Dla jednych świat skończył się we wrześniu 1939 roku, dla innych był zaledwie przedsionkiem piekła. Sowiecki reżim zgotował tysiącom ludzi okrutny los - bydlęcymi wagonami wywieziono ich do obozów pracy przymusowej i kołchozów. Pamięć o nich miała rozpłynąć się w nicości. Jednym z tysięcy zesłanych był Teofil Kłosek. Tam, gdzie przetrwanie to codzienna walka, a zachowanie człowieczeństwa graniczy z niemożliwością, rozpoczyna się kolejny etap jego tułaczki. Z okupowanego Lwowa przez koszmar syberyjskich łagrów, bezkresne kazachskie stepy aż po Morze Kaspijskie. Andrzej H. Wojaczek, twórca bestsellerowego cyklu Wrzeciono Boga, wraca z drugą częścią trylogii Żniwo Ognia. Tym razem fabuła powieści rozgrywa się w świecie mrozu, głodu i wszechobecnego strachu. Autor odsłania dwoistość tytułowego sierpa - w realiach syberyjskich łagrów jego ostrzem jest człowiek zmuszony do wyboru: karmić i wspierać albo wykonywać wyroki systemu, który doprowadził do masowej zagłady.
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-03-03
Kategoria: Przygodowe
ISBN:
Liczba stron: 360
Hop hop!
Jesteście tu jeszcze czy pochłonęły Was wielkanocne przygotowania? 🐣
**
Ten tom był dla mnie zdecydowanie cięższy niż poprzedni. Autor, nie szczędząc Teofila, umieścił go najpierw w więzieniu na Brygidkach we Lwowie, gdzie poddawany był brutalnym przesłuchaniom, by później wysłać go bydlęcym wagonem do syberyjskiego łagru, bezkresnych kazachskich stepów, aż po Morze Kaspijskie.
Opisy więzień, karygodnych warunków, wszechogarniającego głodu, brudu, mrozu, tabunu insektów są wręcz obrazowe, fizyczne.
Sowieci fundowali zesłańcom prawdziwe piekło na ziemi. Każdy dzień był dla nich walką o zachowanie nie tylko życia ale także resztek godności.
Teofil od początku był heroicznym bohaterem. Znając go z Wrzeciona Boga, pamiętam, że już jako młokos nie dał sobie w kaszę dmuchać, znając swoją wartość. W Żniwie Ognia dostaje porządne baty, bywają momenty, kiedy chce powiedzieć "dość", szczególnie, kiedy dopadała go choroba i niemoc. Chciał się poddać, osiągnąć wieczny spokój. Jednak zawsze trafia się "to coś", motywacja, która pomaga mu odbić z dna zwątpienia.
Stale zadawałam sobie pytanie, gdzie leży granica wytrzymałości człowieka. Ile jeszcze będzie w stanie znieść Teofil.
Autor jak zawsze zachwyca, czytając jego książki nie doznasz zawodu. Nie koloryzuje - fabuła to przede wszystkim prawdziwa historia zesłańców, hołd ku pamięci tym, którym udało się wrócić do ukochanej ojczyzny, ale także tym, którzy polegli na obcej ziemi.
Choć książka nie jest łatwa, zdecydowanie warto ją przeczytać. Nie ukrywam, że trzeba sobie robić przerwy, wręcz ją dawkować, bo skala brutalności może przeciążyć. Jednocześnie pojawia się duma i podziw dla Polaków, których nic nie jest w stanie złamać.
Biję tutaj także pokłony ku niebywałemu talentowi pisarskiemu Pana Andrzeja H. Wojaczka.
Jest to porządna i cenna dawka wiedzy historycznej, którą warto poznać, by pamiętać o ludziach takich jak Teofil.
Zdecydowanie bardzo polecam i tak jak wspominałam przy pierwszym tomie, zanim sięgniesz po tę serię, radzę nadrobić Wrzeciono Boga, by lepiej zżyć się z głównym bohaterem i zobaczyć jego przemianę.
W wyniku nieudanej akcji wymierzonej w niemieckich konspiratorów Teofil Kłosek, trzydziestotrzyletni weteran walk o powrót Górnego Śląska do Polski, trafia...
Dla Teofila Kłoska świat skończył się we wrześniu 1939 roku. Rzucony w środek wojennego chaosu, szybko uświadamia sobie, że jako żołnierz kampanii wrześniowej...