“Kto raz zakosztuje krwi, ten na zawsze pozostanie jej więźniem”
Potwór budzi się w weekend. Wychodzi na światło dzienne, przejmuje władze nad ciałem swego żywiciela i bestialsko morduje. Komisarz Błażej, naznaczony bolesną przeszłością, skrywający niebezpieczną tajemnicę, staje w szranki z mordercą.
Autor ożywia bestię i każe nam się jej przyglądać. Czujemy jej stęchły oddech, rodzące się w niej żądze mordu palą nam skórę, przeraża nas jej potęga i jej bezkarność. Z każdą stroną narasta też nasza ciekawość, która każe szukać źródeł zepsucia potwora. Mięśnie się nam spinają i rozchodzą cierpnącym napięciem po ciele. Dobrze wiemy, że obcujemy z mrocznym, bezlitosnym, niepowstrzymanym ZŁEM.
Mocną i intrygującą postacią jest również Błażej. Mężczyzna, którego oszukano, który przeżył ogromną tragedię, który sięgnął dna. Jego karty nie są czyste, jego życie nie jest klarowne. Pewne wątpliwości wzbudza Malwina, która jest zbyt idealna. Ma ona jednak ciekawą przeszłość i być może niezbyt szczere intencje (ale to już są moje podejrzenia).
Szalenie dobrze czyta się ten kryminał. Jest ogień, jest akcja, jest napięcie. Obecne są również, tak bardzo lubiane przez miłośników tego typu książek, mrok, niepokój i niewiadoma.
„Alter” to początek nowego cyklu. Będę go pilnie śledzić zaintrygowana postaciami oraz żądna kolejnych wciągających kryminalnych zagadek.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
W JEDNEJ CHWILI WSZYSCY CIĘ KOCHAJĄ. W DRUGIEJ CHCĄ CIĘ ROZERWAĆ NA STRZĘPY. Z okazji nadchodzących wakacji licealistka Edyta Grońska ściąga znajomych...
Warszawski licealista Maks Hajder w trakcie rodzinnej kłótni wpada w szał i atakuje nożem domowników. Jego rodzice giną na miejscu, a młodszy brat w stanie...
Gdy myślę o ostatnich godzinach, w głowie mam czarną dziurę. Zupełnie jakby mój mózg postanowił oszczędzić mi brutalnych szczegółów. Zdążyłem już zauważyć, że pamięć urywa mi się dokładnie przed północą. Schemat powtarza się co tydzień, a ja nie mogę zrobić nic, by jakoś temu zapobiec.
Więcej