„Basior” nie bierze jeńców. To bardzo mroczny, krwawy i brutalny kryminał. Liczne wątki przeplatają się ze sobą w błyskawicznym tempie tworząc bardzo dynamiczną i lekko zawiłą fabułę. Ilość negatywnych emocji zalewa nas po samo gardło, dusząc swą intensywnością i gwałtownością.
Przestępcy są wyjątkowo wynaturzeni. Ofiary często nie są świadome czekającego ich losu. Wpadają beztrosko w łapy swych oprawców. Oszołomione i nie wierzące w to, że umrą, zastygają w osłupieniu. Często są o wiele słabsze od swych katów, niewinne, pozbawione pomocy, nieskażone jeszcze brudem tego świata. Śmierć nie jest jedynym narzędziem odebrania im życia.
Obserwowanie czającego się mordercy i ignorancji zbliżającej się do niego ofiary spina mięśnie, mrozi krew, wywołuje lodowate dreszcze wzdłuż kręgosłupa. Autor do perfekcji opanowała sztukę budowania bolesnego wręcz napięcia. Adrenalina obok wyjątkowej brutalności to jego podstawowy narzędzia tworzenia fabuły.
Obraz ten nieco łagodzą niektóre postaci. Michał, który czule opiekuję się małym Piotrusiem i szuka miłości. Sikora, która tapla się każdego dnia w brudzie tego świata, ale wie, że w domu ktoś na niego czeka i to dlatego stara się aby ten świat był lepszy. Ania, która stara się dotrzyma kroku Sikorze, ale na jej determinacji pojawiają się już pierwsze pęknięcia.
„Basior” to bolesna, uwierająca, momentami przytłaczająca swym ciężarem, ale też niezwykle wciągająca, dynamiczna i diabelnie dobra książka.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
Wszystko jest możliwe, gdy do politycznego świata bez żadnego trybu wkracza... wybrany!Szeregowy polityk - Marek Szczucki - zostaje postawiony pod ścianą...
W świecie przesiąkniętym przemocą, ktoś postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...Podczas kolonii w Karpaczu, dziesięcioletni chłopiec ginie...