“Posłuszeństwo ma swój czas i kiedyś się kończy, a ślepa wiara odzyskuje wzrok”.
Anastazja Cichosz od zawsze była spragniona wiedzy. Powrót do rodzinnego domu po latach nauki wiąże się jednak z ogromnym niepokojem i bolesną konfrontacją z tym, co przez długi czas próbowała pozostawić za sobą. W domu czekają na nią przemocowy ojciec, schorowana matka oraz rodzeństwo dorastające w cieniu biedy i zaniedbania. Młoda kobieta, pełna marzeń o niezależności i lepszym życiu, podejmuje pracę w żeńskim progimnazjum. Na tle jej osobistych przeżyć narasta jednak coś większego. Podlasie ogarnia niepokój związany z rewolucją 1905 roku, coraz częstsze stają się robotnicze protesty, strajki i bunt przeciwko carskiej władzy. To właśnie wtedy na drodze Anastazji pojawia się inżynier Krzysztof Wilczyło, który wciąga ją w działalność socjalistów związanych z PPS-em.
To moje pierwsze, a zarazem bardzo udane spotkanie z twórczością Agnieszki Panasiuk. Powieść napisana z wyczuciem, wnikliwością i ogromną dbałością o emocje bohaterów. Akcja toczy się spokojnym, naturalnym rytmem. Fabuła stopniowo wciąga i budzi coraz większe zainteresowanie, ukazując życie ludzi pod zaborem rosyjskim, skomplikowane relacje międzyludzkie oraz dramaty codzienności. Styl autorki jest lekki, naturalny i przyjemny w odbiorze. Widać ogrom pracy włożonej w oddanie realiów epoki. Atutem powieści są bohaterowie, autentyczni, nieidealni, pełni sprzeczności. Popełniają błędy, gubią się i próbują odnaleźć własną drogę w świecie, który nie daje im wielu możliwości. Anastazja od pierwszych stron wzbudziła moją sympatię. To młoda kobieta, która mimo strachu i niepewności próbuje zawalczyć o własne życie i niezależność. Ma w sobie upór, wrażliwość i ogromne pragnienie wyrwania się z rzeczywistości, która od dawna ją przytłacza. Chce zdobywać wiedzę i być niezależna finansowo, choć w tamtych
„Anastazja”, pierwszy tom cyklu „Burza na Podlasiu”, wprowadza czytelnika w świat pełen napięć, trudnych wyborów i silnych emocji, gdzie miłość splata się z lękiem, a walka o wolność wymaga ogromnej odwagi. Pojawiają się również rodzinne sekrety, które mogą na zawsze odmienić życie bohaterów, zwłaszcza młodszej siostry Anastazji próbującej odkryć prawdę o swoim pochodzeniu.
Wrażenie zrobił na mnie klimat tej opowieści. Podlasie początku XX wieku zostało ukazane niezwykle sugestywnie i z dużą dbałością o szczegóły. Czuć ciężar tamtych czasów, rosyjskie represje, zakaz używania języka polskiego, strach, społeczne napięcia i codzienną walkę o przetrwanie. Narastające bunty, robotnicze protesty i pragnienie wolności sprawiają, że życie bohaterów zaczyna toczyć się w cieniu politycznych zmian. Ludzie żyją w biedzie, chorują i próbują odnaleźć się w rzeczywistości, która odbiera im poczucie godności oraz wolności.
Pojawienie się Krzysztofa Wilczyły wywraca życie Anastazji do góry nogami i wciąga ją w działalność ludzi walczących przeciwko carskiemu systemowi. Dziewczyna staje pomiędzy rozsądkiem a tym, co podpowiada jej serce. Z jednej strony bezpieczeństwo i posłuszeństwo wobec narzuconych zasad, z drugiej pragnienie wolności oraz potrzeba walki o siebie i własny kraj.
Nie jest to łatwa lektura. Momentami boli, szczególnie wtedy, gdy pojawia się temat przemocy domowej, bezsilności czy życia podporządkowanego cudzej woli. Przede wszystkim jednak jest to jednak opowieść o człowieku, o zagubieniu, pragnieniu wolności, rodzinnych ranach i uczuciach, które potrafią odmienić całe życie. To również historia o kobiecej sile, o odwadze rodzącej się po cichu, o walce z przeszłością.
Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Anastazji i Krzysztofa. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 272
Dodał/a opinię:
Wiesława Biegańska
Zamożna ziemianka, Joanna Wierzbicka, jest niespełnioną uczuciowo kobietą. Ukochany wybrał inną. Joanna, rzucając się w wir pracy, wybiera samotną drogę...
Zuzanna - przebojowa architektka - mieszka samotnie w Warszawie i korzysta z uroków miejskiego życia. Praca w biurze projektowym to spełnienie jej marzeń...