Złota klatka

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2019-04-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788381430258
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: En bur av guld

Ocena: 4.28 (18 głosów)
Inne wydania:

Pierwsza część nowej serii królowej szwedzkiego kryminału.

Inteligentna i piękna Faye ma wszystko - wspaniałego męża, ukochaną córeczkę i luksusowy apartament w najlepszej dzielnicy Sztokholmu. Jednak pozory mogą mylić... Jej idealne życie to w rzeczywistości desperackie próby zadowolenia Jacka. Dręczona przez mroczne wspomnienia z Fjällbacki, Faye coraz częściej czuje się jak zamknięta w złotej klatce. Nie może pozbyć się wrażenia, że poświęciła swoje ambicje na rzecz mężczyzny, który coraz bardziej się od niej oddala.

Kiedy Jack i ich córka Julienne nie wracają z rejsu łodzią, a policja dostrzega w mieszkaniu kałużę krwi, podejrzenie szybko spada na męża Faye. Co przed nią ukrywa? Czy zabił własną córkę? Nic w życiu Faye nie będzie już takie, jak do tej pory.

,,Złota klatka" to trzymający w napięciu thriller o determinacji, sile charakteru i brutalnej zemście.

CAMILLA LÄCKBERG należy do najbardziej poczytnych pisarek w Szwecji. Składająca się z dziesięciu pozycji seria powieści kryminalnych z Fjällbacki sprzedała się w dwudziestu dwóch milionach egzemplarzy w sześćdziesięciu krajach. Camilla Läckberg odnosi również sukcesy jako bizneswoman, jest współzałożycielką spółki inwestycyjnej Invest In Her, działającej na rzecz kobiecej przedsiębiorczości i równości płci.

W skład serii o Fjällbace wchodzą książki: Księżniczka z lodu; Kaznodzieja; Kamieniarz; Ofiara losu; Niemiecki bękart; Syrenka; Latarnik; Fabrykantka aniołków; Pogromca lwów; Czarownica.

Tagi:

Kup książkę Złota klatka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Złota klatka

"Triumfy i pomyłki... to błędne decyzje sprawiają, że warto jest żyć."

Dobry zamysł intrygi z lekkim dreszczykiem, choć z symptomami przewidywalności, zaś warstwa obyczajowa słaba, wręcz irytująca. Co prawda, wyczuwa się ciekawy kryminalny i sensacyjny pazur, ale to bardziej erotyk niż thriller, a już z pewnością nie psychologiczny. Sporo psuje nieprzekonujące zachowanie głównej bohaterki, mizerna oprawa uzasadniająca jej zachowanie i postawy. Niby zemsta zdradzonych kobiet, front przeciw męskiej dominacji, odwołania do siły charakteru, a jednak uczynienie z kluczowej postaci istoty pozbawionej rozumu i poczucia własnej wartości, pozwalającej traktować się w sposób poniżający i uwłaczający, bez choćby najmniejszej refleksji. 

Rozumiem zamierzenia autorki, konieczność naświetlenia odpowiedniego tła, balansowania na granicach ekstremalności, lecz uczyniono to szablonowo, stereotypowo, płasko i łopatologicznie, nie pozostawiono miejsca dla czytelnika do przyjemności dokonywania własnych interpretacji, nie wspominając już o snuciu domysłów i przypuszczeń. I właśnie sztuczność i niewiarygodność są mankamentami powieści. Za to koncepcja mrocznej przeszłości Faye, tajemnice wokół dawnego życia, mają potencjał do zajmującego rozwinięcia, podobnie jak przerażające podejście bohaterki do pojawiających się przeszkód i niewygodnych ludzi. Przeważają negatywne wrażenia po spotkaniu z książką, po tym nazwisku oczekiwałam sprytnego budowania napięcia, atmosfery niepewności i angażowania wyobraźni odbiorcy, a otrzymałam niedopracowaną pod wieloma względami opowieść, po prostu nieudany eksperyment literacki.

