Zła

Ocena: 5.5 (6 głosów)

Zanim powiesz, że jest zła, zastanów się, czy masz prawo oceniać jej życie?

Ma na imię Dominika i pochodzi znikąd. Jedyne, czego może być pewna, to że ma brata i że tylko razem uda im się przetrwać. Kiedy dziewczyna zmienia się w kobietę, postanawia zbudować imperium, które ma stać się bezpieczną przystanią dla niej i jej rodziny. Ale i tam docierają demony przeszłości, żądając wydania im jednej z jej córek. A Dominika czuje, że ta walka jest ponad jej siły…

W tej pełnej popkulturowych nawiązań powieści ¬– która garściami czerpie z twórczości zespołu The Tiger Lillies – Alicja z Krainy Czarów spotyka na swej drodze postacie rodem z SinCity. Poznając koleje losu bohaterki, obserwujemy kalejdoskop ludzkich podłości, popędów, zbrodni, matactw i kłamstw. Czy by przetrwać w takim świecie, kobieta – matka, żona, córka, kochanka, przyjaciółka, bizneswoman – musi być ZŁA?

Informacje dodatkowe o Zła:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2022-10-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788383131719
Liczba stron: 338

więcej

Kup książkę Zła

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Ile razy może podnieść się człowiek po upadku? Tyle, ile musi, czy tyle, ile da radę? Czy to nie to samo?


Więcej

Ile razy może podnieść się człowiek po upadku? Tyle, ile musi, czy tyle, ile da radę? Czy to nie to samo?


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Zła - opinie o książce

"Trzeba walczyć i grać takimi kartami, jakie dostajemy od losu".

 

Jeśli szukacie ekstremalnych wrażeń to w "Złej" z pewnością je znajdziecie. Jeśli nie przerażają was soczyste opisy ludzkiego cierpienia, a proza budząca lęk i wywołująca pełne spektrum emocji oraz jednocześnie niebezpiecznie pociągająca, wpisuje się w krąg waszych czytelniczych upodobań to książka dla was.

Jarosław Derkowski to urodzony i mieszkający w Katowicach autor, który dzięki wieloletniej pracy za barem, poznał ciekawe osoby i ich historie naznaczone komizmem oraz jednocześnie tragizmem. Lubi słuchać książki i czytać komiksy, pasjonuje się muzyką. "Zła" to jego debiut literacki, a inspiracją do napisania tej książki były utwory zespołu The Tiger Lillies.

Dominika Żmija to kobieta biznesu. Jej wielkie królestwo to hotel i luksusowy dom publiczny, który zapewnia jej szacunek i szerokie kontakty w różnego rodzaju kręgach społecznych. Imperium kobiety zamieszkują jej cztery nastoletnie córki, chodzące do najlepszej prywatnej szkoły w mieście. Gdy jedna z nich zostaje mocno skrzywdzona, Dominika postanawia wymierzyć oprawcy srogą karę.

"Zła" to dość nieoczywista książka o ludzkiej brzydocie, która i fascynuje, i pociąga. Brzydocie duszy i brzydocie ciała. Brzydocie będącej przeciwieństwem piękna, brzydocie życia. Jarosław Derkowski oddaje bowiem w ręce czytelnika opowieść skąpaną w plugastwie naszej egzystencji, wywołującą szeroki wachlarz emocji, od wstrętu i strachu po słodycz niepowtarzalnej matczynej miłości. Nie jest łatwo zagłębić się w ten świat, ale też nie da się tej książki odłożyć z powrotem na półkę. Losy Dominiki i jej przybytku rozkoszy przyciągają jak magnes i nie sposób od tej pokusy uciec.

