Quantcast

Nawet najprostsze śledztwo może zmienić się w mroczną rozgrywkę o najwyższe stawki. "Śmierć druga"

Data: 2022-10-25 14:11:03 Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Czasami dawni wrogowie okazują się najlepszymi sojusznikami. Gorzej, gdy działa to w drugą stronę...

We Wrocławiu zostają znalezione zwłoki dwudziestoletniego Rafała Góry, a podejrzanym o morderstwo jest jego najlepszym przyjaciel, Sebastian. Buksujące w miejscu policyjne śledztwo mogłoby skorzystać z pomocy prywatnego detektywa Tomka Winklera, ale jest jeden problem: Winkler zna podejrzanego i ma pewne powody, by wierzyć w jego niewinność. Ma też sporo wątpliwości... Może dlatego zgadza się włączyć w dochodzenie swoją najbliższą współpracowniczkę - Romę Wiśniowiecką, prywatnie: babcię. Gdy Winkler rusza tropem tajemniczego ,,Tuliboru", Roma prowadzi własne śledztwo w kipiącej od przemilczanych sekretów miejscowości, z której pochodził zabity chłopak.

Żadne z nich jeszcze nie wie, że w tej sprawie jest też druga śmierć.

Obrazek w treści

Do lektury powieści Śmierć druga Beaty i Eugeniusza Dębskich zaprasza Wydawnictwo Agora. Jeśli chcecie otrzymać tę książkę za darmo, prześlijcie na adres: promocja@prart-media.pl link do dowolnej opinii zamieszczonej przez Was na łamach serwisu Granice.pl. Zadeklarujcie też, że chcecie zrecenzować książkę Śmierć druga i dodać opinię lub recenzję na jej temat na łamach naszego portalu, a w tytule maila wpiszcie: akcja recenzencka - „Śmierć druga". Wydawnictwo Agora wybierze 40 najciekawszych zgłoszeń i prześle egzemplarze powieści. 

Dziś na naszych łamach prezentujemy premierowy fragment książki Śmierć druga:

Zbyszek Synkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Concret z Krakowa, i z zafrasowaną miną pędził do ich stolika. Iwa przechwyciła spojrzenie Tomasza, odwróciła się i uśmiechnęła do Synkiewicza, ale ten nie odpowiedział uśmiechem, wręcz przeciwnie: pokręcił głową i wyciągnął rękę, żeby zagarnąć gospodynię konferencji.
 

– Wybaczycie państwo, na dwie minuty? 

Odeszli, Synkiewicz pochylił się do Iwy i szybko, nerwowo przekazał coś, co spowodowało, że ta zesztywniała, wyprostowała się, jakby chciała chwycić go za ramiona i potrząsnąć, ale tylko kręciła lekko głową, a potem obejrzała się, bezradna. Wyłowiła wzrok Tomasza i uśmiechając się przepraszająco, rozłożyła lekko ręce: „Mogę cię prosić?”. 

Odstawił kieliszek i ruszył w jej kierunku, starając się nie wzbudzać zainteresowania, ani tym bardziej zaniepokojenia. Synkiewicz, którego Winkler znał pobieżnie, wyciągnął na powitanie dłoń. 

– Przepraszam, nawet się nie przywitałem, ale tak mną potrząsnęło… 

Iwa weszła mu w słowo:

– Jeden z naszych byłych podopiecznych, a prywatnie syn mojej zmarłej koleżanki… Sebastian Sejno… Jest w areszcie, bo… bo… 

– Podobno zabił swojego przyjaciela, chłopak nazywał się Rafał Góra – dopowiedział Synkiewicz. 

Zapadła cisza, jakby oboje, Iwa i on, czekali na jakąś cudotwórczą wypowiedź Winklera. A on czekał na ciąg dalszy, ale ten nie nadchodził. 