Trzydziestodwuletnia Faye Adelheim, porzuca studia i pasje, aby oddać się rodzinie. Kobieta całkowicie rezygnuje z siebie, zapomina o ambicjach i potrzebach zawodowych, poświęca wszystko mężowi i córce. A przecież fantastycznie odnajdywała się w świecie biznesu, intuicyjnie wyczuwała potrzeby rynku, wniosła ogromny wkład w tworzenie firmy, która teraz szykuje się do wejścia na giełdę. Inteligentna, piękna i bogata Faye daje się zamknąć w złotej klatce, co istotne, bez prawa głosu i decydowania. Jedno zaskakujące zdarzenie uruchamia lawinę nieoczekiwanych zwrotów, zmianę barw relacji, wkraczamy w niebezpieczną grę, wypełnioną zdradą i zemstą. 

bookendorfina.pl

Link do opinii

Czy są tu jakieś kobiety, które z ręką na sercu mogą powiedzieć, że nigdy nie zostały zdradzone? Specjalnie poszukuję przedstawicielek  płci pięknej, gdyż to właśnie o nich jest niniejsza książka. Ponad 55 procent mężczyzn, według danych statystycznych z 2018 roku, przyznało się do romansów, znaczy to ni mniej ni więcej że co druga kobieta jest zdradzana.  Szkoda, że nie da się przeprowadzić sondażu by sprawdzić, ile z nas wie o złym postępowaniu swojego partnera tylko postanowiło  to zignorować. Camilla Lackberg podjęła temat, który staje się coraz bardziej współczesny. Wraz z postępem technologicznym, zmianą  naszego stylu życia i leberalizacją  obyczajów, rośnie wskaźnik  zdrad i niewierności.  Zmienia się również to, jak reagują kobiety . I właśnie to jest najbardziej przerażające.


Inteligentna i piękna Faye ma wszystko – wspaniałego męża, ukochaną córeczkę i luksusowy apartament w najlepszej dzielnicy Sztokholmu. Jednak pozory mogą mylić... Jej idealne życie to w rzeczywistości desperackie próby zadowolenia Jacka. Dręczona przez mroczne wspomnienia z Fjällbacki, Faye coraz częściej czuje się jak zamknięta w złotej klatce. Nie może pozbyć się wrażenia, że poświęciła swoje ambicje na rzecz mężczyzny, który coraz bardziej się od niej oddala.Kiedy Jack i ich córka Julienne nie wracają z rejsu łodzią, a policja dostrzega w mieszkaniu kałużę krwi, podejrzenie szybko spada na męża Faye. Co przed nią ukrywa? Czy zabił własną córkę? Nic w życiu Faye nie będzie już takie, jak do tej pory.



Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego się zdradzamy ? Pewnie każdy z was zna ten dowcip : co robi mężczyzna po udanym sexie? 10 procent panów pali papierosa, kolejne 10 idzie spać, a pozostało 80 wraca do czekającej  w domu żony. Choć pierwszy raz żarcik ten usłyszałam już kilkadziesiąt lat temu, tak w dzisiejszych czasach, stał się on jeszcze bardziej aktualny. Powodów dla których zdradzamy może być wiele. Ponieważ Camilla Lackberg na motyw wiodący swojej powieści wybrała niewierność mężczyzn, to właśnie na niej się dziś skupię. Musicie bowiem wiedzieć, że faceci po owoc zakazany sięgają z zupełnie innych powodów niż kobiety. Kiedy przedstawicielki  płci pięknej lubią sex z osobą, która kochają, mężczyźni lubią po prostu "sex". Nie ważne z kim i nie ważne gdzie. Liczy się tylko to by zaliczyć. Niektórzy psychologowie i socjolodzy twierdzą, że powodem takich smutnych statystyk dotyczących zdrad, jest fakt iż człowiek jest istotą z natury poligamiczną. W związkach monogamicznych mężczyźni czują się po prostu źle.  Jednym z bodźców, które pchają panów do pozamałżeńskich przygód lóżkowych jest kryzys wieku średniego. Nowe, najczęściej młodsze partnerki, mają samca dowartościować. Innym powodem jest nuda. Życie, szczególnie w dwadzieścia lat po ślubie, zazwyczaj opiera się na rutynie: trzeba umyć rączki, odmówić paciorek i iść spać. Kochanka  stanowi remedium na ten stan, dodaje energii. Jest niczym tabliczka czekolady. Jednak nie ważne jaki jest powód zdrady, ważne jest to że że zdradzamy coraz częściej. W Polsce 48 procent par decyduje się na rozwód. Wydawać by się mogło, że powodem rozstania jest właśnie zdrada, okazuje się jednak że do rozpadu związku doprowadza zaledwie jedna na dziesięć zdrad. Camilla Lackberg postanowiła zgłębić ten temat a wnioski podać nam w formie thrillera psychologicznego. Nie zamierzam w mojej recenzji dołączać do dyskusji, która toczy się w Internecie na temat tego czy autorce udało się napisać kolejny ciekawy thriller czy też zbyt zboczyła  w kierunku powieści obyczajowej. Moim zdaniem nie ważny jest gatunek, a to czy książka wciąga, daje satysfakcję i całkowicie pochłania czytelnika. W moim przypadku właśnie tak było. Przyzwyczaiłam się do tego, że Lackberg serwuje mi literaturę na wysokim poziomie i moje wymagania cały czas rosły. Poprzeczkę kolejny raz udało się Szwedce  przeskoczyć bez faulu.  A to, że faktycznie dużo tutaj relacji rodzinnych, spraw międzyludzkich i znanych nam z życia tragedii i dramatów to tym lepiej, gdyż sprawia że powieść stała się bardziej ludzka. Mi temat zdrad pasował, gdyż prawdą jest, że prawie każdy z nas był kiedykolwiek zdradzony.  O wiele lepiej się czyta kiedy możemy utożsamiać się z naszymi bohaterami, kiedy czujemy to co oni i możemy ich dopingować. A wierzcie mi, to co mają zrobić ochotę po odkryciu, że byli robieni w bambuko, nie należy do rzeczy przyjemnych.


