POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Batman: Pełnia to pozycja, która od pierwszych stron jasno pokazuje, że nie jest to kolejna sztampowa superbohaterska opowieść z Mrocznym Rycerzem na pierwszym planie. To bowiem historia zanurzona w horrorze, mitologii i egzystencjalnym niepokoju, w której Batman zostaje brutalnie wyrwany ze swojej strefy komfortu.
Istotną częścią fabuły komiksu jest pojawienie się w Gotham naprawdę poważnego zagrożenia. Do miasta przybywa bowiem Christian Talbot, weteran wojenny, który ucieka przed własnym przeznaczeniem i krwawą naturą, naznaczony klątwą wilkołaka. Jego obecność szybko eskaluje krwawe wydarzenia, które zwracają uwagę Mrocznego Rycerza. Ich pierwsze starcie nie idzie po myśli Batmana, który je przegrywa i zostaje zakażony likantropią.
Scenarzysta Rodney Barnes w swoim dziele bardzo świadomie kontrastuje dwie zupełnie różne filozofie. Z jednej strony mamy znany racjonalizm Batmana z drugiej zaś pojawia się tu świat magii, demonów i potworów prosto z koszmarów. Ta różnica i rozwijający się konflikt światopoglądowy są naprawdę dużym atutem albumu i potrafią one mocno przykuć uwagę czytelnika.
Narracja prowadzona jest wielowątkowo. Widzimy perspektywę Batmana, ale również wilkołaka, Constantine’a, Alfreda czy Kirka Langstroma. Zabieg ten pogłębia świat przedstawiony, choć jednocześnie bywa czasem problematyczny. Momentami Barnes poświęca bowiem zbyt dużo uwagi bohaterom drugoplanowym, kosztem centralnego konfliktu, co ma również wpływ na tempo historii.
Siłą napędową Batman: Pełnia są zaś dość rozbudowane jak na taką krótką mini serię interakcje między postaciami. Barnes udanie wprowadza do opowieści kilka mniej lub bardziej znanych postaci z DC i sprawnie łączy jest Batmanem. Najlepiej widać to na przykładzie jego relacji z Zatanną. Czuć między nimi chemię, dawną bliskość, ale też smutek wynikający z odmiennych ścieżek życiowych. Dobrze wypada także Constantine, ze swoim cynizmem, sarkazmem i moralnym relatywizmem.
Jeżeli zaś chodzi o postać samego wilkołaka, to pełni on tu pewną rolę symboliczną. Nie jest on zwykłym klasycznym potworem, a stanowi metaforę utraty kontroli nad samym sobą oraz winy i odpowiedzialności za czyny popełnione pod wpływem pewnej „siły”. Batman, który przez całe życie budował swoją tożsamość na samodyscyplinie, zostaje skonfrontowany z czymś, czego nie da się zaplanować ani opanować wolą....
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2025-12-10
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 160
Tytuł oryginału: Batman: Full Moon
Dodał/a opinię:
PopKulturowyKoci
Tom drugi ,,Ery dinozaurów" z serii ,,Nauka z komiksem" dla dzieci w wieku 8-12 lat. Zakres tematów został opracowany we współpracy z multidyscyplinarnym...
"Wesoły pociąg, a w każdym wagonie inne zwierzątko. Tacy bohaterowie gwarantują udaną zabawę i naukę angielskiego. Na każdej rozkładówce dzieci znajdą...