Finałowy tom opowieści o Córze Lasu! „Patronka północy" J. K. Komudy

Data: 2025-09-30 10:28:02 | aktualizacja: 2025-10-10 15:08:18 | artykuł sponsorowany | Ten artykuł przeczytasz w 4 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Zaskakujące zakończenie historii o zwyczajnej dziewczynie, która została ludzkim hegemonem w elfim świecie.

Po serii traumatycznych przeżyć Apopi wraca do Lasu Północnego, gdzie czekają na nią kolejne wyzwania. Dziewczyna trafia w sam środek sporów trawiących Elfie Ziemie. Pokój między osadami elfów wisi na włosku. Na domiar złego w wiosce ludzi wrze – ciemiężona służba jest o krok od rebelii przeciwko panom. I, jakby tego było mało, przyjaciel Apopi zaginął w niejasnych okolicznościach.

W obliczu mnożących się problemów zwyczajna dziewczyna znów musi odegrać ważną rolę w świecie pełnym magii, intryg i uprzedzeń.
Czy droga, którą wybierze Apopi, pozwoli jej przetrwać czy raczej poprowadzi ją ku zgubie?

Po czyjej stronie opowie się niepokorna bohaterka - ludzi czy elfów?

I czy w świecie, który wymaga od niej heroicznych wyborów, znajdzie oparcie w kimś, kto zostanie przy niej niezależnie od sytuacji?

J. K. Komuda ze swoimi książkami

Patronka północy J. K. Komudy to niezwykła opowieść o odwadze i pokonywaniu lęków, łamaniu stereotypów, przyjaźni na dobre i na złe oraz niezłomnej miłości. Oto ostatni tom porywającej serca czytelników sagi o Synach i Córach Lasu. Zapraszamy do lektury. Dziś na naszych łamach prezentujemy premierowy fragment książki Patronka północy:

Leśną ścieżkę prowadzącą do wioski ludzi przemierzaliśmy po ciemku. By nie przyciągać niczyjego wzroku, nie zabraliśmy ze sobą nawet świeczki. Przyświecał nam jedynie – słaby dzisiejszej nocy – księżyc.

– A więc co się stało? – wyszeptałam.

– Ludzie nie są zadowoleni z Kodeksu Praw Człowieka, który sporządziła Nestorka Lasu Północnego. – W głosie dziewczyny słychać było lęk spowodowany samym tylko wymówieniem tytułu elfki.

– Dlaczego?

Ren wzruszyła ramionami i skrzywiła się, jakby nie chciała dzielić się swoją prywatną opinią, bo byłoby to z jej strony zuchwałe i nie na miejscu.

– Jest długi na jedną stronę. – Zamiast oceniać, wyłożyła suchy fakt.

– Krótki – burknął idący za mną Sheut.

Było więc dokładnie tak, jak przewidywali Shiro z Takumą. To o tym rozmawiali w drodze do Lasu Wschodniego. Elfy obiecały ludziom Kodeks Praw Człowieka, by ich uciszyć, a potem spisały w nim byle co. Zapewne od samego początku taki był plan nestorki.

– Kiedy was nie było, stacjonująca w naszym obozie rakarz dopuściła do ostatecznego sprawdzianu dwóch potencjalnych zabójców – wyszeptała Ren, mknąc przede mną po wąskiej ścieżce.

Jak na wątłą dziewczynę przemieszczała się naprawdę szybko, a ciemności w ogóle jej nie przeszkadzały. To cud, że za nią nadążałam. Widocznie miesiące podróży i życia pomiędzy elfami w końcu przyniosły jakieś liche efekty.

– Przeżyli? – zapytał ponuro Sheut.

– Jeden tak – odparła Ren. – Mieli odnaleźć dwa amulety ukryte w lesie przez rakarz. Po jednym na głowę. Kandydaci współpracowali ramię w ramię, ale kiedy w końcu znaleźli naszyjnik w jakimś paskudnym miejscu, okazało się, że jest tylko jeden – wyznała. – Nigdzie nie było drugiego amuletu.

Zza pleców usłyszałam grobowy głos Sheuta:

– A szkolenie na zabójcę może ukończyć tylko ten, który pomyślnie przejedzie wszystkie próby rakarza.

Majaczący w mroku zarys głowy dziewczyny przytaknął.

Nastała cisza. Przez chwilę szliśmy w milczeniu.

W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Patronka północy. Powieść kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Patronka północy
J. K. Komuda3
Okładka książki - Patronka północy

Finałowy tom opowieści o Córze Lasu! Zaskakujące zakończenie historii o zwyczajnej dziewczynie, która została ludzkim hegemonem w elfim świecie. Po serii...

Wydawnictwo