Jako kobieta niezależna, postępowa i popierająca hasła  feministyczne powinnam od razu pokochać główną bohaterkę. Choć przez lata była typową żoną  że Stepford ,  tak kiedy odkryła że mąż ma kochankę,  którą na dodatek kocha i chce się z nią ożenić, to przejrzała na oczy i postanowiła się zemścić. Zemsta w jej przypadku była oczywista i usprawiedliwiona. Co do tego nie było wątpliwości. Dlaczego więc zamiast jeść popcorn i kibicować Faye, stałam z boku, trzymałam dystans i czekałam kiedy, i czy w ogóle, powinie jej się noga? Przyczyną takiego stanu rzeczy był fakt, iż nasza bohaterka, choć z pewnością padła ofiara męskiej niewierności, sama nie była aniołkiem. I autorka tego przed nami nie ukrywa. Jej przewinienia zdecydowanie wkraczały poza przesolenie  zupy czy przytycie  kilku kilogramów. Faye jest wilkiem  w owczej  skórze. Już od najmłodszych lat wiedziała czego chce i konsekwentnie dążyła do celu. To nikt inny, tylko ona sama, sprawiła że wszyscy widzieli w niej ofiarę a nie sprawcę. Prawdą jest, że wiarołomnego małżonka należało ukarać, jednak metodom stosowanym przez Faye, daleko było do uczciwych. Znacie powiedzenie że karma wraca ? Tym razem okazuje się, że sprawiedliwości trzeba pomóc. Nie da się ukryć iż Jack zasługuje na karę jednak to co go spotyka jest bardziej upokarzające, wyniszczające i tragiczne niż jakakolwiek zemsta o jakiej czytałam.
Przyznam,iż z początku myślałam że tego wszystkiego jest za dużo, że bądź co bądź Jack jedynie się zakochał a to, że Faye nie podpisała intercyzy jest jedynie jej winą.  Dopiero po sam koniec książki na jaw wyszły wszystkie przestępstwa popełnione przez mężczyznę.  I wtedy to nawet ja chciałam go ukrzyżować.


"Złota klatka " to dopiero pierwsza część nowego cyklu Camilli Lackberg. Muszę przyznać iż już po skończonej lekturze nadal jestem zaintrygowana.  Autorka stworzyła  kompleksową książkę,  pełną szczegółów i analizy psychologicznej , która od samego początku do końca tworzy spójną  , zamknięta całość. Nie mam zielonego pojęcia co jeszcze zaserwuje nam w kolejnym tomie, lecz faktem jest, że już nie mogę się doczekać.
Tym razem Lackberg opuściła nieco z tonu. Nie mamy tutaj do czynienia z mrocznym, krwawym kryminałem,do którego przyzwyczaiła nas autorka, a co bardziej znamienne głównymi bohaterami nie są policjanci i nie ma tutaj praktycznie żadnego śledztwa i procedur. Większa część akcji rozgrywa się w głowach naszych bohaterów. I w to mi graj. W końcu wiadomym jest, że najmroczniejsze scenariusze rozgrywają się w naszych myślach i snach.