Klub Tygrysia Lilia, w którym można mieć praktycznie wszystko za odpowiednią cenę to powieściowe jądro świata przedstawionego, w którym czytelnik znajdzie poczet charakterystycznych postaci. Począwszy od wszelakich Kowalskich, Śliskich i Krzychów, którzy potrafią do każdej zdrady stworzyć odpowiednią filozofię, a skończywszy na duchownym homoseksualiście, zakochanym w męskiej prostytutce. Dużo w tej książce scen niegrzecznego seksu, dużo przełamywania tabu w temacie cielesności i dużo brutalnej prawdy o mrocznej części naszej duszy. Autor uderza w podstawy naszego mniemania o wyjątkowości ludzkiego gatunku, obnażając najniższe instynkty, jakimi najczęściej się kierujemy.

Debiut Jarosława Derkowskiego można odczytywać na dwóch płaszczyznach i to czyni jej lekturę intrygującą oraz angażującą nasze zmysły. Otóż właściwa fabularna warstwa oscyluje wokół obrazu matki z traumatycznym dzieciństwem, która nie ochroniła przed podobną tragedią własnej córki, a co za tym idzie, wymierza adekwatną do czynu zemstę. I tutaj w zakończeniu autor poprzez umiejętnie wprowadzony plot twist, wywraca obraz całej tej historii do góry nogami. Wielkie brawa za taki pomysł i za szczyptę surrealizmu. Istnieje jednak jeszcze coś, czyli warstwa będąca swoistym traktatem o złu, o jego genezie i przyczynach. Tutaj czytelnik pozostaje z wieloma pytaniami, na które sam musi sobie odpowiedzieć, co okazuje się sporym wyzwaniem, bo książka dotyka między innymi tematu dominacji mężczyzn nad kobietami, czy też zepsucia kościoła katolickiego.

"Zła" nie jest łatwą i przyjemną książką, a wręcz przeciwnie. Jej lekturę trzeba sobie dozować, bo ogrom makabry, jaką Jarosław Derkowski serwuje czytelnikom, jest porażający. Historia Dominiki, równie mocno przyciąga, co odpycha, podobnie jak psychodeliczny klimat tej opowieści, odczuwalny niemal od pierwszej do ostatniej strony. Taka nieoczywista proza, pełna popkulturowych nawiązań, bardzo mocno do mnie trafia.

Link do opinii

Czy dom publiczny musi być przybytkiem wyzysku? Czy burdelmama musi być zła? Dominika nie miała nic. To nic zmotywowało ja do stworzenia imperium. Zaspokajając ludzkie żądze stała się królową, z którą liczą się lokalni prominenci. Dominika nie miała rodziny, ale stworzyła ją. Jest ona bardzo nietypowa, jak na pojmowanie jej przez społeczeństwo. Składają się na nią cztery córki oraz grupa kelnerek, barmanek, tancerek, prostytutek (obu płci). O rodzinę trzeba dbać. Rodzinę należy chronić. Czy samotna kobieta budząca podziw, pożądanie, ale również zazdrość i nienawiść uniesie to brzemię? Czy męski świat nie „pożre” pięknej, przedsiębiorczej, wpływowej właścicielki domu publicznego?

 

„Tygrysia lilia” (jest to nazwa przybytku prowadzonego przez Dominikę) to dość osobliwe miejsce. Niby zwykły burdel, ale niezwykły. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że autor pisząc tę książkę inspirował się piosenkami zespołu The Tiger Lillies znanego z kabaretowo-surrealistycznych tekstów i kreacji scenicznych. Nie jestem pewna, czy jest on w Polsce szerzej znany. Jeżeli chodzi o tego typu twórczość trzeba dość dobrze znać język (w tym przypadku angielski), żeby zrozumieć przesłanie, zabawę słowem itp. Swego czasu popularność zdobyła piosenka „Hera, koka, hasz, LSD” w wykonaniu Karoliny Czarneckiej. Jeżeli dobrze zrozumiałam jest to cover utworu „Heroin and Cocaine” The Tiger Lillies właśnie.

