Opowiadaj dalej. "Arabska Żydówka"

Data: 2021-05-18 10:20:21 Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Marysia Salimi, pół-Polka, pół-Libijka po rozwodzie z saudyjskim milionerem staje przed trudnym wyborem - załamać się i żyć w cieniu dawnego luksusu czy wziąć sprawy we własne ręce i zawalczyć o swoją przyszłość. W poszukiwaniu odpowiedzi trafia do Polski, gdzie poznaje swą babkę, która odkrywa przed nią nieznany wątek rodzinnej historii.

Obrazek w treści

Wypełniając jej ostatnią wolę Marysia trafia do Izraela i Autonomii Palestyńskiej. Poznaje blaski i cienie tej części Bliskiego Wschodu, podąża tropem skrywanych tajemnic, trafia w niebezpieczne miejsca i poznaje kontrowersyjne postacie. Nieodmiennie jednak ciąży nad nią przeszłość. Udajmy się wraz z bohaterką w nowy, nieznany i arcyciekawy świat.

Do lektury książki Arabska Żydówka zaprasza Wydawnictwo Prószyński i S-ka oraz autorka - Tanya Valko. Tymczasem już dziś zachęcamy Was do przeczytania wywiadu z autorką, pierwszego i drugiego fragmentu powieści oraz ostatniego fragmentu książki:

Jakub i Marysia stają się nierozłączni. Całymi dniami włóczą się po Tel Awiwie, a Izraelczyk okazuje się najlepszym pod słońcem przewodnikiem i kompanem. Kobietę trochę nurtuje fakt, że nie musi on chodzić do pracy, ale tłumaczy to sobie tym, że może jest właścicielem firmy i ludzie odwalają za niego całą robotę. Może zleca im zadania zdalnie przez komputer lub telefon? Albo jemu ktoś zleca robotę? Przecież teraz tysiące freelancerów zarabia w ten sposób na chleb. Prawdopodobnie tamtego dnia miała dużo szczęścia, że w ogóle złapała go w agencji filmowej. W Tel Awiwie, oprócz szuku Karmel, gdzie bywa teraz codziennie, Marysi najbardziej podoba się stare ścisłe centrum z zachwycającym, pełnym historii i tajemnic Białym Miastem. Jakub opowiada jak najęty:

- Tel Awiw-Jafa to pełna nazwa naszej stolicy. Powstała jako zlepek tych dwóch miast, ale granica pomiędzy nimi jest w zasadzie niewidoczna. Sama nazwa „Tel Awiw”, wybrana wiek temu, dosłownie oznacza Wiosenne Wzgórze. To symbol odnowienia starożytnej żydowskiej ojczyzny w Ziemi Izraela. Przecież w każdym języku wiosna wiąże się z odrodzeniem, prawda? Jafa zaś oznacza piękno. Kiedyś na pewno – podśmiewa się z aktualnego zaniedbania arabskiej dzielnicy.

– Mnie Jafa też się spodoba – stwierdza Marysia.

– Z twoim nastawieniem i arabofilią zapewne. Daj mi skończyć opowiadać o tym, co masz aktualnie przed oczyma. – Mężczyzna bierze głębszy oddech i kontynuuje: – Wiesz, Tel Awiw założyli Żydzi, którzy mieli po dziurki w nosie ciasnoty i smrodu fekaliów arabskiej Jafy i pod koniec dziewiętnastego wieku wśród wydm wybudowali dwa niewielkie miasta: Newe Cedek i Newe Szalom. Ich ambicją stało się stworzenie dużej aglomeracji. Do swojego projektu zaprosili kilku urbanistów, którzy mieli wzorować się na angielskim mieście-ogrodzie. Najpierw budowali jednopiętrowe domy z piaskowca, z dachami z czerwonej dachówki w europejskim stylu, jednak ogromna liczba przybywających osadników spowodowała nieco chaotyczny rozwój. Wszystko nabrało sensu i uroku dopiero za burmistrza Meira Dizengoffa, gdy dwu- i trzypiętrowe budynki otoczyli zielonymi bulwarami i publicznymi parkami. By zadośćuczynić symbolice żydowskiej, nowa dzielnica – Newe Sza’anan – uzyskała kształt siedmioramiennej menory. W latach dwudziestych i trzydziestych dwudziestego wieku do Palestyny napłynęli liczni żydowscy architekci, którzy uciekali z hitlerowskich Niemiec. Przyczynili się oni do powstania liczącego ponad trzy tysiące budynków centrum Tel Awiwu, wzniesionego zgodnie z zasadami architektury szkoły Bauhaus. Wyobraź sobie, że do dziś zachowało się ponad pięć tysięcy budowli zaprojektowanych w tymże stylu.

– To właśnie te cudeńka! Takie stare i takie piękne! Proste, minimalistyczne i symetryczne, a jednocześnie funkcjonalne! – zachwyca się Marysia, obserwując eleganckie fasady i niezwykłe balkony. Żyjąc długie lata w Libii, nie miała do czynienia z tyloma historycznymi pamiątkami – z wyjątkiem antycznych Leptis Magna i Sabrata pochodzących z czasów rzymskich i paru zaniedbanych kamienic we włoskim stylu kolonialnym w centrum Trypolisu. Zaś na Bliskim Wschodzie zabudowa miast i miasteczek była początkowo byle jaka, w stylu koczowniczym i beduińskim, a potem – za grube petrodolary – hiperawangardowa. Obecne metropolie mają nie więcej jak trzydzieści lat. Co to za historia? Co za tradycja? Żadna! Ich jedyne zabytki to niby-pałace budowane z gliny i słomy przez szejków czy emirów, takie jak Deira w Rijadzie czy Madina Jumeira w Dubaju. – Opowiadaj dalej. Jeszcze! – prosi z zachwytem malującym się na twarzy.

Książkę Arabska Żydówka kupić można w popularnych księgarniach internetowych:

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Arabska Żydówka
Tanya Valko3
Okładka książki - Arabska Żydówka

Marysia Salimi, pół-Polka, pół-Libijka po rozwodzie z saudyjskim milionerem staje przed trudnym wyborem - załamać się i żyć w cieniu dawnego...

dodaj do biblioteczki
Recenzje miesiąca
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Tam, gdzie nie pada
Michael Sowa
Tam, gdzie nie pada
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Pokaż wszystkie recenzje