Najnowsza  powieść Lackberg  kojarzy mi się z najlepszymi powieściami Johna Grishama czy świetną proza Jeffreya  Archera,  znanego z wybitnych powieści historyczno-obyczajowych. Jeśli ktoś by się pokusił o to by z dzieł tych autorów wybrać to co najlepsze, podlać  "kryminalną nutą" i nafaszerować  feministyczną ideologią , to otrzymał by książkę niepokojąco podobną to "Złotej klatki". O ile oczywiście umiał by pisać. Camilla Lackberg pisać potrafi i robi to tak, że ciągle mamy ochotę na więcej. Tak było i tym razem. Książkę zdecydowanie polecam a sama z utęsknieniem czekam na datą premiery kolejnego tomu.

Link do opinii

Przeczytałam niedawno raport, który mówi, że 48% Polek nie pracuje i pozostaje na utrzymaniu męża lub partnera. Zaskoczyło mnie to bardzo – choć oczywiście to jest sprawa tych kobiet i ich zaufania w stosunku do partnerów, że kiedyś nie zostawią ich z niczym. Jednak książka „Złota klatka” powinna być dla takich kobiet obowiązkową lekturą. Jest nie tylko przestrogą dla takich właśnie wyborów życiowych – ale też – gorzką diagnozą naszych związków, relacji z innymi. Ostrzegam: to lektura bolesna i niebezpieczna, ale też – intrygująca i tak wciągająca, że nie sposób się od niej oderwać! Nic w niej nie jest oczywiste, nic nie jest takie, jakie się wydaje. A zakończenie – majstersztyk!  

Nie wiem, jak Camilla Lacberg to robi, jest po prostu czarodziejką! Tyle emocji, taka huśtawka uczuciowa – no po prostu szał, zmienność nastrojów i sympatii. W pierwszej części miałam ochotę zamordować główną bohaterkę, denerwowała mnie tak, że aż zgrzytałam zębami. A w drugiej części – moje uczucia zmieniły się diametralnie: zaczęłam jej z całego serca kibicować i prawie się zakochałam.

Książka bardzo mi się podobała – przede wszystkim ze względu na tę historię, którą opowiada – historię chorej miłości, uległości, poniżania, tłamszenia i… zemsty. Zemsty zimnej, wyrafinowanej, uderzającej tam, gdzie najbardziej boli. Przerażającej w swoim okrucieństwie i wyrachowaniu.

Tym, co mi się najbardziej podobało, była idea siostrzaństwa, kobiecej solidarności – świetnie ukazana, piękna i po prostu taka, jaka być powinna w rzeczywistym świecie. Może trochę wypaczona przez dość tendencyjny obraz mężczyzn (to uważam za słaby punkt powieści – ale to drobiazg, który nie psuje mi lektury ani nie niszczy obrazu całości), ale myślę, że prawie każda kobieta będzie musiała przyznać, że choć odrobina prawdy w diagnozie postawionej przez autorkę – jest. Niestety…

„Złota klatka” z pewnością nie spodoba się tym, którzy uwielbiają powieści o słabych kobietkach, które zmagają się z losem, dopóki nie trafi im się rycerz na białym koniu, który wyciągnie ją z kłopotów i z miła chęcią podzieli się z nią swoim gigantycznym majątkiem. To nie jest bajka o Kopciuszku ani historyjka dla pensjonarek uwielbiających romantyczne uniesienia!  To opowieść o silnych kobietach, o zemście i o tym, co może się stać, gdy pozwolimy komuś za bardzo zawładnąć naszym życiem.

Komu się spodoba? Ludziom lubiącym trudne tematy, wyzwania, psychologiczne gry, nieoczywiste rozwiązania i długofalowe intrygi.

Autorka napisała powieść, w której poruszyła tematy trudne i niewygodne – myślę, że dlatego tak wiele jest głosów czytelniczek (właśnie kobiet!) rozczarowanych tą powieścią. Bo ona wytrąca ze strefy komfortu i każe spojrzeć na nasze życie bez różowych okularów – a ta prawda, która w ten sposób zobaczymy, nie wszystkim się spodoba… Ja poczułam do autorki jeszcze większy szacunek za to, że nie próbuje schlebiać gustom czytelników, dając im ładną, miła i przyjemną historyjkę, tylko zmusza do refleksji i wkłada kij w mrowisko.