 

Wiemy już czym inspirował się Jarosław Derkowski pisząc „Złą”, wróćmy więc do nietypowego miejsca akcji. „Tygrysia lilia” to nie jest ordynarne miejsce, a wręcz eleganckie. Goście nie są zapraszani na striptiz, a elektryzujące, ociekające erotyzmem przedstawienia, które są dopracowywane w najmniejszym detalu. Po nich przychodzi czas na cielesne uciechy w oparach alkoholu lub innych „rozbawiaczy”. Autor prowokuje swoich bohaterów i pozwala żądzy nimi kierować. Obnaża ich największe słabości, najwstydliwsze zachcianki, najmroczniejsze myśli. Seks staje się filtrem ludzkich charakterów, z których zostają dwulicowość, kłamstwa, podłość, egoizm. Przychodzą mi do głowy przysłowiowe „perły rzucane przed wieprze”. To nie ta sprzedająca się jest brudna, a ordynarny klient, który nie docenia tego co otrzymuje.

 

Dłuższą chwilę zajęło mi sklasyfikowanie powieści Jarosława Derkowskiego pt. „Zła”. Powiedziałabym, że jest to książka obyczajowo-psychologiczna z elementami thrillera. Znajdziecie w niej również subtelną domieszkę groteski. Każdy niech sobie sam odpowie czy go to kręci czy przeraża. Mnie kręci i to bardzo.

 

Autor prowadzi akcję niespiesznie, nie licząc się z upływem czasu. Jeśli jakiś wątek/element uzna za interesujący eksploruje go do granic możliwości wyciskając z niego, ile się da. Nie szczędzi nam też długich dialogów, które mają wydobyć z bohaterów ich mroczne „ja” i zobrazować wszechobecne zakłamanie. I tu – o dziwo – pisarz jej bardziej krytyczny wobec płci męskiej. Bywa ordynarnie, aby za moment przejść w patetyczne tony. Gdyby tło powieści było inne zapewne taki język wydałby się nienaturalny. Jednak otoczenie oraz iście cyrkowy występ, jaki serwuje gościom Dominika powodują, że te niepasujące elementy składają się na jedną całość, jaką jest książka „Zła”.

 

Czy powieść ta przypadła mi do gustu? Oczarował mnie klimat. Kocham groteskę i muszę pochwalić Jarosława Derkowskiego za jej mądre, subtelne zastosowanie. Podoba mi się również mocny początek, który sugeruje fabułę rodem z thrillera i trochę żal mi później było, że trochę się ona rozłazi. Może „rozłazi” to nie do końca dobre określenie. Ta historia jest dość swobodnie prowadzona, nie do końca zgodnie z kanonem typowym jakiemukolwiek typowi powieści. Jarosław Derkowski dolepia kolejne wątki pisząc książkę według swojego „widzimisię”, a nie myśląc o ewentualnych oczekiwaniach czytelnika. Nie jestem fanką takiego prowadzenia fabuły . Lubię kiedy powieść ma mocny trzon, który jest zalążkiem wszystkiego, nawet dygresji. W innym przypadku fabuła nabiera dziwnego kształtu. To „dolepianie” deformuje ją, robi z niej literackiego „kosmitę”.

 

„Zła” okazała się krytyką dwulicowości. Jarosław Derkowski wybrał perfekcyjne tło dla przekazania swoich spostrzeżeń. Sięgając po groteskową scenografię i przerysowane postacie perfekcyjnie uwypuklił te ludzkie wady, które miały być przedmiotem książki. Można by nieco popracować na kształtem fabuły. Ja postawiłabym na scenariusz rodem z brutalnego thrillera niż na filozoficzne dysputy. Myślę, że dzięki temu – być może – udałoby się poszerzyć grono czytelników, bo powieść zyskałaby bardziej komercyjny charakter.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2022-11-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

