"Czarna kropla" od Leonory Nattrass to pierwszy tom serii powieści historycznej z wątkiem kryminalnym, pełen spisków, intryg politycznych i tajemnic, które trzymają czytelnika w ciągłej niepewności i swego rodzaju napięciu.
Historia wciąga nas do Anglii z roku 1794, gdzie na ulicach Londynu słychać plotki o rewolucji, a sama Anglia żyje w konflikcie z Francją. Poznajemy tu Laurence'a Jago, urzędnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, który przypadkowo zostaje wepchnięty do szpiegowskiego świata i robi wszystko, by nie zostać zdemaskowanym. Dodatkowo Jago jest coraz bardziej uzależniony od środka na uspokojenie o nazwie Black Drop, czyli Czarnej Kropli, który niejako pomaga mu walczyć z własnymi demonami. Nasz bohater następnie odkrywa ciało swojego przyjaciela, który zostaje obarczony winą o przeciek treści poufnego listu, mogącego zniszczyć brytyjskie armie. Jago pewny niewinności swojego kolegi, chce udowodnić swoją rację, ale jak to zrobić samemu mając wiele sekretów za uszami?
Powiem szczerze, że rzadko sięgam po powieści historyczne, ale bardzo chciałam spróbować odnaleźć się w tym gatunku i podobało mi się, choć nie było do końca dla mnie idealnie. Historia Leonory klimatem bardzo przypominała mi Sherlocka Holmesa a nawet film "Oficer i szpieg" o Alfredzie Dreyfusie, który został niesłusznie oskarżony o zdradę stanu. Bardzo fajnie czytało się historię autorki i łatwo było wyobrazić sobie otoczenie, mimo że opisów jako takich było jak dla mnie za mało. Stylistyka jaką Leonora operuje w swojej historii jest bardzo przyjemna, zrozumiała i lekka, i fajnie wplata swoją wyobraźnię w realia historyczne. Dodatkowo jest to tak jakby spowiedź głównego bohatera pisana w pierwszej osobie. Większość postaci jakie tutaj poznajemy były prawdziwe, choć nie wszystkie relacje - o czym dowiadujemy się w notce od autorki - między postaciami były zgodne z jej researchem, a były jej inwencją na potrzeby wydobycia z historii czegoś ciekawego. Mam wrażenie też, że wątki jakie się tu pojawiały były ucinane zbyt szybko, dając wrażenie filmowych kadrów, tzn zanim zdążyłam wczuć się w daną scenę, ona nagle się zmieniała. Były to naprawdę fajne momenty jak np. spotkanie Jago z anatomistą czy pojedynek lub proces, a te przeskoki utrudniały mi wciągnięcie się jeszcze bardziej w to, co się dzieje i nadawały lekkiego chaosu w odbiorze. Niemniej była to bardzo ciekawa przygoda, poprowadzona w interesujący sposób, a ogrom postaci historycznych czy wątków zrobił na mnie pozytywne wrażenie i ciekawa jestem co wydarzy się w kolejnym tomie. [recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Nemezis - dziękuję!]
Wydawnictwo: Nemezis
Data wydania: 2025-06-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 374
Tytuł oryginału: Black Drop
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Marta Szelichowska
Dodał/a opinię:
literaryalessa