Trylogię o Szackim czytałam dawno temu, zachwycając się każdym kolejnym tomem i żałując przy trzecim, że to już koniec.
Długo zwlekałam z czytaniem niekryminalnych powieści Miłoszewskiego. Lubię literaturę przygodową, awanturniczą, lubię czasy wojenne w tle, tajemnice ze świata sztuki też chętnie zgłębiam (patrz powieści Macieja Siembiedy – wielbię!). Niestety tym razem nie zaiskrzyło. Tzn. zaiskrzyło, ale tylko na początku. Autor mnie zaintrygował, zaciekawił, sprawił, że zaczęłam szperać w internecie, szukać obrazów, malarzy, miejsc. Im dalej tym nudniej, mniej ciekawie, nieprawdopodobnie i nieśmiesznie. Za dużo sensacji, służb, agentów i tajemnic odgadywanych przypadkiem. Kompletnie nie przemawia do mnie ten rodzaj poczucia humoru, nie śmieszy, a wywołuje poczucie zażenowania. Choć lubię powieści przygodowe, tym razem jestem na nie.
Czekam z niecierpliwością na kryminał Autora.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2013-06-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 492
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska
25 listopada 2013 r. prokurator Teodor Szacki zostaje wezwany do zrujnowanego bunkra koło poniemieckiego szpitala miejskiego w Olsztynie. W czasie robót...
Góry Żmijowe to opowieść o przygodach nastoletnich bohaterów z dwóch krain objętych władaniem Starej Magii, oddzielonych górami...