Według mnie książka jest prawdziwą grą psychologiczną. Narrator bowiem zanim cokolwiek nam przekaże, uzmysławia nam plusy i minusy tej sytuacji. Jest brutalnie szczery i nazywa rzeczy po imieniu. Widzi, że ludzie często zakładają na twarz maski, które zmieniają w zależności w jakim towarzystwie przebywają. W tym wypadku mówi o dzieciach, które dla rodziców mają inną maskę, w szkole zmienia się ponownie i trzecia to jest ta o której zazwyczaj wie tylko sama postać. Ukazuje nam przykłady życia w rutynie na podstawie zachowań swoich bohaterów. Tłumaczy w jaki sposób człowiek widzi drugiego człowieka i dlaczego tym samym wzrokiem nie mierzy samego siebie. Pisze o tym, że rodzice kpią ze strachu swoich dzieci, podczas gdy sami będąc dzieckiem tego się właśnie bali. W zaklętej historii podsuwa nam sytuacje w których być może nieświadomie krzywdzimy innych. To coś na podstawie cytatu ,, Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień". Dla mnie to opowieść o grzechach sumienia z przypomnieniem o spowiedzi do której dostąpić można w każdej chwili. Może na początku nieco dziwnie jest napisana, lecz po kilku stronach dopiero dociera do naszego mózgu o czym czytamy. Nikt z nas nie lubi być oceniany, więc jakim prawem sami robimy to innym? To pozycja w której bohaterzy są przedstawieni bardzo dobrze, choć w większości od strony psychologicznej, tak, jak widzą ich inni. Poznając Dominikę możemy jej tylko współczuć z uwagi na trudne dzieciństwo i podziwiać ją, że mimo czwórki dzieci stanęła na nogach i otworzyła swój własny biznes. Ktoś powie, że dom publiczny nie jest odpowiednim miejscem dla dzieci, ani jako praca, lecz czy my ze swojej pracy jesteśmy dumni? Dodam jeszcze, że dzieci nie są małe, a sama Dominika nauczyła je by potrafiły o siebie zadbać. W pewnym momencie ktoś dokonuje gwałtu na jednej z jej córek,a ona postanawia się zemścić. I tutaj chcę dodać, że autor wręcz wymaga od nas, byśmy ocenili zachowanie bohaterki, a by nam to wszystko utrudnić w pierwszej połowie bardziej pokazuje ją jako złą i zawziętą, gdzie liczą się dla niej tylko zarobki. W drugiej połowie jest nieco przekierowana na drugą stronę, choć dla mnie to nie były argumenty. Według mnie jest zła, gdyż ja dziewictwa własnego dziecka nie przeliczyłabym na złotówki:-( Przygotujcie się zatem na narkotyki, machlojki, wulgaryzmy, brutalne opisy gwałtu i wszystkiego, co zawiera thriller psychologiczny z dodatkiem horroru. Ona zmieni wasze myślenie i złamie psychikę, poważnie.

Link do opinii

"Ile razy może podnieść się człowiek po upadku? Tyle, ile musi, czy tyle, ile da radę? Czy to nie to samo?"
"Zła" to bardzo dobry debiut autorstwa Jarosława Derkowskiego. Ta książka jest zupełnie inna niż się spodziewałam, sądziłam, że to taki typowy romans z elementami powieści obyczajowej, a trafiłam na pełną emocji nieszablonową historię, którą właściwie bardzo trudno jest włożyć w sztywną, stałą ramę.
Ta książka potrafi nie tylko zaskoczyć czytelnika, ale jednocześnie zawiera tak dużą dawkę mocnych doznań, że naprawdę trudno będzie o niej zapomnieć. Myślę, że przez długi czas jeszcze ta opowieść będzie we mnie żyła. Mocna, dosadna, ale warta uwagi.


