wydarzenia z zupełnie nowej perspektywy.
"Zdrada Isengardu" wymaga skupienia i cierpliwości. Liczne warianty, komentarze redakcyjne i fragmenty notatek sprawiają, że to książka zdecydowanie dla wtajemniczonych. Nie ma tu dynamicznej akcji ani fabularnego napięcia, ale jest coś innego, a mianowicie intymność. To bardzo osobisty zapis pracy twórczej, który pozwala poczuć bliskość z autorem i zrozumieć, jak wiele wysiłku, niepewności i pasji kryło się za powstaniem "Władcy Pierścieni". Książka to unikalna podróż w głąb procesu twórczego, fascynująca dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak Tolkien rozwijał swoje pomysły. Dla miłośników Śródziemia "Zdrada Isengardu"to prawdziwa skarbnica wiedzy i inspiracji. Książka, która nie opowiada mitu, ona pokazuje jego narodziny. I właśnie w tym tkwi jej największa siła