– Pamiętam Sebastiana, poznałem go kiedyś – odezwał się w końcu. – Zastanawia mnie użycie słowa „podobno”,  to raz. Dwa: przyjaciel? To pewne? I po trzecie: znacie też zabitego? Górę? 

Iwa spazmatycznie wciągnęła powietrze. Poruszyła prawą ręką, jakby chciała ją podnieść. „Ja, proszę pana!”. 

– Słyszałam o nim. Od Seby… Sebastiana. 

Synkiewicz otworzył usta, ale Winkler odezwał się wcześniej: 

– A znasz ich zawodowo? 

Zanim Iwa zaczęła mówić, Synkiewicz wystartował ze swoją wypowiedzią: 

– No właśnie chciałem powiedzieć, że Sebastian to nie jest chłopiec… młodzieniec klasycznie „trudny”. Nie sprawiał kłopotów wymiarowi sprawiedliwości, co najwyżej swojej rodzinie, ale naprawdę nic patologicznego. On nawet studiuje prawo! 

– Rafała znałam słabo, widziałam go dwa, może trzy razy, zawsze bardziej towarzysko, raz w ogóle dwie minuty, gdy wpadł po Sebę, dwa razy rozmowa trwała kilka minut. Przystojny blondyn, trochę klasycznie i teatralnie zbuntowany, zaczynał kursy wokalne, ukulele, wspinaczka… Wszystko porzucał po bardzo krótkim czasie, jakby chodziło mu tylko o to, żeby powiedzieć: „Wspinaczka? Próbowałem, wkurzyła mnie asekuracja, rzuciłem”. Ale żadnych powodów do kłótni, poważnych powodów, nie znam. 

– A niepoważne? – szybko wskoczył jej w słowo Tomasz. 

– Nie, niepoważnych też. Tylko tak mi się powiedziało, że poważne nie… 

– A skąd wiesz o całej… tej sprawie? – zapytał Winkler Synkiewicza.

– Zadzwonił znajomy z prokuratury. Policja sprawdziła papiery Sebastiana, znaleźli pobyt u nas i wolontariat u ciebie. – Popatrzył na Iwę. Pokiwała głową, zanurzona głęboko w myślach. – A skoro skojarzył i zadzwonił, to policja pewnie też się niedługo odezwie. Ale nie o to chodzi, policji bać się nie mamy powodu, tylko… to jakaś koszmarna sytuacja! – Synkiewicz się skrzywił i Winkler pomyślał, że jeśli teraz powie coś o krzywdzie dla swojego stowarzyszenia, to da mu w pysk. – Rodzice obu chłopaków… biedny Rafał i Sebastian… Przecież on tego nie mógł zrobić! Na pewno nie zrobił! Chłopak bez agresji, bez… 

– A dlaczego był u was? Policja też o to zapyta. 

– Relacje z ojcem po stracie matki. Obwinianie jego, siebie. Nie umiał poradzić sobie z żałobą. Terapeutka zaproponowała pobyt u nas. 

W kieszeni Synkiewicza rozległa się jakaś tęskna nuta, coś jak pseudochóry paragregoriańskie, coś, czego Winkler nie znosił, a co Romą niemal rzucało o ścianę. Korzystając z tego, że Synkiewicz, przeprosiwszy wymownym spojrzeniem, wyjął telefon i burknął „Tak?”, Tomasz odwrócił się, wziął Iwę za rękę i pociągnął do stołu, gdzie perorował Malicki, a Roma słuchała z zainteresowaniem i uśmiechem na ustach.

W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Śmierć druga. Powieść kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Śmierć druga
Eugeniusz Dębski7
Okładka książki - Śmierć druga

Czasami dawni wrogowie okazują się najlepszymi sojusznikami. Gorzej, gdy działa to w druga stronę... We Wrocławiu zostają znalezione zwłoki dwudziestoletniego...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo
Recenzje miesiąca
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Spadek nieboszczyka
Iwona Mejza
Spadek nieboszczyka
Pokaż wszystkie recenzje