"Zanim powiesz, że jest zła, zastanów się, czy masz prawo oceniać jej życie?"
"Zła" to historia o kobiecie pewnej siebie, która wiele doświadczyła w życiu aby dojść do tego, co w tej chwili posiada.
Dominika Żyła mimo bardzo trudnego dzieciństwa, którego właściwie nigdy nie miała, stworzyła wydawałoby się idealną rodzinę, wymarzony rodzinny dom. Nie jest jednak to typowy domek z ogródkiem, bo Dominika wychowuje swoje cztery córki w hotelu, którego jest właścicielką, lecz hotel ten połączony jest z ekskluzywnym... domem publicznym. Ten hotel razem z domem publicznym, to taki swoisty azyl dla jej rodziny. Ten dom przeznaczony jest dla ludzi z wyższej sfery, uprzywilejowanych, nie takich z przypadku. Co jakiś czas odbywają się tu także kilkudniowe imprezy, niekoniecznie powiązane z jakimiś okazjami.
Dominika jest silną kobietą, ma dosadny i cięty język i prowadzi swój interes twardą ręką. Córki również biorą udział w tych sponsorowanych imprezach.
Dziewczyny stopniowo przygotowywane są do swoich ról. Niestety, podczas jednej z takich imprez dochodzi do tragedii. Jedna z córek Dominiki zostaje potraktowana w bardzo bestialski sposób. Na domiar złego, początkowo nie wiadomo kto jest winien tragedii, bo był to nieznany, jakby nadprogramowy gość... . Dominika jednak po krótkim czasie już wie, kto skrzywdził jej córkę. Przysięga zemstę, która chociaż w jakiś sposób pozwoli wyrównać rachunki.
Początkowo jednak chce skupić się na tym, żeby pomóc córce wrócić do normalności, chce zapewnić jej jak najlepszą opiekę specjalistów.


"Trzeba brać karty, jakie daje los, i próbować nimi grać, by wygrać. Możesz mieć szczęście i dostać do ręki dobre karty karty, możesz też dobrać, żeby mieć lepsze. Możesz blefować lub oszukiwać. Ważne, żeby grać, a jeszcze ważniejsze, żeby wygrać. Ma to oczywiście swoją cenę, jak wszystko na świecie."
Poznając losy głównej bohaterki, jednocześnie poznajemy i obserwujemy wszystkie ludzkie zachowania, te dobre i te bardzo złe, które często ukrywane są pod płaszczykiem uprzejmości, dobroci i niby przyjaźni. Trudno jest w takich warunkach przetrwać a co dopiero przeżyć życie wychowując córki i mając pod sobą wielki biznes związany z niekoniecznie do końca czystymi sprawami. Nie można jednak powiedzieć, że nasza bohaterka musi lub, że jest zła.


"Życie to dziwka - myśli Dominika. Wiele razy jej teoria się potwierdzała. Zbyt często, by mogła się mylić."

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tego debiutu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2023-01-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2023,

Autor zapewnił mnie, że "Zła" będzie książką specyficzną, dziwną i nieoczywistą, więc tego oczekiwałam. Z całą pewnością potwierdzam, ona rzeczywiście taka jest. Trudno też przyporządkować ją do jednego konkretnego gatunku. Mamy tu obyczaj, thriller, elementy psychologiczne. Poza tym wywołuje mocno skrajne emocje. Wszystko to, co lubię w książkach. 

 

Postacie okazali się być odrębnymi jednostkami. Każda z nich stąpa swoją wyznaczoną ścieżką. Są próżni, egoistyczni, podli, żądni zemsty, działający bez jakichkolwiek hamulców, a wartość przyjaźni, dobroci, uprzejmości niewiele dla nich znaczy. Jarosław Derkowski pokazuje, jak wygląda życie wpływowych ludzi. To, do jakich niecnych czynów są w stanie się posunąć, by osiągnąć swoje cele lub zaspokoić fanaberię, własną przyjemność (nierzadko kosztem drugiego człowieka). Czy mają sumienie? Trudno go tu szukać. Dla niektórych z bohaterów życie kręci się wyłącznie wokół seksu, dewiacji czy narkotyków. Nie znajdziecie tu delikatności. To świat pełen brutalności, drastyczności, odrażających scen (morderstwa, tortury, gwałt), które budzą niesmak, a nawet obrzydzenie.