Podsumowując: świetna książka, która wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - angel92
angel92
Przeczytane:2020-02-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2020,
Avatar użytkownika - poszukujaca
poszukujaca
Przeczytane:2020-01-27, Ocena: 4, Przeczytałam,

Niestety bardzo nierówna.

 

Pierwsza część bardzo wciągająca, czuć napięcie, ciekawe studium uzależnienia kobiety od swojego ukochanego i rezygnacji z siebie i swoich pasji na jego rzecz. 

 

Druga to przebudzenie, opis bólu i cierpienia, jakie niesie za sobą. To też narastający gniew i tworzenie planu zemsty. 

 

Trzecia oderwana od rzeczywistości, sporo uproszczeń. Każdy plan wdrożony w życie bez najmniejszych komplikacji. Zakończenie to dla mnie porażka. Do tej pory glowię się jak to niby miało się udać. 

Link do opinii

Piękna zdolna młoda kobieta po bardzo burzliwych przejściach w młodości skrywająca swoje tajemnice z Matyldy z wioski zmienia się w Fay z wielkeiego miasta poznaje miłość i pozwala partnerowi osiągnąć światowy sukces .Co z tego ma  Zdrade i poniżenie a także zamknięcie w złotej klatce.Jednak podnosi się ze zranionym sercem i dąży do osiągnięcia życiowego celu.Nie pieniadze i bogactwo są najważniejsze lecz bezpieczeństwo i spokoj ducha .Świadomość że jest się samemu sobie pane swego życia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2019-10-24, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Faye żyje w idelanym świecie, ma zapewnione wszystko, jej jedynym obowiązkiem jest bycie kurą domową i zaspokajanie swojego męża oraz córki, kiedy Jack jej mąż postanawia zostawić ją dla kochanki, Faye tak bardzo uzależniona od męża pod każdym względem zostaje z niczym, bez pieniędzy, dachu nad głową. Zrozpaczona i oszukana kobieta, postanawia zemścić się na niewiernym mężu, za wszystkie lata poniżania, tracenia własnej wartości. Faye zaklada własną  firmę, która z czasem rozrasta się do takiej rangi imperium, które jest w stanie przejąć firmę byłego męża i odebrać mu to wszytko do czego doszedł, z niedocenioną pomocą kobiety. Czy Faye zniszczy byłego męża?  

Link do opinii

I jak zawsze trudno się oderwać od książki pani Lackberg! Jako jej wierna fanka, stwierdzam jednak, że troszkę inny bieg tym razem obrał nurt powieści. Thriller psychologiczny to zdecydowanie gatunek, w którym mieści się "Złota klatka" Z jednej strony - to dobrze. Trochę emocji, więcej psychologii, dreszczyk niepewności, spore tło społeczne. Z drugiej strony brak mi jednak, tej typowej policyjnej roboty..... :) Historia kobiety - mężatki, matki, niepracującej zawodowo, dobrze wykształconej kobiety. Historia jej wchodzenia w dorosłość, zakochiwania się, początków życia małżeńskiego. Historia jej dramatycznego dzieciństwa, jej pochowanych demonów, jej prawdziwego oblicza.... Historia upadku na dno i podniesienia się z niego w spektakularnym stylu. Myślę, że każdej kobiecie książka przypadnie do gustu. A czy mężczyznom również? Hmmm..... Polecam!

Link do opinii
Inne książki autora
Pogromca lwów. Książka audio
Camilla Läckberg0
Okładka ksiązki - Pogromca lwów. Książka audio

Camilla Läckberg w szczytowej formie! Recenzenci i czytelnicy są zgodni, warto było czekać! Styczeń, Fjällbacka w okowach mrozu. Z lasu wybiega...

Fjällbacka (#6). Syrenka
Camilla Läckberg0
Okładka ksiązki - Fjällbacka (#6). Syrenka

Szósta część rewelacyjnej sagi o Fjällbace! We Fjällbace w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Cztery miesiące później przypadkowy spacerowicz...

Zobacz wszystkie książki tego autora