Przychodzę do was z książką, w której zaznaczyłam tak wiele cytatów, że najchętniej wypisałabym tutaj je wszystkie. Niektóre wzruszające, niektóre bardzo refleksyjne, a jeszcze inne bardzo zabawne. Taka jest właśnie ta książka. 479 stron pięknej, ciepłej, ale i zabawnej życiowej historii przynoszącej cały wachlarz emocji. Wszystko to podane w sposób lekki i przyjemny. Dawkowałam sobie te historię po kawałeczku. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Główna bohaterka powieści to 35-letnia Maria Rosa. Już na pierwszej stronie powieści autorka zrzuca na nią emocjonalną bombę. Pewnego zwykłego poranka, jej mąż i ojciec jej dziecka- Michał, oznajmia, że odchodzi. Szybko okazuje się, że Marysia zostaje praktycznie z niczym. Mąż zabrał z domu wartościowe rzeczy, wyczyścił ich konto, a pozostawił w prezencie ogromny dług. Maria jest bliska załamania, ale do akcji wkracza zespół wsparcia, który nie zamierza dopuścić do jej upadku. W jego skład wchodzą rodzice Marysi, małżeństwo ognia z wodą. Wspierający, ale nie rozczulający się zbytnio nad dziewczyną. Jak trzeba to przygarną, zaopiekują się wnuczką, dadzą możliwość zarobku. Nieoceniona jest również pomoc przyjaciółek Marysi - Ady i Kaśki. Nakarmią, napoją kawą lub...winem, a jak trzeba to do nocy będą tworzyć sztuczne chmury. I na koniec postać, którą najchętniej z kart książki przeniosłabym do swojego życia - cudownie ciepła, pluszowa babcia Irenka. Wspiera tak, jak potrafią to robić tylko babcie. Bez krytyki, wtrącania się, zawsze jednak w gotowości. Z taką ekipą u boku, nowy początek, choć przerażający, jest o wiele łatwiejszy. Ta historia otula, rozlewa po sercu przyjemne ciepło dając nadzieję, że nie każdy koniec jest porażką, a za życiowym zakrętem możemy spotkać coś pięknego i zaskakującego
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 480
Dodał/a opinię:
Ilona Mikulska
Podobno rozwiązaniem wszelkich problemów jest pokochanie siebie. No tak, ale jak to zrobić, gdy nawet nie wiesz, czy siebie znasz i lubisz? Czy możesz...
Houston, mamy problem! My, kobiety, mamy problem ze strachem. O tyle poważny, że hamuje nas nie tylko przed realizacją szalonych marzeń, ale i przed...