 

"Trzeba brać karty, jakie daje los, i próbować nimi grać, by wygrać. Możesz mieć szczęście i dostać do ręki dobre karty. Karty możesz też dobrać, żeby mieć lepsze. Możesz blefować lub oszukiwać. Ważne, żeby grać, a jeszcze ważniejsze, żeby wygrać. Ma to oczywiście swoją cenę, jak wszystko na świecie."

 

Jakże łatwo przychodzi nam ocenianie innych osób, nie znając okoliczności tego, co tak naprawdę się stało. Historia udowadnia, że nie ma wśród nas ideałów, doskonałego świata czy życia. Wszystko zależy od nas, od tego, jak rozegramy talię kart, jaką podarował nam los. To książka o ludzkim złu i jego konsekwencjach. A czy Dominika była zła? Zapewniam, że nie będziecie w stanie jednoznacznie odpowiedzieć sobie na to pytanie...

 

"Tłum pięknych, młodych i bogatych, chciałoby się rzec: śmietanka i przyszłość narodu. Tylko wprawne oko dostrzec może pęknięcia i rysy na tej, zdawałoby się, nieskazitelnej fasadzie. Zawsze znajdzie się jakaś skaza, doskonałość nie istnieje."

 

Tajemnice, kłamstwa, zagadkowość, intrygi, mroczny, wręcz duszny klimat, emocje, stopniowanie napięcia, nawiązania do popkultury (wątek dotyczący twórczości zespołu The Tiger Lillies wiele wnosi do fabuły), szereg przemyśleń - działo się bardzo dużo, a ja nie mogłam przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, jaki będzie następny krok danego bohatera. Finał zaś totalnie powala! Wszystko się odpowiednio domyka i łączy w spójną całość. Jestem pewna, że ta lektura długo będzie siedziała mi w głowie. 

 

"Ile razy może podnieść się człowiek po upadku? Tyle, ile musi, czy tyle, ile da radę? Czy to nie to samo?"

 

"Zła" to świeża, oryginalna pozycja na rynku książki. To odważny, szokujący, okrutny, brutalny i niestety prawdziwy obraz naszej rzeczywistości, ludzkich zachowań i nas samych. To powieść przełamująca granice, tematy tabu. Debiut, na który warto zwrócić uwagę. 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2022-11-10, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwania czytelnicze 2022,

Dostałam do przeczytania debiutancką powieść Jarosława Derkowskiego. Jest to bardzo udany debiut. Książka została sklasyfikowana jako obyczajowa, ale mnie bardziej przypomina thriller. To książka pełna grozy, okropności, mrożąca krew w żyłach. Opisy są brutalne, gwałt na szesnastolatce przedstawiony bardzo autentycznie, bez żadnego tabu.  Morderstwa i tortury ,,Podświetlona, walcowata bryła żywicy z zatopioną wewnątrz głową. Włosy i wyraz twarzy wykrzywionej bólem sprawiają, iż bardziej przypomina zwierzęcą niźli ludzką część ciała." Strona tytułowa także bardziej przypomina thriller niż obyczajówkę. Czytając opis na okładce, zupełnie innej treści się spodziewałam. Na stronie tytułowej jest pytanie:" Zanim powiesz, że jest zła, zastanów się, czy masz prawo oceniać jej życie?". Zastanowiłam się i doszłam do wniosku, że aby napisać recenzję tej książki, muszę tej oceny dokonać.  Główna bohaterka Dominika Żmija prowadzi dom publiczny,  z którego korzystają wpływowi i bogaci klienci. Ma cztery dorosłe córki z którymi razem mieszka w tym dziwnym hotelu. W tym przybytku seksualnych uciech są wszechobecne narkotyki, prostytucja i gwałty. Autor sugeruje, że zachowanie Dominiki ma związek z jej przeszłością, z traumatycznym dzieciństwem i dorastaniem.   Nie może ją to jednak usprawiedliwiać i tłumaczyć. Przeczytałam jednego dnia połowę książki i doszłam do wniosku, że to zła matka. Matka, dla której liczą się tylko korzyści finansowe, matka, która jest zdolna sprzedać dziewictwo córki. Okazało się, że nie wystarczyło zapewnienie : ,,Nikt nie zrobi niczego, na co się nie zgodzisz."  ..."Gdy się zrobi za gorąco, to kto inny rozłoży dla nich nogi, nie musisz się tym martwić." Po przeczytaniu drugiej połowy książki,  zobaczyłam ją w trochę innym świetle. Książka trzyma w napięciu od początku do samego końca,  akcja dzieje się szybko.  Wymaga skupienia, nie ma tu zbędnych zdań, chociaż chciałoby się ją przeczytać jak najszybciej to nie można przyśpieszyć, tym bardziej, że zastosowana została mała czcionka.  Autor przedstawił brutalne portrety ludzkich zachowań, brak jakichkolwiek hamulców u ludzi.   

Książkę polecam i czekam na następne. Może będą to dalsze losy córek Dominiki, albo opisane życie Justyny, przyjaciółki Dominiki. A może zupełne  inna tematyka.

 

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii
Avatar użytkownika - easosnowska
easosnowska
Przeczytane:2022-10-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Dominika Żmija, mimo trudnego dzieciństwa, stwarza swoim córkom bezpieczny, acz nietypowy, dom. Nietypowy, ze względu na fakt, że... wszystkie mieszkają w hotelu połączonym z domem publicznym, w którym panują sztywne zasady. Do tradycji ,,Tygrysiej Lilii" należą między innymi kilkudniowe imprezy dla uprzywilejowanych.

W czasie jednej z takich imprez dochodzi do tragedii... ,,nadprogramowy" gość w bestialski sposób gwałci córkę Dominiki.

Kobieta poprzysięga zemstę, ale najpierw skupia się na skrzywdzonej Karolinie. Nastolatka początkowo dochodzi do siebie pod troskliwą opieką domowników, ale finalnie ich starania okazują się niewystarczające, więc dziewczyna trafia pod opiekę specjalistów.

Gdy wydaje się, że wszystko wróciło do normy Karolina wychodzi ze szpitala na przepustkę. Mimo (pozornie) normalnego zachowania nikt nie spuszcza jej z oczu, jednak nastolatka jest sprytniejsza i wykorzystuje pierwszą możliwość, by opuścić teren hotelu.

Co prawda dość szybko zauważają jej nieobecność, ale podjęte od razu poszukiwania kończą się znalezieniem martwej Karoliny.

Te tragiczne wydarzenia nieco osładza dokonana zemsta...

Autor w swojej książce porusza wiele trudnych tematów, a dopasowany do miejsca akcji i bohaterów język uwiarygodnia całą historię. Dzięki temu mamy też możliwość zastanowienia się nad niektórymi ,,oczywistościami", które nie dla wszystkich nimi są.

O czym teraz mówię? Sprawdźcie sami...

 

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu Novae Res

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Wyrok
Christina Dalcher
Wyrok
To coś w śniegu
Sean Adams
To coś w śniegu
Czarownik
Anniina Mikama
Czarownik
Virion. Legenda miecza. Krew
Andrzej Ziemiański ;
Virion. Legenda miecza. Krew
Wings of the Heart
Anna Purowska
Wings of the Heart
Herbaciane róże
Beata Agopsowicz ;
Herbaciane róże
Minka i jej kocie przygody
Anna Bichalska ;
Minka i jej kocie przygody
Sny umarłych
Bora Chung
Sny umarłych
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy